Ostatnio tak mi chodziło po głowie, żeby zebrać gdzieś w jedną całość to co się pozytywnie zmieniło we mnie czy w moim życiu dzięki rozwojowi.
Bo od kilku lat sporo zajmuje się uwalnianiem od obciążeń czy ograniczeń i moja uwaga jest skierowana w dużym stopniu na to co jeszcze mnie ogranicza.
I tak wczoraj uświadomiłam sobie, że kiedyś było tak, że nawet jak się cieszyłam to gdzieś w głębi mnie czułam lęk czy niepokój. A teraz jest tak, że jak sie cieszę to się cieszę. A nawet jak odczuwam lęk czy obawę przed czymś - to i tak gdzieś w środku we mnie jest radość. I jakieś takie ciepło w sercu. Fajnie tak funkcjonować. A zakładam, że może być jeszcze lepiej

, bo przecież nadal pracuję nad sobą.
Kolejną zmiana na lepsze jest to, że bardzo odczuwalnie wzrosła moja samodzielność w podejmowaniu decyzji. Kiedyś jak cos chciałam zmienić to wypytywałam się róznych osób, co by zrobili na moim miejscu. Teraz ewentualnie mogę zebrać informację - z różnych źródeł (od ludzi też), ale i tak decyduję intuicyjnie i nie zawsze zgodnie z radami.
No i bardzo poprawiły sie moje relacje z ludźmi. Kiedyś relacje z ludźmi były dla mnie źródłem dużego stresu, cierpień wewnętrznych i poczucia winy. Dużo mnie kosztowało, żeby nie pokazywać tego po sobie. Jak bardzo wszystko przeżywam. Bardzo trzymałam ludzi na dystans. Teraz relacje z ludźmi sa dla mnie w dużym stopniu źródłem przyjemności

Poprawa jest bardzo wyraźna.