Chciałbym z szerszym gronem podzielić sie tym czego doświadczyłem na warsztatach w Krakowie. Cała sesja była pełna ciekawych przemian, ale najciekawsze doświadczenie miałem kiedy po sesji otworzyłem oczy i zacząłem poruszać palcami dłoni. Poruszało sie nimi wyjątkowo lekko, i kiedy to robiłem, odpowiadałem partnerce co czuje, poruszyłem moimi wargami, poczułem jak wstąpił we mnie Duch i zacząłem niepowstrzymywanie sie śmiać. Jako uzdrowiciel mam za sobą setki doświadczeń światła splywajacego na moja głowę i ciało, czasem rezonujace ze światłem wyższego Ja innych ludzi, które do tej pory uznawałem za intensywne. Jednak to co poczułem teraz, było nieporównywalnie większe. Podszedł do mnie Michał i położył rękę na moich plecach, zeby sprawdzić co czuję, i powiedział zaskoczony "jest dobrze". Wybuchnalem jeszcze większym śmiechem, bo widziałem ze Duch, to potężne światło będące źródłem kreacji, przenikało w takim samym stopniu każdego z ludzi wokół mnie, czyniąc z tej perspektywy ludzkie zmagania i ludzkie rozterki najlepszym żartem w historii swiata. Ja jedynie sięgnąłem poziomu w którym stałem sie tego świadomy. Po warsztatach odpoczywalem w domu na kanapie w gronie znajomych i zacząłem znowu wracać do tego stanu, naplywal we mnie Duch i spowodowało to kolejne salwy śmiechu w całym towarzystwie. Bardziej niż kiedykolwiek Zrozumiałem ze na tym poziomie jesteśmy jednością, i to zrozumienie trwałe mnie zmienia i staje sie podstawa mojej egzystencji. Siedzę w autobusie do Warszawy i dzisiaj idę na drugi poziom, nastawiajac sie na głębsze gruntownie ducha w moim ciele i napełnienie nim Planety Ziemi.
Proszę o zmianę nazwy wątku na Soul Body Fusion gdyż tak brzmi poprawna nazwa tego procesu.