"a z czym można poruwnac taka najczystrza intencję? jak to czułeś, co czułeś?"
no... wyobraź sobie, że stoisz przed wielką górą, tak wielką, że nie wiesz jaka jest wielka, bo sporo góry pozostaje w chmurach. I powiedzmy, że okazało się, że musisz tą górę przenieść w inne miejsce. Jak masz czystą intencję to pierwszą rzeczą jaką zrobisz będzie szukanie jakiegoś szpadla, taczki itp żeby tą górę przenieść. Jak nie masz to zaczniesz pytac - jak wielka jest ta góra? czy ja dam radę?
A jeszcze dodam, że te pytania z postu wcześniejszego czyli "Czy ja dam radę? A może pomoże mi Bóg? Ale czy ja w ogóle wiem co to jest Bóg? Czy ja mogę tak naprawdę coś do końca wiedzieć? " wyglądają na wątpienie ale wątpienie nie było celem, celem było odnajdywanie