Jezu, szlag mnie trafia, ze sa ewidentne dowody, ze to wszystko PR i ustawka, podczas gdy rzesze niedoedukowanych cielat beda sie klocic o to, czy Angelina jest bohaterem czy nie. Wystaczy zobaczyc co sie dzis dzialo pod postami Beaty Pawlikowskiej na fejsie, jakie swiete oburzenie, bo ktos osmielil sie powiedziec, ze krolowa jest naga. Mnie korpo zysk kosztem etyki juz nic a nic nie dziwi, natomiast strasznie smuci granie na ludzkich emocjach i strachu. Angelina zapewnie sama jest tu ofiara sil wiekszych niz ona, ktore to uzywaja jej wizerunku zeby nakrecic profit. Ciezko jej jednak mocno wspolczuc, gdy sie widzi reperkusje jej wyznan: przeciez jej starannie wypicowana wypowiedz utwierdza kobiety w niemocy i strachu i propaguje falsz. A gdy dochodzi do tego motyw korpo zyskow z patentow to juz w ogole mozna siasc i plakac i pytac jak ty ostatnio, Grazyna, co to za swiat. Rzadko sie wkrecam w takie historie, jednak ta mnie dosyc poruszyla, bo pod plaszczykiem wznioslych uczuc niesie zniszczenie ducha.