Dla mnie to też nie ma sensu. I wręcz uważam takie popisy za szkodliwe dla morale uczniów, którzy tylko na cuda oczekują, a sobą się zajmować nie chcą.
Jesli miał moc materializacji, to mógł ją wykorzystac do uzdrowienia swego ciała. Nie uczynił tego z jakichś powodów. Albo aż tak lepceważył ciało, albo nie miał mocy.
Ale z drugiej strony.... czasami udaje mi się uzdrowić uszkodzony mózg, zregenerować jego funkcje. A sobie nie potrafię zregenerować zębów.