Autor Wątek: Współuzależnienie  (Przeczytany 2398 razy)

Szafirowy Błękit

  • Wiadomości: 617
  • Płeć: Kobieta
  • W "wątku numerologicznym" nie wykonuję analiz dat urodzenia.
  • Status: Obserwator
[#]   « 2012-11-22, 21:19:30 »
Trzy kilkuminutowe filmiki na temat charakterystycznych cech współuzależnienia

część 1
https://www.youtube.com/watch?v=ewOA5BetUbY
część 2
https://www.youtube.com/watch?v=4tzf1xbqRBM&feature=relmfu
część 3
https://www.youtube.com/watch?v=l679Nn1mv8M&feature=relmfu
« Ostatnia zmiana: 2012-11-22, 21:22:39 wysłana przez Szafirowy Błękit »

Blackrose

  • Wiadomości: 1 330
  • Płeć: Kobieta
  • Access Bars, psychoterapia, masaże, uzdrawianie duchowe
  • Status: Zaawansowany
[#]   « 2011-12-23, 16:00:06 »
Oto lista cech osób współuzależnionych z książki "Koniec współuzależnienia" Melody Beattie:

Niskie poczucie własnej wartości współuzależnionych

Współuzależnieni:
-pochodzą z zaburzonych, tłumiących uczucia jednostki lub dysfunkcyjnych rodzin
-zaprzeczają, że pochodzą z rodzin jw.
-obwiniają się za wszystko
-potępiają się za myśli, uczucia, wygląd, działania i zachowania
-nie potrafią przyjąć krytyki
złoszczą się ,zachowują obłudnie i przyjmują postawę obronną ,gdy ktoś ich wini lub krytykuje
-nie potrafią przyjąć komplementów i pochwał
-cierpią na deprywację emocjonalną ( cierpienie z powodu braku pochwał )
-mają poczucie odmienności od reszty świata
-odczuwają wyrzuty sumienia , gdy robią coś dla siebie ( zakupy dla siebie ,rozrywki )
-boją się odrzucenia
-wszystko biorą do siebie
-czują się wykorzystywani przez innych ( poczucie bycia ofiarą)
-w dzieciństwie byli zaniedbywani ,wykorzystywani albo czuli się odrzuceni
-są przekonani , że niczego nie potrafią dobrze zrobić
-panicznie boją się popełnienia błędów
-mają problemy z podejmowaniem decyzji
-oczekują od siebie perfekcyjności
-nie są zadowoleni z efektów swoich działań
-biorą na siebie zbyt dużo obowiązków
-żyją w poczuciu winy
-wstydzą się siebie
-uważają , że ich życie nie ma wartości
-nie wierzą, że należy im się coś dobrego od życia
-pragną miłości
-nie wierzą w t , że zasługują na miłość i na szczęście
-godzą się na rolę służebną wobec innych
-starają się udowodnić , że są równie dobrzy jak inni

Opiekuńczość u współuzależnionych

-odpowiedzialność za innych ( w rozumieniu nadopowiedzialność )
-niepokój, litość , wyrzuty sumienia z powodu problemów innych osób
-przymus pomagania -np. dawanie nieproszonych rad
-ubieganie albo odgadywanie życzeń innych osób
-problemy z odmową -
mówienie "tak" , gdy myśli się "nie" ,
robienie więcej niż należy
robienie czegoś za kogoś
-zaniedbywanie własnych potrzeb , albo nieświadomość , jakie potrzeby się ma
-starania aby zadowolić innych, zamiast siebie
-odczuwanie smutku, gdy dawanie innym nie jest odwzajemniane
-poszukiwanie osób, które potrzebują pomocy lub przeżywają kłopoty
-przyciąganie do siebie osób jak wyżej
-poczucie znużenia i pustki, gdy brakuje problemu do rozwiązania
-poświęcanie się dla innych
-winienie innych za swoją sytuację, odczuwanie, że pomaga się pod presją
-obwinianie innych za własne odczucia
-poczucie niedoceniania i bycia wykorzystywanym
-poczucie bycia ofiarą innych

Obsesje

Współuzależnieni:

-głęboko angażują się w problemy innych ludzi
-najgłupsze rzeczy wywołują ich zmartwienie
-dużo czasu poświęcają na myślenie i mówienie o innych
-problemy i zachowania innych odbierają im spokojny sen
-dręczą ich pytania , na które nie znajdują nigdy odpowiedzi
-kontrolują innych
-usiłują przyłapać innych na niecnych uczynkach
-nie potrafią zatrzymać myślenia i mówienia o innych
-nie przestrzegają porządku swojego dnia z powodu problemów innych ludzi
-całkowicie skupiają się na problemach innych ludzi
-są zdziwieni , że permanentnie brakuje im sił
-to że nigdy nic im się nie udaje, wzbudza ich zdziwienie

Zaprzeczanie

Współuzależnieni :

-ignorują problemy
-pomniejszają problemy ( nie jest tak źle)
-wmawiają sobie, że jutro będzie lepiej
-wpadają w zakłopotanie, depresję , choroby somatyczne
-biorą leki uspokajające
-popadają w pracoholizm
-wydają pieniądze bez sensu
-przejadają się
-wierzą w kłamstwa
-okłamują się
-dziwi ich, że są bliscy obłędu

Trudności w porozumiewaniu się

Współuzależnieni często :

-potępiają , grożą , zmuszają innych do określonych zachowań , proszą , przekupują
-nie mówią tego , co myślą
-nie myślą tego ,co mówią
-nie wiedzą , co myślą
-nie traktują siebie poważnie
-uważają , że inni nie traktują ich poważnie
-nie mówią wprost
-nie potrafią przejść do sedna sprawy
-nie wiedzą w czym tkwi sedno sprawy
-starają się mówic to co ich zdaniem :
sprowokuje innych
sprawi innym przyjemność
spowoduje , że inni zachowają się odpowiednio
-nie używaja słowa "nie"
-mowią za dużo , a szczególnie o innych
-nie potrafią mowić o sobie, o swoich problemach, uczuciach, emocjach
-kłamią, by chronić ludzi , ktorych kochają albo bronić siebie
-mają ogromne trudności z wyrażeniem szczerze i otwarcie swoich uczuć i myśli
-mówią cynicznie ,nieprzyjemnie albo w sposób ponizający ich samych
-przepraszają za to, że zajmują innym czas




Złość

Wielu współuzależnionych :

-odczuwa lęk, złość i ból
-żyje z ludzmi, którzy odczuwają lęk , złość i ból
-boi się własnej złości
-sądzi , że ludzie odsuną się od nich, jeśli okażą, że się złoszczą
-uważa, że to inni się na nich złoszczą
-boi sie złościć innych
-czuje, ze złość innych ma wpływ na ich zachowanie
-tłumi uczucie gniewu
-często płacze, wpada w depresję, przejada się , źle się czuje , ucieka sie do niecnych i podłych sposobów ,aby odpłacić za doznane krzywdy, zachowuje się wrogo albo nagle wybucha gniewem
-karze innych za to , ze ich złoszczą
-przeżywa wstyd z powodu okazywania zlości
-obwinia innych za swoją złość
-czuje coraz wiekszą złość, oburzenie i gorycz
-czuje się pewniej okazując złość niż zranione uczucia
-zastanawia się, czy dojdzie kiedyś do tego , ze NIE będą czuć złości .

Rozmyte granice tolerancji

Współuzależnieni często :

-twierdzą, że nie będą tolerować
-stopniowo są coraz bardziej tolerancyjni
-dopuszczają do tego, aby ich raniono
i do tego ,aby takie sytuacje się powtarzały
-nie wiedzą dlaczego cierpią
-nie zmieniają nawet odrobinę swojego stanowiska, ale narzekają ,obwiniają innych , których starają się kontrolować
-w końcu wściekają się
-przyjmują postawę absolutnie nietolerancyjną

Problemy seksualne

Niektórzy współuzależnieni :

-odbywają stosunki wbrew sobie, zmuszają się do nich
-boją się utraty kontroli
-mają zahamowania w komunikowaniu swoich oczekiwań
-odsuwają się uczuciowo od partnera
-sprowadzają miłość łóżkową do spraw technicznych
-tracą zainteresowanie seksem , unikają go
-snują fantazje na temat innych osób
-planują związki pozamałżeńskie

Brak zaufania

Współuzależnieni :
-nie ufają sobie , swoim uczuciom
-nie wierzą w swoje postanowienia
-nie ufają innym
-ufają osobom niegodnym zaufania
-uważają, że Bóg ich opuścił
-tracą wiarę i ufność w Boga

Tłumienie

Wielu współuzależnionych :
-wymazuje ze swojej świadomości myśli i uczucia z powodu lęku i poczucia winy
-boi sie być sobą
-sprawia wrażenie opanowanych i sztywnych

Kontrolowanie

Wielu współuzależnionych :

-doświadczyło przykrych sytuacji związanych z kontrolowaniem ludzi i zdarzeń
-nie daje innym zgody na to, aby byli sobą
-nie ma świadomości tego,że obawia się utraty kontroli
-ma najlepszą wizję, jak powinni zachowywać się inni ludzie i powinny przebiegać życiowe sytuacje
-usiłuje dominować lub manipulować ( groźby, przymus, odwoływanie się do poczucia winy , szantażowanie bezradnością , udzielanie rad ) aby kontrolować sytuację
-przekonuje się, że te wysiłki są daremne i złoszczą innych
-wpada w gniew i frustrację
-na koniec dochodzi do przekonania , że to inni ich kontrolują

Uzależnienie

Wielu wspóluzależnionych :

-czuje niezadowolenie z siebie, brak szczęścia , niepokój
-szuka szczęścia na zewnątrz, zamiast w sobie
-kurczowo trzyma się rzeczy i osób, które ich zdaniem są źrodłem szczęścia
-czuje sie zagrożonych możliwoscią utraty jw.
-jest przekonanych ,ze nie dostali miłości i akceptacji rodziców
-nie kocha samych siebie
uważa ze nie zasługuje na miłość
-rozpaczliwie poszukuje miłości i akceptacji
-utożsamia milość z cierpieniem
-wierzy, że bardziej potrzebuje innych ludzi , niz oni ich
-stara sie udowodnić że zasługuje na miłość
-czyni innych centrum swojego życia
-zajmuje się sprawami innych kosztem swoich własnych spraw
-boi się , że inni ich opuszczą
-trwa w złych związkach
-godzi się na złe traktowanie z lęku przed odrzuceniem
-w swoich związkach czuje się jak w pułapce
-złe związki zastępuje innymi równie złymi
-nie wierzy że znajdzie kiedyś miłość


Inne problemy

Współuzależnieni zazwyczaj :

-są niezwykle odpowiedzialni lub nieodpowiedzialni
-robią z siebie męczenników, poświęcając się dla dobra innych , którzy wcale tego nie potrzebują
-bliskość z innymi jest dla nich prawie nieosiągalna
-są bierni wobec wspóluzależnienia - płaczą ,narzekają , są bezradni
-są agresywni wobec otoczenia - dominują , wybuchają złością , stosują przemoc
-łącza postawy bierną i agresywną
-wykazują lojalność wbrew logice
-kryją sie ze swoimi problemami, wstydzą się ich ,kłamią ,aby je ukryć
-nie szukają pomocy na zewnątrz
-nie rozumieją istoty problemu , dziwią sie czemu nie znika

Póżniejsze stadia współuzależnienia

-ospałość
-przygnębienie
-wycofanie i izolacja
-zaniedbywanie obowiązków , burzenie dziennego rozkładu zajęć
-dręczenie i zaniedbywanie dzieci i innych członków rodziny
-utrata nadziei na zmiany
-myśli samobójcze
-choroby psychiczne i somatyczne
-zaburzenia łaknienia ( przejadanie sie lub niedojadanie )
-uzależnienie od alkoholu lub narkotyków

Współuzależnienie leczy się psychoterapią indywidualną i grupową

Co daje terapia :
-zmiany stereotypów myślenia o alkoholiźmie
-umiejętność informowania alkoholika o jego chorobie i żądania leczenia
-uwolnienie się od odpowiedzialności za jego picie
-umiejętność obrony przed destrukcją ( również przed przemocą )
-rezygnację z zachowań ułatwiających alkoholikowi picie
-przeniesienie uwagi z alkoholika na osobę współuzależnioną i jej rozwój
-uzyskiwanie nowych umiejętności dotyczących życia emocjonalnego , komunikacji ( np. udzielanie i przyjmowanie informacji zwrotnych ) , asertywności i rozwoju osobistego

Blackrose

  • Wiadomości: 1 330
  • Płeć: Kobieta
  • Access Bars, psychoterapia, masaże, uzdrawianie duchowe
  • Status: Zaawansowany
[#]   « 2011-12-23, 15:22:05 »


Większość życia nie szanowałam moich potrzeb. Otoczenie było ważniejsze. Poświęcałam się, rezygnowałam z siebie. Grałam bohatera. Kreowałam sytuacje, w których mogłam się wykazać i docenić cierpienie. Sprawy innych przedkładałam nad własne.

To tak jakbym codziennie odbierała sobie po cichu życie. Dla dobra i spokoju wycofywałam się, myśląc, że poświęcenie się opłaca. Nie wiedziałam jak wielkie współuzależnienie kryje się za graniem bohatera rodzinnego, mentora, doradcy. Całe życie na coś czekam. Na to aż rodzina się zmieni. Czekałam na ucieczkę z domu od ojca, czekałam na rozwód rodziców, na moją miłość. Ciągle czekałam. Jestem już strasznie zmęczona. Nigdy tak na prawdę nie potrafiłam odpoczywać i relaksować się, bez poczucia winy. Nigdy nie zaczęłam żyć w pełni ponieważ ciągle czekałam. Na lepsze lata, na wzbogacenie się, na wyjście z syndromu ofiary. To się nie uda bez szacunku do siebie. I przynajmniej jakiegoś współczucia albo akceptacji na początek. Straszne jest czekanie w domu, brak kontaktu z ludzmi, brak przyjaciół - ale to czekanie sprawia, że w jakiś sposób dojrzewam. Dojrzewam do podejmowania innych, lepszych decyzji. Żadna ucieczka na siłę, nic by mi nie dała.

Ciągle to uzależnienie od nastrojów, opinii innych. Nieumiejętność pozostawienia bezradnej rodziny, bo poczucie winy, bo więzi rodzinne. A przecież ojciec pił. Teraz pozwalam sobie na słabość, od długich lat. Nie chce mi się nawet walczyć z tym co było. Od pewnego czasu odpoczywam, psychicznie i fizycznie. I dobrze mi z tym. Inni cierpią, trudno. Mają takie życie - co ja na to poradzę?
W żaden sposób nie sprawię, że poczują się lepiej, że zmienią swoje życie. Nie dokonam za nich wyborów.Nie wspieram już ich we własnej bezradności i nieszczęściu. Nie muszę udowadniać sobie, że z czymś wygrywam, że inni mogą na mnie liczyć.

Nie opłaca mi się to.

Blackrose

  • Wiadomości: 1 330
  • Płeć: Kobieta
  • Access Bars, psychoterapia, masaże, uzdrawianie duchowe
  • Status: Zaawansowany
[#]   « 2011-12-23, 14:53:34 »

Szafirowy Błękit

  • Wiadomości: 617
  • Płeć: Kobieta
  • W "wątku numerologicznym" nie wykonuję analiz dat urodzenia.
  • Status: Obserwator
[#]   « 2011-12-18, 23:16:36 »
W sumie u mnie to jest długi proces jeśli chodzi o puszczanie chorej lojalności, otwierania się na coraz głębsze uzdrawianie. Po pierwszej terapii DDA (to była terapia grupowa, kilka lat temu) wreszcie zaczęłam nazywać pewne sprawy po imieniu, mówić o nich, to był początek, coś się wreszcie ruszyło, odblokowało. Jeszcze bardzo długa droga była przede mną ale wreszcie lekko uchyliły się drzwi do uzdrawiania. Na tamtym etapie to było bardzo dobre, na tyle co wówczas potrafiłam uzdrawiałam a poblokowana byłam maksymalnie jak tylko się dało wiec proces bardzo trudny ale małe kroczki były.
Później bardzo dużo pomogło mi stopniowe poszerzanie świadomości na temat DDA i współuzależnienia, które niósł ze sobą RD. Mogłam spojrzeć na ten problem jeszcze od innej strony i to sporo wnosi do pracy nad tymi tematami.Pomaga stawiać kolejne kroki. Jak zaczęła się praca z podświadomością to zaczęły wreszcie poskręcane zaworki emocjonalne puszczać zdecydowanie mocniej, co w moim przypadku było wskazane choć wprowadziło wiele zamieszania ;) Mam też wrażenie że jak wreszcie dopuściłam do głosu wewnętrzne dziecko ( choć czasami trudno mi się z nim ogarnąć ;)) to uzdrawianie przyjmuje też nowy ale myślę że pozytywny kierunek. Wcześniej wszystko było blokowane między innymi przez mojego wewnętrznego rodzica i wewnętrznego krytyka :(   Mocniej odezwał się też głos dorosłego, który małymi kroczkami daje coraz większe otwarcie na uzdrawianie :)

Szafirowy Błękit

  • Wiadomości: 617
  • Płeć: Kobieta
  • W "wątku numerologicznym" nie wykonuję analiz dat urodzenia.
  • Status: Obserwator
[#]   « 2011-12-18, 20:36:20 »
Freefalling
"Pewnie wchodzi w grę chora lojalność i lęk przed bycia zdrajcą rodzinnym..."

Znam to uczucie aż "za dobrze".... PASKUDZTWO!! Ale warto małymi kroczkami rozpracować to badziewie.
Trzymam za Ciebie kciuki :)
« Ostatnia zmiana: 2011-12-18, 20:40:31 wysłana przez Szafirowy Błękit »

Felicite

  • Gość
[#]   « 2011-12-18, 18:05:37 »
Ciekawe - dziś własnie postanowiłam poczytać o współuzależnieniu (tak coby już całkowicie się od tego uwolnić), no i jest wątek. Fajnie, że się tak wszystko układa :)
Rozkminiam temat :)

Freefalling

  • Gość
[#]   « 2011-12-18, 17:33:07 »
`Ja taką terapię zaczynam...Jestem po wizycie psychiatry i w trakcie poszukiwania dobrego psychoterapeuty...Podświadomość juz robi mi numery pod tytułem"po co ci ten cały cyrk-nie dość ci juz bólu i cierpienia ?"

Jestem już zmęczona,bardzo zmęczona podtrzymywaniem tej całej fałszywej struktury i silnego zapiekłego poczucia winy pomieszanego z lękiem przed uzdrowieniem...Pewnie wchodzi w grę chora lojalność i lęk przed bycia zdrajcą rodzinnym...Życzę samej sobie konfrontacji z moimi lękami i uwolnienia wszystkich nagromadzonych emocji oraz realnego uzdrowienia i otwarcia się na czystą Miłość,której tak naprawdę jeszcze nie poznałam...

Blackrose

  • Wiadomości: 1 330
  • Płeć: Kobieta
  • Access Bars, psychoterapia, masaże, uzdrawianie duchowe
  • Status: Zaawansowany
[#]   « 2011-12-18, 17:13:04 »
Właśnie nam polecili na zajęciach książkę Melody, szkoda, że nie mogę znaleźć w wersji elektronicznej.

Współuzależnienie to rezygnacja z własnych pragnień, potrzeb, to rezygnacja z demonstrowania swoich uczuć i poglądów na rzecz innej osoby, która zazwyczaj wywiera wpływ destrukcyjny nie tylko poprzez uzależnienie. To też utrwalona forma funkcjonowania w długotrwałej, trudnej i niszczącej sytuacji związanej z patologicznymi zachowaniami uzależnionego partnera lub oprawcy, ograniczająca w sposób istotny swobodę wyboru postępowania, prowadząca do pogorszenia własnego stanu i utrudniająca zmianę własnego położenia na lepsze. Patologiczne zachowania partnera prowadzą do pogorszenia swojego stanu zdrowia z jednej strony a z drugiej narasta u nich obsesyjna chęć kontroli osoby prześladującej. To też sposób na osiąganie korzyści w relacji, korzyści w sytuacjach intymnych czy też korzyści materialnych.
Warto jednak pamiętać o tym, że wyodrębnienie cech osobowości wskazujących na współuzależnienie nie następuję tylko poprzez tkwienie w destrukcyjnych związkach. Zręby tej osobowości kształtują się w dzieciństwie poprzez zaburzone więzi z rodzicami; z najbliższymi. Zwłaszcza pod wpływem więzi z uzależnionymi rodzicami. Osoby współuzależnione  często chowały się w środowisku gdzie były zaniedbywane uczuciowo z jednoczesnym naruszeniem ich granic emocjonalnych, duchowych, fizycznych czy seksualnych.
Brak wzorców w dzieciństwie, oparcia, miłości i szacunku powoduje to osoby współuzależnione mają tendencje do wchodzenia w związki z osobami o zaburzonej osobowości często uzależnionymi od substancji psychoaktywnych.
Pia Mellody twierdzi, że współuzależnienie jest upośledzeniem dojrzałości spowodowanym urazem z dzieciństwa i wymienia symptomy współuzależnienia jako skłonność do następujących skrajności:

    nadmierna zależność od innych osób lub nadmierna niezależność (utrata potrzeb i pragnień);
    brak poczucia własnej wartości lub arogancja i poczucie wyższości;
    nadmierna bezbronność wobec bolesnych przeżyć lub nadmierna odporność (utrata  wrażliwości);
    brak kontroli i chaos we własnym życiu lub przesadne kontrolowanie siebie i innych;
    poczucie że jest się nikim, kimś złym lub poczucie że jest się kimś wyjątkowym, doskonałym.

Ponadto osoby te charakteryzuje:
> zaburzenia życia emocjonalnego (chaos emocjonalny, huśtawka nastrojów, stany lękowe i depresyjne, napięcie i stan ciągłego „pogotowia emocjonalnego”)
> zakłócenie czynności poznawczych (zagubienie, brak poczucia kierunku i sensu, zakłócenie wzorców normy i zdrowia, nierealistyczne oczekiwania)
> wzrost tolerancji na destrukcję i kompulsywne przywiązanie (wysoka tolerancja na różnego rodzaju patologiczne zachowania osoby uzależnionej lub prześladowcy,  wzrost tolerancji u siebie na zachowania destrukcyjne)
> zaburzenia psychosomatyczne
> nadopiekuńczość
> własne uzależnienie lub nadużywanie substancji psychoaktywnych
> desperacja i pustka duchowa
Niezdolność do zdrowego, satysfakcjonującego  realizowania własnych potrzeb, uwikłanie emocjonalne prowadzi do życia w chronicznym stresie. Lęk, napięcie i samotność zamyka przed możliwością radzenia sobie z różnymi problemami. Dlatego też nieodzowna jest pomoc terapeutyczna.
Terapia ma za zadanie pomóc w odnalezieniu swojego sensu życia, poczucia własnej mocy, przewartościowania swoich norm, głębszego poczucia swojej tożsamości, budowania zdrowych granic, rozpoznania swojego współuzależnienia, rozpoznawania swoich emocji oraz radzenia sobie ze swoim poczuciem krzywdy i innymi traumatycznymi doświadczeniami z przeszłości.
Ma prowadzić do poznania siebie w różnych aspektach i na różnych poziomach funkcjonowania jako odrębnej, niepowtarzalnej jednostki.
Do poznania które czasami może być bolesne…..

Tomasz Sobolewski


Szafirowy Błękit

  • Wiadomości: 617
  • Płeć: Kobieta
  • W "wątku numerologicznym" nie wykonuję analiz dat urodzenia.
  • Status: Obserwator
[#]   « 2011-12-18, 16:35:58 »
Bardzo fajnie że założyłaś ten wątek :)

Jest fajna książka na ten temat "Koniec współuzależnienia" Beattie Melody
Ładnie opisuje mechanizmy współuzależnienia ale też bardzo fajnie pokazuje jak zatroszczyć się o siebie.

I druga książka często polecana przez terapeutów (tej jeszcze nie czytałam, kilka znajomych po przeczytaniu jej miało pozytywne odczucia) pt. "Małżeństwo na lodzie" Janet G. Woititz.
U jednej z koleżanek po przeczytaniu tej książki zauważyłam, że wprowadziła sporo pozytywnych zmian w swoje życie, z tym że wcześniej uczestniczyła też w terapii dla współuzależnionych, to był taki fundament pod zmiany.

Blackrose

  • Wiadomości: 1 330
  • Płeć: Kobieta
  • Access Bars, psychoterapia, masaże, uzdrawianie duchowe
  • Status: Zaawansowany
[#]   « 2011-12-18, 15:45:37 »
DDA a współuzależnienie często idą w parze…Syndrom współuzależnienia opisywany jest jako niszcząca adaptacja do sytuacji życia w związku z osobą uzależnioną lub toksyczną.

To bolesne, a zarazem przymusowe uzależnienie się od akceptacji innych jako podstawy poczucia bezpieczeństwa, poczucia własnej wartości i tożsamości, nazywane jest współuzleżnieniem.
( Cermak, Rutzky , Czas uzdrowić swoje życie)

Współuzależnienie charakteystyczne jest dla problemu choroby alkoholowej czy przemocy w domu. Współuzależnienie przenosi się bardzo silnie na kontakty z innymi i prowadzi do syndromu ofiary.

JEŻELI JESTEŚ WSPÓŁUZALEŻNIONĄ OSOBĄ MASZ NASTĘPUJĄCE CECHY LUB SKŁONNOŚCI

Nie potrafisz odróżnić własnych myśli i uczuć od myśli i uczuć kogoś innego. Myślisz „za kogoś”, planujesz za kogoś, spłacasz długi za kogoś.

Do dobrego samopoczucia potrzebna Ci jest aprobata i uwaga innych ludzi, ponieważ sądzisz że nie jesteś wystarczająco dobrą osobą.
   
Czujesz się niespokojny i winny, gdy ktoś obok Ciebie ma kłopot lub przeżywa trudność. Nie umiesz temu towarzyszyć bez napięcia.

Zachowujesz się tak, jakbyś ciągle za coś przepraszał.
   
Często nie wiesz, czego naprawdę chcesz ani czego potrzebujesz. Sądzisz, że inni lepiej wiedzą co jest dla Ciebie dobre, więc rzadko opierasz się na własnym zdaniu w tej sprawie.
   
Stale przekonujesz innych, że naprawdę zasługujesz na miłość i cierpisz w milczeniu z powodu niedoceniania.
   
Nie masz czasu dbać o siebie.
   
Masz w sobie więcej krytycyzmu niż realizmu i dlatego niepoprawnie idealizujesz ludzi . Za każdym razem przeżywasz rozczarowanie o oburzenie, że ktoś „żyje nie tak jak trzeba”.

Przeżywasz swoje życie jako ofiara nie sprzyjających okoliczności. Nie potrafisz stawiać wymagań ani zdrowych warunków i być konsekwentną osobą

Kłamiesz, by niemądrze osłaniać tych, których kochasz.

Pozwalasz by inni Cię ranili, nie próbując się bronić. Boisz się odrzucenia.
   
Bycie z samym sobą jest dla Ciebie trudne.
   
Jesteś tak zajętą osobą, że nie masz czasu nad niczym się zastanawiać.
   
Niczego od nikogo nie potrzebujesz.
   
Nie umiesz bawić się i być spontaniczną osobą.
   
Jesteś przestraszony, zraniony i zły, lecz obawiasz się tego po sobie okazać. Boisz się swojej złości.
   
„Musisz” pracować, spać, jeść i uprawiać seks, nie mając z tego w gruncie rzeczy żadnej przyjemności.
   
Stosunki z innymi ludźmi okazują się być dla Ciebie pułapką.
   
Musisz zmuszać, manipulować, zrzędzić i dąsać się , żebrać i dawać uczuciowe lub rzeczowe , łapówki, by inni zrobili to czego chcesz.
   
Odczuwasz beznadziejność, bezsilność i niemożność odmiany swojej sytuacji.
   
Musisz stale się spieszyć, więc nie masz czasu na refleksję nad sensem życia ani o Bogu.



opracowanie : Instytut Psychologii Zdrowia i Treźwości