Maciejka
: )
Piszesz o mnie, czy teoretyzujesz co może być jak się stosuje na siłę tę metodę?
teoria wiąże się jakoś z praktyką i osobą, czasem całkiem luźno ; )
Forum to jednak jest inna specyfika, miejsce wspólne i ja się nie dziwię, że Właściciele (czyli organizatorzy tego miejsca, którzy wkładają w to czas, energię i umiejętności), czy inni Moderatorzy niekoniecznie chcą być kojarzeni ze stylem uprawiania dyskusji i przejawiania się niezgodnym z ich sumieniem.
ok , to forum u swych podstaw istnienia i funkcjonowania jakoś wiąże mi się z Leszkiem,
każdy aktywny ośrodek duchowej energii np. taki żywy , niezależnie od tego jak silny i ekspansywny , oraz niezależnie od tego co tam ze sobą przy okazji niesie, potrzebuje środowiska o odpowiedniej chłonności, tak samo Leszek miał tutaj coś takiego, chłonność zależna jest od poziomu akceptacji oraz/w tym poziomu zaufania i rozróżniania, im jest to głębsze i sięgające do rdzenia (np. współwłaścicieli, moderatorów, w dalszej kolejności stałych bywalców) tym bardziej trwałe i głębokie zakorzenienie, gdy tego z jakichkolwiek zbraknie to co wchłaniało zaczyna odbijać pewne fale i następuje albo oddzielenie, albo zamknięcie , pomiędzy są różne stadia , dlatego niektórzy starają się wpłynąć na te podstawy i osłabić wzajemne zaufanie/akceptację /rozróżnianie (różne nakładki) co skutkuje róznego rodzaju fluktuacjami a ostatecznie rozbiciem związku i środowiska,
czym innym są różnego rodzaju zawirowania w chłonnym i przyjaznym środowisku a czym innym gdy u swych podstaw brakuje w tym zaufania ( nieważne czy opartego na wierze czy rozróżnianiu) bo wtedy możesz wyrażać wobec kogoś takiego wdzięczność za to co ci zrobił, doceniać jego wkład, książki itp. ALE TERAZ już mu nie ufasz
paradoksalnie wrażenie jest takie że największym i wręcz pełnym zaufaniem Leszek cieszył się tu ostatnio ze strony zwolenników jego politycznego "klubu"
: )