Totalna biologia - czy ktoś z was interesował się tym tematem? Ta metoda wydaje się niezwykle skuteczna w leczeniu różnych 'chorób'. Bliżej się nie zapoznawałem z tą metodą, ale jest ona związana m.in. z wybaczaniem. W wybaczaniu chodzi o 'wyrzucenie' z siebie frustracji, złości czy innych negatywnych emocji i 'pokierowanie' miłości do osoby będącej źródłem tych odczuć. Tak naprawdę to ta druga osoba w żaden sposób nas nie interesuje, a interesuje nas tylko nasz stosunek do niej i to co czujemy. Wiadomo, lepiej czuć się dobrze niż źle, więc warto wybaczać bo to dla nas korzystne, a to co robią inni to jest ich sprawa, która nie musi nas poruszać emocjonalnie.
W Totalnej biologi chodzi o uświadomienie sobie źródła choroby. Bóle w krzyżu mogą być związane z chęcią uniknięcia pójścia do nielubianej pracy na którą się narzeka. Bóle w zatokach są powiązane z nosem i oddychaniem i mogą oznaczać, że nie chcemy czegoś 'wąchać' i się zatykamy, np. w naszym otoczeniu jest jakaś 'śmierdząca' osoba z którą nie chcemy mieć do czynienia.
Romuald Kosznik twierdzi, że jak leczył osoby chore na raka to nie udało mu się tyko w jednym przypadku. Ale to tylko dlatego, że ta osoba chciała umrzeć

No bo jeśli ktoś chce umrzeć, no to nic nie może go powstrzymać, jego wybór. Choć przy poważnych chorobach ważne jest na początku zregenerowanie organizmu, po to by później ciało miało energię do tego by zaszły procesy zdrowienia, zapoczątkowane przez uświadomienie sobie źródeł choroby.
Przy regeneracji organizmu korzystne jest surowe żółtko jajka oraz rosół, szczególnie na kości wołowej (kości krów mają dużo różnych wartościowych składników, bo muszą być bardzo mocne, bo krowy dużo ważą). Zdrowa osoba może spożywać codziennie jedno żółtko (więcej nie ma potrzeby) po to by zaspokoić zapotrzebowanie na wiele wartościowych składników (witaminki, mikroelementy itp).
I właściwie to wszystko co się dzieje z perspektywy duchowej jest ok, nie ma żadnych 'dobrych czy 'złych' zdarzeń. Jesteśmy tu po to by doświadczać. Wszelkie doświadczenia są w porządku, choć lepiej jest doświadczać tych 'dobrych' bo są po prostu przyjemniejsze. Wszystko działa na zasadzie rezonansu, podobne przyciąga podobne. Jeśli spotykamy w swoim życiu niefajnych ludzi, którzy robią nam coś 'złego' to dlatego, że coś w nas spowodowało, że ci ludzie zwrócili na nas uwagę i się nami 'zainteresowali'. Gdy nasze serce będzie czyste (głównie chodzi o wybaczenie sobie i innym) to nie będzie w nas niczego co przyciągałoby do nas takich ludzi.