Hydrozagadka
Dziękuję CI bardzo:) Uważam, że z opisem trafiłaś idealnie. ERD małe, mniejsze niż już miałam. Szkoda, choć nie wiem o co chodzi, bo idę do przodu, wyraźne zmiany są w moim życiu na lepsze. Oczywiście pojawiają się wywałki, ale to chyba normalka.
Jem mięso...może chodzi o energetykę ciała... zastanawiam się. Bo czakry mi się powiększyły od jakiegoś czasu, a ERD mniejsze.
Podstawa: no właśnie mi wywaliło od 3 dni to co opisałaś. Mam to na wierzchu. Uzależnienie od rodziców, jakby mi gwarantowali bezpieczeństwo. Ich związek nawet, bo gdy ich relacja się chwieje to czuję się zagrożona, jakbym traciła grunt pod nogami. Chyba wierze, że tylko na nich ( i na ich nieczyste intencje do pomagania mi mogę liczyć- nie wierzę, ze mozna mnie wspierać i pomagać mi z czystymi intencjami, dlatego też nie chce uzdrawiać karmy z nimi do końca, bo pś boje się że pomoc i wsparcie to tylko na karmie bazuje)
Dwójka:
lol, sfera seksualna nie ma dla mnie znaczenia, świadomie zostawiam na sam koniec uzdrawiania. To coś ala związek i spełnienie w zwiazku to na samym koncu, wisienka na torcie tuz przed oświeceniem. Bo to mi nie aż tak potrzebne- takie dobro luksusowe. Choć ostatnio to do mnie dotarło co to tantryczny seks, że super, ale to trzeba być super oczyszczonym- czyli wisienka na torcie i oświecenie:P
A czym mi grozi to nie kojarzę:)
serce: idealnie, wywala mi ze milosci w materii nie ma i to dla mnie nie mozliwe. Czyli pasuje.
Mhhh a z moim 3m okiem cos sie stało niedobrego... ciągle się też czuję nieprzytomna, ulegam presją, manipulacją w pracy, czuję, ze muszę, by przeżyć i by wogóle żyć wsród ludzi.
Dzisiaj sesja, może cos z tych rzeczy pójedzie:) Dziękuje:*