Autor Wątek: ECO Wioski  (Przeczytany 1210 razy)

jarojarku

  • Wiadomości: 51
  • Płeć: Mężczyzna
  • Status: Obserwator
[#]   « 2016-09-18, 13:03:59 »

Laka

  • Wiadomości: 2 310
  • Płeć: Kobieta
    • BlueFaerie
  • Andżelika Sobczak, sesje regresingu, wypalanie węzłów karmicznych, masaże Lomi Lomi
  • Status: Uzdrowiciel
[#]   « 2016-09-13, 23:21:28 »
Kornel
dzięki ;) lookne
na razie nie mam w planach mieszkania w takiej wiosce, ale z pokorą obserwuję co się wokoło dzieje. Nauczyłam się, że jeśli coś do mnie często przychodzi, kiedy o to nie proszę, lub wręcz nawet nie jestem zainteresowana, to potem bywa tak, że po pewnym czasie "obcowania" z tym w przestrzeni, najczęściej przez bliskie osoby, nagle się okazuje, ze to dla mnie, tylko byłam poblokowana. Sama bym nie wpadła, to Wszechświat mnie oswaja :)

Kornel

  • Wiadomości: 304
  • Płeć: Mężczyzna
  • Status: Zaawansowany
[#]   « 2016-09-13, 21:32:06 »

Mariusz

  • Wiadomości: 4 015
  • Płeć: Mężczyzna
  • Status: Zaawansowany
[#]   « 2016-09-13, 12:07:27 »
przy takiej produkcji gleby moga zostać szybko wyjałowione

Leszek.Zadlo

  • Wiadomości: 10 566
  • Płeć: Mężczyzna
    • Cuda Ducha
  • Leszek Żądło - regresing, huna, radiestezja, rozwój duchowy, uzdrawianie duchowe
  • Status: Ekspert
[#]   « 2016-09-12, 22:52:59 »
Niesamowite. To małe rodzinne gospodarstwo produkuje ponad 2,7 tony żywności rocznie na niecałych 400 m2
http://sekrety-zdrowia.org/niesamowite-to-male-rodzinne-gospodarstwo-produkuje-ponad-27-tony-zywnosci-rocznie-na-niecalych-400-m2/

Laka

  • Wiadomości: 2 310
  • Płeć: Kobieta
    • BlueFaerie
  • Andżelika Sobczak, sesje regresingu, wypalanie węzłów karmicznych, masaże Lomi Lomi
  • Status: Uzdrowiciel
[#]   « 2016-09-10, 23:04:19 »
Temat do mnie wraca i wraca choć bronię się zawzięcie ;) Zamknięta mała osada jakoś osobiście nie kojarzy mi się z wolnością, czy sprzyjaniu indywidualności.
Pamiętam swoje wcielenia w wioskach indiańskich, gdzie i tak zawsze uchodziłam za "odmieńca" i indywidualistkę ;) Miałam od kiedy pamiętam wrażenie, ze taka zwarta społeczność mnie ogranicza, nie sprzyja rozwojowi.  Poza tym życie w takie małej osadzie kojarzy mi się z mocno ze sobą związaną grupą karmiczną. U indian do tego stopnia, że wciąż te same osoby w kółko się w danym plemieniu wcielały. Hipisowskie komuny tez okazały się nieprzytomną utopią. Jednak sama idea eco wioski jest jak dla mnie ciekawa. Może jakieś sentymenty :P