Pozytywne Inspiracje

Forum => DDA i terapia wewnętrznego dziecka => Wątek zaczęty przez: Inga w 2013-08-15, 19:50:18

Tytuł: Nienawiść do siebie
Wiadomość wysłana przez: Inga w 2013-08-15, 19:50:18
Miałam dzisiaj fajne uświadomienie dotyczace nienawiści do siebie która jest moim najważniejszym problemem.
Robiłam wykrój rękawa i słyszłam w głowie- niech ci nie wyjdzie, niech ci nie wyjdzie. Sama sobie źle życzyłam. Stale to robię tylko tego sobie nie uświadamiam.
No i zgodnie z moim złym życzeniem wykrój mi nie wyszedł i musiałam robić kolejny już trzeci.
I usłyszałam w głowie jak Leszek mnie pyta- opłaciło ci się to? To znaczy czy opłaciło mi się źle sobie życzyć.
Ja Leszkowi zawsze odpowiadałam że mi się nie opłaciło, gdy on mi takie pytania zadawał podczas węzłow, bo on tego ode mnie oczekiwał a ja go chciałam zadowolić. I Leszek był zadowolony.
Te pytania czy opłaca się sobie szkodzić są po to aby sobie uświadomić że się nie opłaca.
Teraz postanowiłam że zamiast sobie wmawiać że mi się nie opłaca sobie szkodzić postanowiłam odpowiedzieć to co rzeczywiście czuję. A czułam że mi się opłaciło sobie zaszkodzić.
Odpowiedziałam więc że tak. A potem sobie zadałam pytanie dlaczego mi się opłaca sobie szkodzić. I odpowiedź mnie zdziwiła.
Dlatego że gdy zaatakowałam siebie to wtedy mogłam wypuścić trochę swojej nienawiści do siebie, mogłam części jej się pozbyć i już tak mocno nie musiałam jej tłumić w sobie. Odeszło ze mnie trochę nienawiści a ja dzięki temu mogłam zmniejszyć w sobie napięcie. Poprzez szkodzenie sobie wypuszczam mały strumyczek nienawiści do siebie i w ten sposób sobie pomagam.
Po tym uświadomieniu samopoczucie mi się poprawiło.
Tytuł: Odp: Nienawiść do siebie
Wiadomość wysłana przez: Karina w 2013-08-15, 19:57:57
Inga
Głęboki, szczery wgląd. To teraz zadaj sobie jeszcze pytanie: czy opłaca mi się siebie nienawidzieć ? i odpowiedz sobie szczerze.
Tytuł: Odp: Nienawiść do siebie
Wiadomość wysłana przez: Ola w 2013-08-15, 21:01:56
Inga rozumiem cie. Samopoczucie sie poprawilo, bo zamiast znieczulac sie cudza historia zobaczylas czesc swojej wlasnej prawdy. Ale idz dalej, to nie koniec uswiadomien.
Tytuł: Odp: Nienawiść do siebie
Wiadomość wysłana przez: Inga w 2013-08-15, 22:02:49
Zapytałam siebie czy opłaca mi się nienawidzić  siebie i uzyskałam odpowiedź że tak. Bo dzięki temu w razie potrzeby będę się mogła zabić.

W razie potrzeby czyli wtedy gdy nie bedzie żadnego wyjścia.
Tytuł: Odp: Nienawiść do siebie
Wiadomość wysłana przez: Karina w 2013-08-16, 15:32:22
Iluzja "braku wyjścia" jest tak naprawdę utknięciem w jakiś trudnych uczuciach (po uwolnieniu tych uczuć pokazuje się światełko w tunelu), wyjść jest zawsze nieskończona ilość.













Tytuł: Odp: Nienawiść do siebie
Wiadomość wysłana przez: Inga w 2013-08-16, 17:35:06
Ostatnio pracuję nad nienawiścią do siebie i mam takie spostrzeżenia.
Nienawiść do siebie określana jest w literaturze czy wypoweidziach jako coś złego, jako zaprzeczenie miłości do siebie, jako coś z czym trzeba walczyć i czego trzeba się pozbyć. Ostatnio  zaczęłam się przyglądać swojej nienawiści do siebie i uśwaidamiać sobie jej przyczyny. I zauważyłam że nienawiść do siebie to skutek a nie przyczyna więc nie ma sensu z nią walczyć czy jej się pozbywać.
Mówi się też że nienawisć do siebie wynika z braku miłośći do siebie więc trzeba się pokochać a wtedy ona zniknie. Jednak takie ogólnikowe stwierdzenia wprowadzają w błąd, nie dając żadnych praktycznych podpowiedzi. A nienawiść do siebie wynika z bardzo konkretnych powodów, które ogólnie można określić jako nieradzenie sobie. Tak jest u mnie.
Z tym że ja mam taką trudność z tą nienawiśćią że jej nie czuję a jedynie wiem że jest.

Gdyby ktoś miał jakąś wiedzę czy przemyślenia na ten temat to chętnie bym przeczytała
Tytuł: Odp: Nienawiść do siebie
Wiadomość wysłana przez: Magic w 2013-08-16, 17:44:51
A powodem tej nienawisci nie jest zbyt wysoko stawiana poprzeczka?
Tytuł: Odp: Nienawiść do siebie
Wiadomość wysłana przez: Karina w 2013-08-16, 18:02:20
Cytuj
A nienawiść do siebie wynika z bardzo konkretnych powodów, które ogólnie można określić jako nieradzenie sobie.

Jeżeli już to nienawiść do siebie w tym wypadku wynika z nieakceptacji faktu, ze sobie nie radzisz. Po zaakceptowaniu tego faktu, pojawia się mnóstwo możliwości np. mówienie o tym wprost i proszenie o pomoc, różne osoby, wtedy możesz dostać sporo twórczych rozwiązań.

A w czym sobie nie radzisz ?
Tytuł: Odp: Nienawiść do siebie
Wiadomość wysłana przez: Karina w 2013-08-16, 18:14:54
Prawdopodobnie jest tu tez bezsilność i wstyd do zaakceptowania i uwolnienia (może nawet rozpacz). Kluczowa sprawa to rozpoznac te uczucia i uwolnić.
Tytuł: Odp: Nienawiść do siebie
Wiadomość wysłana przez: Inga w 2013-08-16, 19:08:42
Z niczym sobie nie radzę i nie akceptuję tego faktu że z niczym sobie nie radzę.
Tytuł: Odp: Nienawiść do siebie
Wiadomość wysłana przez: Magic w 2013-08-16, 19:15:15
Ale po co masz sobie radzic? Te rzeczy sa kwestiami zycia i smierci?
Tytuł: Odp: Nienawiść do siebie
Wiadomość wysłana przez: matek w 2013-08-16, 19:24:44
Inga,

zgodze sie z Magikiem:)
Co to znaczy ze z niczym sobie nie radzisz? A nie wystarczy na poczatek, ze jestes? Radzisz sobie chyba z byciem soba?

A w ogole to skad wiesz o tej nienawisci skoro jej nie czujesz? To mozliwe, wiedziec o czyms nie czujac tego?
Tytuł: Odp: Nienawiść do siebie
Wiadomość wysłana przez: Magic w 2013-08-16, 19:35:53
Matek! :)
Ja mysle, ze ta nienawisc to z jednej z tych sztucznych tozsamosci jakie  wspomina Martinus. Tylko, ze to nadal MY - a raczej jakis mechanizm obronny/pouczajacy/adaptacyjny, ktory sobie w trudnej chwili wytworzylismy. Moze czyjes slowa lub schemat zachowan z przeszlosci, ktore zostawily w nas slad.
Ingo, czy mozesz powiedziec cos wiecej o swojej sytuacji? ;)
Tytuł: Odp: Nienawiść do siebie
Wiadomość wysłana przez: Inga w 2013-08-16, 19:38:36
Ja prosiłam o podzielnie się wiedzą na temat nienawiści do siebie a nie o przekonywanie mnie czy tłumaczenie mi.

Magic
Na tym forum o mojej sytuacji jest napisane  wiele stron.
Tytuł: Odp: Nienawiść do siebie
Wiadomość wysłana przez: Magic w 2013-08-16, 19:48:21
Magic
Na tym forum o mojej sytuacji jest napisane  wiele stron.
Wiem, ale z powodu emocjonalnosci tematu to jest podane tylko doraznie a sytuacje i ludzie sa rozni.
Ok, podziele sie sie wiedza, a Ty sama zdecyduj po cichu ile z tego moze Ci sie przydac. To w koncu Twoja lekcja, jesli chcesz by byla praca domowa to masz do tego pelne prawo.
Nienawisc do samego siebie czest bierze sie z wymagan stawianych samych sobie lub stawianym nam przez spoleczenstwo lub bliskich, ktorym albo nie jestesmy w stanie sprostac albo ich realizacja niesie za soba i tak brak zadowolenia i akceptacji. Przykladem niech bedzie toksyczna tesciowa, nad ambitni rodzice, maz z tendencjami do bycia sadystycznym macho, rozbrykane dzieci, osamotnienie w zyciu codziennym, natlok obowiazkow i odpowiedzialnosci.
Nienawisc do siebie bierze sie stad, ze "twardosc charakteru" jest wpajana wartoscia lub ambicja, ktora sobie stawiamy. Wszystko jest ok, dopoki jest rownowaga. Gdy ktos idzie pobiegac do parku i zwyczajnie cieszy sie natura, oddechem, ptakami i sloncem to biegnie i ma z tego frajde. Jak mysli o kilometrach, kaloriach, dystansie, ustawianie sobie celu, udowadnianiu sobie przekraczania granicy - wtedy predzej czy pozniej pojawi sie frustracja.
Ludzie maja tendencje (zwlaszcza obecnie) do windowania poprzeczki juz dzieciom. Taki szkrab ma 5 lat, chodzi na tenisa, jazde konna, karate, taniec, 3 kursy jezykow obcych, zakuwa do nocy a jak przyniesie 4+ to rodzice cisna go jaki jest beznadziejny, nieuk i ile zawodu sprawia rodzicom. Ten sam mechanizm tyczy sie takze doroslych, na kazdym etapie zycia zaleznie od sytacji: praca, rodzina, dom, zwiazek, sport, hobby, zycie towarzyskie itd itp.
Sposobem poradzenia sobie z tym jest wystapienie z prywatnego lub publicznego wyscigu szczurow, zejscie na trawe, wypicie wody, podziwianie slonca, pojcscia swoja droga i rozpoczecie doceniania zycia i czerpania z niego przyjemnoisci. Wygrana wyscigu nie daje trwalego szczescia. Szczescie daje pasja z jaka sie czemus oddajemy. Nie ma pasji, nie ma przyjemnosci. Nie ma przyjemnosci, jest frustracja, nienawisc i potepienie :)
Tytuł: Odp: Nienawiść do siebie
Wiadomość wysłana przez: Inga w 2013-08-16, 20:20:39
Magic
Dzięki za podzielenie się swoją wiedzą
Tytuł: Odp: Nienawiść do siebie
Wiadomość wysłana przez: Ola w 2013-08-16, 20:30:17
Inga z ta nienawiścią moze być tez tak, ze nasze codzienne ja, ego, które nosimy jak ubranie jest w dysonansie z tym większym Ja które jest poza uwarunkowaniami i którego obecność to małe ja przeczuwa. Ego jest sztuczna tożsamością. Być moze w jakichś 'wcześniejszych' wcieleniach byłaś bardziej urzeczywistniona, dzialalas z bardziej nieosobowego miejsca niż teraz lecz wskutek np traumy zawrocilas z drogi. Pamięć tego wyzszego stanu pozostała, a powrot w mniejsze urzeczywistnienie odczuwasz jako za ciasne czy niewygodne ubranie, stad ta nienawiść do siebie?
Tytuł: Odp: Nienawiść do siebie
Wiadomość wysłana przez: Mateusz w 2013-08-16, 21:25:25
Podzielę się swoimi doświadczeniami.
Trudno mi było dojść do przyczyny nienawiści do siebie. U mnie było mnóstwo warstw, które pod różnym kontem wpływały na ogólną nienawiść. Z nienawiści do siebie zabijałem się, kaleczyłem i niszczyłem, a kiedy zauważyłem, że to jeszcze pogarsza moje i tak fatalne sytuacje życiowe zacząłem prowokować, żeby inni  zrobili to za mnie czyli zabili mnie. Wszystko z powodu tego, że nie chciałem żyć. Właśnie z tej niechęci dożycia wyprawiałem przeróżne rzeczy. Ale dlaczego nie chciałem żyć? Przecież musiał być jakiś powód. Życie nie dawało mi tego co był chciał?

Pamiętam wcielenie, w którym zszedłem na ziemię za ukochaną kobietą. To zejście było dla mnie szokiem z powodu zderzenia z tym, co było na ziemi. Jednak najgorsze dopiero miało nastąpić. Kobieta którą kochałem była rozchwytywana przez mężczyzn ponieważ była bardzo piękna. Adoratorzy zadbali, żeby czuła się jak najlepiej. W efekcie nasze drogi się rozeszły, można powiedzieć, że ją straciłem. Dla mnie wtedy życie na ziemi miało bardzo konkretny wymiar. Chciałem być z ukochaną, kiedy więc nie mogłem zacząłem za to obwiniać ją, siebie a w końcu nienawidzić. W zasadzie można tak powiedzieć, że nie poradziłem sobie z tą sytuacją na ziemi.
To bardzo konkretna sytuacja, ale własnie takie były w zamierzchłych czasach. Ludzie sobie z czymś rzeczywiście nie radzili i dlatego szukając wyjścia komplikowali jeszcze bardziej całą sytuację.

Kiedyś szukając odpowiedniego wyrażenia by określić sobie przyczyny moich nieszczęść na ziemi: nienawiści do siebie, gromadzenia negatywnej karmy itp. przyszło mi na myśl to: brak umiejętności grania w tej ziemskiej grze. Ci którzy poznali zasady i nauczyli się grać mają się dobrze.
 
Tytuł: Odp: Nienawiść do siebie
Wiadomość wysłana przez: Inga w 2013-08-16, 21:40:24
Nienawiść do siebie rodzi się z cierpienia i zazwyczaj tak jest że im kto bardziej cierpi tym bardziej nienawidzi siebie.( za to że cierpi)
Tytuł: Odp: Nienawiść do siebie
Wiadomość wysłana przez: Mateusz w 2013-08-16, 22:07:27
Inga
A z czego rodzi sie cierpienie?
Tytuł: Odp: Nienawiść do siebie
Wiadomość wysłana przez: Inga w 2013-08-17, 07:21:34
Cierpienie rodzi się z niewłaściwie, nieprawidłowo zbudowanej psychiki, której poszczególne elementy stoją na niewłaściwym miejscu i tworzą chaotyczną budowlę, stąd brak pomiędzy tymi elementami harmonijnej współpracy.

U mnie kolejnym źródłem nienawiści do siebie jest wbudowanie w siebie mojego ojca, który jest taki sam jak ten rzeczywisty pod względem jego stosunku do mnie. Odkąd rozstałam się z rzeczywistym, odtąd kontrolę nade mną przejął ten mój wewnętrzny. On mnie tak samo obserwuje jak prawdziwy, tak samo za wszystko krytykuje i tak samo mocno nienawidzi za wszystko, za to że jestem, za to że żyję a najbardziej za to że sobie nie radzę i jestem słaba. Niesamowicie wkurza go to że się boję. Tak samo jak tamten uważa że jestem samym złem i  tak samo jak tamten usiłuje mnie zabić z nienawiści do mnie. Im gorzej się czuję, im jestem słabsza tym większą to wyzwala w nim nienawiść. Bo tak samo było u rzeczywistego.
Tytuł: Odp: Nienawiść do siebie
Wiadomość wysłana przez: Mateusz w 2013-08-17, 09:28:30
Można dalej drążyć temat i zapytać z jakiego powodu ta psychika jest niewłaściwie i chaotycznie zbudowana?

Ja miałem dobre dzieciństwo i relację z ojcem. Jednak miałem podniszczoną i przeciążoną psychikę a przyczyn tego nie miałem co szukać w obecnym dzieciństwie. Ojciec jest w porządku, bo teraz jest na etapie naprawiania i uzdrawiania przeszłości. Do tego ma bardzo dobra opinię wśród ludzi. Dopiero w rozwoju duchowym ujawniło się, że trzeba dużo pracować nad relacją z nim.

Inga
Pewnie są jakieś przyczyny dla których tak mocno związałaś się z ojcem.
Tytuł: Odp: Nienawiść do siebie
Wiadomość wysłana przez: Inga w 2013-08-17, 13:13:54
Z powodu patologicznego dzieciństwa.

Kolejną przyczyną nienawiści do siebie jest to że mam pozwolenie tylko na czucie jej i jest to jedyne co mi wolno. Wszystko pozostałe jest zakazane, poza tym nie wolno mi robic niczego, niczego czuć. To jedyna szczelina w murze którym jestem otoczona. Takie zakazy, po to aby przetrwać założyłam sobie z niemowlęctwie i to trwa do tej pory.
Obwinienie siebie, uznanie że ja jestem winna wszystkiemu co mnie spotyka, nie widzenie rzeczywistości było jedynym gwarantem przeżycia i widocznie jest w dalszym ciągu jeżeli tego nadal się trzymam.
Tytuł: Odp: Nienawiść do siebie
Wiadomość wysłana przez: Karina w 2013-08-17, 13:54:26
Cytuj
Wszystko pozostałe jest zakazane, poza tym nie wolno mi robic niczego, niczego czuć.

Miałam coś podobnego, że musiałam się jakby uczyć uczuć od nowa, założyłam sobie dzienniczek uczuć (z wypisanymi wszystkimi mozliwymi rodzajami odczuć) i go przez jakis czas prowadziłam, jakie uczucia czuję spisywałam. Pamiętam, że czytając o tych różnych innych uczuciach dziwiłam się, że jest ich taki duży wachlarz, podczas, gdy ja operowałam wtedy góra ok. sześcioma siedmioma. Te dzienniczki uczuć myslę, ze można znaleźć w internecie, one sa dołączane do każdej terapii DDA.

A co do nienawisci do siebie to też to jakis czas temu u siebie odkryłam, bo wcześniej chyba się bałam nawet dopuścić taką myśl, że to czuję i , że mógł mi to przekazać ktoś bliski. Ale teraz to widzę, że jest to norma w patologicznych rodzinach, gdzie jest alkohol, albo narkotyki, znieczulanie sie jedzeniem, albo na jeszcze inne sposoby. Ludzie czują nienawiść do siebie szczególnie, gdy odzywają im się jakies potrzeby, albo pragnienia, bo nauczyli się, że ich zaburzeni rodzice tak wtedy reagowali, na to, ze oni mają jakieś potrzeby czy czegoś się domagają. Byli zwykle w stanie odlecenia i mieli mały kontakt z rzeczywistością i tak im było dobrze, gdy coś, lub ktoś ich ściągało do rzeczywistości odczuwali nienawiść, bo sobie nie radzili z rzeczywistością, przytomnością, to bolało.
Tytuł: Odp: Nienawiść do siebie
Wiadomość wysłana przez: Inga w 2013-08-17, 20:58:06
Udało mi się znaleść powód dla którego potrzebuję nienawiści do siebie. To jest ten sam powód dla którego mój ojciec potrzebował nienawiści do mnie. Ja stosuję nienawiść do siebie do uzyskania władzy nad sobą, do kontrolowania za jej pomocą siebie używając do tego kar, tak jak ojciec. i odbierając sobie to na czym  mi najbardziej zależy. Dzisiaj np za karę zgubiłam cenną roślinę która mi wypadła po drodze, a takiej drugiej już nie ma.
Chcę mieć pełną władzę nad sobą bo to mi daje poczucie siły i mocy, tak jak dawało ojcu. Bojąc się włąsnej nienawiści tworzę energię strachu którą zasilam tę atakującą mnie częśc, tak jak kiedyś ojca. I dzięki tamu mam poczucie panowania nad sobą.
W tym przerażającym świecie w którym nic ode mnie nie zależy,i na który nie mam żadnego wpływu, przynajmniej panuję nad sobą.
Tytuł: Odp: Nienawiść do siebie
Wiadomość wysłana przez: Inga w 2013-08-17, 21:02:14


Ja miałem dobre dzieciństwo i relację z ojcem. Jednak miałem podniszczoną i przeciążoną psychikę a przyczyn tego nie miałem co szukać w obecnym dzieciństwie.

To jest nieprawdopodobne, bo każdy wzorzec musi być aktywowany w tym wcieleniu aby się mógł ujawnić.
Tytuł: Odp: Nienawiść do siebie
Wiadomość wysłana przez: Mateusz w 2013-08-17, 21:48:11
Czy każdy wzorzec musi byc aktywny w tym wcieleniu, niekoniecznie. Myslę, że wszystko zależy od naszej otwartości i możliwości przerobowych. Nie każdy jest gotowy na konfrontację ze swoimi najcięższymi wzorcami.
Z tego co zauważyłem ludzie zazwyczaj biorą "na tapetę" jakąś część i to wcale nie najcięższą.
Z rodzicami do dzisiaj jest OK. A ja tylko pracuję nad przeszłością.
Wiesz, to dziwne, ale kiedy zacząłem rozwijać się duchowo, to po pewnym czasie pojawiły mi sie obawy, że odchodzę od poziomu rodziców i w przyszłym życiu już ich nie spotkam, a tak bardzo bym chciał być z nimi dalej.
Pamięć tego co było między nami miałem dobrze poukrywaną i poblokowaną. Ojciec się na tym znał.
Miałem tylko dolegliwości fizyczne, ale skąd mogłem wiedzieć, że to z powodu ojca  i z bardzo odległych czasów.
Tytuł: Odp: Nienawiść do siebie
Wiadomość wysłana przez: VanillaOrchard w 2013-08-17, 22:18:42
Indze chodziło o aktywowanie, a nie o aktywność. Czyli, że wg niej musi zaistnieć czynnik katalizujący, taka sprężyna wydarzeń.
Tytuł: Odp: Nienawiść do siebie
Wiadomość wysłana przez: Mateusz w 2013-08-17, 23:39:18
Aktywowany czy już aktywny, nie widzę jakiejś znaczącej różnicy, albo też ujawniony.

Cytuj
każdy wzorzec musi być aktywowany w tym wcieleniu aby się mógł ujawnić

Nie wiem skąd takie założenie, że każdy wzorzec musi być aktywowany W TYM wcieleniu.
I w jaki sposób wzorce z milionów wcieleń miałyby się wszystkie aktywować po to, by się ujawnić w tym wcieleniu i do czego doprowadzić?
Tytuł: Odp: Nienawiść do siebie
Wiadomość wysłana przez: Tess w 2013-08-17, 23:47:31
Myślę, ze Indze chodziło o to że aby zaistniał/był ujawniony wzorzec,   powinien być aktywowany.
Nieważne czy akurat w TYM wcieleniu :)
Tytuł: Odp: Nienawiść do siebie
Wiadomość wysłana przez: Mateusz w 2013-08-18, 00:03:59
Marylka
Co do tego nie mam wątpliwości, tylko wziąłem pod uwagę wypowiedź Ingi w kontekscie mojej wypowiedzi:

Cytuj
Ja miałem dobre dzieciństwo i relację z ojcem. Jednak miałem podniszczoną i przeciążoną psychikę a przyczyn tego nie miałem co szukać w obecnym dzieciństwie.

dodam: bo rodzice mnie w tym życiu nie krzywdzili i nie mam co zbytnio do uzdrawiania.

A Inga:
Cytuj
To jest nieprawdopodobne, bo każdy wzorzec musi być aktywowany w tym wcieleniu aby się mógł ujawnić

Tytuł: Odp: Nienawiść do siebie
Wiadomość wysłana przez: Tess w 2013-08-18, 00:10:13
Mateusz - teraz rozumiem o co tobie chodziło ;)
Tytuł: Odp: Nienawiść do siebie
Wiadomość wysłana przez: Inga w 2013-08-19, 08:05:58
Gdzieś czytałam, chyba u Leszka, że każdy wzorzec aby się mógł ujawnić, to musi być pobudzony, zainicjowany w tym wcieleniu. Dlatego też aby się uzdrowić wystarczy przepracować wzorce z obecnego wcielenia i nie jest konieczna pamięć poprzednich wcieleń.
Z tego względu też nie da się przerabiać karmy z ludźmi których  w tym wcieleniu nie widzieliśmy, a mamy z nimi karmę.

Wczoraj pojechałam na rowerowy spacer i znalazłam całe stadko tych roślinek którą rzekomo zgubiłam.
Po powrocie ze spaceru odnalazłam w reklamówce tą zgubioną roślinę. A przecież wcześniej przeszukiwałam tę reklamówkę.
Tytuł: Odp: Nienawiść do siebie
Wiadomość wysłana przez: Davvidia w 2013-08-19, 09:54:39
Gdzieś czytałam, chyba u Leszka, że każdy wzorzec aby się mógł ujawnić, to musi być pobudzony, zainicjowany w tym wcieleniu. Dlatego też aby się uzdrowić wystarczy przepracować wzorce z obecnego wcielenia i nie jest konieczna pamięć poprzednich wcieleń.
Z tego względu też nie da się przerabiać karmy z ludźmi których  w tym wcieleniu nie widzieliśmy, a mamy z nimi karmę.

Wczoraj pojechałam na rowerowy spacer i znalazłam całe stadko tych roślinek którą rzekomo zgubiłam.
Po powrocie ze spaceru odnalazłam w reklamówce tą zgubioną roślinę. A przecież wcześniej przeszukiwałam tę reklamówkę.

Widocznie puściłaś w sobie tą energie co "przykrywała" te roślinki. Ja tak miałam z niby niedziałającą lodówką, gdzie moja bratowa wlazła w jej energie i stwierdziła ze lodówka działa ... Zrobiłam "mapy Martinusa" ;) wyszło to co tam wstrzymywało energie i lodówka zaczeła działać .. 
Tytuł: Odp: Nienawiść do siebie
Wiadomość wysłana przez: Lilliole w 2013-08-19, 09:57:09
Wczoraj pojechałam na rowerowy spacer i znalazłam całe stadko tych roślinek którą rzekomo zgubiłam.
Po powrocie ze spaceru odnalazłam w reklamówce tą zgubioną roślinę. A przecież wcześniej przeszukiwałam tę reklamówkę.

Inga, wcześniej pisałaś, że zgubiłaś ją za karę... A w świetle tego, że ją znalazłaś nadal uznajesz to za karę? Czy np. tylko strach przed karą?
Ciekawi mnie, bo ja tez w życiu miałam trochę takich sytuacji, kiedy coś się stało. Np. aparat fotograficzny mi się zepsuł. Uznałam to za karę. Stwierdziłam, że ok. Niech tak będzie. A potem wszystko wracało do normy i okazywało się , że aparat jest ok.

Nie zauważyłam twojego wpisu Davvidia. Ciekawe jest to co piszesz z ta energią. To by się pokrywało z tym co czuję.
Tytuł: Odp: Nienawiść do siebie
Wiadomość wysłana przez: Lilliole w 2013-08-19, 10:01:01
Davvidia,
czy ta energia o której piszesz pochodzi od nas, od naszych emocji?

Zastanawiam się jeszcze nad tą energią w kontekście aparatu fotograficznego co mi się zepsuł na kilka godzin. Na wczasach chciałam fotografować zalew w Krasnobrodzie. I nie mogłam. Przy włączeniu aparatu obiektyw wysuwał sie na chwilę i z powrotem wsuwał się. Za jakaś godzinę w tym miejscu co chciałam sfotografować utopił się chłopak. I gdyby aparat mi się nie zepsuł pewnie byłby na zdjęciu.
Po kilku godzinach jak już odjechały karetki, odjechała policja, zabrali ciało - aparat się naprawił.
Tytuł: Odp: Nienawiść do siebie
Wiadomość wysłana przez: Davvidia w 2013-08-19, 10:08:48
Davvidia,
czy ta energia o której piszesz pochodzi od nas, od naszych emocji?

Wszystko pochodzi od nas :) Wiesz jak sie rozglądam dookoła siebie, to nie ma niczego co by nie było lustrem tego co we mnie. Co wewnątrz to na zewnątrz i tak jest, tylko czasami ta energie jest tak głęboka i subtelna, ze trudno to rozpoznać od razu. Nie wiem czy próbowałaś pisać czasami to co w sobie słyszysz, bo tu najlepiej widać zaskoczenie, jak w pewnym momencie przy skupieniu na tym, zaczynają z ciebie wychodzić myśli jakich pozornie nie słyszysz .. :)
Tytuł: Odp: Nienawiść do siebie
Wiadomość wysłana przez: Lilliole w 2013-08-19, 10:21:59
Wszystko pochodzi od nas :) Wiesz jak sie rozglądam dookoła siebie, to nie ma niczego co by nie było lustrem tego co we mnie. Co wewnątrz to na zewnątrz i tak jest, tylko czasami ta energie jest tak głęboka i subtelna, ze trudno to rozpoznać od razu. Nie wiem czy próbowałaś pisać czasami to co w sobie słyszysz, bo tu najlepiej widać zaskoczenie, jak w pewnym momencie przy skupieniu na tym, zaczynają z ciebie wychodzić myśli jakich pozornie nie słyszysz .. :)

Jasne:) Dobrze piszesz. I dobry pomysł z tym pisaniem.
Tytuł: Odp: Nienawiść do siebie
Wiadomość wysłana przez: Inga w 2013-08-19, 10:33:09
U mnie to było tak.
W czasie gdy zgubiłam tę roślinę byłam w transie lęku i nienawiści do siebie w związku ze zwolnieniami u mnie w pracy. Gdy zobaczyłam że zgubiłam tę roślinę cała nieprzytomność mi zeszła a ja poczułam się dużo lepiej. Wróciłam do siebie. Potem dużo myślałam o tej karze, lęku i nienawiści do siebie i widocznie wtedy ta energia kary rozpuściła się i znikła a ja uznałam że niepotrzebnie się ukarałam.
Tytuł: Odp: Nienawiść do siebie
Wiadomość wysłana przez: Inga w 2013-08-19, 10:38:17
Drugi powód kary to był taki że niedokładnie zabezpieczyłam tę rośłinę przez wypadnięciem czyli że źle wykonałam pracę- byle jak-  i musiałam się za to ukarać po to aby na przyszłość pamiętać i robić już dobrze.
Tytuł: Odp: Nienawiść do siebie
Wiadomość wysłana przez: Inga w 2013-08-19, 10:44:49
Wszystko pochodzi od nas :) Wiesz jak sie rozglądam dookoła siebie, to nie ma niczego co by nie było lustrem tego co we mnie. Co wewnątrz to na zewnątrz i tak jest, tylko czasami ta energie jest tak głęboka i subtelna, ze trudno to rozpoznać od razu.

Ja też tak uważam ale trudno mi w to uwierzyć i do końca zrozumieć. Bo jeżeli wszystko co mnie spotyka jest odbiciem tego co we mnie to tak samo powinnam mieć wpływ na wszystko co mnie spotyka. A ja nie mam żadnego wpływu na to co dzieję się z firmą i na to że mogę się znaleśc na bruku bez środków do życia. Nie mogę w żaden sposób wpłynąć na swoją sytuację kóra ściśle zależy od sytuacji w firmie. Natomiast widzę że mogę mieć wpływ na drobiazgi, takie jak zgubienie z potem odnalezienie rośliny. Czyli mogę miec wpływ tylko na to co zależy wyłącznie ode mnie.
Tytuł: Odp: Nienawiść do siebie
Wiadomość wysłana przez: Mateusz w 2013-08-19, 15:10:47
Davvidia
Cytuj
Wszystko pochodzi od nas :) Wiesz jak sie rozglądam dookoła siebie, to nie ma niczego co by nie było lustrem tego co we mnie. Co wewnątrz to na zewnątrz i tak jest, tylko czasami ta energie jest tak głęboka i subtelna, ze trudno to rozpoznać od razu.

Świetnie powiedziane. Też się z tym spotykam. Czasem w konkretnych sprawach trudno w to uwierzyć, że to tak działa. Widać, jak coś u siebie zmienimy, zmienia się w tej sprawie i na zewnątrz.
Kiedyś za drobne pomyłki bardzo się krytykowałem (tego nauczył mnie ojciec). Kiedy zaakceptowałem, że to nic strasznego pomylić się, automatycznie ludzie zaczęli zachowywać się identycznie. Ostatnie zdziwiłem się jak nie wiem, kiedy w czymś się pomyliłem i pani z wielka przyjemnością i miłością powiedziała mi, co mam poprawić :)
Tytuł: Odp: Nienawiść do siebie
Wiadomość wysłana przez: Davvidia w 2013-08-19, 22:34:56
Ja też tak uważam ale trudno mi w to uwierzyć i do końca zrozumieć. Bo jeżeli wszystko co mnie spotyka jest odbiciem tego co we mnie to tak samo powinnam mieć wpływ na wszystko co mnie spotyka. A ja nie mam żadnego wpływu na to co dzieję się z firmą i na to że mogę się znaleśc na bruku bez środków do życia. Nie mogę w żaden sposób wpłynąć na swoją sytuację kóra ściśle zależy od sytuacji w firmie. Natomiast widzę że mogę mieć wpływ na drobiazgi, takie jak zgubienie z potem odnalezienie rośliny. Czyli mogę miec wpływ tylko na to co zależy wyłącznie ode mnie.

Inga, jak dla mnie jesteś niesamowicie świadoma siebie, uwielbiam to, że się nie oszukujesz. Tą szczerością ze sobą poszerzasz świadomość, pokazuje Ci sie więcej i więcej. Przenikasz nie tylko to co u Ciebie trafnie, ale na zewnątrz też. Tym samym zmieniasz swoje pole i to jest wpływ jaki masz na siebie i na swoją przyszłość. Jeżeli kiedyś zmienisz swoje pole jeszcze bardziej, to w naturalny sposób firma z tego "wypadnie" a w to miejsce wejdzie coś bliższego Tobie. I nie bój sie tego co sie dzieje, bo ja widze, że masz niesamowity potencjał.
Tytuł: Odp: Nienawiść do siebie
Wiadomość wysłana przez: Inga w 2013-08-20, 07:24:53
Davvidia
Dzieki za wsparcie.
Ja wprawdzie patrzyłam w swoją przyszłość i widziałam że jest jasna, ale to co się dzieje wokół mnie zmierza do upadku, w pracy, w mieście. Wiem też że ja się w to wplatam i jakoś się z tym łączę, a fizycznie od tego zależę.