Autor Wątek: Afirmacje - konsultacje ;)  (Przeczytany 131440 razy)

Atlanta

  • Wiadomości: 1 407
  • Płeć: Kobieta
  • Status: Poszukujący
[#]   « 2014-02-03, 22:58:11 »
Sylwia,
ja ci powiem, że ja mam wokół siebie ludzi bardzo na-energetyzowanych i całkiem dobrze rozwijających się, jedno drugiemu nie przeczy zatem.
Ale fakt, sprawa proporcji jest do zastanowienia.

Sylvia

  • Wiadomości: 2 128
  • Płeć: Kobieta
    • www.sylwiawolf.com
  • Sylwia A. Tender Wolf - terapeuta, trener EFT, Instruktor Theta Healing, Regreser, Matryca Energetyczna, Bars, więcej www.sylwiawolf.com Artykuły: http://www.ezosfera.pl/sylwiawolf/artykuly
  • Status: Ekspert
[#]   « 2014-02-03, 22:25:34 »
*mentalizowania.

Afirmacja dla chcących poprawić działanie:

Kocham/lubię to co robię. Działam pozytywnie, pożytecznie, korzystnie, z radością i miłością. Im więcej działam, tym mam więcej energii:))

Sylvia

  • Wiadomości: 2 128
  • Płeć: Kobieta
    • www.sylwiawolf.com
  • Sylwia A. Tender Wolf - terapeuta, trener EFT, Instruktor Theta Healing, Regreser, Matryca Energetyczna, Bars, więcej www.sylwiawolf.com Artykuły: http://www.ezosfera.pl/sylwiawolf/artykuly
  • Status: Ekspert
[#]   « 2014-02-03, 22:10:19 »
Atlanta
Można zobaczyć, dzięki przeafirmowaniu czegoś, że nie ma się jeszcze równowagi i odpowiednich proporcji w temacie.
Albo braki w czymś innym np. dużo działania, za mało odpoczywania, czy pasywnego przyjmowania. Chociaż u rozwojowców, to częściej na odwrót;) Czyli za dużo analizowania, gadania, rozmyślania, nadinterpretowywania - czyli mentaliozwania, nakręcania się, rozdmuchiwania, oczekiwania, zmęczenia tym wszystkim, a za mało przepływu w pożytecznym działaniu. Chociaż jakbym miała mierzyć miarą ludzi, którzy mnie otaczają w ostatnich czasach, to znowu inaczej - działają pożytecznie i przekraczają siebie w rozwoju:)



Atlanta

  • Wiadomości: 1 407
  • Płeć: Kobieta
  • Status: Poszukujący
[#]   « 2014-01-31, 22:00:12 »
czy można coś PRZE-afirmować?
tak jak: 'przedobrzyć'

Zawsze chciałam mieć w życiu co robić, ale to już przesada.
Takiego nawału pracy to jeszcze nie miałam i nie widziałam.
:)

Doktor-X

  • Wiadomości: 2 140
  • Płeć: Mężczyzna
  • Status: Obserwator
[#]   « 2014-01-28, 14:09:50 »
super, też się cieszę.
Powodzenia !

Lilliole

  • Wiadomości: 1 657
  • Płeć: Kobieta
  • Status: Obserwator
[#]   « 2014-01-28, 11:35:34 »
Przedewszystkim pelen luzik. Mozna byc ciekawym, warto byc ciekawym swiata a nie byc zamknietym jak jakis gbur. Pozwalam sobie byc ciekawa swiata, pozwalam sobie na ciekawosc i jestem z tym calkowicie nie winna bezpieczna i wporzadku.

No tak. Luzik na pewno się przyda... I podoba mi się to pozwolenie na ciekawość :) I to, ze warto być ciekawym. Tak, od dzisiaj pozwalam sobie na ciekawość!
Dzięki.

Doktor-X

  • Wiadomości: 2 140
  • Płeć: Mężczyzna
  • Status: Obserwator
[#]   « 2014-01-28, 10:55:56 »
Przedewszystkim pelen luzik. Mozna byc ciekawym, warto byc ciekawym swiata a nie byc zamknietym jak jakis gbur. Pozwalam sobie byc ciekawa swiata, pozwalam sobie na ciekawosc i jestem z tym calkowicie nie winna bezpieczna i wporzadku.

Lilliole

  • Wiadomości: 1 657
  • Płeć: Kobieta
  • Status: Obserwator
[#]   « 2014-01-28, 08:01:46 »
Jak podejść do kodu, że "ciekawość to pierwszy stopień do piekła"?

Z tego co pamiętam to chyba ojciec najwięcej mi to wciskał. Przychodzi mi do głowy, że:
 
"Uwalniam się od przekonania, że ciekawość to pierwszy stopień do piekła. Przebaczam wszystkim, którzy mi to wciskali i przebaczam sobie,że w to uwierzyłam"

Ale co dalej. Warto by tu jeszcze coś pozytywnego dodać. No i jak to jest z tą ciekawością? Warto być ciekawym?! Często słyszałam: nie bądź taka ciekawska! czy czujecie różnice między ciekawością, a "ciekawskością"?
A co z piekłem. Świadomie w piekło nie wierzę, ale chyba podświadomość przechowuje jeszcze jakieś lęki...

Doktor-X

  • Wiadomości: 2 140
  • Płeć: Mężczyzna
  • Status: Obserwator
[#]   « 2014-01-11, 14:42:23 »
:))
 Dziekuje za inspiracje

Wniebowziecie Grubego

  • Wiadomości: 2 288
  • Płeć: Mężczyzna
  • Status: Poszukujący
[#]   « 2014-01-11, 12:29:09 »
Doktor-X 

Czerp  z  życia  pełnymi  garściami.

Popatrz  ile  wokół  pieknych  kobiet ,aż  szkoda  nie  dokonywać  z  nimi  wszelkich  chwalebnych  czynów.

Ja  na  pewno  nie  będę  żałował  moich  niewątpliwie  chwalebnych  dokonań.

Co  ciekawe, nic  świadomie  nie  robiłem w  tym  temacie  a  kobiety , jak  już  wspminałem, szaleją  za  mną . Inni  się  chwalą, a  ja  tylko  mówie.

Ponieważ  nie  pracowałem  w  tym  ,, temacie "  więc   jeśli  chodzi o  wiedzę    to  nie  jestem ekspertem , a gdy  decyduje  doświadczenie  to  jestem  nim  jak  najbardziej.
----------------------------------------------------------------------------------

Pozwolę  zacytowac  Leszka  Żądło :,,     i będziesz miał setki zadowolonych klientów, to będzie dowód, że jesteś ekspertem :) "

,,A tak na poważnie - o tym, kto jest ekspertem, DECYDUJE DOŚWIADCZENIE I WIEDZA. Z naciskiem na DOŚWIADCZENIE."   
---------------------------------------------------

Słowo  ,,klientow "  można  zamienić  na  np.: kobiet, dziewcząt, panienek  itp.

Czyli  można  być  ekspertem  nie  posiadając  wiedzy.

Niestety  nie  potrafię  przekazać   mojego  jakże  bogatego doświadczenia  ale  potrafię  ,, pożyczyć " Tobie abys  czerpał  z  życia  ile  chcesz  i  jak  chcesz.

sobotnio
« Ostatnia zmiana: 2014-01-11, 12:31:30 wysłana przez Wniebowziecie Grubego »

Doktor-X

  • Wiadomości: 2 140
  • Płeć: Mężczyzna
  • Status: Obserwator
[#]   « 2014-01-11, 09:37:59 »
Cześć
Potrzebuje afirmacji w stylu "mam prawo robić wszystko co zechce" połączonej z przekonywaniem pś że Bóg mi to wszystko daje i że jestem z tym nie winny i w porządku.
Problem polega na tym że nie pozwalam sobie czerpać z życia, boje się być sobą, mówić co chce, boje się żyć bo czuje sie winny, czuje że mi niewolno, że inni mogą się cieszyć, krzyczeć, wydurniać się, stać na szczycie życia ale ja nie. Jak próbowałem to zawsze sie kończyło tym że ktoś coś do mnie miał, kogoś denerwowałem albo ktoś mi groził lub poniżał. W każdym z tych przypadków byłem w oczach innych - nie w porządku. Czyli taka wypadkowa tego w co sam wierze że mi niewolno.
Potrzebuje takiej ogólnej afirmacji na "zerwanie kajdan"

Na tą chwile mam takie pod ten aspekt :

Ja X mam prawo żyć i cieszyć się życiem.
Ja X mam prawo czerpać z życia to co tylko chce.
Ja X jestem niewinny, bezpieczny i w porządku gdy czerpie z życia to co chce.

Bardzo dziękuje wszystkim wdzięcznym osobom za chęć pomocy.

Atlanta

  • Wiadomości: 1 407
  • Płeć: Kobieta
  • Status: Poszukujący
[#]   « 2013-12-20, 15:51:49 »
jestem szefem mojego szefa

to chyba lepiej niż: mój szef robi co ja chcę

Doktor-X

  • Wiadomości: 2 140
  • Płeć: Mężczyzna
  • Status: Obserwator
[#]   « 2013-12-20, 00:07:09 »
To dobrze ze jest limit, moglby juz u mnie sie pojawic. Czyli jak duzo rzeczy wychodzi to pisze/ czyta sie te najwazniejsze a na pomniejsze nowe wywalki uklada sie odrazu jakas zaprzeczajaca pozytywna mysl tak by otaczac temat z kazdej strony. Tak to mniej wiecej zrozumialem. Dzieki za odpowiedz. Ide spac spokojnie

Witek D.

  • Wiadomości: 1 939
  • Płeć: Mężczyzna
    • Dotykduszy.com
  • Witold Dopierała, regresing, analizy psychometryczne i duchowe. Zapraszam na http://dotykduszy.com/
  • Status: Regreser
[#]   « 2013-12-19, 23:41:29 »
Jeśli robisz dekret to możesz dopisywać sobie na spokojnie więcej, jeśli wychodzą Ci dodatkowe opory. Jest limit tego :) Po prostu na każdą wątpliwość odpowiedz odpowiednią afirmacją, tak żebyś sam wewnętrznie zaczął wierzyć że coś takiego jest możliwe i osiągalne (albo dostępne już teraz).

Doktor-X

  • Wiadomości: 2 140
  • Płeć: Mężczyzna
  • Status: Obserwator
[#]   « 2013-12-19, 22:54:22 »
Jeszcze raz ja z bardzo waznym dla mnie pytaniem.
Co robic z kolumna reakcji ?
Robie dekret w tej chwili skladajacy sie z okolo 20 afirmacji na samoocene i poczucie bezpieczenstwa.
Wychodza takie rzeczy jak odrzucenie , niezyczliwosc itp. co z tym robic ?
Jak uloze na to afirmacje to bede mial 30.Potem znowu cos wyjdzie i musial bym dopisac kolejne 10.
Jak wlascciwie z tym jest ?