Odnosnie idealizowania osob z wysokim ERD i szeroko pojetej "sztuki". Nie wiem jak to dokladnie dziala, ale jest taki w niej terapeutyczny aspekt, jakos na zasadzie skojarzen, identyfikacji, ze ludzie twierdza, ze cos pomoglo im sie przestac chlastac itp, gdzie autor czesto nawet nie pomyslalby, ze to co stworzyl mogloby sie jakos odnosic do czegos takiego, przez co przechodzila ta osoba i w czym to jej pomoglo.
Ale to na pewno prawda, ze to co tworza osoby urzeczywistnione moze byc uzdrawiajace energetycznie, wprost. No przeciez. Wibracje oddzialywuja na siebie.
Tylko np. jak slyszalem wiele lat temu Deve Premal, to brzmialo to dla mnie jak jakies koledy. Moze wtedy byla mniej rozwinieta, albo ja, a moze jednak piosenki obiektywnie byly no jakies koledowe.. Moze gdybym teraz posluchal to zmienilbym zdanie, moze zobacze.
To co w takiej dziedzinie bedzie jakos wartosciowe, badz tak artystycznie inspirujace niekoniecznie zalezy od takich czynnikow, albo nie tylko i wylacznie i tez moze pochodzic nawet i od srednio, badz i niskoerdowych osob. Lubie np. takiego goscia z The Sisters Of Mercy, bardzo podoba mi sie jego artykulacja i poslugiwanie sie slowem, a on ma ze 5 erd, no i co z tego. Na okladce do plyty byl cytat "Telling people to fuck off, this glorious sense of vindication is the main motivating factor, I think"(z pamieci) i cos takiego tu pobrzmiewa w powietrzu;) Dla porownania w kategorii podobnych szufladek jakis gosciu z Fields Of The Nephilim brzmi az tak dramatycznie, ze chyba niepowaznie.
Albo dawno temu widzialem jak jedna osoba miala niemal ubaw, ze Bruce Dickinson ma 12 ERD. Bo tak Leszek jemu zbadal. I takie podsmiewywanie jakby juz spiewac nie umial, albo posluchac sobie nie mozna bylo. Ze moze ona lepsza, cos takiego. Jakby to przekreslalo wartosc tego co robi. Moze i on nie siega nieba swiadomoscia, ale razaco wielkich dolow energetycznych tez raczej nie i nawet nie ma bardzo narabane w glowie. No ostatnio mial raka, ale juz sie wyleczyl z niego. On np. dobrze spiewa, ma dobra technike wokalna, o czym swiadczy to, ze dobrze zachowal glos przez dlugie lata, a nie kazdy tak potrafi. I o cos tu takiego powiedzmy chodzi. Z tym to do fachowca, a nie oczekiwac od niego nauk duchowych. Trzeba od odpowiednich ludzi oczekiwac odpowiednich rzeczy i tego u nich szukac i brac. Takich, ktore maja swoja wartosc pod roznymi wzgledami. Bo to tak jak gdyby chciec, zeby trener fitness nie mogl byc trenerem fitness, a na pewno nie dobrym bez bycia trenerem medytacji.