Wiele wartościowych osób walczy ze swymi wadami czy to rzeczywistymi, czy urojonymi. Jednak nie ma takich wad, którychy nie dałoby się obrócić w sukces. A jak to zrobić?
każdy z nas jeest wyjątkowy i na tej wyjątkowości może odnieść sukces. Inność nie powinna być powodem do poczucia porażki, tylko do poczucia wyjątkowości. Tak więc pozorną wadę zawsze można przekuć na sukces.
Pewnego razu we Wrocłąwiu zauważyłem plakat zapraszający na koncert.
"Światowa rewelacja! Gra zespół rodzinny. Autyzm, schizofrenia, ADHD".
Głupio brzmi?
Jak dla kogo. Zamiast się wstydzić, ukrywać przed swiatem, walczyć z sobą, można docenić to, czego inni nie mają.
Tu przykład, jak można wykorzystać ADHD do odnoszenia sukcesów w szow-biznesie:
http://www.youtube.com/watch?v=vxIOUJ7by6U&feature=relmfuSą też inne możliwości.
Kazdą z tych możliwości trzeba zacząć od docenienia swej wyjątkowości.
Tymczasem, co się powszechnie dzieje?
Dzieciaki się wstydzą, rodzice się wstydzą i zamiast udzielać dzieciom wsparcia, rodzice dokładają im dodatkowych obciążeń.
Znam rodzine, w której ojciec był wybitnym sportowcem, zaś syn urodził się niepełnosprawny, co załamało ojca. Bo ojciec liczył, że syn też bedzie odnosił sukcesy w drużynie sportowej, a tu taaaaki wstyd. Nie ma znaczenia, ze syn świetnie gra na gitarze, że koncetrował z gwiazdami bluesa. W oczach ojca jest nieudacznikiem i najwiekszą życiową porażką. Tak działa zaślepienie.
Zaślepienie rodziców działa też inaczej. Np. matka dzieci - mulatów żąda od czałego społeczeństwa, żeby jej dzieci były traktowane jednakowo z pozostałymi! Żeby dzieci białe widziały w jej dzieciach istoty, które od białych niczym się nie róznią! Traci czas i energię walcząc z "wiatrakami", negatywenie nastawia dzieci do społeczeństwa i do siebie itd. Tymczasem powinna uczyć je DOCENIĆ ich wyjątkowość! Udzielić im wszechstronnego wsparcia psychicznego. I wpoić im, że sukcesy osiąga się dzięki WYJĄTKOWOŚCI, a nie dzięki zniknięciu, schowaniu się w grupie.
Bo tak naprawdę, WYJĄTKOWE sukcesy osiąga się TYLKO dzięki zaakceptowaniu i wykorzystaniu WYJĄTKOWOŚCI!
WYJĄTKOWOŚĆ ma być atutem, a nie powodem do wstydu czy walki ze swą innością!
Ale ludzie chcą byc tacy, jak cała reszta, jak inni. Dziecko widzi sukcesy innych dzieci, jakie one odnoszą w grupie, z powodu których są zauważane i lubiane. jednostki słabe chcą naśladować swych idoli. Chuliganów, lolitki, i inne wyjątkowe postaci, którym inni zazdroszczą popularnośco. Myslą, że w ten sposób (jak się upodobnią) też zdobędą popularnośc. I nie zauważają, ze ich idole mają w sobie coś WYJĄTKOWEGO, czego nie da się podrobić.
Poprzez rozwijanie nadziei na upodobnienie się do idola, chcą osiągnąć sukces równy sukcesowi idola. I.... niewiele im wychodzi, bo zawsze są w tle.
Trafiła do mnie śliczna dziewczyna z ciężką nerwicą, po 9 latach terapii konwencjonalnej. Była przekonana o swej wyjątkowości, tylko.... no waśnie. Miała poczucie swego wyjątkowego wpływu na ludzi. Myślała, że jak zmieni swoje zachowanie, to będzie bardziej lubiana. W tym ugruntowywała ją przez 9 lat pani psycholog! I przez 9 lat nie udało się jej zmianić zachowania. Kiedy trtafila do mnie, nie chciała słyszeć o tym, że ma zaakceptować siebie taką, jaką jest (śliczną, mądrą, inteligentną, wykształconą). Nie! Ona chciała być KIMŚ, kim nigdy się nie stanie. Chciała być towarzyska (wręcz duszą towarzystwa). Bo wreszcie by była w centrum uwagi, za czym tęskniła. Tymczasem lubiła spokój i samotność. I nie potrafiła zmienić swego charakteru.
Podczas kilku spotkań ze mną czegoś się nauczyła i coś zrozumiała. Ale przestała przychodzic na kolejne spotkania. Być może jednak zrozumie, że najważniejsze jest BYĆ SOBĄ i DOCENIAĆ ATUTY wynikające ze swej innosci, czyli WYJĄTKOWOŚCI.
Radość życia właśnie z tego wynika, że cieszymy się tym, co mamy, że doceniamy to i potrafimy z tego uczynić nasze atuty! .