http://polskiepiekielko.pl/2013/01/unia-niczym-nazisci-utworzy-indeks-ksiag-zakazanych.html"Unia Europejska znalazła sobie kolejnego absurdalnego wroga. Tym razem nie są to warzywa, ani owoce, ale… bajki. Na indeksie ksiąg zakazanych znajdą się opowieści między innymi o murzynku Bambo, czy o Pippi Lanstrumpf. Do grona niepoprawnych politycznie autorów zaliczeni zostali także bracia Grimm.
Pomysłodawczynią jest niemiecka minister ds. rodziny Kristina Schröder, która jak sama przyznaje, nie czyta swojej córce bajek o Pippi Lanstrumpf, bo jest w nich m. in. mowa o „królu czarnych”.
Co więcej Komisja do Spraw Kobiet w Parlamencie Europejskim zaapelowała o zakazanie książek, w których to mężczyzna zarabia na utrzymanie domu, a kobieta wychowuje dzieci. Zdaniem jej przedstawicielek kłóci się to z równością płci jaka obowiązuje w Unii Europejskiej. Ponadto feministki domagają się także przedstawiania Boga w rodzaju nijakim, a nie męskim…
I jak tu nie porównywać Unii Europejskiej do III Rzeszy lub ZSRR?"
No to ładnie

) Felicite sie oburzy.. ale za jakis czas sie dowie, ze jej ksiazki nie mozna kupic. Bedzie miala jej ostatni egzemplarz

[O ile pamietam ksiazka o Pipi byla jako jej ulubiona w zestawie ksiazek

]