Ja też stawiam na zwyczajną, ludzką głupotę, ale nie wykluczam niczego

Mnie to się nie chce nawet czytać podobnych artykułów, bo z doświadczenia wiem, że większość informacji to zwyczajny bełkot.
No i to faktycznie usypia tylko ludzką czujność i gdy - jak pisze Clint - "zaczyna mieć miejsce tego typu zjawisko jak pojawienie się niekorzystnych przepisów, to przez wrzeszczących świrów obraz sytuacji zostaje rozmyty, zniżony do rangi absurdu i bajdurzenia".
A tymczasem rząd naprawdę naprawdę chce nas "nabić w butelkę" (to akurat wiem nie od dziś :p).
Tutaj artykuł rzucający nieco więcej światła na kwestię, którą poruszył Leszek (akurat dziś wpadło mi to w oko):
http://wpolityce.pl/wydarzenia/29965-stefczykinfo-wielka-akcja-artystow-street-artu-i-ekologow-przeciw-korporacjom-gmo-i-prezydenckiemu-projektowi-ustawy"Lena Huppert wskazuje również na niezwykle kontrowersyjny prezydencki projekt ustawy o nasiennictwie, który właśnie trafił do Sejmu, a który uderza w polskie rolnictwo.
Ten projekt zawiera fatalne dla nas zapisy, w myśl których oddajemy 90% zasiewów rolnych w naszym kraju w obce, czyli korporacyjne ręce i to jest dramat - to one będą decydowały o tym, co będziemy produkowali i jedli - nawet będą mogli nas zagłodzić.
Co więcej, jak dodaje ekolog, prezydencki projekt przewiduje - co jest szczególnie bulwersujące - kary za zasiewanie więcej niż 10% areału polskimi nasionami i zastanawia się, jak udało się korporacyjnym lobbies uzyskać tak daleko idący po ich myśli zapis w ustawie.
I nawet jeśli uzyskamy "wymarzony" zakaz upraw GMO, to nasiona, z których będą korzystali polscy rolnicy nie będą nasze - to będą nasiona produkowane przez obce koncerny - już teraz ponad 80% stacji nasiennych nie należy do Polski.
Dlatego ekolodzy domagają się wprowadzenia zmian do prezydenckiego projektu m.in. poprzez doprecyzowania pojęcia "obrotu" nasionami z wykluczeniem obrotu na tzw. "własny użytek" (co może być furtką dla sprowadzania nasion GMO) oraz nieograniczonego dostępu do polskich, tradycyjnych nasion.
Zdaniem ekologów, zagraniczne korporacje, za wszelką cenę dążą do opanowania rynku, by czerpać z niego nieograniczone korzyści finansowe, rujnując środowisko naturalne, gospodarkę i zdrowie mieszkańców."