Autor Wątek: Kolory i ich znaczenie  (Przeczytany 4453 razy)

Tom

  • Wiadomości: 255
  • Płeć: Mężczyzna
  • Status: Poszukujący
[#]   « 2013-03-30, 01:09:02 »
no i znowu odgrzewam stary temat ;)....

Warto pamiętać, że każdy kolor ma swoje korzystne i niekorzystne oddziaływanie
Nawet jak jest ładnym kolorem prosto z tęczy :)
Danego koloru można mieć za mało, albo za dużo i to ma swoje skutki.
Z tym, że warto jeszcze pamiętać, że nadmiar lub niedobór koloru w jednym ciele subtelnym, może nie mieć związku z poziomem tego koloru w innym ciele subtelnym i nie wpływać na inne ciało subtelne.

Czerwony w ciele eterycznym…
Jeśli jest go za mało, człowiek odczuwa fizyczne zmęczenie, a jeśli jest go za dużo, to człowiek jest nabuzowany jak po kawie
Sam to kiedyś na sobie sprawdzałem „odkręcając” sobie wahadłem czerwony kolor albo „dokręcając” ponad normę. Ciekawy efekt był w momencie kiedy po dodaniu sobie koloru poczułem się jakbym właśnie wypił mocną kawę (nadmiar energii, ciśnienie w głowie itp.), a po ściągnięciu nadmiaru czerwonego i przywróceniu go do normy dosłownie w kilka minut objawy ustąpiły i poczułem się normalnie.
Gdy ktoś jest przepracowany, ma za niskie ciśnienie, albo jest mu chłodno, to bardzo prawdopodobne, że chętnie sięgnie po np. czerwony sweter, bluzkę itp. (kobiety mają tutaj oczywiście łatwiej :) i więcej „ubiorowych” możliwości :)

Rozpatrując znacznie kolorów i ich wpływ na człowieka trzeba wziąć pod uwagę:
- jaki to jest kolor (ale odkryłem ;)))
- o jakim ciele subtelnym mówimy
- ilość koloru w porównaniu do normy 100% (za dużo, czy za mało?)
- jakiego rodzaju informacją jest ten kolor nasycony (szczególnie przy nadmiarze)
- relację z innymi kolorami

Na przykład:
- za mało zielonego i za mało różowego w ciele astralnym może świadczyć o depresji
- czerwony dużo na plus w ciele eterycznym z jednoczesnym nadmiarem indygo u rocznego dziecka interesujący efekt: dziecko nie zaśnie i spokojnie czuwa o … 23.00 :))

Felicite

  • Gość
[#]   « 2012-01-20, 22:12:21 »
Sylvia,
"Jednak wg mnie lepiej pójść o te kilka poziomów dalej, gdy zna się odpowiednie techniki i bardziej opierać się na wewnętrznej ochronie płynącej na zewnątrz."

Też tak myślę :)

Laka

  • Wiadomości: 2 310
  • Płeć: Kobieta
    • BlueFaerie
  • Andżelika Sobczak, sesje regresingu, wypalanie węzłów karmicznych, masaże Lomi Lomi
  • Status: Uzdrowiciel
[#]   « 2012-01-17, 23:55:09 »
Sylvia

Dzięki, zwrocilas mi na to uwage. Faktycznie jak z czegosc czasem wychodzilam juz, to rozne osoby presjowaly, to obciazalo. Zanizalo tez samoocene,"podcinalo skrzydelka", by wyjsc z tej resztki, ktora pozostala.

Sylvia

  • Wiadomości: 2 128
  • Płeć: Kobieta
    • www.sylwiawolf.com
  • Sylwia A. Tender Wolf - terapeuta, trener EFT, Instruktor Theta Healing, Regreser, Matryca Energetyczna, Bars, więcej www.sylwiawolf.com Artykuły: http://www.ezosfera.pl/sylwiawolf/artykuly
  • Status: Ekspert
[#]   « 2012-01-17, 21:33:30 »
Clint
Nie wszystko białe w energiach to "biały" astral. Chociaż jak oczyszczałam się z obciążeń biało astralnych, to prawie każde białe mnie odrzucało. Z perspektywy wiem, że na wszelki wypadek tak się działo;)
I to było ok i korzystne, bo więcej pożytku, niż straty wtedy powodowało.

Felicite
Jeśli chodzi o ubranie, to jest to indywidualna sprawa jaki kolor zabezpiecza i często zależy od karmicznych skojarzeń podświadomości i od wiary w moc jakiegoś koloru. Można sobie zakodować np. pomarańczowy jako ochronny i będzie skutecznie chronił w jakimś zakresie.
Jednak wg mnie lepiej pójść o te kilka poziomów dalej, gdy zna się odpowiednie techniki i bardziej opierać się na wewnętrznej ochronie płynącej na zewnątrz.

Laka
Niestety presje, że coś tam w tobie, to "biały" astral, potrafią w niego doinicjować, odnowić, czy powiększyć (nadmuchać wzorzec) i namącić. I o to m.in. w nim chodzi, żeby odwracać uwagę od sedna.

"Na prawdę jest taki efekt, że nieżyczliwe osoby trzymają się z daleka:)?"

Naprawdę:)
Chyba, że jeszcze ma się z nimi do oczyszczenia indywidualną karmę. Chociaż przy uzdrowionej ochronie, nie ma takich strasznych wywalanek, tylko może być coś mniej przyjaznego, ale przestrzeń na oczyszczanie jest spokojniejsza i konstruktywna, a nie duży sabotaż świadomości i upadek energetyczny z powodu ataków, czy presji. 
« Ostatnia zmiana: 2012-01-17, 21:40:17 wysłana przez Sylvia »

Laka

  • Wiadomości: 2 310
  • Płeć: Kobieta
    • BlueFaerie
  • Andżelika Sobczak, sesje regresingu, wypalanie węzłów karmicznych, masaże Lomi Lomi
  • Status: Uzdrowiciel
[#]   « 2012-01-17, 11:24:04 »
Clint

:)

NO ja ostatnio zaczelam intensywnie przepracowywac temat przyjemnosci, widze ze jest to bardzo obciazajacy temat, przynajmniej w moim przypadku;)
I zlozony. Chodzi o przyjemnosc w niemal kazdej dziedzinie, jesli nie ma zgodny ps, to nici z fajnych kreacji. Ta blokada po calosci.
Odreagowywanie bycia ofiara, poczucia winy, zagrozenia, niskiej samooceny nie jest przyjemne, ale na pewno bardzo sie poprawi, gdy to juz puszcze:)
Duzo z tego dotyczy seksu, ciala, materii, zwiazkow, Boga i powrotu.

Lucjan

  • Wiadomości: 613
  • Płeć: Mężczyzna
  • Status: Obserwator
[#]   « 2012-01-17, 09:31:34 »
Rzeczywiście działa. Kiedyś na przykład, kiedy w ogóle nie miałem przepracowanego bezpieczeństwa, dostawałem cięgi w szkole od silniejszych, a poza szkołą przyczepiali się podobni z tekstem : - daj na papierosa itp. Szczytem było, jak w czasach podstawówki, zostaliśmy z kumplem napadnięci, kiedy wracaliśmy z giełdy komputerowej w Katowicach. Straciłem pieniądze, które dzień wcześniej otrzymałem na urodziny, jedynie co ocalało, to dyskietki, które wtedy kupiłem.
Jednak od czasu, kiedy moje bezpieczeństwo się poprawiło, tego typu sytuacje się nie pojawiają z pewnymi bardzo rzadkimi wyjątkami. Jednak jeśli już taki wyjątek się pojawi, to pomimo iż wagon był pełen kiboli piłkarskich, to włos mi z głowy nie spadł a na stacji, gdzie wysiadaliśmy, byli sokiści z psami, którzy pilnowali bezpieczeństwa.
Jednak należy pamiętać, że to też nie działa na zasadzie: "Wszystko mogę i nic mi nie grozi" - czyli np. złudne poczucie bezpieczeństwa pijanych kierowców.
Tylko czasem trudno rozpoznać tę granicę(co jeszcze można a co nie), choć jak na razie mnie się ta sztuka udaje ;-)
A z takich ciekawostek: to kiedy widzę jakąś "podejrzaną" grupkę na ulicy, przeważnie przechodzę na drugą stronę, a jeśli nie przechodzę, to rozszerzam i umacniam swoją aurę i idę pewny siebie - no i zawsze mam spokój, z reguły przechodzę "niezauważony".

Clint

  • Moderator
  • Wiadomości: 2 541
  • Płeć: Mężczyzna
    • Boski Spokój
  • Łukasz Kubiak - https://boski-spokoj.pl/
  • Status: Uzdrowiciel
[#]   « 2012-01-16, 23:32:17 »
"Na prawdę jest taki efekt, że nieżyczliwe osoby trzymają się z daleka:)?
Ja az nie dowierzam, pracuję nad bezpieczenstwem i zastanawiam się wlasnie jak dziala Boska ochrona, na jakiej zasadzie."
Działa na takiej zasadzie, że takie osoby po prostu skierowują swoją nieżyczliwość gdzie indziej lub też gdy koniecznie już chcą do Ciebie - to po prostu do Ciebie nie dociera - widzisz że mają jakiś problem, ale nie bardzo Cię to obchodzi, nie rusza to Tobą i nie widzisz nawet najmniejszego sensu w poświęcaniu temu uwagi.

Ja tam mam jeszcze różne opory i ograniczenia w relacjach z ludźmi, ale jedno muszę przyznać - ze stanu gdzie większość ludzi wydawała mi się nieprzyjemnie nastawiona do mnie (złośliwości, nabijanie się ze mnie, kompletne olewanie, dawanie do zrozumienia że odstaje, itp.) doszedłem do momentu, gdzie takie zachowania gdzieś kompletnie zanikły (nie mogę sobie przypomnieć kiedy ostatni raz spotkało mnie coś tak niemiłego od innych, nie licząc ojca, ale to inna historia). Ludzie zaczęli wręcz być przyjaźni, życzliwi i pomocni - od czasu do czasu słyszę różne komplementy(co się nigdy nie zdarzało), ludzie pomagają mi przy różnych sprawach (juro znajomy sam z siebie zaproponował, że przyjdzie specjalnie na uczelnię, aby odebrać mój indeks). Moja pś dopiero się oswaja z tym wszystkim i przyzwyczaja do tego, że rzeczywiście może być tak miło i przyjemnie zamiast ciągłego strachu, napięcia i oczekiwania na nieprzyjemności.

Nie pracowałem jakoś szczególnie dużo nad tematem relacji z innymi - pracowałem dużo nad relacją z samym sobą i właśnie ona się przyczyniła do tak głębokich zmian. Łukaszek kocha siebie, inni kochają Łukaszka - śliczny banał, który świetnie działa :)

I jeszcze druga rzecz związana z poruszanym tematem ochrony - ja bym się nie skupiał zbyt dużo na ochronie, ubieraniu ciuchów o odpowiednim kolorze, itd. bo jakby nie spojrzeć koncentrujemy się wtedy na poczuciu zagrożenia, na przekonaniu że istnieje coś przed czym muszę się chronić, przyzwyczajaniu pś że ludzie wokół mnie to tacy straszni, że muszę ubrać białą koszulkę, aby się zabezpieczyć, itd. Lepiej bezpośrednio na samym poczuciu bezpieczeństwa się koncentrować - na dłuższą metę się wyjdzie na tym lepiej. :)

Laka

  • Wiadomości: 2 310
  • Płeć: Kobieta
    • BlueFaerie
  • Andżelika Sobczak, sesje regresingu, wypalanie węzłów karmicznych, masaże Lomi Lomi
  • Status: Uzdrowiciel
[#]   « 2012-01-16, 22:55:42 »
Sylvia

Ciekawe informacje:)
To też ważne by rozróżnić te energie i z obawy przed "białymi energiami- białoastralnymi" nie wyprzeć się tych właściwych, czystych. Ja w pewnym momencie się zamotałam, bo mi ludzie mówili że świecę na biało.
A miałam wtedy bardzo mało białych obciążeń i czułam się tak jak to opisujesz, ogólnie fajnie, przyjemnie. Też mi się to kojarzylo z takimi kryształowymi rożnymi kolorami. Trochę jak tęcza.

"Taka ochrona odrzuca co najmniej na kilka metrów, jak nie na kilometry jak nie chcą się uspokoić i podejść z czystymi intencjami i jest spokój:)"

Na prawdę jest taki efekt, że nieżyczliwe osoby trzymają się z daleka:)?
Ja az nie dowierzam, pracuję nad bezpieczenstwem i zastanawiam się wlasnie jak dziala Boska ochrona, na jakiej zasadzie.




Ja ostatnio najbardziej lubię kolor nie biały, ale taki acre( nie wiem jak się pisze, chodzi i ciepły wełniany biały). No i odcienie pastelowych, lekkich beżów.
Lubię go też w połączeniu z czerwonym np ceglasta kanapa w mieszkaniu.
Ale też jasne stroje.
Kiedyś lubiłam fiolet, niebieski, zielony. Coś mi się mocno zmieniło. No i odrzuca mnie bardzo od czarnego koloru. Jest mega ciężki.
A dziś widziałam cytrynowo żółty sweterek, chce go:D
Ciekawe co oznacza duuuża czerwona torba:)

« Ostatnia zmiana: 2012-01-16, 22:58:50 wysłana przez Laka »

Tulia

  • Wiadomości: 538
  • Płeć: Kobieta
  • Katarzyna Jezierna, www.zyciezaniolami.pl
  • Status: Regreser
[#]   « 2012-01-16, 20:38:35 »
Ciekawa dyskusja.
 Jak Was czytam to mi się nasuwa, że mnie ciągnie ostatnio do białego - chciałabym się tak nosić. Ale paradoksalnie do pracy ostatnio chodzę na czarno - bo jakoś mam wrażenie, że mnie dzięki temu mniej widać;-))))

Felicite

  • Gość
[#]   « 2012-01-16, 19:25:50 »
Sylvia,
dziękuję za informacje :) Odnośnie białego światła/energii mam podobne odczucia.

Natomiast jeśli chodzi o moje pytanie, to ono dotyczyło białego koloru ubrania. Czyli: czy biały strój zabezpiecza w jakimś stopniu przed atakami energetycznymi? Jeśli tak, to czy lepiej niż czarny?

Clint

  • Moderator
  • Wiadomości: 2 541
  • Płeć: Mężczyzna
    • Boski Spokój
  • Łukasz Kubiak - https://boski-spokoj.pl/
  • Status: Uzdrowiciel
[#]   « 2012-01-16, 16:43:40 »
Sylvia - to ciekawe co piszesz. Ja nie raz miałem tak, że podczas słuchania sobie medytacji czystego światła Leszka - odczuwałem przyjemną światłość z korony i wydawała mi się właśnie świetlisto biała - trochę mnie to niepokoiło, bo myślałem że mi wyłazi wciąż ciągota do białego astralu i utożsamianie Boskich energii z tym syfem, a tu wychodzi na to że niekoniecznie tak musiało być - szczególnie że jakoś nie czułem nic negatywnego do tej energii.

Sylvia

  • Wiadomości: 2 128
  • Płeć: Kobieta
    • www.sylwiawolf.com
  • Sylwia A. Tender Wolf - terapeuta, trener EFT, Instruktor Theta Healing, Regreser, Matryca Energetyczna, Bars, więcej www.sylwiawolf.com Artykuły: http://www.ezosfera.pl/sylwiawolf/artykuly
  • Status: Ekspert
[#]   « 2012-01-16, 16:27:05 »
Felicite

"A czy biały byłby lepszy w odpieraniu ataków energetycznych?"

Moim zdaniem bardzo dobry jeśli biały, tylko jaki;) Taki świetlisty i rozświetlający od środka, nie z poziomu wyobrażenia o białej energii, tylko napełniania się światłością przez czakram korony i 8 i rozprowadzana przez inne czakramy.
Czasami bywa zabawnie, gdy biała ochrona odbija czyjeś ataki, w tym presje, nawet bywa się posądzonym o biały astral, tylko, że to zupełnie inne jakości energetycznie. Co by sobie jednak atakujący-presujący nie wyobrażali to bez znaczenia, bo dla ochranianego efekt jest bardzo korzystny. Taka ochrona odrzuca co najmniej na kilka metrów, jak nie na kilometry jak nie chcą się uspokoić i podejść z czystymi intencjami i jest spokój:)


Biały astral, gdy widzi się go przytomnie, jest tak naprawdę szary lub jak jakaś brejowata zupa, albo mgła i czasem sztucznie świetlisty, ma w sobie zawsze taką dziwną ciężkość.
Są też białe magiczne energie, które czasem nawet uzdrawiają, tylko nie płynął jeszcze z bardzo wysokich pułapów. Takie pośrednie stany.
Biała ochrona rozświetla czakramy lekką, przestrzenną, przyjemną energią, zwiększa przytomność u ochranianego i jest miła dla części otoczenia, czyli dla osób akceptujących boskie wibracje światła w przepływie przez ludzi i rezonuje  z boskimi atrybutami np. radością i miłością wzmacniając je na dłużej. W pewnym momencie przestaje ta biała ochrona wyglądać biało i zaczyna być kolorowa o strukturze jak kamienie szlachetne lub całkiem przeźroczysto-krystaliczna. Im silniejsze własne, czyste wibracje z Nadświadomości tym lepiej działa.

« Ostatnia zmiana: 2012-01-16, 16:33:05 wysłana przez Sylvia »

Felicite

  • Gość
[#]   « 2012-01-16, 15:12:07 »
Leszek, dzięki.
A czy biały byłby lepszy w odpieraniu ataków energetycznych?

StArfire,
"ale czy jeśli chodzi o ubranie koniecznie wybiera się wg tego? Bo ja np wkładam to, co mam w szafie, mimo tego, że najbardziej podobają mi się kolory żywe, różnorodne <najbardziej wszystkie odcienie fioletu w połaczeniu z pomarańczowym :D>"

Pewnie, że niekoniecznie. Zwłaszcza jeśli chodzi o dziewczyny, które dobierają kolor ubrań do swojego typu urody :P
Wiadomo, że nie każdy kolor każdemu pasuje. Ja kupując ubranie zwracam na to uwagę: np. pomimo że bardzo lubię kolor pomarańczowy i ciepły żółty - i na codzień otaczam się tymi kolorami [moje mieszkanie jest żółto-pomarańczowe :)] - to nie noszę ubrań w tych kolorach (jeśli już to tylko dodatki). Zupełnie nie pasują do mojego typu urody (jako pani Lato dobrze prezentuję się w kolorach chłodnych), po prostu źle w nich wyglądam.

Mateusz

  • Wiadomości: 1 234
  • Status: Obserwator
[#]   « 2012-01-15, 14:42:44 »
Posługiwanie się kolorami wyraża stan ducha, oddaje nasz obecny nastrój. Używane kolory wpływają zaś na nasz nastrój, samopoczucie. Jedno drugie wspiera.

Psychologowie w swoich badaniach nad małymi dziećmi często oceniają ich rysunki pod kątem barw, kształtów itp.
Np. nadużywanie koloru czarnego świadczy o skłonności do pesymizmu, smutku.
To się sprawdza. Kolor czarny często używany skłania do melancholii, powoduje przygaszenie. Ten kolor mogą nosić osoby o silnej psychice, zaś osoby nadwrażliwe, depresyjne mogą ulegać smutkowi, przygnębieniu. To kolor żałoby i przeciwieństwo radości. 

Blackrose

  • Wiadomości: 1 330
  • Płeć: Kobieta
  • Access Bars, psychoterapia, masaże, uzdrawianie duchowe
  • Status: Zaawansowany
[#]   « 2012-01-15, 12:13:10 »
Gdy się gorzej czuję, wolę ubrać się na czarno niż oszukiwać siebie. W zależności od emocji wybieram ubierania ;)
Wzmacniam tym pewne stany, ale łatwiej mi jednocześnie coś przepracować.