Co roku podoba mi sie tego typu temat na forum. Lubie napisac i lubie poczytac innych:)
A więc: W zeszłym roku na ten rok nastawiłem się na eqilibrium we wszystkich dziedzinach życia. Efekt - Mam stałą pracę, nie brakuje mi pieniędzy, nie brakuje mi miłości, zapisałem się do szkoły (co okazało się ważną, niespełnioną dziedziną mojego życia, gdyż byłem pare lat temu zmuszony zrezygnować ze studiów), ćwiczę jogę, pływam, uprawiam sporty, widuję się z ludźmi z którymi czuję się harmonijnie. Ogólnie dużo robię, ale moje życie się jakby wyciszyło i wydaje się jakbym niewiele robił, mimo że całe dnie mam zajęte czymś pożytecznym. Cel uważam za spełniony w 105%.
Na przyszły rok wybieram by dalej rozwijać się zgodnie z moim najwyższym dobrem, a jako specjalną intencję postanawiam, że chcę, żeby moja czakra gardła, którą do tej pory musiałem najczęściej dociągać do całości, stała się wiodącą czakrą i źródłem wiodących energii w moim życiu, które napędzają cały rozwój i wszystkie nowości w moim życiu. Żeby z poczucia coraz większej wolności, swobody i łatwości kreowały się coraz ciekawsze cuda:) Chciałbym uwalniać się od ograniczających ról w społeczeństwie i w tym co robię. Chciałbym też dać sobie i innym więcej przestrzeni do bycia sobą w mojej obecności. Tylko tyle i AŻ tyle

Na tą chwilę perspektywa takich zmian jest dla mnie bardzo ekscytująca. Dziękuję
