Dziś właśnie się dowiedziałem, że kilku klientów przerażonych tym, co się z nimi działo po harmonizacji półkul, szukało pomocy u egzorcystki.
To mnie zaskoczyło, bo podczas testowania metody nie zauważyłem negatywnych skutków. Natomiast w artykułach ostrzegałem, że to nie jest metoda uzdrawiania dla każdego. Wyraźnie jest tam napisane, że korzystając z zabiegów harmonizacji półkul należy się powstrzymywać od picia alkoholu, palenia papierosów oraz innych używek. Napisane jest, ale... kto by się tam tym przejmował, a potem klienci dziwią się, ze nie powinni byli sobie robić krzywdy.
Korzystanie z harmonizacji półkul wymaga większej dyscypliny niż korzystanie z regresingu. I czasami naraża na głębsze stresy przez kilka dni, choć w zasadzie nie powinno. Ale są wyjątkowe przypadki.
Jesli po zabiegu ktoś czuje się nie tak (a do 3 dni ma prawo zachodzić zmiana adekwatna do głebokości przemiany energetycznej), to przede wszsytkim powinien się zwrócić z tym do mnie. Dobrze też się umówić z regreserem, żeby to, co zostało naruszone, mogło się do końca uwolnić. Są jednak osoby, które wcale nie chcą pomocy, tylko zależy im na obnoszeniu się ze swoją krzywdą. I takie na pewno nie powinny trafiać na zabiegi harmonizacji półkul.
HARMONIZACJA PÓŁKUL MÓZGOWYCH NIE JEST ZABIEGIEM, KTÓRY SIĘ POWINNO STOSOWAĆ, GDY JUŻ INNE METODY ZAWIODŁY.
Gdy zawiodły inne metody, harmonizacja też może zawieść. A to, że zwiodły rózne metody, świadczy, że osoba szukająca skutecznych metod nie jest gotowa na uzdrowienie. Najpierw więc trzeba wyrobic w sobie intencje uzdrowienia i zgodę na skutki uzdrowienia. Inaczej skutki będą niemiłe.
Największy problem jest z tymi, których namówili znajomi lub członkowie rodziny. Bo oni przychodzą często w ogóle nie przygotowani, nawet nie przeczytali artykułu i nie wiedzą, po co to się w ogóle robi. Tymczasem podczas harmionizacji często zachodzi zmiana intencji. Do takiej zmiany trzeba być gotowym, trzeba wcześniej pracować z afirmacjami, żeby się nie dać zaskoczyć pozytywnym zmianom. A człowiek jest tak skonstruowany, że boi się zmian, których się nie spodziewa. Nawet gdyby to miały być zmiany na dużo, dużo lepsze życie!
przyklad:
jesli klient ma wysoki poziom lęku i przekonanie, że tylko to mu gwarantuje przetrwanie, to uwolnienie go od tego lęku może go doprowadzić do szaleństwa ze strachu, że nie zdoła się obronić przed urojonym zagrożeniem. Dlatego taka osoba najpierw musi przepracować bezpieczeństwo, a dopiero później uwalniac się od transów czuwania, gotowości do obrony itd.
Przykładów można by podać więcej. Ale najważniejsze jest, żeby nie namawiać osób nie przygotowanych psychicznie na zmiany. A przecież wielu jest takich, którzy w dobrej wierze namawiają, bo słyszeli, że to jest skuteczne.
Owszem, jest, ale nie dla wszystkich!
Dwoje klientów zgłosiło się na harmonizację licząc, że po 3 zabiegach będą mogli skorzystać z usuwania węzłów. Bardzo się zdziwili, że póki używają leki psychotropowe, to nie mogą skorzystać z usuwania węzłów. A ktoś im tę skuteczną metodę polecił. Bo o istnieniu artykułów nie mialy pojecia. A w artykułach jak byk jest napisane, że STOSOWANIE LEKÓW PSYCHOTROPOPWYCH WYKLUCZA MOŻLIWOŚĆ KORZYSTANIA Z TYCH METOD.
Pół biedy jeszcze harmonizacja, bo ona się moze udać. Ale usuwanie węzłów dotyka tak głębokich pokładów karmy, że trzeba na trzeźwo i przytomnie wyrazić zgodę na zachodzące zmiany. Jedyny wyjątek stanowią dzieci, gdzie można im usuwać węzły karmiczne bez skutków ubocznych. A to dlatego, że ich struktora psychiczna nie jest utrwalona, więc sama z siebie akceptuje zmiany. U dorosłego struktura jest sztywna, sama z siebie zmian nie akceoptuje, więc musi nastąpić świadoma zgoda na zmiany.
Drodzy moi klienci! Chcąc pomóc bliskim osobom ZA WSZELKĄ CENĘ zastanówcie się, czy przypadkiem im nie szkodzicie?
A propos ciekawostek - jedna klientka marudzila, że nie widzi u siebie skutków wypalenia węzłów. Ale jak mogła zauważyć, skoro skorzystała wyłącznie z zabiegu harmonizacji? Tak była przygotowana i swiadoma, że nie wiedziała, na jakim zabiegu była

)