Fia,
a mnie właśnie Tombak nie przekonał do picia tej wody. Prawdę mówiąc, to nawet mnie zniechęcił trochę, podając dwa różne sposoby przygotowania tej wody i nie wyjaśniając szczegółów

Dość szybko porzuciłam picie wody z lodu, bo:
"zniechęciło mnie (miedzy innymi) to, że istnieje kilka metod jej przygotowania, no i nie wiadomo, która jest właściwa.
Sam Tombak podaje dwie metody (1. zamrożenie w zamrażalce o temp -4 st. C, przebicie lodu, a zlanie tej wody spod spodu, 2. zamrożenie wody (w całości) i pozwolenie jej się powoli roztopić)
Małachow zaś pisze o wodzie Protijewa, której przygotowanie jest dużo bardziej bardziej skomplikowane (w tej metodzie tylko część zamrożonej wody nadaje się do picia; resztę wody, w której zbierają się wszelkie zanieczyszczenia, wylewa się). Woda przygotowana wg metody Małachowa jest oczyszczona w 80% i pozbawiona molekuł wody ciężkiej."
(to mój post z Cudu, przerypałam, bo nie chciało mi się tego pisać jeszcze raz

A w tym arcie zalinkowanym przez Ontoję wyłożone jest bardzo prosto. I to mnie zachęciło
