o patriotyzmie jako tej formie miłości do ojczyzny , a w gruncie rzeczy do pewnej grupy ludzi , której zakres definiowany jest przez poziom z jakim ktoś najbardziej się identyfikuje, często są to konglomeraty motywacji ( np. witalno-ekonomicznych)
zacznijmy od podstawy patriotyzmu czyli samej miłości, w chrześcijaństwie definiuje się ją jako normę przy pomocy przykazania:
"kochaj bliźniego swego jak siebie samego" bliźnim jest każdy czyli jest tutaj obraz miłości do wszystkich ludzi , głębsza podstawa jest jeszcze wyższa czyli poziom ideologiczny, a może i poznania, w oderwaniu od niższych poziomów i utożsamień, widzimy to w tym obrazie :
"Gdy jeszcze przemawiał do tłumów, oto Jego Matka i bracia stanęli na dworze i chcieli z Nim mówić. Ktoś rzekł do Niego: Oto Twoja Matka i Twoi bracia stoją na dworze i chcą mówić z Tobą. Lecz On odpowiedział temu, który Mu to oznajmił: Któż jest moją matką i którzy są moimi braćmi? I wyciągnąwszy rękę ku swoim uczniom, rzekł: Oto moja matka i moi bracia. Bo kto pełni wolę Ojca mojego, który jest w niebie, ten Mi jest bratem, siostrą i matką. (Mt 12:46-50)"
(Łk 8,19-21)Przyszli do Jezusa Jego Matka i bracia, lecz nie mogli dostać się do Niego z powodu tłumu. Oznajmiono Mu: Twoja Matka i bracia stoją na dworze i chcą się widzieć z Tobą. Lecz On im odpowiedział: Moją matką i moimi braćmi są ci, którzy słuchają słowa Bożego i wypełniają je.
a teraz formy patriotyzmu czyli miłości do grup ludzi ( ich dorobku, obszaru który zajmują itp. ) zakorzenione w niższych poziomach, czyli
- poziom witalny, tutaj w linku w połączeniu z naukami Jezusa czyli taki konglomerat (czystą postać można by znaleźć u rodzimowierców) gdzie próbuje się to rozszerzać i wzbogacać uniwersalnymi ideami, ale ładnie pokazany tu jest korzeń...którym nie jest bynajmniej miłość:
"
Najgłębszymi korzeniami patriotyzmu jest poczucie więzi z rodziną, rodem i całą ludzkością. Początkowo patriotyzm miał wymiar biologiczno-duchowego pochodzenia od konkretnych ludzi, miejsca urodzenia, ziemi, kultury, języka, kultu religijnego, co miało wymiar bardzo lokalny. Dziś nazywamy to „małą ojczyzną”."
http://www.pawlowicz.opoka.org/patriotyzm.htm- poziom ekonomiczny, korzyści własne wspierające w pierwszym rzędzie korzyści określonej grupy, jako ta podstawa:
http://www.rp.pl/artykul/1017626-Patriotyzm-ekonomiczny.html- poziom prawa, wiedzy, dobra, jako podstawa, tutaj również w odcięciu od miłości, z naciskiem na formę i strukturę czyli na warstwę społeczną, cywilizacyjną tego poziomu:
"Chciałbym, żeby wykształcił się u nas patriotyzm oparty na
odpowiedzialności za dobro wspólne, za państwo, za szanse życiowe dla wszystkich jego obywateli. Patriotyzm nie agresywny, nikogo nie wykluczający, surowo krytyczny wobec własnej historii, lecz zachowujący szacunek dla naszych korzeni, dla tradycji, i nie tylko tej etnicznie polskiej, ale dla dorobku wszystkich narodów, które pod władzą polskości żyły i ginęły.
Taki patriotyzm jest możliwy, tyle, że przez ostatnie 20 lat zajęci byliśmy modernizacją techniczną i gospodarczą, a nie unowocześnieniem mentalności, likwidacją cywilizacyjnego analfabetyzmu ludzi, którzy cały swój światopogląd czerpią z telewizji. Nie utopijna „cywilizacja miłości” mi się marzy, lecz cywilizacja szacunku i ludzkiej życzliwości, bo jej brak tak bardzo odróżnia nas od Zachodu. Od krajów, z którymi się tak chętnie porównujemy, odróżnia nas przede wszystkim pospolita wulgarność naszego życia codziennego. Miłości nikogo nie można nauczyć, ale szacunku tak. Szacunku lekarzy dla pacjentów, urzędników dla obywateli, nauczycieli dla uczniów, i odwrotnie.
Szacunku dla prawa. Szacunku dla wiedzy. To jest fundament nowoczesnego patriotyzmu, który nie wyklucza czci dla historii, dla cieniów bohaterskich przodków, także Żydów, Ukraińców, czy żołnierzy rosyjskich, którzy tu polegli itd. To rozumiem przez patriotyzm cywilizacyjny."
http://www.otwarta.org/jerzy-jedlicki-jakiego-patriotyzmu-polacy-potrzebuja/na koniec jeszcze raz o tym co wykracza ponad prawo:
"Kto... miłuje bliźniego, wypełnił Prawo. Albowiem przykazania: Nie cudzołóż, nie zabijaj, nie kradnij, nie pożądaj, i wszystkie inne - streszczają się w tym nakazie: Miłuj bliźniego swego jak siebie samego! Miłość nie wyrządza zła bliźniemu. Przeto miłość jest doskonałym wypełnieniem Prawa" (Rz 13, 8-10).