Autor Wątek: Ćwiczenie badania ERD i inne  (Przeczytany 348690 razy)

Leszek.Zadlo

  • Wiadomości: 10 566
  • Płeć: Mężczyzna
    • Cuda Ducha
  • Leszek Żądło - regresing, huna, radiestezja, rozwój duchowy, uzdrawianie duchowe
  • Status: Ekspert
[#]   « 2016-09-03, 20:40:21 »
tod
Chyba przekroczyłeś granicę bezpieczeństwa między ezoteryczną wiedzą a brakiem praktyki.
Swoją wiedzę możesz teraz porzucić i dać sobie z nią spokój aż do czasu, kiedy sobie uświadomisz, co w niej jest naprawdę wartościowe i cenne.
Zapewniam Cię,że nie ma się czego bać w RZECZYWISTOŚCI! Ona nie jest tak straszna, jak to siue wydaje osobom nie medytującym :) Co więcej, ona jest naprawdę ciekawa, cudowna i wspaniała. Ale bez medytacji nie masz do niej dostępu!

Frisky
Tobie się wszystko pokiełbasiło w głowie. Zacznij wreszcie medytować! Bo na razie wmawiasz sobie i innym jakąś pseudoduchową ściemę :(

furyah

  • Wiadomości: 571
  • Płeć: Kobieta
  • Status: Poszukujący
[#]   « 2016-09-03, 17:38:19 »
Indra :)

DarkAngelbubu, możesz zerknąć? Bo wiem że nie doliczysz za ładne oczy:)

Indra

  • Wiadomości: 2 440
  • Płeć: Kobieta
  • Status: Obserwator
[#]   « 2016-09-02, 22:51:38 »
furyah
nie jestem widząca, ale na moje odczucie to niebieska UA

furyah

  • Wiadomości: 571
  • Płeć: Kobieta
  • Status: Poszukujący
[#]   « 2016-09-02, 22:17:23 »

Tess

  • Wiadomości: 2 607
  • Płeć: Kobieta
  • Status: Obserwator
[#]   « 2016-09-01, 11:55:30 »
tod

"Gdyby była taka możliwość to zrezygnował bym z niemal całej wiedzy ezoterycznej".

To można zrobić i to jest bardzo dobra metoda. Zrezygnować ze wszystkiego co się przeczytało, odsunąć to od siebie i pozwolić Twojemu wnętrzu by Cię prowadziło, by to zrozumienie przyszło, pojawiło się od środka w Tobie. Bo co Ci po dziesiątkach rzeczy które czytasz, skoro Ty tego w sobie nie czujesz? A część rzeczy, które czytasz, zastała napisana przez ludzi, którzy też tego nie czują, tylko też gdzieś przeczytali? Po co komu taka wiedza? Duchowość to jest powrót głęboko do siebie i tam w tej wewnętrznej ciszy zadawanie pytań, badanie jakie coś jest. Nie znaczy to, że już nigdy nic nie przeczytasz, przeczytasz ale to, na co naprowadzi Cię Twoje wnętrze i co autentycznie coś wniesie i coś zmieni w Twoim rozumieniu  :  )

Tola,
Własnie. Też tak sadzę.

Tod,
Po prostu odpocznij. Wrzuc na luz.
I nie wiń się, że uciekałeś jak sam mówisz w iluzję.

Być może bez tej 'iluzji' nie potrafiłbyś znieść obciążenia, jakie ze sobą niosły twoje problemy ?
Taki był czas - takie było twoje doswiadczanie.

Ale teraz ... take it easy.
& baby steps :)

Tola

  • Wiadomości: 147
  • Płeć: Kobieta
  • Anna Wolska-Maślanko, sesje BARS, regresing, uzdrawianie duchowe, anna.maslanko@gmail.com
  • Status: Uzdrowiciel
[#]   « 2016-09-01, 10:39:54 »
tod

"Gdyby była taka możliwość to zrezygnował bym z niemal całej wiedzy ezoterycznej".

To można zrobić i to jest bardzo dobra metoda. Zrezygnować ze wszystkiego co się przeczytało, odsunąć to od siebie i pozwolić Twojemu wnętrzu by Cię prowadziło, by to zrozumienie przyszło, pojawiło się od środka w Tobie. Bo co Ci po dziesiątkach rzeczy które czytasz, skoro Ty tego w sobie nie czujesz? A część rzeczy, które czytasz, zastała napisana przez ludzi, którzy też tego nie czują, tylko też gdzieś przeczytali? Po co komu taka wiedza? Duchowość to jest powrót głęboko do siebie i tam w tej wewnętrznej ciszy zadawanie pytań, badanie jakie coś jest. Nie znaczy to, że już nigdy nic nie przeczytasz, przeczytasz ale to, na co naprowadzi Cię Twoje wnętrze i co autentycznie coś wniesie i coś zmieni w Twoim rozumieniu  :  )
« Ostatnia zmiana: 2016-09-01, 10:43:37 wysłana przez Tola »

Frisky

  • Wiadomości: 5 792
  • Płeć: Mężczyzna
  • Status: Obserwator
[#]   « 2016-09-01, 09:37:10 »
Leszek
z błogosławieństw Sorosa to korzystamy wszyscy w Polsce jako, że był on jednym z tych którzy aktywnie i skutecznie wspierali przemiany transformacyjne w Polsce na rzecz demokracji, za które to wymierne działania i zasługi  został zresztą odznaczony Krzyżem Komandorskim z Gwiazdą Orderu Zasługi,
więc oprócz ufności, która przyciąga czy gwarantuje błogosławieństwa, to ważna jest też wdzięczność i docenianie, które to ugruntowują skutki takich błogosławieństw i je pomnażają : )

i na tym etapie oraz w tym klimacie proponuję zakończyć dyskusję ;) na temat skutków działalności Sorosa,  zagwarantowanych ufnością tych którzy przyjmowali pomoc od niego i szczerą wiarą w dobro tego, ku czemu zmierzali, czyli ustroju w którym  teraz w efekcie tego żyjemy,
ci którzy nie doceniają tego i im się to nie podoba mogą zawsze wybrać się do Korei północnej i tam poprosić o azyl, a ci którzy twierdzą że można było lepiej a ich nie było widać w pierwszych szeregach, to albo się do tego nie nadawali i dalej żyją iluzją, albo popełnili grzech zaniechania i teraz takie czy inne marudzenie tylko ich pogrąża, podobnie do tych "rozwojowców" którzy będąc ponoć na poziomie Buddy i z tego powodu wiedząc wszystko lepiej, posiadając nadprzyrodzone boskie i duchowe moce , jedynie próbują (stojąc z tyłu) rozliczać i zwalczać tych którzy są ponoć na etapie 0 erd i aktywnie działają tak jak potrafią, jaki w tym sens?

... i taka jest różnica w kompetencji Buddy który przetransformował nie tylko umysły wielu ludzi, którzy mu zaufali, kierując ich na ścieżki wyrzeczenia, ale i całe społeczeństwa, sam jeden, a różnymi tabunami "buddów",  którzy w tym poczuciu boskiej mądrości i mocy jedynie utyskują na to co się dzieje, a wciąż dbają głównie o własne interesy i tego samego się dopatrują w działalnościach różnych fundacji promujących w taki czy inny pokojowy sposób, ponadnarodowe, uniwersalne idee, w efekcie zwalczają jedynie konkurencję i ludzi uznanych za wrogów swoich (osobistych i narodowych)  partykularnych interesów? : ))


tod

  • Wiadomości: 261
  • Płeć: Mężczyzna
  • Status: Poszukujący
[#]   « 2016-09-01, 09:24:12 »
tod
 Ty kombinujesz i dlatego pozostajesz na poziomie nieweryfikow2alnych teorii, inni badają i weryfikują wzajemnie swoje wyniki.
Nie pojmiesz :)
Kiedyś od zaawansowanego ezoteryka dowiedziałem się, że kiedy się ma dużą wiedzę, ale nie praktykuje, to jest NIEBEZPIECZNE!
Tak, zgadzam się. Za dużo u mnie kombinacji. I filozofowania. I może za dużo wiedzy a za mało praktyki.

Ale jest we mnie coś takiego, co sprawia, że to kombinowanie wydaje mi się być czymś atrakcyjnym... Może po prostu pozwala mi trwać w pewnego rodzaju iluzji i unikać cały czas konfrontowania się z rzeczywistością, co mogłoby się okazać nieprzyjemne.

Gdyby była taka możliwość to zrezygnował bym z niemal całej wiedzy ezoterycznej, bo (w moim przypadku) przynosi ona więcej szkody niż pożytku. Wydaje mi się, że czytałem o różnych teoriach ezoterycznych, bo po prostu miałem nadzieję, że mi ta wiedza pomoże w rozwiązaniu moich problemów (pomagała powierzchownie). A kiedyś to było trochę tak, że jak czułem się beznadziejnie to czytałem różne artykuły i książki po to by uciec od doświadczania tych nieprzyjemnych odczuć, a to co przeczytałem już w jakiś sposób zostawało we mnie.
A wiedza ezoteryczna przeszkadza(ła) mi w taki sposób, że wpłynęła na mój sposób postrzegania rzeczywistości i niekiedy zamiast spojrzeć normalnie na pewne sytuacje, ja próbowałem rozpatrywać je zgodnie z tymi ezoterycznymi teoriami.
Ta wiedza jakby przysłaniała mi naturalne rozwiązania problemów, bo już nie patrzyłem na rzeczywistość tak jak wcześniej przed czytaniem, a zacząłem patrzeć w 'ezoteryczny' sposób.

W tej chwili mógłbym stać się hejterem ezoteryki, bo zacząłbym twierdzić, że spaczyła moje postrzeganie rzeczywistości, a wszystko to co czytałem mi szkodziło i pogłębiało mój chaos wewnętrzny, zamiast mnie 'uzdrawiać' jak obiecywano.
Ale... nie mogę obwiniać nikogo za to, że to ja sam zaczytywałem się w tym wszystkim i za to, że w swojej dużej naiwności wierzyłem niemal we wszystko co przeczytałem. Nie mogę obwiniać nikogo za swoją naiwność polegającą na ślepym zaufaniu wobec osób uznawanych za autorytety.

Ufałem wszystkiemu co czytałem, uznając to za prawdę, bo zakładałem, że jak ktoś np. napisał książkę albo prowadzi stronę internetową to jest to ktoś bardzo mądry i nie może się mylić. Moja naiwność była (a może i nadal jest) bardzo duża. Wydaje mi się, że w dużym stopniu przemysł ezoteryczny bazuje na takich właśnie naiwnych osobach jak ja.

Wielkie obietnice - na rozwiązania każdego problemu.
Pozór pomocy - polegający na tym, że człowiek zaczyna czuć chwilową ulgę w swoim cierpieniu.
Wielkie nic - bo ostatecznie nic się nie zmienia, a niemal wszystko wraca po pewnym czasie do starego.





Leszek.Zadlo

  • Wiadomości: 10 566
  • Płeć: Mężczyzna
    • Cuda Ducha
  • Leszek Żądło - regresing, huna, radiestezja, rozwój duchowy, uzdrawianie duchowe
  • Status: Ekspert
[#]   « 2016-08-31, 17:46:21 »
Frisky
W buddyzmie jest takie przysłowie:
"Kiedy uczeń ma ufność, to nawet psi ząb udzieli mu błogosławieństwa".
Cieszę się, że Ty korzystasz z błogosławieństw Sorosa, bo pewnie masz aż taką ufność do swojej wyobraźni :)
Osoba Mistrza nie ma tu nic do rzeczy! TO może być psi ząb!
Uczeń ma być UFNY! UFNOŚĆ ucznia gwarantuje błogosławieństwa.
I myślę, że na tym etapie powinno się zakończyć dyskusje na temat kompetencji Mistrzów! :)

tod
 Ty kombinujesz i dlatego pozostajesz na poziomie nieweryfikow2alnych teorii, inni badają i weryfikują wzajemnie swoje wyniki.
Nie pojmiesz :)
Kiedyś od zaawansowanego ezoteryka dowiedziałem się, że kiedy się ma dużą wiedzę, ale nie praktykuje, to jest NIEBEZPIECZNE!
« Ostatnia zmiana: 2016-08-31, 17:51:53 wysłana przez Leszek.Zadlo »

DarkAngelbubu

  • Wiadomości: 1 605
  • Płeć: Mężczyzna
  • Jacek Izdebski
  • Status: Ekspert
[#]   « 2016-08-31, 13:03:36 »
Michał486

I co z tego ?
Teraz jest teraz i z tamtym Leszkiem nie chciałbym mieć nic wspólnego :)

Frisky

Jak wspomniałem Michałowi486 teraz to teraz a normalnych Mistrzów czy guru na teraz zapewne by się sporo znalazło takich co nie trzeba przed nimi trząść kuperkiem że strachu.

Frisky

  • Wiadomości: 5 792
  • Płeć: Mężczyzna
  • Status: Obserwator
[#]   « 2016-08-31, 12:10:46 »
Podzielam zdanie, że warto oczyścić sobie intencje i wzorce guru aby potem nie wpaść w pułapkę oddania odpowiedzialności za swoje postępowanie i swój rozwój na kogoś.

Są pewne obciążenia które jeśli się ma i spotka na swojej drodze guru to mogą odpalić. Z takich co mi przychodzą do głowy to przerzucanie odpowiedzialności na kogoś, tendencje do ograniczania swojej świadomości, zamykania jej, jakieś astralne przywiązania i pewnie masa innych.
Warto je poznać i uzdrowić bez względu na to czy ktoś szuka guru/nauczyciela czy też nie.

z punktu widzenia rozwoju duchowego istotą procesu jest nie ochrona ego i jego odrębnych celów, ale ścieranie go na drodze do urzeczywistnienia ponadosobowej Boskości, więc jeżeli masz tyle szczęścia żeby spotkać kompetentnego guru to niezależnie od tego co zrobisz z punktu widzenia ego zostanie ono ostatecznie starte wraz ze wszystkimi ograniczeniami pod nie podpiętymi, możesz się więc na takim mistrzu próbować opierać, odtwarzać różne wzorce, próbować do kogoś takiego uciekać przed karmą, również odtwarzać takie wzorce które sprawią że stanie się to dla Ciebie atrakcyjne ( np. widzisz w tym możliwość realizacji swoich ksobnych celów, zakochujesz się, grasz w jakieś tam gry, dowartościowujesz etc.) i do pewnego momentu nawet się to może sprawdzać, mistrz tańczy w takt twoich ograniczeń, wspiera i zadaje się to nawet zasilać, zciąga dużo karmy, chroni przed niebezpieczeństwami, ale jak mówią mistrzowie i guru - na początek daję ci to co chcesz , żeby cię przyciągnąć i żebyś ostatecznie mógł przyjąć to co ja chcę ci dać,... a co to jest? to jest wolność od całej karmy i dominacji ego, czyli jak już do niego mocno przywrzesz to on cię będzie wpychać w tym kierunku którego np. najbardziej się boisz, w te obszary, które najbardziej wypierasz, do ludzi którzy działają na ciebie najbardziej toksycznie w sytuacje w których będziesz padać na dzień dobry a które będą się ciągnęły latami itp. itd. i dalej będzie cię wspierać, chronić i pomagać ci,  czyli wszystko to co jest ci potrzebne dla przejścia przez to co musisz przejść na drodze do uświadomienia sobie i urzeczywistnienia prawdy o tym, że jesteś boski, nieograniczony, nieśmiertelny i pełny - więc do tego i przy tym silny związek z mistrzem to ta niezbędna  podstawa żeby przejść to z sukcesem ; D i nie ma znaczenia z jakimi ograniczeniami przychodzisz, co tam odgrywasz i sobie wyobrażasz,  ważne jest zaufanie jakie się przy tym ma do mistrza, również determinacja i cierpliwość, oraz najważniejsze:
łaska Boga , która sprawia, że nadchodzi czas wyzwolenia i pojawia się odpowiedni przewodnik i warunki, bez tego nie ma możliwości wyjścia z tego (od początku do końca) boskiego matrixu : )

Michał486

  • Wiadomości: 802
  • Płeć: Mężczyzna
  • Status: Poszukujący
[#]   « 2016-08-31, 11:47:17 »
DarkAngelbubu ale czy zawsze było tak w twojej relacji z Leszkiem?
Czy może kiedyś w poprzednim życiu byłeś w niego bardziej zapatrzony albo wprost odwrotnie?
Róznie się ta karma układa.

DarkAngelbubu

  • Wiadomości: 1 605
  • Płeć: Mężczyzna
  • Jacek Izdebski
  • Status: Ekspert
[#]   « 2016-08-31, 11:42:44 »
Frisky
Leszek Żądło w jakimś sensie też był moim guru nauczycielem i nadal korzystam z jego porad.
Uważam go też za przyjaciela.
Czy gdybyś Ty czy Skowronek poprosił mnie bym mu zadał jakieś niewygodne dla niego pytanie to bym tego nie zrobił ?

DarkAngelbubu

  • Wiadomości: 1 605
  • Płeć: Mężczyzna
  • Jacek Izdebski
  • Status: Ekspert
[#]   « 2016-08-31, 11:40:05 »
Frisky
OK,  ale jak wyznawcy, Ci bardzo blisko guru, boją się mu zadać proste pytanie gdy ktoś ich o to poprosił to według mnie coś jest nie tak z tymi ludźmi.

Michał486

  • Wiadomości: 802
  • Płeć: Mężczyzna
  • Status: Poszukujący
[#]   « 2016-08-31, 11:37:17 »
Podzielam zdanie, że warto oczyścić sobie intencje i wzorce guru aby potem nie wpaść w pułapkę oddania odpowiedzialności za swoje postępowanie i swój rozwój na kogoś.

Są pewne obciążenia które jeśli się ma i spotka na swojej drodze guru to mogą odpalić. Z takich co mi przychodzą do głowy to przerzucanie odpowiedzialności na kogoś, tendencje do ograniczania swojej świadomości, zamykania jej, jakieś astralne przywiązania i pewnie masa innych.
Warto je poznać i uzdrowić bez względu na to czy ktoś szuka guru/nauczyciela czy też nie.