No więc to było tak - trochę się nakręcałem przeciw "władcom New World Order" i jeszcze paru rzeczom, pamiętam, że pogarszało mi to samopoczucie i musiałem afirmacjami się poprawiać. Ale potem i tak się znów nakręcałem walkami w umyśle.
Potem dostałem czegoś w rodzaju ataku - jakby zatrucia pokarmowego/silnej alergii pokarmowej albo nerwicy. Nie wiedziałem ale miałem nieciekawe reakcje - kołatanie serca, duszności, zawroty głowy. Czułem jakby mi się energetyka rozpadała. Toczyłem dość regularną walkę z wykorzystaniem pozytywnego myśleniao to, żeby się poskładać do kupy. ALe to i tak wracało choć coraz słabsze (jednak ciągle niepokoiło).
teraz przyszła analizka od Ani Atras
"Wygląda u ciebie to tak. W ostatnim czasie musiałeś doznać jakiegoś silnego zdenerowania na kogoś, ktoś cię zywczajnie zdenerował, ale to do takiego stopnia, że uruchomiła się u ciebie zdolność niszczenia. Niektórzy mistrzowie, dawniej potrafili energią własnej mocy zabić lub doprowadzić do pomieszania energii u innych, a nawet doprowadzić do szaleństwa.
Nie wiem, jakie noosisz dośwaidczenia karmiczne w tej kwestii, ale twoja reakcja była ciekawa, bo chcąc się powstrzymać, skierowałes tę energię w siebie samego. Uruchomiłeś wzorce autodestrukcji i krazy ta energia teraz w tobie, wciele, szalejąc po czakramach.
wzorce autodestrukcyjne działają u ciebie w 43%, to obudziło pamięć kilku wcieleń i płyna na tej linie energie wmacniajace od twoich uczniów. podsyłają energie demoniczne, które mają nakłaniać cię do wytwarzania większej mocy, ale im większą moc się w tobie wzmaga, tym silniej szkodzisz sobie. Masz 89% wpływ astralny z obszary magii(własnych wspomnień i parktyk). Jeśli tego nie uzdrowisz, możesz siebie zniszczyć doprowadzić nawet do własnej śmierci. "
no teraz by pasowało to poodkręcać :-P na tyle na ile to prawdziwe, co napisała Ania. Ale i tak jestem jej fanem :-)