Jest jeszcze jeden problem zw z orgazmem.
Słyszy sie tu i tam, że można mieć orgazm wielokrotny, falami wręcz. Znajomego żona wyznała radośnie, że jej 'rekord' to było z 7 razy , raz za razem - mąż liczył

)
A tu można mieć problem nie tylko z brakiem orgazmu, ale z jednym i to płytkim, powierzchownym takim. I niby "to idzie", próbuje i nic.
Męczące bardzo .
I TO jest problem . Jak dla mnie ewidentnie karmiczny.
I czuję ze to trzeba by odreagować w regresingu - uważam, że kobietę powinien odreagowywać regreser, a mężczyznę - ona. Żeby ruszyć wzorzec.
Ja tu widzę naprawdę karmę kapłanki, etc.