Zrobiłewm kilka badań wspólnych znajomych z Vishwanandą. Jestem PRZERAŻONY!
Sam Visz jest w porządku, ale nie mam pojęcia, co wyprawiają jego wielbiciele oraz INSTRUKTORZY, skoro kończy się ta praktyka opętaniem?
Do tego u badanych osób zwiększyła się ilość obciążeń typu autodestrukcja i destrukcja.
HORROR!
a których badałeś?
o jakie praktyki chodzi i co lub kto wg Ciebie ich opętuje?
może po prostu wychodzą im ciężkie karmiczne rzeczy na wierzch pod wpływem tych praktyk, takie które były uśpione i które jakoś tam zanikają ze względu na powiązane z nimi negatywne wpływy?
... i ciekawi mnie czemu uznajesz, że to jest efekt końcowy, a nie przejściowy?
... i czemu uznajesz że pod wpływem praktyk zwiększyła im się destrukcja i autodestrukcja, no bo jakie to musiałyby być praktyki w takim razie? rozumiem że obrzydzania sobie ciała, życia, rozwijania nienawiści do siebie i świata etc. , ale czy na pewno oni to robią podczas tych praktyk i temu one służą? czy może im to być może wychodzi pod ich wpływem? bo to byłaby istotna różnica,
więc ja tam nie wiem co oni praktykują i knują w ukryciu, to raczej domena badaczy teorii spiskowych

, ale z tego co doczytałem, tym do czego jawnie zachęca ten Swami, to m. in. do rozwijania miłości, medytacji i wykonywania dobroczynnych dla świata rytuałów, czyli do tego co sam robi, co się u niego sprawdziło i co przekazuje innym, a oni to robią zgodnie z jego instrukcjami, jak na wielbicieli (zwłaszcza neofitów) przystało, więc o ile są to istotnie opętania, albo inne ciężkie wzorce, to przyczyny szukałbym w nich samych:
na styku tego co duchowe i karmiczne, w tej sytuacji okazałoby się, że dostali pomocne im praktyki, które docierają do źródeł ich problemów i część z nich wyciągają na wierzch, więc wypadałoby życzyć im cierpliwości i wytrwałości w praktykowaniu
ale to takie gdybania, skoro nie wiadomo o kogo dokładnie chodzi, ani jak się z tym czują sami zainteresowani : )