Autor Wątek: [Dekret] Odnalezienie i realizacja swojej drogi  (Przeczytany 3436 razy)

Clint

  • Wiadomości: 2 541
  • Płeć: Mężczyzna
    • Boski Spokój
  • Łukasz Kubiak - https://boski-spokoj.pl/
  • Status: Uzdrowiciel
[#]   « 2015-10-05, 14:48:33 »
Ja swoje traumy mialem tez juz od samego poczatku, nawet w okresie prenatalnym, ale to normalne, szczegolnie dla dziecka wpadki :D

Kwestia zainteresowan nie byla istotna czescia mojej karmy. Obciazone mniej lub bardziej mialem praktycznie wszystkie sfery zycia. Seks, zwiazki, ludzie, samoocena, pieniadze, itp - wszystko lezalo i kwiczalo. Bylem samotnikiem, niesamowicie niesmialym i zamknietym w sobie, czujacym wstret do siebie za to jaki jestem. Najbardziej mnie bolal brak milosci i kogos kto by mnie kochal. Mialem tylko 19 lat a juz bylem zmeczony swoim zyciem i mialem go totalnie dosc. Kwestie zwiazkowe byly dla mnie priorytetem i moim najwiekszym problemem karmicznym.

Sporo swojej karmy przewalilem, wiec prawie od 3 lat jestem w szczesliwym i spelnionym zwiazku z moim idealem, a ja sam nie przypominam juz prawie w ogole siebie sprzed 7 lat. Mam juz dosc fajne zycie mimo pewnych ograniczen wiec teraz moge sobie pozwolic na takie pomniejsze (przynajmniej w skali tego co mialem calosciowo) problemy jak brak rozwinietych zaintersowan. To jest tylko zbieranie sie po wczesniejszej apokalipsie, normalnym jest to ze po czyms takim trzeba troche czasu poswiecic na odbudowanie poszczegolnych sfer zycia. Aktywnie nie mam jakiegos wiekszego poczucia winy czy chceci karania sie, bo niby za co? Czuje sie ok ze soba i swoim zyciem :)

Kasiunia

  • Wiadomości: 48
  • Płeć: Kobieta
  • Katarzyna Jeżowska, regresing grupowy i indywidualny, rozwój duchowy, usuwanie węzłów i krzyży karmicznych, muzykoterapeutka
  • Status: Regreser
[#]   « 2015-10-02, 10:59:06 »
Clint

Kiedyś miałam bardzo podobne wzorce jak u ciebie, tylko byłam zaszczuta przez obojga rodziców już jako 3-letnie dziecko.

Dostrzegam, że dużym znaczeniem twoich doświadczeń była karma, poczucie winy i karanie się, które związane było z zainteresowaniami. I dlatego karzesz się brakiem swoich pasji. Moja karma i poczucie winy było związane z ludźmi, a więc karałam się w tej dziedzinie.
Zawód wynika z moich zainteresowań, ponieważ ta dziedzina nie jest obciążona.
Widocznie ty masz inne dziedziny nie obciążone i układa się dosyć dobrze. Może partnerka? Zdrowie? Pieniądze?

Kasiunia

  • Wiadomości: 48
  • Płeć: Kobieta
  • Katarzyna Jeżowska, regresing grupowy i indywidualny, rozwój duchowy, usuwanie węzłów i krzyży karmicznych, muzykoterapeutka
  • Status: Regreser
[#]   « 2015-10-02, 10:41:10 »
Kasiunia

Ogólnie to dużo tego wszystkiego było - wcielając się w tym życiu przyniosłem ze sobą naprawdę duży bagaż karmiczny i sporo miałem tego do puszczenia nim zamieniłem sobie swoje piekiełko w zaczątki raju :) Przez lata zrzucałem dużo rzeczy, które mniej lub bardziej się do tego przyczyniły m.in: ogromna niechęć czy wręcz nienawiść do siebie, Boga, tego świata, ludzi, dalej asceza, bycie fanatycznym pseudorozwojowcem, chęć samozniszczenia, poczucie winy i karanie się, itp. itd. Aż się pisać nie chce :D



Tess

  • Wiadomości: 2 607
  • Płeć: Kobieta
  • Status: Obserwator
[#]   « 2015-09-30, 14:53:12 »
A poza tym kiedy piszesz jakie miałeś 'piekiełko' i jak to przetransformowałeś - wstępuje we mnie nadzieja.
Dla mnie i dla tych, których kocham.
Dziękuję :)

Tess

  • Wiadomości: 2 607
  • Płeć: Kobieta
  • Status: Obserwator
[#]   « 2015-09-30, 14:50:15 »
Clint,
Cytuj
Nie wierze w to, ze dusza sobie szczegolowo planuje zycie. Sa pewne motywy mniej lub bardziej szczegolowe i tyle. Reszta jest gra intencji i zmianami do ktorych mozemy dojrzec w kazdej chwili, to nie jest planowane, to sie po prostu dzieje w swoim czasie.
 
Pogrubiłam bo
1) Tak uważam 
2) Uważam, że to jest bardzo ważne wyznanie.
 Ponieważ dotąd często spotykałam się z nie znoszącymi sprzeciwu rewelacjami, ujawnianymi przez 'rozwojowców', głoszącymi "szczegółowe" zaplanowanie życia.
 W tym układzie stawiającymi nas w pozycji piórka na wietrze...

Clint

  • Wiadomości: 2 541
  • Płeć: Mężczyzna
    • Boski Spokój
  • Łukasz Kubiak - https://boski-spokoj.pl/
  • Status: Uzdrowiciel
[#]   « 2015-09-29, 20:57:23 »
Kasiunia

Ogólnie to dużo tego wszystkiego było - wcielając się w tym życiu przyniosłem ze sobą naprawdę duży bagaż karmiczny i sporo miałem tego do puszczenia nim zamieniłem sobie swoje piekiełko w zaczątki raju :) Przez lata zrzucałem dużo rzeczy, które mniej lub bardziej się do tego przyczyniły m.in: ogromna niechęć czy wręcz nienawiść do siebie, Boga, tego świata, ludzi, dalej asceza, bycie fanatycznym pseudorozwojowcem, chęć samozniszczenia, poczucie winy i karanie się, itp. itd. Aż się pisać nie chce :D

Efekt był taki, że rodzinę miałem maksymalnie toksyczną, do tego stopnia że 2 lata temu całkowicie zerwałem z nimi kontakt (i co przyniosło mi niesamowitą ulgę i zmiany na lepsze), już jako nieco starsze dziecko byłem tak straumatyzowany, że czułem tylko narastającą niechęć do życia i siebie, totalne poczucie bezsensu. Nie miałem znajomych, nie miałem życia po za szkołą - siedziałem tylko w domu, grając w gry, czytając książki i uciekając na różne sposoby od rzeczywistości. Poczucie bezsensu było we mnie tak silne, że nic mnie nie interesowało (wszystko było "bez sensu"), na nic nie miałem ochoty - rutyna była moim drugim imieniem. Panicznie wręcz unikałem ludzi i życia, spontaniczności, działania w świecie. Zamykałem się w swoim pokoju, w moim małym, bezpieczny świecie i tak sobie egzystowałem.

Ostatnio co mi wyszło w sesji to to, że bałem się żyć, robić cokolwiek żeby nie tworzyć sobie karmy - tak jakby unikanie wszystkiego tej karmy nie tworzyło :D

Obecnie nie jest ze mną tak źle, dużo mi się poukładało, sporo bzdur odpadło, moje życie wygląda kompletnie inaczej, ale niestety po takim bagażu karmicznym skutkiem ubocznym jest taka pustka po tym co sobie robiłem przez tak długi czas. Czuję, że muszę zaczynać w tym temacie na swój sposób od zera, nie tak jak np. moja partnerka, która pół dzieciństwa rysowała i teraz sobie rozwija te swoje pasje. Ja się czuje jakbym nie miał niczego swojego i trochę mi smutno z tym, szczególnie że strasznie mi to utrudnia choćby kwestie rozwoju tematów zawodowych, bo jak tu zamienić swoją zwykłą etatówkę w prace życia, kiedy człowiek nie ma rozwiniętych pasji i zainteresowań?

No, ale nie rozpaczam z tego powodu, trzeba wziąć odpowiedzialność za to co się narobiło :D Dlatego zaraz biorę się za totalnie amatorskie granie na mojej klawiaturze sterującej - tworzenie muzyki jest fajne, może to się u mnie jakoś rozwinie? :)

Kasiunia

  • Wiadomości: 48
  • Płeć: Kobieta
  • Katarzyna Jeżowska, regresing grupowy i indywidualny, rozwój duchowy, usuwanie węzłów i krzyży karmicznych, muzykoterapeutka
  • Status: Regreser
[#]   « 2015-09-29, 20:24:10 »
Clint

Bardzo cieszę się, że masz takie podejście.  :-) Gratuluję. Tak trzymać dalej.

Droga życia to dla mnie m.in. intencje do rozwijania takiej pasji, a nie innej. Intencje, czy na tej pasji zarabiam pieniądze, czy tylko wykładam pieniądze, by ją realizować. Intencje, że zarabiam pieniądze na obojętnie czym, byleby tylko zarabiać. Skoro pracujesz z dekretem odkrywającym Twoje zainteresowania, talenty, cele i marzenia, to znaczy, że ich jeszcze nie znasz.

Pytałam czy znasz swoje intencje, które powodują, że dopiero teraz szukasz ty zainteresowań, talentów...

Ja od dziecka wiedziałam co mi się podoba. Z tego wniosek, na swojej drodze życia miałam intencje przyciągnąć sobie takich ludzi, miejsce i okoliczności, które rozwijały od dziecka te zainteresowania, które podobają mi się.   

 

Ultraviolet

  • Wiadomości: 213
  • Płeć: Kobieta
  • Status: Obserwator
[#]   « 2015-09-29, 12:49:06 »
Cudowny dekret :):):) Dzięki

Clint

  • Wiadomości: 2 541
  • Płeć: Mężczyzna
    • Boski Spokój
  • Łukasz Kubiak - https://boski-spokoj.pl/
  • Status: Uzdrowiciel
[#]   « 2015-09-29, 10:06:35 »
Kasiunia
Ciezko mi odpowiedziec na to pytanie bo nie wiem co dla Ciebie jest droga zycia. Ja osobiscie szczerze mowiac nie wierze za bardzo w taki twor jako cos decydujacego o moim zyciu. Jasne, wcielajac sie mialem swoj pakiet intencji, majacy mnie doprowadzic do poszczegolnych rzeczy w moim zyciu. Tylko, ze jesli po latach rozwoju stalem sie kompletnie inna osoba, majaca zupelnie inny swiatopoglad, inny sposob czucia, przejawiania sie, motywacji, myslenia, itd. to co do rzeczy ma jakas mityczna droga zycia? Zdarza sie ze z dnia na dzien jestem w stanie podjac decyzje diametralnie zmieniajace pewne aspekty mojego zycia. I to sie nie dzieje dlatego ze istnieje jakas odgorna droga, ale dlatego ze w kazdej chwili zycia mam mozliwosc zmiany i poostale aspekty zycia dostosowuja sie na biezaco do zmian we mnie.

Nie wierze w to, ze dusza sobie szczegolowo planuje zycie. Sa pewne motywy mniej lub bardziej szczegolowe i tyle. Reszta jest gra intencji i zmianami do ktorych mozemy dojrzec w kazdej chwili, to nie jest planowane, to sie po prostu dzieje w swoim czasie.

A co do intencji wiedzenia co chce robic to dochodze do tego, ostatnio wyszly mi rozne kwestie ale to zlozony temat, a mi sie juz nie chce pisac na telefonie :)

Tess

  • Wiadomości: 2 607
  • Płeć: Kobieta
  • Status: Obserwator
[#]   « 2015-09-28, 23:34:54 »
up :)

Kasiunia

  • Wiadomości: 48
  • Płeć: Kobieta
  • Katarzyna Jeżowska, regresing grupowy i indywidualny, rozwój duchowy, usuwanie węzłów i krzyży karmicznych, muzykoterapeutka
  • Status: Regreser
[#]   « 2015-09-26, 22:07:44 »
Clint

Czy dotarłeś do intencji na swojej drodze życia, że teraz jesteś na etapie szukania tego, w czym byś spełniał się?

tod

  • Wiadomości: 261
  • Płeć: Mężczyzna
  • Status: Poszukujący
[#]   « 2015-09-02, 21:54:12 »
Dziękuję, że się podzieliłeś taki fajnym dekretem. :)

Clint

  • Wiadomości: 2 541
  • Płeć: Mężczyzna
    • Boski Spokój
  • Łukasz Kubiak - https://boski-spokoj.pl/
  • Status: Uzdrowiciel
[#]   « 2015-09-02, 17:49:01 »
Poniższy dekret porusza kilka powiązanych ze sobą tematów - odkrywanie swoich zainteresowań, talentów, celów i marzeń (dobre dla byłych ascetów i innych, którzy się wyrzekali wszystkiego co się da), przekuwanie tego wszystkiego na pieniążki, realizacja tego wszystkiego ogólnie i także w kontekście życia w Polsce (większość z nas się nasłuchała od społeczeństwa tylu toksycznych poglądów, że zdecydowanie warto to ruszyć). Dalej mamy dodatkową część inspirowaną medytacją "ukochane dziecko Boga" - ja to sobie dorzuciłem żeby wzmocnić temat, który już przerabiałem wcześniej, dla kogoś kto ma to wszytko nieruszone to może być już za dużo na raz. Można jednak potraktować jako bardzo dobre uzupełnienie pierwszej części - kto co czuje :)

No i ostatnie dwa akapity jako takie ogólnikowe wzmocnienie :)

Enjoy:

Ja, Łukasz, przebaczam sobie, że nie potrafiłem żyć w zgodzie ze sobą i z Bogiem. Odpuszczam sobie całą moją przeszłość, cały żal i wszelkie ograniczenia oraz zaślepienia. Otwieram się na to, aby żyć w zgodzie z Bogiem i swoim wnętrzem. Pozwalam sobie na przejawianie siebie w pełnej harmonii z Boskością, z tym co jest we mnie prawdziwe.

Ja, Łukasz już teraz odkrywam czego chce od siebie i swojego życia. Już teraz odkrywam w swoim sercu moje prawdziwe cele i marzenia. Otwieram się na to, aby poznać wszystkie swoje talenty, umiejętności oraz zdolności i przejawiać je w pełni naturalnie. Już teraz odkrywam jak wykorzystywać swoje talenty i umiejętności w sposób zgodny z Najwyższym Dobrem moim i innych.

Ja, Łukasz sam wiem czego chce i o co mi chodzi. Odkrywam czego chcę w moim życiu i co jest zgodne ze mną prawdziwym. Przebaczam sobie, że się ograniczałem, że rezygnowałem ze swoich potrzeb i marzeń na rzecz urojeń. Otwieram się na odkrywanie i realizację moich zainteresowań w zgodzie z moim wnętrzem. Odkrywam nowe, interesujące hobby i zajęcia, które sprawiają mi mnóstwo przyjemności i satysfakcji. Już teraz potrafię odnaleźć się w tym świecie materialnym, wśród innych ludzi.

Odkrywam czego chcę w kwestiach zarabiania pieniędzy, odkrywam najlepsze i najkorzystniejsze dla mnie sposoby zarabiania dużych pieniędzy. Już teraz uczę się wykorzystywać moje talenty, umiejętności i zainteresowania do zarabiania dużych pieniędzy w sposób lekki, łatwy i przyjemny. Wciąż odkrywam coraz ciekawsze, przyjemniejsze i efektywniejsze sposoby zarabiania coraz większych pieniędzy. Zarabianie pieniędzy staje się dla mnie przyjemnością, formą rozrywki i miłego spędzania wolnego czasu. Uczę się zarabiać pieniądze poprzez realizację moich przyjemności i zainteresowań.

Odkrywam, że moje talenty, umiejętności i zainteresowania mogę bez problemu przekuwać w ogromne ilości pieniędzy, że są one cenne, wartościowe i potrzebne dla innych ludzi. Odkrywam, że inni ludzie bardzo chętnie chcą płacić duże ilości pieniędzy, za to co mogę im zaoferować, w zgodzie ze swoim wnętrzem. Otwieram się na spotykanie ludzi, którzy z własnej woli chcą mnie obdarzać dużymi ilościami pieniędzy, za to co chcę im oferować.

Bóg nieustannie dostarcza mi wszelkich środków i możliwości do realizacji wszystkich moich zainteresowań, planów, marzeń i celów. Wszystkie moje najpiękniejsze marzenia spełniają się szybko, łatwo i przyjemnie, bez oporów i przeszkód. Bóg usuwa wszystkie przeszkody, sprawiając że wszystkie moje cele realizują się szybko, łatwo i przyjemnie w sposób zgodny z moim Najwyższym Dobrem.

Mogę osiągać nawet spektakularne i duże sukcesy żyjąc w Polsce. Uczę się świetnie funkcjonować w tym kraju, w którym żyje. Niezależnie od sytuacji gospodarczej i politycznej mojego kraju, niezależnie od przepisów i ograniczeń, mogę i potrafię świetnie funkcjonować, radzić sobie, zarabiać duże ilości pieniędzy w sposób uczciwy i bezpieczny. Mogę osiągać duże sukcesy i świetnie zarabiać żyjąc w Polsce. Bóg nieustannie pomaga mi przekraczać wszelkie ograniczenia i przeszkody w zarabianiu dużych pieniędzy w tym kraju. Otwieram się na dostrzeganie ogromu możliwości, okazji i szans na łatwe i przyjemne zarobki w moim otoczeniu.

Jestem całkowicie bezpieczny odnosząc duże i zauważalne sukcesy w Polsce. Jako człowiek bogaty i odnoszący duże sukcesy w sposób lekki i przyjemny, jestem bezpieczny wśród innych ludzi żyjących w moim kraju. Nawet, gdy wszyscy wokół ciężko pracują i niewiele z tego mają, ja mogę pracować mało, lekko i przyjemnie, mając z tego bardzo dużo. Jestem z tym całkowicie bezpieczny, niewinny i w porządku. Zasługuje na to, aby świetnie zarabiać w tym kraju, mało i przyjemnie pracując. Jest to całkowicie uczciwe i w porządku wobec innych.
Uwalniam się od wszelkich urojeń na temat zarabiania i życia w Polsce. Uwalniam się od społecznych energii ciężkości, beznadziei, niemocy, narzekania i cierpiętnictwa. Już teraz, będąc takim, jakim jestem w tym momencie życia – mogę świetnie zarabiać i swobodnie przejawiać się w moim kraju. Lubię Polskę i zauważam że mam tutaj wszelkie środki i możliwości, aby świetnie funkcjonować, świetnie zarabiać i sobie radzić. Lubię i szanuję miejsce, w którym żyje, jestem wdzięczny za wszelkie środki i możliwości, jakie ono mi oferuje. Podchodząc z miłością i pozytywnym nastawieniem do miejsca mojego życia, zauważam że ono odwdzięcza mi się tym samym, oferując mi wszelkie środki i możliwości do bogatego, bezpiecznego, szczęśliwego życia.

---

To wszystko jest możliwe już teraz, ponieważ odkrywam prawdę o sobie, prawdę o tym, że jestem ukochanym dzieckiem Boga.

Odkrywam, że jestem ukochanym dzieckiem Boga. Bóg mnie kocha, Bóg o mnie dba, Bóg wspiera mnie w każdej chwili mojego życia. Bóg jest moim oparciem, moim przewodnikiem i przyjacielem. Jestem ukochanym dzieckiem Boga, więc zawsze i wszędzie jestem niewinny i bezpieczny. Jestem ukochanym dzieckiem Boga, więc na każdym kroku spotykają mnie same dobre, korzystne i miłe rzeczy. Jestem ukochanym dzieckiem Boga, więc życie mnie rozpieszcza – doświadczam mnóstwo szczęścia, radości, spełnienia. Jestem ukochanym dzieckiem Boga, więc Bóg obdarza mnie całym swoim bogactwem, a ja je chętnie przyjmuje.

Jako ukochane dziecko Boga czuje, że wszystko wokół mnie mi sprzyja, wspiera mnie, wzbogaca mnie i uszczęśliwia mnie. Zasługuje na to wszystko. Jestem godny tego wszystkiego, niezależnie od mojej przeszłości, niezależnie od tego jaki byłem i co robiłem. Jestem wystarczająco dobry, aby korzystać ze wszelkich Boskich bogactw i cudownych niespodzianek. Moja samoocena i poczucie zasługiwania nieustannie wzrastają, ponieważ wszelkie ich ograniczenia są niezgodne z moją prawdziwą naturą. Pozwalam więc sobie czuć się ukochanym dzieckiem Boga, pozwalam sobie w pełni swobodnie przejawiać się, myśleć i funkcjonować jak ukochane dziecko Boga.

Bycie ukochanym dzieckiem Boga jest nieodłączną częścią mojej prawdziwej natury. Bycie szczęśliwym, spełnionym i bogatym jest nieodłączną częścią mojej prawdziwej natury. Uwalniam się od wszelkich oporów przed zaakceptowaniem tej prawdy, ponieważ wszelkie opory i zaślepienia nie są mi do niczego potrzebne.

Kocham i szanuję siebie. Akceptuje siebie w pełni. Kocham, szanuję i akceptuje siebie bogatego, szczęśliwego i spełnionego. Pozwalam sobie być sobą prawdziwym. Pozwalam sobie być bogatym, szczęśliwym i spełnionym. Zasługuje na to wszystko, więc daje sobie pełne prawo do korzystania ze wszelkich Boskich bogactw i darów. Jestem z tym całkowicie bezpieczny, niewinny i w porządku, również wobec innych ludzi.

---

Skoro już jestem świadomy, że jestem ukochanym dzieckiem Boga i zasługuje na wszystko co najlepsze, to pozwalam aby to się działo już teraz.

Już teraz realizują się wszystkie moje najpiękniejsze marzenia i plany. Już teraz całe moje życie układa się w najlepszy i najkorzystniejszy dla mnie sposób. Wszystkie sfery mojego życia już teraz dążą do pełnego oczyszczenia, harmonii z Boskością we mnie i pełnej doskonałości. Wszystko w moim życiu układa się w najlepszy i najkorzystniejszy dla mnie sposób. Czuje się w pełni bezpiecznie z moją przyszłością, ponieważ już teraz dzieje się wszystko co najlepsze i najkorzystniejsze dla mnie. Dziękuje sobie i Tobie Boże za to wszystko. Dziękuje :)