Pozytywne Inspiracje

Forum => Rozwój Duchowy => Wątek zaczęty przez: Magic w 2013-08-17, 18:07:23

Tytuł: Czy Dusza jest z natury dobra?
Wiadomość wysłana przez: Magic w 2013-08-17, 18:07:23
Bog jest miloscia i jest dobry. Dusza to my a miec mamy karme, traumy, cierpi, popelnia bledy itd. Jaka wyglada sytuacja rozkladu sil dobra i zla w swiecie duchowym? ; )
Tytuł: Odp: Czy Dusza jest z natury dobra?
Wiadomość wysłana przez: matek w 2013-08-17, 21:37:14
Odpowiem sloganowo:

W swiecie duchowym nie ma dobra ani zla, jest rzeczywistosc taka, jaka jest, Jednosc, Calosc. Tak samo jak Bog nie jest ani dobry, ani zly, bo to tylko ludzkie, intelektualne, dualistyczne pojecia.

Ale, jesli juz uzywamy dualistycznego umyslu, to najpierw warto nauczyc sie postrzegac Boga, dusze i Wszechswiat jako dobre (kochajace, przyjazne, wspierajace itd.). Tak mysle:)
Tytuł: Odp: Czy Dusza jest z natury dobra?
Wiadomość wysłana przez: Tess w 2013-08-17, 23:02:32
Matek,
Wolałabym jednak, żeby w tej Jedności, Całości - nie było takiej jednej strzygi , która znam.
Ta którą znam, zrobiła autentyczne piekło na ziemi co najmniej 4 osobom ( w tym mi ) - i to w białych rekawiczkach !!!
Miewają ludzie , z tego co wiem, takie strzygi cwane w swoim otoczeniu,  tu i tam. I nie jest to miłe.
Tak, ze ta "Jedność", wiesz ;)  . . .
Tytuł: Odp: Czy Dusza jest z natury dobra?
Wiadomość wysłana przez: matek w 2013-08-17, 23:17:58
Jasne, odpowiedzialem "sloganowo", czyli tak, jak "powinna" brzmiec odpowiec na to pytanie.
Wynika bardziej z posiadania informacji i jej zrozumienia, niz glebokiego doswiadczenia.

Ale z drugiej strony, czy uwazasz (jakkolwiek rozumiem Twoje uczucia) ze te strzygi pojawily sie w ich zyciu tak ot, po prostu, bez zadnej przyczyny? Ze nie zostalo to w zaden sposob sprowokowane?
Strzygi maja swoje cele, swoja droge. I jest tak, ze kto sie chce z nimi bawic, ten sie bawi. Jasne, ze na tym polega zabawa, zeby do pewnego momentu nie byla wcale zabawna. Inaczej nie byloby zabawy.

Edit: Ups, nie zauwazylem ze napisalas "w tym mi";) Nie zmienia to wprawdzie mojego pogladu na sprawe, ale chce zebys wiedziala, ze nie mialem zamiaru Cie urazic. Ale z drugiej strony, strzyga (czy wiesz ze niektorzy nazywaja je "maszynami"?), pozbawiona zupelnie Boskosci. Jakim cudem moze ona zrobic komus pieklo na ziemi, bez "zezwolenia"?
Tytuł: Odp: Czy Dusza jest z natury dobra?
Wiadomość wysłana przez: Tess w 2013-08-17, 23:27:49
Masz rację.
Przyczyna i prowokacja były.
Tylko, że w pewnym momencie jedna z duszyczek wcale nie chciała dalej sie "bawić" ( dwie pozostałe są od strzygi - póki co - zależne, to jej dzieci ), tylko ja wtrąciłam się na zasadzie "nie wolno robic krzywdy człowiekowi", i tym podobny bullshit.
Efekt ? Przedłużone cierpienie.
Którego mogłoby nie być . Gdyby nie moje popaprane 'intencje" :(
Tytuł: Odp: Czy Dusza jest z natury dobra?
Wiadomość wysłana przez: matek w 2013-08-17, 23:34:28
Mam nadzieje, ze masz to juz za soba, przynajmniej w wiekszej czesci. Fajnie mimo wszystko, ze rozumiesz ten mechanizm prowokacji. Tyle slysze o tych strzygach (mozesz rzucic okiem na dodatek do mojego poprzedniego wpisu) , ze sam sie zastanawiam czy jakas spotkalem. Owszem, spotykam ludzi w moim ogladzie "do niczego", ale jakos poki co nie wchodzimy sobie za bardzo w droge.
Tytuł: Odp: Czy Dusza jest z natury dobra?
Wiadomość wysłana przez: Tess w 2013-08-17, 23:39:00
Strzygi sa baaardzo sprytne , bywaja inteligentne, no i najważniejsze - bez-wzgle-dne !
Kompletnie nie czują, że komus robią krzywdę ( nawet własnym dzieciom ).
Po prostu "beznamietnie wykonuja swoja robotę" .
Piekło na ziemi.
Tytuł: Odp: Czy Dusza jest z natury dobra?
Wiadomość wysłana przez: matek w 2013-08-17, 23:47:42
"Beznamietnie wykonuja swoja robote".
Maszyny. One tak tego nie widza, po prostu wykonuja wklepany program.

Maszyny stowrzone przez "sily ciemnosci", ktore na Ziemi zawsze mialy swoj udzial.
Tytuł: Odp: Czy Dusza jest z natury dobra?
Wiadomość wysłana przez: Tess w 2013-08-17, 23:54:29
No tak.
Watek ma tytuł "Czy dusza jest z natury dobra" - a strzygi ponoć duszy nie mają.
Choć podlegają prawom karmy ( chwalic Boga ! )
Tytuł: Odp: Czy Dusza jest z natury dobra?
Wiadomość wysłana przez: Tess w 2013-08-17, 23:57:23
Aha, i jeszcze przez kogo zostały stworzone .
No ponoć niekoniecznie przez 'siły ciemności".
Z tego co wiem, to całkiem niezłe i kochane aniołki potrafiły je stworzyć .
Wymknęła się jednak sprawa spod kontroli.
Wypsnęło się .
Ups i poooszło :(
Tytuł: Odp: Czy Dusza jest z natury dobra?
Wiadomość wysłana przez: matek w 2013-08-17, 23:59:18
Jak mawia Joachim Werdin: "nie ma w nich Tego, co je stworzylo". Po prostu opakowanie z wrzuconym programem - mentalnym i emocjonalnym. Moze gdyby wygladaly bardziej siermieznie, np. jak roboty ze starych filmow sf, byloby latwiej patrzec na nie z dystansem. Ale wtedy pewnie nie byloby takiej zabawy...;)

Aniolki z silami ciemnosci nie raz i nie dwa wspolpracowaly, a zdolnosci tworcze maja duze:)
Tytuł: Odp: Czy Dusza jest z natury dobra?
Wiadomość wysłana przez: Magic w 2013-08-18, 00:05:21
Tylko pytanie czy istnieja sily ciemnosci i po co? Jesli po smierci jest Bog, ktory nad wszystkim czuwa to po co mu sily przeciwne tworzyc. I tu znowu pojawia sie dualnosc.
Strzyga ma dusze. Podobnie jak zli ludzie. Niewazne jak ich nie lubimy i jak nieludzko sie zachowuja. Dualizm jest naturalny: jak protony i elektrony.
Wiele osob z dziedzin ducha twierdzi, ze dusza po smierci nadal ma osobowosc. Jesli ma charakter to czemu nie cechy charakteru? A te juz podlegaja ocenie moralnej i Bogu. Czyli nie sa raczej jednolite...
Tytuł: Odp: Czy Dusza jest z natury dobra?
Wiadomość wysłana przez: Tess w 2013-08-18, 00:06:44
Fuckt !

Mają oj mają ;)  ( mam na myśli Aniołki - moc ! )

A co do wyglądu i zachowania strzyg - istotnie moze zmylić.
Taki dr Mengele ( nie wiem czy był strzyga ) ale zachowanie idealne jak strzygi - bezwzględnie - beznamietne .
Tytuł: Odp: Czy Dusza jest z natury dobra?
Wiadomość wysłana przez: matek w 2013-08-18, 00:13:24
Wyjatki z Vademecum Zielonego W Rozwoju Duchowym :

1. Bog jest zawsze i wszedzie, nie tylko w Kosciele i po smierci.
2. Skoro Bog stowrzyl Dobro to zlo wylonilo sie samoistnie jako jego przeciwienstwo. Na tym polega zabawa.
3. Strzygi albo maszyny wg roznych nazw tzw. "duszy" (Wyzszego Ja, Ja, Jazni) nie posiadaja.
4. Nie wszyscy "zli ludzie" to strzygi. "Zli ludzie" sa zli tylko dlatego, ze postrzegamy ich wedle naszych wartosci.
5. Po smierci nadal istnieje cialo emocjonalne i mentalne, wiec i tzw. osobowosc.
6. Wyzej wymienione ciala to nie dusza.
7. Bogu podlega wszystko.
8. Ocenie moralnej podlegaja zjawiska w umyslach ludzi, Bog nie posiada moralnosci.

Nie wiem ile warta ta ksiazka, znalazlem na przypiecku.

Pozdrawiam i dobranoc:)
Tytuł: Odp: Czy Dusza jest z natury dobra?
Wiadomość wysłana przez: Magic w 2013-08-18, 00:18:48
Nalezaloby zatem zapytac teraz czym w takim razie w ogole jest dusza....
Najgorsze, ze znalezc mozna ksiszke na "potwierdzenie" kazdej teorii i na dluzsza mete nie wiadomo co jest prawda :/
Tytuł: Odp: Czy Dusza jest z natury dobra?
Wiadomość wysłana przez: Tess w 2013-08-18, 00:20:14
Matek -
Exactly !
Amen.
Sweet dreams to all of you :))
Tytuł: Odp: Czy Dusza jest z natury dobra?
Wiadomość wysłana przez: Martinus w 2013-08-18, 04:47:01
Z tego, co widzę na poziomie dusz, zawsze jest współtworzenie. Czyli nie jest tak, że spotkało mnie coś nieprzyjemnego, choć na całym poziomie siebie tego nie chciałem. Zawsze jest jakieś "zaproszenie".

Zwalanie winy na coś, na kogoś, sprawia, że traci się świadomość swojego udziału w kreacji jakiejś sytuacji. Oddaje się swoją moc na coś z zewnątrz. Często wynika to z tego, że dusza nie chce się przyznać do zła, które sama czyniła, więc obwinia kogoś innego, przenosząc jak iluzjonista uwagę.

Nikt nie może komuś zrobić krzywdy, jeżeli ktoś nie będzie miał "zaproszenia" na poziomie duszy.

Fakt, z tego, co widzę, jakaś dusza może zaatakować poprzez dziury, czy traumy w innej duszy. Np. jeżeli dusza odrzuca miłość, pojawiają się takie, które będą jej to odbierać. Ale, taka dusza na jakimś poziomie nie chciała tej miłości, więc lustro to pokaże: ktoś się pojawi, kto tę miłość zabierze, kto tę miłość zniszczy itd..

W ogóle zwalanie winy na kogoś, to bazuje na odrzucaniu w sobie mocy, odpowiedzialności - to nie ja robię, to on, on jest winny itd., ja jestem niewinny.

Często istnieje też mechanizm u dusz, jak napisałem powyżej, że sama wchodzi w substytut dobra, bycia dobrą itd., często kiedy kiedyś sama bardzo krzywdziła i czyniła źle, żeby wyprzeć to ze swojej świadomości, i często zaczyna obwiniać innych. To inni są źli, ja jestem dobra, przecież dobrze czynię itd. Takie ogłupianie samej siebie, okłamywanie samej siebie.

Nawet Szatan ma duszę. Zbuntowaną silnie przeciw boskości itd., ale ma.

Dusze nie są takie święte. Czyniły różne zło. A teraz często te, które najbardziej krzywdziły kiedyś próbują udawać "aniołków", świętych. Zajmują się duchowością itd., robią dobre rzeczy, często za darmo, odpokutowują.

Wszystko jednak - tak uważam - wynika, to błądzenie u dusz z nieświadomości, jaka jest prawda, z nieświadomości swojej prawdy, z życia w kłamstwie i podejmowaniu decyzji na tym bazujących.

Jak czasami ktoś mi wysyła zdjęcia do wglądów to od razu widzę, jak za uśmiechem, miną miłości i dobra, schowane są różne tożsamości duszy, które nazywam diabełkami. Dusze to ukrywają, często wybierają sobie właściwe do tego dobre, miłe osobowości, tak, żeby nikt nie dowiedział się, co tam w duszy jest.

Tak to na dzień dzisiejszy widzę.
Tytuł: Odp: Czy Dusza jest z natury dobra?
Wiadomość wysłana przez: Karina w 2013-08-18, 06:16:17
"Gdy człowiek zwraca się w myślach do Boga i prosi o przebaczenie za to, co zrobił, w jego duszy i ciele zachodzą zdumiewające zmiany. W tym momencie człowiek uznaje swoją niedoskonałość, otwiera się przed tym, który nas  stworzył,  i otrzymuje od niego siły, aby się zmienić, aby wejść w harmonię z wszechświatem." Łazariew
Tytuł: Odp: Czy Dusza jest z natury dobra?
Wiadomość wysłana przez: Leszek.Zadlo w 2013-08-18, 07:05:41
I mamy znów problem, ktory do dzis nie został rozwiązany przez filozofów, psychotroników i ezoteryków. "CZYM JEST DUSZA?".
No bo jak tu dyskutować o czymś, co nawet nie zostało jednoznacznie zdefiniowane?
A więc każdy pisze z poziomu  SWOJEJ definicji. I JAK ZWYKLE, NIE DA SIĘ DOGADAĆ.

Mamy też inne, nie zdefiniowane od tysięcy lat pojęcie: "CZYM JEST MIŁOŚĆ?"
Stąd np. błedne przekonanie, że jedna dusza może innej zabrać miłość. (A do tego moc, mądrość, radość, szczęście, światło itd).
PRAWDA JEST TAKA, ŻE JAK KTOŚ NIE CHCE PRZYJMOWAĆ, TO NIE PRZYJMUJE. A tego, co jest i tak w nadmiarze, nikt nie może zawłaszczyć.
Tytuł: Odp: Czy Dusza jest z natury dobra?
Wiadomość wysłana przez: Karina w 2013-08-18, 07:09:12
Myślę, że celem dyskusji nie jest dogadanie się tylko, aby każdy coś znalazł dla siebie, co spowoduje, ze chociaż troszkę wzrośnie.
Tytuł: Odp: Czy Dusza jest z natury dobra?
Wiadomość wysłana przez: Leszek.Zadlo w 2013-08-18, 07:12:20
Faktycznie, niektórzy nie po to piszą, żeby się dogadywać, tylko ugruntowywać w słuszności swoich poglądów.
A czy to ma coś wspólnego ze wzrastaniem?
Zapewne tak. Tylko co mu wzrasta? :)
Tytuł: Odp: Czy Dusza jest z natury dobra?
Wiadomość wysłana przez: Karina w 2013-08-18, 07:23:35
Dobre :)
Każdemu wzrasta to co karmi :)
A każdy człowiek jest inny, ma inne lekcje do przerobienia, każdy jest na innym swoim etapie. Każdy ma swoją prawdę i dlatego nie chodzi o to żeby znależć jedną słuszną rację.
Tytuł: Odp: Czy Dusza jest z natury dobra?
Wiadomość wysłana przez: Karina w 2013-08-18, 07:25:50
Chodzi o to, żeby się ZAINSPIROWAĆ.
Tytuł: Odp: Czy Dusza jest z natury dobra?
Wiadomość wysłana przez: matek w 2013-08-18, 08:04:43
Racja, ze z pojeciem duszy roznie u kazdego, bo jedni "dusza" nazywaja podswiadomosc, jeszcze inni nadswiadomosc, a niektorzy calosc swiadomosci: nadswiadomosc, umysl swiadomy i podswiadomosc. Ja sie sklaniam ku tej ostatniej opcji, wydaje sie najbardziej uniwersalna.
Tytuł: Odp: Czy Dusza jest z natury dobra?
Wiadomość wysłana przez: Davvidia w 2013-08-18, 09:30:28
I mamy znów problem, ktory do dzis nie został rozwiązany przez filozofów, psychotroników i ezoteryków. "CZYM JEST DUSZA?".
 

Leszek  prosze Cie napisz coś, żebym mogła sie z Tobą zgodzić :) Nie mogę się zgodzić z tym stwierdzeniem, że problem „czym jest dusza” nie został rozwiązany. Są ludzie którzy poświęcili pare lat badań nad tym i wyszło im to niezwykle szczegółowo. Jedną z takich osób jest Andrzej Kluza i tu http://swiatducha.wordpress.com/dusza/  jest mnóstwo informacji na powyższy temat łącznie z rysunkami. Fakt, że nie ma tam znaczka R w kółeczku, może rzeczywiście nie zostać określone jako ogólnie przyjęta "definicja".  Sprawa wygląda tak, że albo jesteśmy otwarci na jakieś tematy i z założenia ich nie klasyfikujemy przez swoje mechanizmy zachowawcze (obciazenia), albo niestety wtedy mamy „problem nierozwiązany”.  Ja swoją dusze mam przebadaną od zarania dziejów i nie ma w tym zyciu ani jednego zdarzenia które nie wynikałoby z jej obciążeń które gromadziła wiekami. Uciekając od traum w sobie, budowała nakładki i obejścia jak skutecznie sobie radzić z tym co  „wyłazi” spod spodu. W zasadzie dziś mogę to określić w ten sposób, że życie duszy to nieustające kombinowanie jak nie dotykać tego co boli i wymyślanie coraz to skuteczniejszych mechanizmów oddalania sie od obszarów traum. I tak powstają „warstwy”.  Kiedyś pare lat temu poprosiłam o badanie mojej duszy i jej obciążen, osobę która się tym zajmuje bez używania wahadeł, wtedy połowy z tego nie rozumiałam i dziś jak patrze na to badanie z perspektywy czasu, to jest to w 100 % prawda. Zatem definicje są od dawna, tylko trzeba być na nie otwartym :)
Tytuł: Odp: Czy Dusza jest z natury dobra?
Wiadomość wysłana przez: Lynd Seagull w 2013-08-18, 10:36:35
Davvidia,
Właśnie chodzi o to, że nie ma jednej ogólnie przyjętej i każdy, nawet w tym wątku, stosuje sobie własną. I stwierdzenie że "ktoś ma definicję" jest poprawne, ale, na tym forum, niczego nie zmienia (http://xkcd.com/927/). Domyślam się że gdyby Andrzej miał swoje forum, tam ta definicja z założenia mogłaby obowiązywać. (Tak jak tu, na forum z korzeniami regresingu, obowiązują specyficzne rozumienia takich słów jak misja, intencja itp.)
Tytuł: Odp: Czy Dusza jest z natury dobra?
Wiadomość wysłana przez: Davvidia w 2013-08-18, 10:45:08
Lynd

"na forum z korzeniami regresingu, obowiązują specyficzne rozumienia" - czuje ograniczanie :) schematy :)
Tytuł: Odp: Czy Dusza jest z natury dobra?
Wiadomość wysłana przez: Magic w 2013-08-18, 10:53:48
Wydaje mi sie, ze brak usystematyzowania jest pewna bolaczka w temacie duchowosci. Brakuje konkretnych definicji dla tych samych zjawisk. Troche tak jak matek napisal. Podswiadomosc, nadswiadomosc, wyzsza jazn, aniol, duch opiekunczy, nasza dusza, opatrznosc.... te wszystkie slowa potrafia byc uzyte do opisania jednego pojecia a przeciez u korzeni kazde z nich oznacza cos innego. Wiele "autorytetow" wypisuje co im slina na jezyk przyniesie i zerujac na swojej pozycji naginaja definicje na swoje potrzeby byle by tylko sie podczepic pod cos madtego lub chodliwego powodujac koniec koncow zamet. To z kolei Martinus fajnie demaskuje mowiac o tych zlych duszach robiacych dobre uczynki - bo to pachnie troche sztuczna tozsamoscia.
Leszek mowi, ze dusza i milosc nie zostaly zdefiniowane. Moze nie, ale mozna odpowiedziec na pytanie czy milosc jest dobra. Pytam wiec o to samo wzgledem duszy - byc moze w ktoryms momencie poznamy dzieki temu jej nature. Nauka rozwija sie i nadaje nowe cechy naturze. Moze czas by duchowosc zaczela poznawac swoje cechy i tez zaczela je nazywac dla dobra wynikajacego z faktu ogolnego poznania?
Skoro istnieje karma, musi istniec w swiecie ducha moralnosc. Chocby wezmy za przyklad "Sad Bozy" lub sadzenie duszy  po smierci - to zjawisko jest obecne w kazdej religii i kazdym systemie duchowym chyba oprocz satanizmu.
Davvidia - fajna strona, dzieki za wklejenia.
Tytuł: Odp: Czy Dusza jest z natury dobra?
Wiadomość wysłana przez: Lynd Seagull w 2013-08-18, 10:58:46
Odreagować Ci? ;)

Definicje to podstawowa kwestia, w której duchowiaki mają najwięcej problemów. I tu dobrze radzi sobie tak nieraz pogardzana filozofia, bo filozofowie przynajmiej potrafią zdefiniować o czym mówią ;) Niestety, dla wszystkich pozostałych 99% duchowiaków którzy nie są filozofami, pojawia się problem rozumienia definicji.

Powiedzmy że buddysta, regresingowiec, katolik, poganin i ateista rozmawiają sobie o Bogu. Ni czorta się nie dogadają, bo dla każdego to słowo znaczy coś innego. (Odpowiednio: bezosobowy nieoceniający świat, bezosobowe nieosądzające dobro, osobowe osądzające dobro, personifikacja cechy i konstrukt ludzkiej moralności.)

Dlatego uważam że jak te definicje na forum mają sens, bo inaczej sytuacja zaczyna wyglądać jak na większości innych for duchowych jakie widziałem: albo mówi się tylko o największych banałach, albo 90% czasu spędza się na ustalaniu definicji.

Może trzeba założyć forum, na którym do zarejestrowania byłby konieczny egzamin z terminologii filozoficznej -_-

Magic,
Cytuj
Podswiadomosc, nadswiadomosc, wyzsza jazn, aniol, duch opiekunczy, nasza dusza, opatrznosc.... te wszystkie slowa poteafia byc uzyte fo opisania jednego pojecia a przeciez u korzeni kazde z nich oznacza cos innego.
No i właśnie dzięki "implikowanym" definicjom, na tym forum wszystkie są rozróżniane (może poza 2 i 3, które są uznawane za synonimy).
Tytuł: Odp: Czy Dusza jest z natury dobra?
Wiadomość wysłana przez: Davvidia w 2013-08-18, 11:03:27
" konieczny egzamin z terminologii filozoficznej" - tak trzeba testować wiedzę, czy już jest wystarczająco na odpowiednim poziomie za który nie trzeba się wstydzić :P

mówiłam, że chce sesje u Ciebie to nic, zero reakcji, wiec teraz masz :D
Tytuł: Odp: Czy Dusza jest z natury dobra?
Wiadomość wysłana przez: Witek D. w 2013-08-18, 11:04:35
Davvidi
To może iść równie dobrze w drugą stronę. Moja, Lynda, forumowa definicja (które same mogą się różnić) duszy jest równie właściwa jak twoja. Brak przyjęcia definicji duszy, którą opisujesz, jest równie właściwy jak to, że Tobie ta definicja odpowiada. Ważne by nie narzucać że jakaś definicja jest właściwa. Mogą być tylko ogólne przyjęte w ramach konkretnej grupy społecznej, bądź konkretnej osoby. To co ty nazywasz duszą, może być równie dobrze nazwane przez inną osobę zestawem procesów zachodzących w umyśle, której to osobie, nie odpowiada nazywanie ich duszą, bo dusza ma dla niej inne znaczenie.
Tytuł: Odp: Czy Dusza jest z natury dobra?
Wiadomość wysłana przez: Martinus w 2013-08-18, 11:38:30
Czy potraficie zdefiniować zapach róży?

A co z jabłkiem? Definicja ze słownika brzmi: «owoc jabłoni», a jabłoni - «drzewo owocowe o białoróżowych kwiatach».

Czy po takiej definicji jestem w stanie wskazać, co to jest ta jabłoń i co to jest to jabłko, jeżeli nigdy w życiu tego drzewa i jabłka nigdzie nie widziałbym? Ani w rzeczywistości, ani na żadnym obrazku?

Ja tego nie potrafiłbym. Chyba, że przez przypadek, na chybił trafił.

Według mnie niektóre rzeczy nie są definiowalne. Trzeba je zobaczyć, poczuć, doświadczyć.

Ja np. czuję duszę, ale nie potrafię jej zdefiniować. Może kiedyś będę potrafił. Na razie nie wiem.

Według mnie, gdy coś się czuje i widzi, definicje stają się zbędne. Jak z zapachem róży. Ktoś, kto go doświadczył, nie potrzebuje definicji. Jeżeli spotka się z osobami, które też go doświadczyły, nikt nie będzie potrzebował definicji.

Mogę opisywać, co dusza według mnie robi, jak się może zachowywać itd. I pewnie po samych tych opisach, można wtedy stwierdzić, czy ktoś myśli o tym samym, co ja. O tej samej duszy. Być może to mogłoby być jakąś tam definicją duszy, tego, co robi itd.

Bo jeżeli ktoś powie, że dusza jest cudowna, nie krzywdzi, robi zawsze dobrze itd., to to już się nie będzie zgadzać z tym, co ja wiem o duszy, co widzę, co doświadczyłem itd.

Na pewno jest jeszcze wiele do odkrycia w tym temacie. Osobiście czuję ekscytację na myśl o tym, ile jeszcze jest do odkrycia.

Dla mnie osobiście np. obecnie słowo podświadomość, jest zbyt ogólne. Jest tam wrzucone do worka podświadomość, mnóstwo rzeczy. Kiedyś mi to wystarczało, obecnie nie.



Tytuł: Odp: Czy Dusza jest z natury dobra?
Wiadomość wysłana przez: Davvidia w 2013-08-18, 11:46:21
Magic, Witek i Martinus rozmyliście sie po wszystkim i o niczym, wiec wole schematy Lynda :D :D
Tytuł: Odp: Czy Dusza jest z natury dobra?
Wiadomość wysłana przez: Magic w 2013-08-18, 11:50:11
Mogę opisywać, co dusza według mnie robi, jak się może zachowywać itd. I pewnie po samych tych opisach, można wtedy stwierdzić, czy ktoś myśli o tym samym, co ja. O tej samej duszy. Być może to mogłoby być jakąś tam definicją duszy, tego, co robi itd.
To troche jak z kolorem. Opisz kolor "zielony". Mozna przez porownania. Np trawa, liscie, czyjes oczy itd. Z zapachem tak samo. Jasne, ze nie da sie opisac istoty zapachu (chyba, ze na bazie molekulow chemicznych ale to nie odda istoty sprawy) a moze i nie ma sensu. Serce jest wazne jako serce a nie jako pojedyncza komorka razy milion. Tak samo materia - stworzona z energii ale potrzeba szerszego obrazu by ja zrozumiec.
Mysle, ze zdefiniowanie wlasnie cech duszy a nie jej istoty jest najwazniejsze. Glownie ze wzgledu na cala mase sprzecznych informacji pochodzacych z roznych praktyk duchowych. Nie chce aby brano dusze pod mikroskop tylko jesli jest ona trybem w boskim planie to dobrze jest wiedziec jakiego rodzaju aby moc ja jak najlepiej zastosowac. Do czego innego uzyje sie srubokreta i kombinerek - potrzeba jest jdnak wiedziec jak one funkconuja by zdecydowac.
To chyba w koncu nasze glowne pytanie : po co zyjemy? Znajac odpowiedz mozemy juz dzialac zgodnie z naszym przeznaczeniem.
To jacy jestesmy - czy dobrzy czy zli i co stanowimy - wskaze nam droge i ulatwi dzialanie poza konfliktami wewnetrznymi wynikajacymi z niepewnosci wyrastajacej z iluzji wytworzonej przez sztuczne i mylne autorytety a powstalej, gdy na poczatku drogi zamiast patrzec w glab siebie szukalismy odpowiedzi na zewnatrz. W miare uplywu czasu po prostu zapomnielismy, ze prawda jest w nas ;) Teraz nalezy tylko odkryc ja na nowo bo inaczej jedyne co mamy to luk jaskini Platona ;)
Tytuł: Odp: Czy Dusza jest z natury dobra?
Wiadomość wysłana przez: Lynd Seagull w 2013-08-18, 12:44:25
Martinus,
Nie mówiłem o przypadku osoby która nigdy w życiu nie doświadczyła jabłoni. Zresztą, o jabłoni można poczytać w atlasie botanicznym i być dobrze przygotowanym do rozpoznania takiego drzewa pierwszy raz.

Natomiast nie uważam, aby doświadczenia duchowe dały się tak łatwo kwantyfikować. To jakbym ja próbował powiedzieć Ci, że coś czuję na sposób porowatożółty. To pewne energetyczno-emocjonalne połączenie, które kiedyś sobie wypracowałem, ale nie jest opisane w świecie rzeczywistym. Równie dobrze mógłbym powiedzieć "radosny zapach" czy "nostalgiczny zapach". Nie masz pojęcia czy będzie to pieczony chleb, stara książka czy zepsuta herbata. Opisuję rzeczy które może i istnieją realne, ale jedynym moim punktem odniesienia są własne odczucia.

Gdyby tego typu odczucia były takie same dla każdego, dawno już powstawałyby książki z precyzyjnymi instrukcjami co i jak w duchowości. A takie książki powstają, jasne, ale... każda jest inna;) Nawet uczniowie już modyfikują systemy swojego nauczyciela na swoje potrzeby. To nie znaczy że ich są lepsze, czy bardziej wyrafinowane -- znaczy tylko, że są bardziej dostosowane do ich postrzegania świata. Ślepcy dotykający słonia, itp. (Dlatego też opisy (poza opisami najprostszych koncepcji) szybko się posypią, bo każdy dotyka innej części.)

Filozofia po części to rozwiązała, bo jest w miarę usystematyzowaną dziedziną wiedzy, w którym każdy buduje na wiedzy poprzedników. W duchowości wszystko dzieje się "na czuja", wiec nie będzie spójnej definicji, a osobiste doświadczenia mogą znacznie różnić się zależnie od osoby.
Tytuł: Odp: Czy Dusza jest z natury dobra?
Wiadomość wysłana przez: Martinus w 2013-08-18, 13:18:49
Martinus,
Nie mówiłem o przypadku osoby która nigdy w życiu nie doświadczyła jabłoni. Zresztą, o jabłoni można poczytać w atlasie botanicznym i być dobrze przygotowanym do rozpoznania takiego drzewa pierwszy raz.
[...]

Tak, ale w atlasie botanicznym zobaczysz zdjęcie tego drzewa, czy rysunek. To nie jest już definicja, tak myślę.

Może być też tak, że zależy po prostu, czy świadomością obejmuje się dany obszar. A jak się obejmuje, to się go widzi. A jak się widzi, to można o tym rozmawiać. O tym samym, a nie o wyobrażeniach tego.

Np. prawdopodobnie wszyscy ludzie widzą swoje ciała, czy czują. Więc każdy wie, czym ciało jest. Tu nie jest potrzebna definicja, żeby rozmawiać o ciele. Więc, być może jest z innymi obszarami, również z duszą. Nie ma się rozciągniętej świadomości na ten obszar, nie widzi się duszy, nie czuje jej, więc żeby o tym rozmawiać, trzeba sobie jakoś to wyobrazić. I w tym pomocne są definicje, na bazie których często tworzy się jakieś wyobrażenie duszy. Czy jednak wtedy jest rozmowa o duszy, rzeczywistej? A co jeśli definicja, wyobrażenie jest błędne? Wtedy jest dyskutowanie o czymś, co istnieje jedynie w obszarze wyobraźni.

Problem wynika wtedy, gdy się czegoś nie widzi, czyli nie obejmuje tego świadomością, nie czuje tego. Wtedy powstają wyobrażenia i na bazie wyobrażeń tworzy się wiedzę o tym. Wtedy tych wyobrażeń może być tyle, ile osób. Każdy ma swoje. I takie osoby rozmawiając o duszy, będą rozmawiać każde o czymś innym.

Nawet jak da się definicje, to często każdy to inaczej może zobaczyć.

Definicje są potrzebne to fakt. Wiadomo, że np. dla każdego słowo Bóg może oznaczać coś innego. Dla jednych totalną miłość, innych dziadka z siwą brodą, który karze, wsadza do piekła za złe rzeczy itd. Wtedy wiadomo rozmowa o Bogu, będzie trochę dziwna.

Ale też zastanawiam się z drugiej strony, czy tak naprawdę wszystko trzeba definiować. A może wystarczy doświadczenie czegoś, żeby o tym rozmawiać. Dlatego dałem przykład z zapachem róży. Po co definicja, jeżeli można doświadczyć zapachu róży.
Tytuł: Odp: Czy Dusza jest z natury dobra?
Wiadomość wysłana przez: Lynd Seagull w 2013-08-18, 13:35:52
Wiesz, że doświadczyłeś zapachu róży, bo masz zdefiniowaną różę. Podszedłeś, powąchałeś, i wiesz teraz jak pachnie róża. Podchodzisz do kogoś, mówisz że pogadacie sobie o zapachu róży, i możecie rozmawiać.

Ale spróbuj teraz wytłumaczyć ten zapach komuś, nie używając definicji róży. Albo lepiej -- bo róża jest wyświechtana -- wybierz zapach chryzantemy, albo storczyka (nie znam się na kwiatach:P) porównaj je do wiśni, bławatka czy powoju, nie używając żadnej z tych nazw. Wtedy to będzie rozmowa o doświadczeniu, a nie o definicjach ;)
Tytuł: Odp: Czy Dusza jest z natury dobra?
Wiadomość wysłana przez: Magic w 2013-08-18, 14:00:50
"Gdyby tego typu odczucia były takie same dla każdego, dawno już powstawałyby książki z precyzyjnymi instrukcjami co i jak w duchowości. A takie książki powstają, jasne, ale... każda jest inna;) Nawet uczniowie już modyfikują systemy swojego nauczyciela na swoje potrzeby. To nie znaczy że ich są lepsze, czy bardziej wyrafinowane -- znaczy tylko, że są bardziej dostosowane do ich postrzegania świata. Ślepcy dotykający słonia, itp. (Dlatego też opisy (poza opisami najprostszych koncepcji) szybko się posypią, bo każdy dotyka innej części.)"

Jest taka ;) Np wspomniana juz  Wieczna Swiadomosc, ktora opisuje doswiadczenia smierci klinicznej, ktorej jest zbiezne dla wszystkich (co m.in. umozliwia wykluczenie halucynacji, ktore dla wszystkich sa za kazdym razem inne)

"Filozofia po części to rozwiązała, bo jest w miarę usystematyzowaną dziedziną wiedzy, w którym każdy buduje na wiedzy poprzedników. W duchowości wszystko dzieje się "na czuja", wiec nie będzie spójnej definicji, a osobiste doświadczenia mogą znacznie różnić się zależnie od osoby."

Moze dlatego, ze elity nie uwazaja ja za scisla i konkretna wiedze - dlatego czesto rozwija sie na dziko i w ukryciu. Ale tak samo jak jest definicja medytacji i przypisane jej techniki czy podobnie z  widzeniem aury, tak samo mozna opisac wszystko co duchowe do pwenego stopnia.


"Np. prawdopodobnie wszyscy ludzie widzą swoje ciała, czy czują. Więc każdy wie, czym ciało jest. Tu nie jest potrzebna definicja, żeby rozmawiać o ciele. Więc, być może jest z innymi obszarami, również z duszą. Nie ma się rozciągniętej świadomości na ten obszar, nie widzi się duszy, nie czuje jej, więc żeby o tym rozmawiać, trzeba sobie jakoś to wyobrazić. I w tym pomocne są definicje, na bazie których często tworzy się jakieś wyobrażenie duszy. Czy jednak wtedy jest rozmowa o duszy, rzeczywistej? A co jeśli definicja, wyobrażenie jest błędne? Wtedy jest dyskutowanie o czymś, co istnieje jedynie w obszarze wyobraźni."

Medycyna opiera sie na definicjach dotyczacych ciala. Humanistyka opisuje zapachy i epocje. Nauka kolor i nature pioruna.
Kazda rzecz mozna zdefiniowac slowami w mniejszym lb wiekszym stopniu jesli doswiadczylo sie jej natury.
Tak samo z miloscia, Bogiem, dusza, zapachem kolorem. Wystarczy tylko uzyc wlasciwego zmyslu lub kierunku energii.
Nie opiszesz koloru zapachu tak latwo (chociaz jest to mozliwe droga porownania pola elektromagnetycznego) i nie opiszesz smaku muzyki. Potrzebne jest odpowiednie narzedzie. Swiat JEST. Dusza JEST. Wszystko co istnieje jest rzeczywiste. Wszystko co jest rzeczywiste podlega doswiadczaniu. Doswiadczenie z natury podlega interpretacji. kwestia znalezienie punktow odniesienia i wyobrazni ;) Czasem trzeba cos puscic, poczuc, pozwolic sie wydarzyc a potem sprobowac opisac i nie bac sie odczuc, ktore naplywaja. Chocby nawet bylo to tak nieprecyzyjne jak "nieopisana milosc" czy "nieskoncona blogosc" albo cos "niewyobrazalnie pieknego" :D
Tytuł: Odp: Czy Dusza jest z natury dobra?
Wiadomość wysłana przez: Olga w 2013-08-18, 14:17:53
Pewne terminy same się określają w nas w miarę rozwoju i medytacji. Ja jestem gorącym przeciwnikiem mentalnych poszukiwań np duszy czy miłości bo uwarzam to za stratę czasu, chyba że mowa o rozmowach pod katem inspiracji, wskazówek, to tak. Sama kiedys poszukiwałam i nic mi z tego nie przyszło, lepiej skupić się na tym co we własnym zasięgu na ta chwilę a reszta sama się pojawi w ciszy osobistych doświadczeń.
Terminy które wymagają osobistego doświadczenia są trudne do mentalnej dyskusji, ponieważ jesteśmy na różnych pułapach świadomości tego samego tematu. Nie każda definicja nawet by przeszła, bo reagujemy swoimi nastawieniami często, brakiem gotowości, dlatego to nie ma sensu wg mnie, sensem jest odnajdywanie w sobie Miłości i Mądrości, zgoda ze sobą i z Bogiem, a efekty beda w postaci poszerzającej się świadomości w róznych tematach. By coś jasno zobaczyć system energetyczny musi być gotowy, świadomośc musi byc gotowa, muszą być do tego czyste intencje przede wszystkim. Sa tez osoby które nie maja tego wszystkiego super hiper ale mają to wypracowane w poprzednich wcieleniach, np znajomość astrala, poruszania sie po nim, maja talent.
Zgadzam się z Martinusem, doświadczać a nie szukac definicji. A jak się koniecznie chce to sobie uporządkować, to przyjąć szablon od osób którym ufamy, czujemy że ich doświadczenie jest prawdziwe, ale traktowac to tylko jako inspirację, tylko jako wskazówkę, do własnego doświadczenia. Zbrodnią jest dostrajać sie do cudzej świadomości i przyjmowac za swoją nawet jeśli puxniej okaze się właściwa. Nic i nikt, żadna definicja nie zastąpi osobistego doświadczenia. Lepiej szukać inspiracji a nie definicji

Tytuł: Odp: Czy Dusza jest z natury dobra?
Wiadomość wysłana przez: Mateusz w 2013-08-18, 14:23:17
Różne są znaczenia słowa definicja :)
więc chyba trzeba od tego zaczęć, zdefiniować pojęcie definicja :)

Mnie uczyli, że nie mozna sobie wymyślać swoich definicji przedmiotu lub zjawiska, tylko przyjąć powszechnie obowiązujące sprecyzowane i uzgodnione. (ale co z dziedziną duchowości :)
Dlatego np. pojęcie miłości jest niedefiniowalne, ale można je opisywać, określać itp.
Terminy, określenia już nie są takimi definicjami, które muszą tak dokładnie doprecyzować zakres i treść przedmiotu czy zjawiska.
Tytuł: Odp: Czy Dusza jest z natury dobra?
Wiadomość wysłana przez: Tess w 2013-08-18, 14:24:43
Olga, czyli jeszcze raz ( bo juz ci raz zawracałam na ten temat :).
Dotąd myślałam, że jest trójca = Świadomość, Podswiadomość, W Ja.
Teraz dochodzi czwarta sprawa - Dusza .
Czy tak ?
:)
Tytuł: Odp: Czy Dusza jest z natury dobra?
Wiadomość wysłana przez: Lynd Seagull w 2013-08-18, 14:29:13
Jest taka ;) Np wspomniana juz  Wieczna Swiadomosc, ktora opisuje doswiadczenia smierci klinicznej, ktorej jest zbiezne dla wszystkich (co m.in. umozliwia wykluczenie halucynacji, ktore dla wszystkich sa za kazdym razem inne)
OK, to prawda że NDE są akurat dość zbieżne. (Poza tym fragmentem z wykluczeniem halucynacji -- słowo-klucz to DMT, zresztą podejrzewał że autor coś pisał o tym w książce, bo podobno z punktu widzenia neurologicznego jest dobra.)

Cytuj
Moze dlatego, ze elity nie uwazaja ja za scisla i konkretna wiedze - dlatego czesto rozwija sie na dziko i w ukryciu. Ale tak samo jak jest definicja medytacji i przypisane jej techniki czy podobnie z  widzeniem aury, tak samo mozna opisac wszystko co duchowe do pwenego stopnia.
No i się zaczyna, bo nie ma ścisłej definicji medytacji, a techniki potrafią wzajemnie się wykluczać. Wystarczy poczytać dyskusje o tym, czym jest "prawdziwa medytacja." Z widzeniem aury też jest wolna amerykanka, bo ludzie definiują kolory po swojemu (ew. tak jak ich nauczyciel). Zresztą, zapytaj 5 jasnowidzów czym są takie brązowe igiełki w aurze, a dostaniesz 6 odpowiedzi ;)

Cytuj
Wszystko co jest rzeczywiste podlega doswiadczaniu. Doswiadczenie z natury podlega interpretacji. kwestia znalezienie punktow odniesienia i wyobrazni ;) Czasem trzeba cos puscic, poczuc, pozwolic sie wydarzyc a potem sprobowac opisac i nie bac sie odczuc, ktore naplywaja. Chocby nawet bylo to tak nieprecyzyjne jak "nieopisana milosc" czy "nieskoncona blogosc" albo cos "niewyobrazalnie pieknego" :D
Pozostaje trzeci punkt: interpretacja doświadczenia nie zawsze może być właściwie zakomunikowana, bo polega na wspólnych punktach odniesienia. Ot, jeśli piętnastolatek odczuwa "nieopisaną miłość" do koleżanki, która jest "niewyobrażalnie piękna", a gdy tylko spogląda na nią czuje "nieskończoną błogość"... to czy już może rozmawiać z oświeconym?

Olgu,
Nikt w tym wątku nie szuka definicji nie po to, aby się dzięki niej rozwinąć, ale po to, aby rozmawiać. Bez definicji słonia, choćby ograniczonych, nie można o nim rozmawiać.  Bo bez wspólnych definicji wychodzą takie pierdoły, jak nam te ostatnie cykle i lekcje na fb ;)
Tytuł: Odp: Czy Dusza jest z natury dobra?
Wiadomość wysłana przez: Karina w 2013-08-18, 14:55:03
Cytuj
Bez definicji słonia, choćby ograniczonych, nie można o nim rozmawiać. 


A np Yeti, nikt go widział, ale każdy wie o co kaman. Duszę też można tak traktować, każdy wie o co mniej więcej kaman. ;)
Tytuł: Odp: Czy Dusza jest z natury dobra?
Wiadomość wysłana przez: Olga w 2013-08-18, 14:57:19
Marylka, trzeba zacząć od tego ze wszystko jest połączone ze sobą, ja w najprostrzy sposób slowami okreslam to tak ze jest WJ, jest nasze fizyczne ciało z którym mamy widoczny kontakt i które jest nośnikiem wszystkich płaszczyzn jakie jesteś w stanie wymienić, i które podlega takim samym zmianom jak wszystkie inne plaszczyzny. Wszystko opiera się na wysokości częstotliwości i przeskakiwaniu na kazdym poziomie "w górę" i scalaniu do środkowym. Nasza Świadomość czyli Twoje świadome Ja Marylki zawiera w sobie połaczenie z duszą, podświadomością, WJ. Dusza jest osobowością o niefizycznym a astralnym ciele i Ci co mają astralne widzenie widza dusze i świat astralny.Moga tez je słyszeć, czuć lub odbierać jeszcze inaczej. Dusza jest danym nam naczyniem indywidualności, jest wyodrębnieniem od czystej świadomości Boga i zawiera jego pieczęć ale sama w sobie nie jest boska. Stąd Martinus np odczytuje unikalny talent duszy bo jest to jakby nadanie indywidualności która mozesz rozwijać w pozytywnym jej aspekcie. U osob bliskich oświecenia z moich wgladów dusza przemienia się w ciało wyrzsze i jej stan jest juz wlaściwie taki sam jak świadomość Osoby. Świadomośc osoby jest wtedy w calkowitej harmoni z WJ a dusza wnika jakby w ciało, nie pałeta sie po niskich astralach, poprostu wszystko staje się Jednią dośrodkową wszystkie części zlewają się siłą przyciągania zgody na siebie i Boga. W coraz wiekszej Jedni ciało fizyczne przechodzi przemiany, w skrócie to tak wygląda.
wazna jest praca z emocjami, wszystko sama zobaczysz Marylku:)
Tytuł: Odp: Czy Dusza jest z natury dobra?
Wiadomość wysłana przez: Magic w 2013-08-18, 14:59:54
Lynd zgadzam sie w pelni, zwlaszcza w tym o nastolatkach. Stad czasami zastanawia mnie realnosc doswiadczen i czy wszelka interpretacja nie jest przypadkiem subiektywna projekcja oderqana od rzeczywistosci... na dluzsza mete wielu ludziom tylko sie cos wydaje albo wmawiaja sobie i kopiuja to co inni widzieli lub doswiadczyli.
Po DMT zawsze sa inne wrazenia dla kazdego, wiec to dla mnie trocge cienki lod ;)
Tytuł: Odp: Czy Dusza jest z natury dobra?
Wiadomość wysłana przez: Mateusz w 2013-08-18, 15:00:08
Olga
Cytuj
Nic i nikt, żadna definicja nie zastąpi osobistego doświadczenia. Lepiej szukać inspiracji a nie definicji
Właśnie.
Terminy i definicje są pomocne w poznawaniu siebie, a jeszcze bardziej w komunikowaniu się z innymi, by się zainspirować. Ale łatwo można przegiąć pałkę i "żyć w głowie" bez czucia i doświadczania.
Tytuł: Odp: Czy Dusza jest z natury dobra?
Wiadomość wysłana przez: Mateusz w 2013-08-18, 15:12:41
Można spróbować coś takiego: pomyśleć sobie o swojej duszy i co się wtedy czuje :)
Tytuł: Odp: Czy Dusza jest z natury dobra?
Wiadomość wysłana przez: Davvidia w 2013-08-18, 15:14:01
"Terminy i definicje są pomocne w poznawaniu siebie, a jeszcze bardziej w komunikowaniu się z innymi, by się zainspirować. Ale łatwo można przegiąć pałkę i "żyć w głowie" bez czucia i doświadczania"

Mateusz fajnie napisales, bo to właśnie badanie siebie polega na rozglądaniu sie dookoła i patrzeniu na siebie, co ja czuje na ten temat. Przyjmowanie ostatecznie ramek z zewnątrz może nas ograniczyć we własnym samopoznaniu. Fajnie, że są definicje, że są badania innych, ale do nas należy zbadanie siebie i swojej prawdy.
Tytuł: Odp: Czy Dusza jest z natury dobra?
Wiadomość wysłana przez: Lynd Seagull w 2013-08-18, 15:25:50
Mateusz & Davvidia,
Co prawda rozmawialiśmy o tym, jakim młotkiem najlepiej wbijać gwoździe, ale dziękujemy za przypomnienie, że młotka można też użyć do wybicia sobie zębów :P Nie żeby ktoś tu planował coś takiego, ale kto wie, młotki to niebezpieczne rzeczy, więc lepiej na wszelki przypadek zaznaczać. Zawsze coś można powiedzieć, nawet prawie w temacie :P

<w odpowiedzi do Olgi normalnie napisałem, ale że się powtarzam to mogę z przekąsem:P>

Magic,
Cytuj
i czy wszelka interpretacja nie jest przypadkiem subiektywna projekcja oderqana od rzeczywistosci... na dluzsza mete wielu ludziom tylko sie cos wydaje albo wmawiaja sobie i kopiuja to co inni widzieli lub doswiadczyli.
Uważam że jest dużo przestrzeni "pomiędzy," choć moja stara dogmatyczność jeszcze nie do końca chce się z tym zgodzić. A obiektywnych metod na zbadanie tego nie ma ;)
Tytuł: Odp: Czy Dusza jest z natury dobra?
Wiadomość wysłana przez: Davvidia w 2013-08-18, 15:28:18
Mateusz & Davvidia,
Co prawda rozmawialiśmy o tym, jakim młotkiem najlepiej wbijać gwoździe, ale dziękujemy za przypomnienie, że młotka można też użyć do wybicia sobie zębów :P Nie żeby ktoś tu planował coś takiego, ale kto wie, młotki to niebezpieczne rzeczy, więc lepiej na wszelki przypadek zaznaczać. Zawsze coś można powiedzieć, nawet prawie w temacie :P

<w odpowiedzi do Olgi normalnie napisałem, ale że się powtarzam to mogę z przekąsem:P>

Czlowieku juz dzis drugi raz sie popłakałam ze smiechu z tego co napisales, raz przy tych szpilkach w kolorze brązowym , czy cos takiego :))))
Tytuł: Odp: Czy Dusza jest z natury dobra?
Wiadomość wysłana przez: Mateusz w 2013-08-18, 15:57:36
Lynd Seagull
Dzięki, ale się uśmiałem :)

Ps. Oj, spóźniłem sie z tym postem o zagrożeniu :)))
Tytuł: Odp: Czy Dusza jest z natury dobra?
Wiadomość wysłana przez: Tess w 2013-08-18, 18:44:39
Olguś pojęłam ! o dziwo , pojęłam :))
Klarownie - dziękuję :)
Tytuł: Odp: Czy Dusza jest z natury dobra?
Wiadomość wysłana przez: Inga w 2013-08-19, 11:15:13
Magic
A czy ludzie są z natury dobrzy?
Ludzie są przedłużeniem, reprezentantem, dziełem i emanacją duszy więc mają taką samą naturę jak dusze.
Tytuł: Odp: Czy Dusza jest z natury dobra?
Wiadomość wysłana przez: Magic w 2013-08-19, 13:19:49
I to wlasnie tak bardzo daje mi do myslenia ;)
Tytuł: Odp: Czy Dusza jest z natury dobra?
Wiadomość wysłana przez: Inga w 2013-08-19, 13:25:12
Ja wiem tyle że prawdziwa natura każdej istoty pochodzącej od miłości jest miłością. A co z resztą istot to nie wiem.
Tytuł: Odp: Czy Dusza jest z natury dobra?
Wiadomość wysłana przez: Magic w 2013-08-19, 16:22:48
A Bog jest miloscia czy absolutem stanowiacym wszystko co istnieje? ;)
Tytuł: Odp: Czy Dusza jest z natury dobra?
Wiadomość wysłana przez: Karina w 2013-08-19, 16:40:36
Cytuj
A Bog jest miloscia czy absolutem stanowiacym wszystko co istnieje? ;)

jestem na etapie, że też mnie to bardzo interesuje. Z moich doświadczeń wynika, że miłość jest uczuciem, a Bóg jest jednak ponad uczuciami, zawiera w sobie miłość, ale jest czymś więcej.
Tytuł: Odp: Czy Dusza jest z natury dobra?
Wiadomość wysłana przez: WojtekD w 2013-08-19, 16:46:57
W moich odczuciach większość definicji na temat duszy jest stworzona na potrzeby dyskusji i prób porozumienia się, może to być tylko koncept umysłu i duszy tak naprawdę nie ma :)
Tytuł: Odp: Czy Dusza jest z natury dobra?
Wiadomość wysłana przez: Ola w 2013-08-19, 16:48:37
Dobro / zlo to na pewnym poziomie niepotrzebny dualizm. Zadne nie istnieje samo z siebie, kazde jest definiowane w odniesieniu do czegos innego. Natura umyslu jest definiowac. Natura rzeczywistosci jest istniec.
Tytuł: Odp: Czy Dusza jest z natury dobra?
Wiadomość wysłana przez: matek w 2013-08-19, 17:01:10
Karina,

wydaje mi sie, ze na potrzeby zrozumienia intelektualnego warto rozroznic "milosc" i "Milosc".

milosc jest uczuciem (milosc pary kochankow albo milosc matki do dziecka itp.) Jest to jakby emocjonalna "pochodna" Milosci, jej niejako "niedoskonale" odbicie (zmodyfikowane, "zanieczyszczone").

Milosc to podstawa wszystkiego, Swiatlo, Swiadomosc, Absolut czy jak to jeszcze nazwiemy. W sercu mozemy odczuwac ja jako bardzo czysty rodzaj "milosci" (najczystsze z mozliwych uczuc).
Tytuł: Odp: Czy Dusza jest z natury dobra?
Wiadomość wysłana przez: Magic w 2013-08-19, 17:07:30
Wierze w dualizm. Jest kobieta i mezczyzna. Protony i elektrony. Mokre i suche. Zycie ziemskie jest albo go nie ma. Trudno mi wyobrazic sobie koncepcje, gdzie w zaleznosci od poziomu ktores istnieja inaczej. Albo tam sa albo ich nie ma a skoro to co na dole jest projekcja tego co jest u gory... To zostawia to nie mala furtke do rozwazan ;)
Wojtek: o tlenie i witaminach tez tak kiedys mowiono :)
Tytuł: Odp: Czy Dusza jest z natury dobra?
Wiadomość wysłana przez: WojtekD w 2013-08-19, 17:13:40
Kiedyś zastanawiał mnie temat duszy i jej definicja.

Tworząc własną definicję duszy, zaświtała mi myśl że każda właściwa definicja służy człowiekowi i pomaga w poruszaniu się w świecie fizycznym jak i duchowym.

Zauważyłem, wtedy pewną zależność im bardziej trafiona definicja, tym większa korzyść w życiu.

Im słabiej, tym bardziej umysł się napina, tworzy konstrukty myślowe, popada w zmęczenie, a efekty są mizerne.
Dzieje się tak, ponieważ umysł szuka potwierdzenia własnych definicji, a szuka, bo rzeczywistość ich nie odzwierciedla.

Tytuł: Odp: Czy Dusza jest z natury dobra?
Wiadomość wysłana przez: Ola w 2013-08-19, 17:15:14
Rozumiem Magic. Ja czuje to tak, ze dualizm, podzialy - dla nieobudzonej swiadomosci. Aspekty dalej. A co jeszcze dalej, nie wiem. 
Tytuł: Odp: Czy Dusza jest z natury dobra?
Wiadomość wysłana przez: WojtekD w 2013-08-19, 17:20:55
Wierze w dualizm. Jest kobieta i mezczyzna. Protony i elektrony. Mokre i suche. Zycie ziemskie jest albo go nie ma. Trudno mi wyobrazic sobie koncepcje, gdzie w zaleznosci od poziomu ktores istnieja inaczej. Albo tam sa albo ich nie ma a skoro to co na dole jest projekcja tego co jest u gory... To zostawia to nie mala furtke do rozwazan ;)
Wojtek: o tlenie i witaminach tez tak kiedys mowiono :)

Tutaj nie trzeba wierzyć, bo można tego doświadczyć, chodzi mi raczej że definicja nie jest tym co opisuje, a jedynie opisem.

Kiedy wyjdziemy po za te definicje jakoś luźniej się robi i umysł traci wodę na młyn, by analizować i dociekać.

Nie wiem co o tlenie i witaminach mówiono :)
Tytuł: Odp: Czy Dusza jest z natury dobra?
Wiadomość wysłana przez: Magic w 2013-08-19, 18:06:21
Alez Olu, ja dualizmu nie odbieram jako podzialy. To tylko inny odcien barw, ktorych cala kompozycja tworzy jedna tecze. Nic nie jest oddzielone ale wszystko jest roznorodne.
Wojtku, o witaminach i tlenie tez kiedys mowiono, ze sa tylko figura retoryki naukowej stworzona na potrzeby dywagacji i w rzeczywistosci moga wcale nie istniec. Co do samych pojec to oczywiscie zgadzam sie, ze nie da sie w nich zamknac w calosci tematu rozmowy ale pomagaja przynajmniej okreslic punkt odniesienia w dyskusji ;)
Tytuł: Odp: Czy Dusza jest z natury dobra?
Wiadomość wysłana przez: Karina w 2013-08-19, 20:54:37
matek

no własnie ja poznałam w świecie ludzi chyba do tej pory tylko miłość przez małe m. I mam z nią nieciekawe skojarzenia. Przez duże M można spotkac Miłość jedynie w samotności.
Tytuł: Odp: Czy Dusza jest z natury dobra?
Wiadomość wysłana przez: Martinus w 2013-08-19, 21:05:45
[...]Przez duże M można spotkac Miłość jedynie w samotności.

Super hasło.
Tytuł: Odp: Czy Dusza jest z natury dobra?
Wiadomość wysłana przez: matek w 2013-08-19, 21:48:47
To chyba Osho powiedzial, ze zawsze jestesmy samotni, i z leku przed ta samotnoscia powymyslalismy sobie tyle roznych pojec, idei, rozrywek. Na pewno Milosci nie dostaniemy z zewnatrz, chociaz...jest wszedzie:)Ostatecznie, podzial na zewnatrz i wewnatrz to tez iluzja:)
Tytuł: Odp: Czy Dusza jest z natury dobra?
Wiadomość wysłana przez: Davvidia w 2013-08-19, 22:20:29
Karina,

wydaje mi sie, ze na potrzeby zrozumienia intelektualnego warto rozroznic "milosc" i "Milosc".

milosc jest uczuciem (milosc pary kochankow albo milosc matki do dziecka itp.) Jest to jakby emocjonalna "pochodna" Milosci, jej niejako "niedoskonale" odbicie (zmodyfikowane, "zanieczyszczone").

Milosc to podstawa wszystkiego, Swiatlo, Swiadomosc, Absolut czy jak to jeszcze nazwiemy. W sercu mozemy odczuwac ja jako bardzo czysty rodzaj "milosci" (najczystsze z mozliwych uczuc).

Matek !!! :) :)
Tytuł: Odp: Czy Dusza jest z natury dobra?
Wiadomość wysłana przez: Davvidia w 2013-08-19, 22:26:38
Wierze w dualizm. Jest kobieta i mezczyzna. Protony i elektrony. Mokre i suche.

no jak patrzeć z poziomu osobowości, to mozna tak to zostawić, ale jak sie patrzy z poziomu duszy, to kobieta byla mezczyzną również, pewnie proton elektronem, a suche było mokre ;)
Tytuł: Odp: Czy Dusza jest z natury dobra?
Wiadomość wysłana przez: matek w 2013-08-19, 22:31:51
Davvidia:)

to uzyteczne rozroznienie na "Milosc" i "milosc" spotkalem u Joachima Werdina:


Najprostszym graficznym przedstawieniem Miłości Bezwarunkowej jest porównanie jej do Słońca.
Słońce promieniuje ciepłem i światłem we wszystkie strony. Słońce nie dba o to, kto, jak i kiedy otrzymuje to promieniowanie. Słońce zawsze promieniuje dla wszystkich. Każda istota, czy to jest planeta, człowiek, dżdżownica czy trawka, bierze z tego promieniowania to co che, tyle ile chce, i na sposób dowolny. Słońce o to nie dba, nawet nie wie o tym, po prostu zawsze promieniuje. Kto lub co z tego promieniowania korzysta, to już Słońce nie interesuje.
To znaczy, że Słońce nawet nie myśli o tym, żeby za to, co daje wszystkiemu wokoło, a jest to Życie, cokolwiek otrzymać. Słońce niczego nie chce, ono tylko daje.
To jest Miłość Bezwarunkowa, dajesz, emanujesz, nie interesujesz się tym, kto, ile i jak z tego korzysta, i nie oczekujesz czegoś w zamian.
Dlatego symbolem Miłości Bezwarunkwej jest Słońce i bardzo świetliste barwy biało-żółte.
Symbolem miłości jest czerwone serce, które przedstawia dwie osoby zespolone w akcie. Czerwony kolor pochodzi od drugiej czakry.
Kiedy mam na myśli Miłość Bezwarunkową, piszę przez duże "M", żeby odróżnić od miłości (małe "m"), ponieważ miłość ma tylko trochę wspólnego z Miłością.
Miłość Bezwarunkowa to głównie promieniowanie bez oczekiwania, czyli bez stawiania warunków, natomiast miłość to określenie człowieka na przyciąganie, atrakcję.
Miłość i miłość mogą iść razem, jedno drugiemu nie przeszkadza. Czasem przeplatają się, czasem jedno zmienia się w drugie. Tak czy inaczej, mają jedną ważną wspólną cechę, że tworzą życie. To dlatego inedyk nie musi jeść, bo żyje miłością lub Miłością.
Zatem kiedy powiem, że Kocham cię, to coś innego niż wtedy, kiedy kocham cię.
Tytuł: Odp: Czy Dusza jest z natury dobra?
Wiadomość wysłana przez: Davvidia w 2013-08-19, 22:39:12
Matek, Ty tym promieniujesz tak po prostu, dziekuje :)
Tytuł: Odp: Czy Dusza jest z natury dobra?
Wiadomość wysłana przez: Olga w 2013-08-19, 22:47:51

Wojciechu
"Dzieje się tak, ponieważ umysł szuka potwierdzenia własnych definicji, a szuka, bo rzeczywistość ich nie odzwierciedla."

No.
Dlatego jest to jedna wielka strata czasu i nieporozumienie, jak ma umysł pojąc to, czym jest istota urzeczywistnienia?...lol
Zamiast szukać definicji i rozmawiać to lepiej usiąść na dupie i odblokować to w sobie, i przyjąć że każde odkrycie prowadzi do kolejnego odkrycia, że każde poszerzenie nie jest celem tylko jest drogą.

Marylka cieszem się
Tytuł: Odp: Czy Dusza jest z natury dobra?
Wiadomość wysłana przez: Inga w 2013-08-20, 07:36:16
Matek
Fajnie że wyjaśniłeś  z tą miłością. Ja też nieraz tu piszę o miłośćią mając na myśli taką jak opisałeś, a w odpowiedzi dostaję- przecież to tylko miłość,  jedno z wielu uczuć.
Tytuł: Odp: Czy Dusza jest z natury dobra?
Wiadomość wysłana przez: Karina w 2013-08-20, 08:44:56
Czytam teraz Łazariewa, więc mam różne na bieżąco przemyślenia. Niektóre wglądy jego przerażają mnie, nie wiem co o tym myśleć.:

 "Program zniszczenia kobiet i nienawiści do nich działał u współpracownika na poziomie podświadomości.Zdarza się to w przypadku, kiedy autorami programów są albo przodkowie, albo naruszenia popełnione przez tego człowieka w poprzednich wcieleniach.W tym przypadku program był utworzony przez prababkę współpracownika, która nie chciała ciąży i chciała śmierci dziewczynki, którą urodziła. Program był na tyle silny, że istniał w kilku pokoleniach. Niczego nie podejrzewający spadkobierca tego programu podświadomie niszczył kobiety.Bardzo się to odbiło na jego życiuosobistym.Pierwszażona opowiadała, że czasami miała dziwne odczucia - nie rozumiejąc dlaczego i nie zdając sobie z tego sprawy, rzucała się na męża znożem. Rozstali się. Stosunki z drugą żoną były o wiele lepsze,ale po pięciu latach wspólnego życia zginęła w nieszczęśliwym wypadku. Po zbadaniu struktur pola obu kobiet zrozumiałem, że oba przypadki miały tę samą przyczynę: niezależny program zniszczenia kobiet istniejący w polu tego człowieka. Przy czym program działał tym intensywniej, im bardziej ów mężczyzna był przywiązany do kobiety.Mężczyzna nie miał dzieci. Chłopcy nie mogli się urodzić,dlatego że otrzymaliby od ojca program zniszczenia i mimowolnie mogliby zniszczyć jeszcze wiele kobiet, a dziewczynki byłyby niezdolne do życia. "

Bo jeżeli to by była prawda, że realizujemy karmę przodków to znaczyłoby, że nie wielki mamy wpływ na swoje życie, a to by było przerażające. Mi się to bardziej kojarzy z misjami, które niektórzy ludzie biorą na siebie.
Tytuł: Odp: Czy Dusza jest z natury dobra?
Wiadomość wysłana przez: Davvidia w 2013-08-20, 09:09:50
Karina,
my to wynikowa energii przodków, Ty jestes swoim przodkiem. Nasza jakość wynika ogólnie z jakości tej energii przeszłości. I na własne oczy obserwuje dookoła mnie wcielenia, babć i prababć w nowo narodzone dzieci w tej samej rodzinie. Dlatego ta karma funkcjonuje można to nazwać „sprawiedliwie” bo co zasiejesz to zbierzesz i stąd dobrze jest mocno sie skupić na swoim pochodzeniu, bo zazwyczaj tu własnie są DOKŁADNIE NASZE energie. Jakby to jest pole w którym się „naprawiamy” bo gdzie indziej byśmy mieli takie wzorce odrobić? :)
„program był utworzony przez prababkę” – Łazariew z tego co opisuje bada 4 pokolenie wstecz, wiec nie wie czy ten czlowiek nie był babką prababki i przyczynił sie do tego programu :)
Tytuł: Odp: Czy Dusza jest z natury dobra?
Wiadomość wysłana przez: Karina w 2013-08-20, 09:33:20
Davvidia

dobrze mówisz:)

Gdy patrzę teraz na swoją rodzinę, to to co mnie w niej najbardziej wkurza na ten moment to problem z mówieniem "nie", "nie obchodzi mnie to", "nie chcę tego robić", "nie chcę tego", branie na siebie zbyt dużo z poczucia jakiegoś dziwnego obowiązku. W efekcie rozdrabnianie się na nieistotne rzeczy i nie ma energii na te najważniejsze. I pewnie mam coś podobnego czego nie widzę do końca, ale Marcin powiedział, ze widzi u mnie taki nieświadomy przekaz "Wali mnie to", na co w pierwszym momencie sie obruszyłam, ale teraz im dłużej go kontempluje tym bardziej mi sie podoba. Zresztą jest to moje marzenie na ten moment, zeby tak uprościć swoje życie, zeby było w nim tylko to co istotnie chcę, bez zbędnych balastów. A jak "coś mnie wali", to mówienie o tym bez zbędnych grzecznościowych ceregieli.:)
Tytuł: Odp: Czy Dusza jest z natury dobra?
Wiadomość wysłana przez: Karina w 2013-08-20, 09:41:54
Takie w pełni danie sobie prawa do powiedzenia sobie i innym czego chcę, a czego nie chcę w moim życiu.
Tytuł: Odp: Czy Dusza jest z natury dobra?
Wiadomość wysłana przez: Karina w 2013-08-20, 09:51:19
I tu mi przychodzi do głowy, że karma to jest takie usprawiedliwienie dla tego, ze nie podejmuję decyzji co wybieram i uznanie, ze mam taką moc, aby wybierać w każdej sekundzie swego życia co chcę, zeby było, działo się w moim zyciu, a co nie. Trochę takie wyjście z roli ofiary. Wybaczcie, ale takie luźne, bieżące przemyślenia sobie tu wrzucam.
Tytuł: Odp: Czy Dusza jest z natury dobra?
Wiadomość wysłana przez: Karina w 2013-08-20, 10:00:44
Olśniło mnie, że wychodzimy natychmiast, naturalnie z karmy (roli ofiary) w momencie, gdy podniesie się nam potencjał energetyczny na wyższy level.:) Mamy wtedy dostateczną świadomość i moc, żeby poprostu dokonać innego wyboru. W sytuacji, gdy mamy za mało energii jest nie możliwe.
Tytuł: Odp: Czy Dusza jest z natury dobra?
Wiadomość wysłana przez: Martinus w 2013-08-20, 10:04:11
Karina,
my to wynikowa energii przodków, Ty jestes swoim przodkiem. Nasza jakość wynika ogólnie z jakości tej energii przeszłości. I na własne oczy obserwuje dookoła mnie wcielenia, babć i prababć w nowo narodzone dzieci w tej samej rodzinie. Dlatego ta karma funkcjonuje można to nazwać „sprawiedliwie” bo co zasiejesz to zbierzesz i stąd dobrze jest mocno sie skupić na swoim pochodzeniu, bo zazwyczaj tu własnie są DOKŁADNIE NASZE energie. Jakby to jest pole w którym się „naprawiamy” bo gdzie indziej byśmy mieli takie wzorce odrobić? :)
„program był utworzony przez prababkę” – Łazariew z tego co opisuje bada 4 pokolenie wstecz, wiec nie wie czy ten czlowiek nie był babką prababki i przyczynił sie do tego programu :)

Kiedyś miałem wgląd w te sprawy. I wyszło mi, że są grupy dusz, które obejmują przodków. Wspierają się nawzajem. Trzymają się siebie, żeby przekazywać z pokolenia na pokolenia pewne wzorce przetrwania na Ziemi. Wiec babcia wcieli się w córkę. Dziadek w synka itd. Będą się trzymać siebie - bo w ich przekonaniu zapewnia im to większe przetrwanie na Ziemi. Jednak - z tego, co widzę - jest to kolejne obciążenie dusz, bazujące na nieprawdziwych przekonaniach u dusz. Nie trzeba się trzymać karmy rodziny, być w karmie rodziny, trzymać się takiej grupy dusz.
Tytuł: Odp: Czy Dusza jest z natury dobra?
Wiadomość wysłana przez: Davvidia w 2013-08-20, 10:08:39
Olśniło mnie, że wychodzimy natychmiast, naturalnie z karmy (roli ofiary) w momencie, gdy podniesie się nam potencjał energetyczny na wyższy level.:) Mamy wtedy dostateczną świadomość i moc, żeby poprostu dokonać innego wyboru. W sytuacji, gdy mamy za mało energii jest nie możliwe.

tak Karina :) dokladnie  to widzialam w ten sposob, ze energia mocy pochodzi z poziomu miłości własnej, tej "dobrej" energii. Nie damy rady podjąć czegoś trudnego w sobie, jak nie mamy wystarczającej energii na pokrycie tego, przejście przez to ...
I dlatego czym level wyzszy ;) tym nam sie wydaje ze "wszystkie kary świata" na nas idoo :D bo juz "możemy" to ogarnąć ... damy rade
Tytuł: Odp: Czy Dusza jest z natury dobra?
Wiadomość wysłana przez: Martinus w 2013-08-20, 10:09:50
Kiedyś miałem wgląd w te sprawy. I wyszło mi, że są grupy dusz, które obejmują przodków. Wspierają się nawzajem. Trzymają się siebie, żeby przekazywać z pokolenia na pokolenia pewne wzorce przetrwania na Ziemi. Wiec babcia wcieli się w córkę. Dziadek w synka itd. Będą się trzymać siebie - bo w ich przekonaniu zapewnia im to większe przetrwanie na Ziemi. Jednak - z tego, co widzę - jest to kolejne obciążenie dusz, bazujące na nieprawdziwych przekonaniach u dusz. Nie trzeba się trzymać karmy rodziny, być w karmie rodziny, trzymać się takiej grupy dusz.

Wtedy nazwałem to Linią Przodków i Potomków. I czuję, że w tej linii są przekazywane właśnie z przodków na potomków pewne wzorce, programy, jak przetrwać. Jeżeli babce udało się przetrwać w jakiejś sytuacji traumatycznej, wtedy taki wzorzec przetrwania może przejść na kolejne pokolenie. I z czasem może być silniejszy. I potem z pokolenia na pokolenie przechodzą pewne zestawy takich wzorców zachowania związanych z tym, jak przetrwać, jak żyć itd.

Dusze wtedy tworzą taką grupę dusz i wcielają się w tych samych rodzinach, jako potomkowie przodków itd. Żeby trzymać się siebie, żeby nie było utraty tych wzorców zachowania. Takie wzajemne wspieranie się.
Tytuł: Odp: Czy Dusza jest z natury dobra?
Wiadomość wysłana przez: Davvidia w 2013-08-20, 10:12:26
Marcin,

ale przychodzi taki dzień, że ma się juz moc wyjścia z matrixa :D
Tytuł: Odp: Czy Dusza jest z natury dobra?
Wiadomość wysłana przez: Tess w 2013-08-20, 10:16:49
Silny astral rodzinny.
Ponoć najczęściej zdarza się w rodach arystokratycznych.
Chodzi o 'panowanie' dynastii i takie tam ;)

Ale też i w rodzinie najczęściej 'musimy' MY - IM lub ONI - NAM coś wynagrodzić lub ( tu się powtarzam ) zadośćuczynić.
Tytuł: Odp: Czy Dusza jest z natury dobra?
Wiadomość wysłana przez: Karina w 2013-08-20, 10:26:19
Tak, wszystko co dusza sobie wymyśli ma moc, dopóki chce nam się w to bawić.:)
Tytuł: Odp: Czy Dusza jest z natury dobra?
Wiadomość wysłana przez: Lilliole w 2013-08-20, 11:33:38
Nie damy rady podjąć czegoś trudnego w sobie, jak nie mamy wystarczającej energii na pokrycie tego, przejście przez to ...
I dlatego czym level wyzszy ;) tym nam sie wydaje ze "wszystkie kary świata" na nas idoo :D bo juz "możemy" to ogarnąć ... damy rade

O jak fajnie, że to napisałaś...
Czyli, że jak się rozwijamy to problemy do rozwiązania są coraz trudniejsze. My pewne zdarzenia czy wywałki  możemy interpretować jako kara, ale tak naprawdę to po prostu "dorastamy" do rozwiązania problemów, które już w nas były tylko my je wtedy gdzieś spychaliśmy? Dobrze zrozumiałam?
Tytuł: Odp: Czy Dusza jest z natury dobra?
Wiadomość wysłana przez: Davvidia w 2013-08-20, 11:43:49
Lilliole własnie tak jak to ujęłaś :)

wystarczy sie rozejrzeć dookoła siebie i to widać kto podejmuje swoje energie bo jest na to gotowy, a kto woli sie znieczulać czymś i trwać pomimo tego, że wypierana energia własna stoi na zewnątrz i bije .. np. toksyczne relacje..
Nie jest łatwo odwrócić sie w swoją strone i przyznać "tak to moje" ja to "czynię", czas się do tego przyznać.. Łatwiej widzieć winę na zewnątrz ..
Tytuł: Odp: Czy Dusza jest z natury dobra?
Wiadomość wysłana przez: matek w 2013-08-20, 15:42:35
Karina,

Lazariew w pozniejszych tomach jednak wyjasnia, ze jakkolwiek istnieje "karma rodziny" ktora jakby przechodzi z pokolenia na pokolenie, to jednak przodkowie "dopasowuja" sie pod program danej rodziny zgodnie ze swoja osobista karma. Czyli, jesli jak np. piszesz, prababka "stworzyla" jakis program, to do rodziny beda "ciagnac" dusze posiadajace taki sam lub bardzo zblizony program.
Tytuł: Odp: Czy Dusza jest z natury dobra?
Wiadomość wysłana przez: matek w 2013-08-20, 16:07:19
Co nie zmienia faktu, ze w niektorych rodzinach rzeczywiscie moze byc takie przywiazanie do "rodzinnych wartosci" (chociazby majatku), ze wszystkiego tam pilnuja, zeby zostalo wsrod "swoich":)

Tytuł: Odp: Czy Dusza jest z natury dobra?
Wiadomość wysłana przez: Magic w 2013-08-20, 16:41:43
Matek, swietnie powiedziane. Dodam tylko, ze to zjawisko latwo zauwazyc w starych rodach Szkockich I zaobserwowac w ich zamkach (podobno tam najczesciej "straszy" ;)
W poprzednim wcieleniy wspomniany facet od nienawisci kobiet pasowalby mi na gwalciciela albo morderce, stad taki program...
Te lekcje, ktore przychodza w miare rozwoju I te warstwy swoich problemow, fo ktorych docieramy... przydalaby sie jakas przekrojowa instrukcja w stylu podroz do wnetrza Ziemi (albo siebie ;)