W Polsce popularna była i jeszcze jest metoda wychowawcza pod hasłem "dzieci i ryby głosu nie mają", "ty to sobie możesz chcieć", "ja wiem lepiej", "nie bo nie", "nie bo ja tak powiedziałam/powiedziałem", "dam ci zaraz powód do płaczu". Można by te jakże "budujące" cytaty mnożyć jeszcze.
Konsekwencje takiego traktowania dziecka są takie, że uczy się, że dla otoczenia jego potrzeby i uczucia nie są ważne.
Z czasem dziecko nie mogąc zaspokoić swoich potrzeb, a będąc przymuszane do liczenia się z tym czego chce otoczenie uczy się lekceważyć swoje potrzeby i uczucia. Stają się one dla niego nie ważne. Ważne jest to czego chce otoczenie, bo to otoczenie decyduje w jakim stopniu i w jaki sposób zostaną zaspokojone potrzeby dziecka.
Antidotum:
Afirmacje:
Jestem ważna/ważny dla siebie.
Kocham, lubię, szanuję i doceniam siebie.
Jestem uczciwy, niewinny i w porządku, kiedy moje życie i moje dobro są najważniejsze dla mnie.
Moje życie i to czego pragnę jest ważne.
Moje życie, potrzeby i cele są dla mnie ważne.
Sama/Sam wiem czego chcę i realizuję to bez oglądania się na innych.
itp.
Pomocne metody:
The Work na przekonania dot. np. spełniania oczekiwań innych, podporządkowywania się innym, oddawania podejmowania decyzji za nas innym osobom, szukania akceptacji innych itp.
EFT na emocje związane z tematem.
Regresing, gdy te 2 metody okażą się za słabe - zwłaszcza w przypadku wspomnień z wczesnego dzieciństwa, gdy nie były zaspakajane potrzeby z okresu niemowlęctwa oraz intencje przeniesione na to z poprzednich wcieleń.
Wybaczanie.