Leszek
haha
DAbubu
łatwiej lansować kogoś kto podaje się za wcielenie jakiegoś Boga i obiecuje gruszki na wierzbie, niż kogoś kto pokazuje jak systematyczną pracą dojść do efektów i celu.
co prawda nie do mnie ale pozwolę sobie na komentarz:
niezależnie od różnych fajerwerków na początku , to u wielu mistrzów i guru , a zwłaszcza wcieleń Boga haha, tak czy siak jest to systematyczna praca nad sobą rozłożona na dość długo,
jak ktoś preferuje takie skakanie co kilka lat do innego mistrza/guru albo coraz to inną metodą to często niewiele z tego co dany guru oferuje wyniesie i zrozumie (niektórzy patrzą z tak powierzchownego punktu widzenia np. na jakiegoś mistrza i jego cuda czy materializacje i wydaje im się, że do tego się to sprowadza, albo nakładają na to swoje metody i standardy rozwoju nie rozumiejąc, że są też inne metody, próbują oceniać ich skuteczność ad hoc albo po kilku miesiącach czy latach, czyli kopią wiele płytkich studni i dokonują powierzchownych analiz) ,
a zwłaszcza jak się trafi na takiego mistrza u którego same przygotowanie podstaw to np. 10 lat... to niektórzy patrzą na to... jak na gruszki na wierzbie haha,
stąd nieoceniona wartość takiego silnego przylgnięcia sercem i umysłem do mistrza /oczarowania/zachwytu/związania umysłu, które umożliwia przejście tego wszystkiego w długim czasie, (nawet jak to pierwsze oczarowanie i zachwyt już opadnie) wraz ze wszystkimi trudnymi doświadczeniami, które w pewnym momencie często zaczynają narastać i narastać, (gdy np. mistrz/guru/awatar przestaje głaskać po główce i konfrontuje cię z twoimi największymi lękami czy przywiązaniami), a rozwój rozciąga się na dziesiątki lat w których przez dłuższy czas nie widać wielkich efektów za to przerabia się niedokończone sprawy, poprzez praktykę buduje podstawy i cierpliwie czeka ?
zaletą takiej metody jest że trudno się wywrócić i upaść jak się ma silną podstawę : )
- jak zawsze kij ma dwa końce więc bywa to zgubne gdy trafi się na kogoś kto nie dojrzał do takiej roli guru , na zwykłego oszusta i naciągacza, albo kogoś komu nagle odwala szajba, jak to w życiu :
czasem zakochujesz się w dziewczynie, która jest tego warta, a czasem w ładnej ladacznicy ; )
czasem ryzyko się opłaca, a czasem nie popłaca