Dopóki Polska nie ratyfikuje Paktu Praw Podstawowych, to każdy głupek może prześladować inaczej myślących. I o to właśnie chodziło Kaczyńskiemu, żeby wolno było opluwać wszystko, co niekatolickie.
A poza tym, wielu ludziom wali na mózg, gdyż są przekonani, iż sekta to organizacja przestępcza i że prawo / Państwo zwalcza sekty. Takiego prawa nie ma, nie było i nie będzie.
Sekty to problem wewnętrzny kościołów, a nie państwowy.
Państwo ma prawo ingerować w działania sekt wyłącznie wówczas, gdy za parawanem sekty dokonuje się przestępczości zorganizowanej. Jednakże ten problem nie dotyczy ani rebirthingu, ani regresingu, ani reiki, ani radykalnego wybaczania, ani wielu innych praktyk. To są METODY, a nie organizacje religijne czy para religijne.