Kiedyś zastanawiałem się nad badaniem tego co zdaje by byłoby tu odpowiednikiem "wieku duszy" i doszedłem do wniosku że współczynnik ten byłby równie zmienny co ERD - w związku z tym że w każdej chwili można zmienić intencje, np. natrafiając na ciężką przeszkodę/obciążenie z przeszłości, albo przez pójście w jakimś kierunku pod wpływem zaślepienia (np. wobec jakiegoś nauczyciela) i w ten sposób zamykając sobie rozwój na kilka, kilkanaście czy kilkaset wcieleń. No i z mojego doświadczenia tak się dzieje często. Choć najbardziej przejawia się to u osób z pochodzenia aniołów (można by im przypisać, że to z tego że ich dojrzałość "stała" jest jeszcze zbyt niska, ale jak wytłumaczyć to, że jedne z nich oświecają się w bardzo krótkim czasie, choć nie wyróżniają się niczym w zasadzie od innych poza pełniejszym zdecydowaniem? a takie mam doświadczenia z przeszłości), jeśli chodzi np. o ludzi, to najczęściej ich rozwój jest bardziej stabilny a przydarza im się to pod wpływem przyjęcia choćby nauk z niewłaściwymi poglądami - dzieje się to z braku wyrobionej świadomości rozróżniającej. Anioły pod tym względem mają trochę lepiej, bo już żyły długi czas w wysokich energiach - tak jak ludzie muszą uczyć się od zera, tak one pewne rzeczy, aspekty świadomości, odnawiają.
Ja bym erd nie upraszczał do samego realizowania planu WJ przez osobowość. Na pewno pokazuje też to ten współczynnik, ale nie tylko. Nie pokazuje jakiejś "stałej" wzrostu rozwoju duchowego, ale mam też wrażenie że inne współczynniki też jej nie pokazują.
W przypadku kryterium oceny jakiegoś nauczyciela można by wziąć - pozytywny wpływ samych treści jakie prezentuje, pozytywny wpływ energetyczny, brak rozbudzania w adeptach negatywnych intencji/zaślepień (nauczyciele z tymi ostatnimi mnie akurat drażnią).