Autor Wątek: Uzdrawianie i samoleczenie wahadłem OM  (Przeczytany 1872 razy)

Piotr

  • Wiadomości: 788
  • Płeć: Mężczyzna
    • Kultura aryjska
  • Status: Obserwator
[#]   « 2015-12-01, 11:31:43 »
Mam pytanie, natury powiedzmy statystycznej. Choroba jest ogólnie rzecz biorąc przyczyną nieuzdrowionej karmy, ale jak to ma się np z chorobami typu zespół downa czy pląsawica huntingtona? Ze statystyki wynika że pojawiają się raz na tyle a tyle urodzeń i nie można im zapobiec.

Po cholerę trzymać się statystyki? Przecież statystyka to wynik, a nie przyczyna.

Można powiedzieć, że choroby psychiczne biorą się głównie z niewiedzy na temat telegonii.

Jeśli kobieta miała wielu partnerów, to oni zostawili w jej narządach płciowych swoje programy. W wyniku nakładania się tych programów na siebie powstają poważne zaburzenia energetyczne. Jaka dusza wcieli się w taki płód, rozwijający się na wadliwej matrycy? Najczęściej są to istoty z silnymi obciążeniami karmicznymi.

Podobne skutki powoduje spożywanie przez kobiety alkoholu oraz płodzenie dzieci z pijanym mężczyzną. Bywa, że zaburzenia nie dotykają pierwszego pokolenia, ale pojawiają się w następnych.

Tom

  • Wiadomości: 255
  • Płeć: Mężczyzna
  • Status: Poszukujący
[#]   « 2015-12-01, 10:57:05 »
Praktycznie każda choroba, jeśli jej pierwotne przyczyny nie powstały w obecnym życiu, może mieć swoje źródło albo w nieuzdrowionej karmie, albo w określonych intencjach (które pośrednio i tak wynikają z obciążeń karmicznych).  A jeżeli chodzi o niedorozwój umysłowy itp., to może być też tak, że mamy do czynienia z dopiero co powstałą młodą duszą, która jest na samym początku swojej ewolucji.

Kornel

  • Wiadomości: 304
  • Płeć: Mężczyzna
  • Status: Zaawansowany
[#]   « 2015-12-01, 00:21:29 »
O i to jest ciekawe pytanie bo w tym przypadku ból stóp to pikuś.

jaskier

  • Wiadomości: 908
  • Płeć: Mężczyzna
  • Status: Poszukujący
[#]   « 2015-11-29, 19:30:26 »
Mam pytanie, natury powiedzmy statystycznej. Choroba jest ogólnie rzecz biorąc przyczyną nieuzdrowionej karmy, ale jak to ma się np z chorobami typu zespół downa czy pląsawica huntingtona? Ze statystyki wynika że pojawiają się raz na tyle a tyle urodzeń i nie można im zapobiec. Jedyną możliwością uleczenia jest posiadanie nowego ciała. Jakby ludzie odreagowali sobie przyczyny np downa to nie dochodziłoby do zmian chromosomalnych które go powodują?

Tom

  • Wiadomości: 255
  • Płeć: Mężczyzna
  • Status: Poszukujący
[#]   « 2015-11-28, 11:51:55 »
Kornel
To, o czym piszesz to raczej szczególny przypadek :)
Kiedy do choroby ciała fizycznego dochodzi w wyniku ingerencji jakiegoś obcego bytu, to można to podciągnąć albo pod opętanie, albo pod ataki energetyczne.

Każda przyczyna choroby może być związana z:
1)
Wpływami z poziomu środowiska fizycznego (odżywianie, promieniowania, żyły wodne itp.) - czyli poziom fizyczny i eteryczny
2)
Energetyką (czakry, meridiany, brak równowagi energetycznej itp.)
3)
Wzorcami, czyli ogólnie mówiąc: nieuzdrowioną karmą, podatnością, intencjami itp.
4)
Pamięcią urazów z poprzednich wcieleń, pamięcią komórkową
5)
Wpływami energetycznymi z zewnątrz od innych osób (nieharmonijna energia, wampiryzm energetyczny, atakowanie)
6)
Wpływami obcych bytów (ingerencje astralne, uzależnienia, opętania)

Przy uzdrawianiu zawsze warto sprawdzić jakie jest źródło problemu (zwykle to jakaś kombinacja kilku powyższych elementów),
bo wtedy wiadomo co uzdrawiać i jak.


Kornel

  • Wiadomości: 304
  • Płeć: Mężczyzna
  • Status: Zaawansowany
[#]   « 2015-11-27, 09:35:53 »
Leszku - tej odpowiedzi od Ciebie oczekiwałem. Bowiem - nie ukrywam - miałem i mam takie lekkie wątpliwości czy to co robię - robię dobrze.
Proszę jeszcze o jedno - czy też uważasz że słuszne jest założenie że stan chorobowy bywa wywołany przez ingerencję istot energetycznych niejako pasożytujących w sposób który opisałem w pierwszym poscie ?
I czy działanie wahadłem które opisałem jest prawidłowe ?

Leszek.Zadlo

  • Wiadomości: 10 566
  • Płeć: Mężczyzna
    • Cuda Ducha
  • Leszek Żądło - regresing, huna, radiestezja, rozwój duchowy, uzdrawianie duchowe
  • Status: Ekspert
[#]   « 2015-11-26, 20:43:38 »
Poszanowanie wolnej woli klienta jest częścią BHP uzdrawiania. Inaczej ma się sprawa z opętanymi, kiedy prosi się tylko ich Wyższe Ja, a nie ich.
Córka jest na tym etapie, że jeszcze nie rozumie, co jej matka naucza. Matka też na tym etapie nie jest :(
No, ale trudno. Jeśli nie chce boskiej pomocy poprzez Ciebie i wahadło, niech próbuje dostać ją bezpośrednio. Wreszcie prawdopodobnie zaskoczy.

Kornel

  • Wiadomości: 304
  • Płeć: Mężczyzna
  • Status: Zaawansowany
[#]   « 2015-11-26, 20:15:40 »
W tym masz rację - oficjalnie nie prosiłem , mea culpa . Ale czy do BHP w radiestezji zaliczamy zgodę chorego na uzdrawianie ? O tym nie wiem.
 Ale jako ojciec czuję się w obowiązku pomagać córce w sposób który jest mi dostępny. Ta zgoda na pomaganie była wczesniej jeszcze w Polsce- np. masaże stóp. Nie było  natomiast mowy o pomocy zdalnej gdyż nie wiedziałem wtedy ze ta dolegliwość aż tak długo się przeciągnie.

Jednakowoż to nie o to pytałem.

Michał486

  • Wiadomości: 802
  • Płeć: Mężczyzna
  • Status: Poszukujący
[#]   « 2015-11-26, 07:14:03 »
Piszesz o BHP ale nie wspomniałeś czy pytałeś córkę o zgodę na wykonanie takiego zabiegu.
Pytałeś ją o zgodę?

Kornel

  • Wiadomości: 304
  • Płeć: Mężczyzna
  • Status: Zaawansowany
[#]   « 2015-11-25, 23:28:45 »
Postanowiłem poddać dyskusji wartościową technikę uzdrawiania wahadłem ze znakami OM.
Otóż mam takie wahadło i w razie potrzeby wspomagam się skutecznie.
W tym temacie

http://designersites.pl/cudaducha/index.php?topic=1321.0

prosiłem o porady jak pomóc mojej córce. Niewiele się dowiedziałem. postanowiłem popracować moim wahadłem.
Najpierw zastosowałem BHP czyli swieca i kadzidło z białej szałwii. Poprosiłem Boga Najwyższego Dawcę Życia o ochronę i prowadzenie w czasie uzdrawiania.
Jak konwencję przyjąłem najpierw  całkowite oczyszczenie  i zneutralizowanie fałszywej matrycy chorobowej gdyż niedawno przyszła do mnie informacja że wszystkie choroby człowieka są wywołane przez istotę energetyczną - ducha który na dane miejce zakłada swoją matrycę chorobową zakłocającą  wzorzec doskonałego zdrowia jaki kazdy z nas ma ze sobą.
I takie zakłocenie powoduje chorobę ,choroba powoduje cierpienie a cierpienie  wytwarza negatywną energię którą żywią się te istoty.
Następnie przyjąłem za konwencję doprowadzenie do całkowitego i trwałego uzdrowienia. Na końcu stabilizacja przesłanej energii.
Długo mi to zajęło. Stopy były niedoenergetyzowane na - 90% w skali  od - 100 do + 100.
Udało mi się oczyścić i doenergetyzować na plus 10%. I tak zostawiłem bo już pózno było.
Za parę dni dzwoni syn z informacją że ból stóp u córki całkowicie ustał i jest już dobrze.
Napisałem do niej e-maila z zapytaniem jak jest i powiedziałem.
Otrzymałem odpowiedz ze nie powinienem pomagać Jej za pomocą wahadła bo wahadło nie ma nic wspólnego z Bogiem i ona tego więcej nie chce. Ta stanowczość wzięła się stąd że matka - kiedyś reikowiec teraz zagorzała przeciwniczka radiestezji i innych metod a zwolenniczka tylko i wyłącznie modlitwy do Najwyższego - tak Jej to wkodowała przed wyjazdem na antypody.

I co ja mam powiedzieć ? Za parę dnie bóle powróciły. Jak jest teraz - nie wiem.