Pozytywne Inspiracje

Forum => Rozwój Duchowy => Wątek zaczęty przez: Martinus w 2013-04-01, 17:17:05

Tytuł: Mapy myśli - powrót umysłu do naturalnego stanu
Wiadomość wysłana przez: Martinus w 2013-04-01, 17:17:05
Opublikowałem dzisiaj artykuł o technice map myśli. Nie jest to technika Buzana, ta jest inna. Zapraszam do czytania, do testowania metody :).

http://terapiaduszy.pl/o-mapach-mysli-wiecej/

Stosuję ją od kilku miesięcy, bardzo ją lubię.

Jest bardzo dobra do puszczania kontroli i otwierania się na naturalność.

Głównym efektem stosowania jest uwalnianie umysłu od kontroli przez sztuczne tożsamości.

Sztuczne tożsamości kontrolują umysłem i pośrednio nami. Gdy umysł uwalniany jest od kontroli przez sztuczną tożsamość, wraca do swojego naturalnego stanu, w którym harmonizuje się do boskości i działa zgodnie z boskimi celami.

Oczywiście, nie należy się spodziewać oświecenia itd., cudownych stanów po zrobieniu 5 map. Jeżeli ktoś coś takiego oczekuje, polecam te myśli wpisać w pierwsza mapę :).

Kontrola rzeczywistości to być może jedno z największych obciążeń. Skutkiem jest bycie w sztucznych tożsamościach, które potocznie nazywa się ego.

Trudno jest pozwolić dziać się temu, co się dzieje, naturalnie, bez ingerencji. Ciągle chce się zmieniać, ulepszać, poprawiać, wpływać.

A rzeczywistość jest doskonała taka, jaka jest. Nic nie trzeba zmieniać, poprawiać, udoskonalaś. Próby zmiany, udoskonalania itd., tak naprawdę blokują świadomość rzeczywistości i tego, co rzeczywiste. Zamiast być w rzeczywistości, próbami zmiany rzeczywistości, wchodzimy w świat iluzji, w którym widzimy niedoskonałą rzeczywistość, którą staramy się zmieniać. A to sprawia, że wchodzimy w kolejną iluzją, potem w kolejną itd. Oddalając się coraz bardziej od rzeczywistości w tu i teraz.
Tytuł: Odp: Mapy myśli - powrót umysłu do naturalnego stanu
Wiadomość wysłana przez: Inga w 2013-04-03, 14:34:08
Zaczęłam zapisywać swoje myśli na temat lęku przed astralami w formie takiej mapy a nie linijka w linijkę.
I od razu pojawiła mi się przyczna tego lęku. To była ciemność, wczesne dzieciństwo gdy byłam opętywana, bardzo silne lęki przed atakami i ciemnośćią.
I od razu duża ulga, przeszedł mi nieznośny ból głowy.

Widzę że taka forma zapisywania myśli, nieliniowa  ma duże znaczenie
Tytuł: Odp: Mapy myśli - powrót umysłu do naturalnego stanu
Wiadomość wysłana przez: Olga w 2013-04-03, 15:34:27
Zgadza się, ja też stosuję to co określasz mapą. Na studiach kreśliłam mapy i może stąd to;)
Dojście do uświadomienia sprawia ze mogę sama podjąć decyzję [ i to jest klu]a podświadomość w końcu się do niej dostraja. Nigdy nie pisałam afirmacji, jedynie wczuwam się w cel afirmacji i slucham co robić by spełnic cel i robie to w calkowitym zaufaniu:)

Moje plany/kreacje też sobie rozrysowywałam kiedyś, i realizowałam je krok po kroku. le to akurat jest liniowe;)
Tytuł: Odp: Mapy myśli - powrót umysłu do naturalnego stanu
Wiadomość wysłana przez: Grażyna Anna w 2013-04-04, 11:29:16
Dobre te mapy.
Zapisałam 4 kartki. Zaczęłam od przekonań o talentach, przez perfekcje, bycie do niczego i skończyłam na tym, że Bóg mnie nie kocha ...
4 kartki samych iluzji ... na swój temat....
Tytuł: Odp: Mapy myśli - powrót umysłu do naturalnego stanu
Wiadomość wysłana przez: Kaja w 2013-04-05, 10:57:50
Jak czytałam opis to byłam trochę sceptycznie nastawiona, nie chciało mi się pisać tych myśli, myślałam że zajmie mi to parę godzin. Dziś w akcie desperacji zrobiłam taką mapę i efekt mnie zaskoczył. Wprawdzie nie pisałam do osiągnięcia stanu pustki tylko do uświadomienia sobie pewnych rzeczy i poukładania w głowie. Efekt wspaniały i okazało się że tych myśli wcale nie ma tak dużo:). Dzięki za ten opis.
Tytuł: Odp: Mapy myśli - powrót umysłu do naturalnego stanu
Wiadomość wysłana przez: Martinus w 2013-04-05, 16:01:50
Polecam na początku wpisywać w mapę najpierw intencje z jakimi robimy ją. Myśli z tym związane itd. Ja to na początku bardzo często robiłem. Jak zauważyłem, że robię mapę, żeby coś w sobie uzdrowić, coś zrozumieć, poznać przyczynę problemu itd., zapisywałem myśl z tym związaną np. "muszę to uzdrowić" itd., potem pojawiała się kolejna myśl związana z tym, kolejna itd., aż w końcu pojawiał się stan pustki. Potem praca w innym temacie szła od razu do przodu. I szybko pojawiał się stan pustki.

Idealnie jest wtedy, gdy nie robimy mapy w żadnym celu, po prostu zapisujemy pojawiające się myśli. Tylko tyle. Reszta sama się dzieje. Czy to pojawienie się stanu pustki, czy wglądy, uświadomienia, uzdrowienie.

Jeżeli robimy mapę w celu dojścia do przyczyny, zrozumienia problemu, uzdrowienia problemu, uświadomienia sobie przyczyn czegoś itd., uzdrowienia siebie w jakimś temacie, poczucia się lepiej - to wszystko cele. Polecam szczerze najpierw wpisywanie tych celów w mapę jako myśli. Wystarczy zaobserwowanie tych intencji i zapisywanie myśli z tym związanych w mapie.

Często pojawiało się u mnie na początku zapętlenie. W kółko powtarzały się podobne myśli i tak przez kilka, czasami kilkanaście minut. Na początku nie wiedziałem, co jest grane, ale potem jak już zrozumiałem, że to oznacza, że robię mapę w jakimś celu, obserwowałem siebie, zauważałem cel i wpisywałem go w mapę. Gdy odpadła sztuczna tożsamość, przez którą robiłem mapę, pojawił się stan pustki, wtedy proces ruszał w temacie, w którym pracowałem na początku, zapętlenie znikało i po zapisaniu kilku myśli pojawiał się stan pustki.

To jest trochę  inne podejście niż zazwyczaj w uzdrawianiu. Nawet kompletnie inne. Bo zazwyczaj stosuje się jakąś terapię z celem, żeby coś tam uzdrowić, usunąć "syf" z siebie, pozbyć się problemów itd. Wchodzi się w proces uzdrawiania z intencją na poziomie ego. Nie ważne, że to jest intencja np. uzdrowić siebie, otworzyć się na boga itd. To są cele na poziomie ego. A cel na poziomie ego blokuje realizację celu z poziomu wyższej jaźni. Wtedy działamy, zamiast otworzyć się na niedziałanie, które jest rezultatem realizacji celów z poziomu wyższej jaźni.

Taką czestą tendencją w uzdrawianiu jest dążenie do uświadomienia sobie przyczyny problemu. Jest przekonanie "jeżeli uświadomię sobie ją, problem zniknie". Jeżeli z taką intencją robi się mapę, polecam zapisać ten cel, myśli z tym związane w mapie najpierw. Inaczej będzie się robić mapę poprzez sztuczną tożsamość, może bardziej uduchowioną od innych itd., ale dalej sztuczną, która będzie dążyć do uświadomienia sobie przyczyny problemu.

Uświadomienie może nastąpić po zrobieniu map, samo, jeżeli jest to dla nas korzystne z punktu widzenia wyższej jaźni. Nie trzeba się starać dojść do świadomości przyczyny problemu. Gdy puścimy kontrolę, ta świadomość sama pojawi się, gdy to jest korzystne dla nas.

Mapy pozwalają przechodzić z działania z ego, w niedziałanie, kiedy działa się coraz bardziej z poziomu wyższej jaźni. Wtedy znika kontrola siebie, rzeczywistości, coraz bardziej i bardziej, i następuje otwarcie na procesy z wyższej jaźni. Jak w tao, jest mniej działania, więcej niedziałania.

Zauważyłem coś takiego, że tam, gdzie jest kontrola z poziomu ego, wyższa jaźń czeka obok i nie ingeruje. Ale jest gotowa na zadziałanie. Jednak nie robi tego, bo szanuje wolną wolę. Dopiero, gdy następuje puszczenie kontroli, wyższa jaźń wchodzi do gry i pomaga nam rozwiązać dany problem, uzdrowić coś itd.

Musimy zdjąć "łapki kontroli" z czegoś, co kontrolujemy, żeby wyższa jaźń mogła zacząć tym zarządzać.

Nam może się wydawać, że najlepszą opcją jest uświadomienie sobie przyczyn problemu, uzdrowienie czegoś tak, jak nam się wydaje, że powinno być uzdrowione itd., a może się okazać, że na poziomie wyższej jaźni jest lepsza dla nas opcja, inna droga, inny sposób na uzdrowienie.
Tytuł: Odp: Mapy myśli - powrót umysłu do naturalnego stanu
Wiadomość wysłana przez: KorneliaX w 2013-04-05, 21:58:02
U mnie narazie ten stan bez myśli na końcu jest króciutki i przerywa go myśl: 'o pojawił się'.
Tytuł: Odp: Mapy myśli - powrót umysłu do naturalnego stanu
Wiadomość wysłana przez: Olga w 2013-04-07, 22:29:56
Martinus

"Trudno jest pozwolić dziać się temu, co się dzieje, naturalnie, bez ingerencji. Ciągle chce się zmieniać, ulepszać, poprawiać, wpływać.

A rzeczywistość jest doskonała taka, jaka jest. Nic nie trzeba zmieniać, poprawiać, udoskonalaś. Próby zmiany, udoskonalania itd., tak naprawdę blokują świadomość rzeczywistości i tego, co rzeczywiste. Zamiast być w rzeczywistości, próbami zmiany rzeczywistości, wchodzimy w świat iluzji, w którym widzimy niedoskonałą rzeczywistość, którą staramy się zmieniać. A to sprawia, że wchodzimy w kolejną iluzją, potem w kolejną itd. Oddalając się coraz bardziej od rzeczywistości w tu i teraz."

POWIEDZ TO KOBIECIE MOLESTOWANEJ SEXUALNIE
Oj.
Tytuł: Odp: Mapy myśli - powrót umysłu do naturalnego stanu
Wiadomość wysłana przez: Martinus w 2013-04-08, 07:54:22
Martinus

"Trudno jest pozwolić dziać się temu, co się dzieje, naturalnie, bez ingerencji. Ciągle chce się zmieniać, ulepszać, poprawiać, wpływać.

A rzeczywistość jest doskonała taka, jaka jest. Nic nie trzeba zmieniać, poprawiać, udoskonalaś. Próby zmiany, udoskonalania itd., tak naprawdę blokują świadomość rzeczywistości i tego, co rzeczywiste. Zamiast być w rzeczywistości, próbami zmiany rzeczywistości, wchodzimy w świat iluzji, w którym widzimy niedoskonałą rzeczywistość, którą staramy się zmieniać. A to sprawia, że wchodzimy w kolejną iluzją, potem w kolejną itd. Oddalając się coraz bardziej od rzeczywistości w tu i teraz."

POWIEDZ TO KOBIECIE MOLESTOWANEJ SEXUALNIE
Oj.

:) Chodziło mi o Boską Rzeczywistość Olga, a nie iluzję, którą nazywa się potocznie rzeczywistością. Boską Rzeczywistość, która nie jest gdzieś tam, ale tu i teraz. Molestowanie seksualne kobiety jest właśnie skutkiem odrzucania jakiegoś aspektu Boskiej Rzeczywistości.

Kobieta molestowana seksualnie jako dusza jest współtwórcą takiej sytuacji w równym stopniu jak facet, który ją molestuje. Z pewnego punktu widzenia, obie osoby jako dusze są współtwórcami danej sytuacji.

Wiem, że to nie wygląda ciekawie z punktu widzenia ludzkiego, ale z punktu widzenia duszy, obie dusze chcą takiej sytuacji.
Tytuł: Odp: Mapy myśli - powrót umysłu do naturalnego stanu
Wiadomość wysłana przez: Olga w 2013-04-08, 09:40:09
Martinus, zatem to nie jest boska rzeczywistość skoro ta gwałcona kobieta odrzuca pewien jej fragment:
"Boską Rzeczywistość, która nie jest gdzieś tam, ale tu i teraz. Molestowanie seksualne kobiety jest właśnie skutkiem odrzucania jakiegoś aspektu Boskiej Rzeczywistości."


Rzeczywistość, boska, jest faktycznie doskonalością, ale do tej doskonalości sie dochodzi. Mówi sie też, że nasz świat jest iluzją- ale jak wytlumaczysz tej gwałconej kobiecie ze to iluzja? Bo to ze intencje sie dopełniają, to jest to oczywiste i nie świadczy to o boskiej doskonałości a o prawie karmy:)

A tak wogole, to nie kazda dusza chce sytuacji w której jest.
Tytuł: Odp: Mapy myśli - powrót umysłu do naturalnego stanu
Wiadomość wysłana przez: Lilliole w 2013-04-08, 09:58:52
A tak wogole, to nie kazda dusza chce sytuacji w której jest.

Olga, możesz to rozwinąć? Jeżeli dusza nie chce sytuacji to co ja trzyma w tej sytuacji? I co może zrobic aby to zmienić? Karma? Intencje ?
Tytuł: Odp: Mapy myśli - powrót umysłu do naturalnego stanu
Wiadomość wysłana przez: Olga w 2013-04-08, 10:32:12
Żółty kwiatku, jak dla mnie dusza jest częscią nas która doświadcza, zatem tak, intencje.
Z tym że ten temat definicji duszy jest bardzo nie określony, jest nawet wątek tu na forum:)
Wprawdzie często urzywam slowa dusza, ale tak do końca sama nie wiem co ono oznacza dla innych [ mam tu na mysli osoby które maja świadomośc rozróżniającą], ja sobie roboczo tak nazywam pewne obszary, plastyczne, które zmieniają się. Dusza dla mnie nie jest ps ani wj tylko to wiem napewno, a to czym jest...czasem sobie myslę ze jest częscią naszej samoświadomości, odbitą w niewidzialnym lustrze, którą dotykają skutki naszej karmy ale zachowuje świadomość. W przeciwieństwie do niższych ciał. I jesli to jest dobry trop, to może nie być zadowolona z pewnych sutuacji bo ma świadomość, może podpowiadać jak wyjść z czegoś, moze podpowiadać co jest czym w zakresie tego czego poniekąd doświadcza/jest świadkiem ale nie jest WJ.
Płynny dla mnie temat;)






Tytuł: Odp: Mapy myśli - powrót umysłu do naturalnego stanu
Wiadomość wysłana przez: Lilliole w 2013-04-08, 12:31:02
Olga,
a dla mnie jeszcze płynniejszy:)) Czyli , że Dusza to coś ponad/poza PS i Wj.  Może poczytam wątek o Duszy...
Tytuł: Odp: Mapy myśli - powrót umysłu do naturalnego stanu
Wiadomość wysłana przez: Clint w 2013-04-08, 12:50:42
Cytuj
Jeżeli dusza nie chce sytuacji to co ja trzyma w tej sytuacji?
Ja bym powiedział, że mówienie o tym, że wszystko co nas spotyka to jest to, czego chcemy to tragiczne uproszczenie.

Jeśli jakaś kobieta doświadcza gwałtu, to niekoniecznie dlatego, że podświadomie chciała być zgwałcona. Może tak być, ale nie musi. Równie dobrze może się okazać, że jest to tylko wypadkowa jej intencji takich jak podatność na cierpienie, obrzydzenie do facetów, przekonanie że seks jest zły, niska samoocena, itd. Ta osoba nie chciała być zgwałcona, ale miała w sobie taki pakiet wzorców, że była na to podatna, a że trafiła się w pewnym momencie jej życia "okazja", to tego doświadczyła.

A ciężko sobie potem wybaczać przeszłość, jak się jest przekonanym, że całe to zło nas spotkało, bo tego chcieliśmy. Z reguły to jest bardziej efekt zagubienia, nieświadomości, zaplątania we wzorcach, zaślepień i takich tam rzeczy niż perfidnej chęci, żeby tak bardzo złych rzeczy doświadczać.
Tytuł: Odp: Mapy myśli - powrót umysłu do naturalnego stanu
Wiadomość wysłana przez: Semira w 2013-04-08, 13:18:33
Ja bym powiedział, że mówienie o tym, że wszystko co nas spotyka to jest to, czego chcemy to tragiczne uproszczenie.

Jeśli jakaś kobieta doświadcza gwałtu, to niekoniecznie dlatego, że podświadomie chciała być zgwałcona. Może tak być, ale nie musi. Równie dobrze może się okazać, że jest to tylko wypadkowa jej intencji takich jak podatność na cierpienie, obrzydzenie do facetów, przekonanie że seks jest zły, niska samoocena, itd. Ta osoba nie chciała być zgwałcona, ale miała w sobie taki pakiet wzorców, że była na to podatna, a że trafiła się w pewnym momencie jej życia "okazja", to tego doświadczyła.


Dokladnie:)Ja przez dluzszy czas bylam tak jakby w takiej pulapce samooskarazania sie za wszystko co mnie spotyka w zyciu,bo mialam takie samo zdanie,ze przeciez niby ja tego tak naprawde chcialam.Skutki byly tragiczne jak latwo sie domyslec takiego samooskarazania sie za wszystko i bycia przekonana,ze..przeciez tego chcialam.

Tytuł: Odp: Mapy myśli - powrót umysłu do naturalnego stanu
Wiadomość wysłana przez: Lilliole w 2013-04-08, 13:33:00
A w takim razie co sądzicie o Radykalnym Wybaczaniu, gdzie jednym z założeń jest to, że Dusze się umawiają na to co ma się zdarzyć, bo potrzebują takich doświadczeń. I że ta osoba co na krzywdzi jest kimś komu powinniśmy być wdzięczni?
Tytuł: Odp: Mapy myśli - powrót umysłu do naturalnego stanu
Wiadomość wysłana przez: Clint w 2013-04-08, 13:42:22
Szczerze? Może takie podejście pomaga niektórym odpuścić krzywdy, ale dla mnie to taka trochę śliczna, duchowa bajka.

Nie wiem o co dokładnie chodzi w RW, bo nie zajmowałem się tym nigdy, ale ciężko mi sobie wyobrazić jako coś korzystnego wciskanie sobie, że powinno się być wdzięcznym tatusiowi np. za to, że nas gwałcił bez przerwy przez 5 lat. Z drugiej strony jak się ma taką traumę, to zapewne w niektórych przypadkach nadawanie temu jakiegoś większego sensu może tymczasowo pomóc w radzeniu sobie z problemem, bo łatwiej zaakceptować że to się zdarzyło, jak się nada temu wyższy sens w postaci "potrzebowałem tego doświadczenia do czegoś tam". No i oczywiście jak to jest w duchowości - ten ktoś tak naprawdę potrzebował i nie potrzebował jednocześnie, przy większym nacisku na to, że jednak nie potrzebował, ale skoro się zdarzyło to widocznie jednak potrzebował :D To są kwestie do przemedytowania już, bo tu nie ma takiej jednoznacznej odpowiedzi :P
Tytuł: Odp: Mapy myśli - powrót umysłu do naturalnego stanu
Wiadomość wysłana przez: Semira w 2013-04-08, 13:45:50
Lolliloe

Dla mnie Radyklane Wybaczanie to jest jedyna metoda,ktora u mnie wiecej szkody niz pozytku zrobila.Spowodowala,ze wszystkie moje emocje jakie mialam odnosnie krzywdziciela zostaly gleboko gdzies wepchniete do ps..,bo przeciez ja  mam byc zaszczycona tym ,ze mnie krzywdzil.
Dla mnie to jest jedna wielka bujda.
Tytuł: Odp: Mapy myśli - powrót umysłu do naturalnego stanu
Wiadomość wysłana przez: Grażyna Anna w 2013-04-08, 13:54:21
A w takim razie co sądzicie o Radykalnym Wybaczaniu, gdzie jednym z założeń jest to, że Dusze się umawiają na to co ma się zdarzyć, bo potrzebują takich doświadczeń. I że ta osoba co na krzywdzi jest kimś komu powinniśmy być wdzięczni?

Nigdy nie chciało mi się wierzyć, że dusze się na coś umawiają ....
Chociaż na pewno wiele zobowiązań z wcześniejszych inkarnacji obowiązuje i wielu z nas je odgrywa. Dopóki nie uświadomi sobie w co gra i ile go to kosztuje ...
Fakt w momencie wybaczenia, można poczuć wdzięczność za pokazanie tego co nas ograniczało, ale to nie jest regułą i nie można nikomu wmawiać, że ma być wdzięczny za cierpienie ...

RW jest bardzo mocnym uproszczeniem i z niego to tylko arkusz mi się podoba.
Tytuł: Odp: Mapy myśli - powrót umysłu do naturalnego stanu
Wiadomość wysłana przez: Martinus w 2013-04-08, 14:43:40
Działania dusz wynikają często z tego, że nie widzą one boskich opcji, dostępnych już teraz. Wchodzą wtedy w niekorzystne dla nich i innych doświadczenia. Duszom wydaje się, że nie da się inaczej, że tak ma być, że tak już jest. Że taka jest rzeczywistość. Np. że to normalne być krzywdzonym, że to normalne klepać biedę, że to normalne chorować itd.

Większość działań dusz wynika z braku świadomości boskiej opcji, to jest świadomości tego, jak jest po bożemu.

Kontrola, staranie się, manipulowanie itd., wszystko to tworzy blokadę przed wejściem w boską opcję, w boską rzeczywistość. Duszę mają pewne swoje wyobrażenia i zgodnie z nimi żyją, działają itd., nieświadome tego, że istnieje coś lepszego, tak naprawdę najlepszego - boska opcja, boska rzeczywistość.

W momencie puszczania kontroli, puszczania starania się itd. przez duszę, zaczyna pojawiać się świadomość, jak to jest po bożemu, jaka jest boska opcja itp. i harmonizowanie się z nią.

Nie trzeba programować się na prawdę, prawda jest w nas, na najgłębszym, jedynie rzeczywistym poziomie. Tak naprawdę każde programowanie, nawet najbardziej pozytywne, może nas zamknąć na tę prawdę. Najbardziej niebezpieczna jest najbardziej przyjemna iluzja. Najbardziej błogie iluzoryczne niebo. Najbardziej błoga iluzoryczna miłość. Wtedy jest przyjemnie, i nie chce się wychodzić z tego miejsca, stanu itp. I to jest największa pułapka.

Z tego, co zauważyłem, większość podejść w rozwoju duchowym polega na wchodzeniu w coraz przyjemniejsze iluzje, coraz bardziej uduchowione iluzje. Mamy jakieś wyobrażenia, jak jest po bożemu, i dążymy do tych wyobrażeń. Ściskając wszystko inne coraz bardziej w nieświadomość.

Naturalnym stanem duszy jest bycie w harmonii z tym, bo boskie. Próba kontroli, manipulacji itp. blokuje to. Dusza wchodzi w iluzję, w której kontroluje, manipuluje rzeczywistością.

Negatywne doświadczenia są konsekwencją bycia zablokowanym na boską opcję.

Dusza są zablokowane na to, jak jest po bożemu, i działają zgodnie ze swoimi wyobrażeniami, jak powinno być, jaka jest prawda itd.

W momencie uzyskania przez duszę świadomości, jak jest po bożemu, dusze puszczają swoje niekorzystne wybory, bazujące na tym, w co wierzyły dotychczas, a co okazało się błędem, i wybierają boską opcję.

Zwalanie odpowiedzialności na innych za jakieś nieprzyjemne doświadczenie, wynika z odrzucania jakiegoś rzeczywistego aspektu na poziomie duszy.

To inni nas krzywdą, to przez nich, my nie jesteśmy winni, my nie tworzymy zła, to inni itd. <--- cały czas oddawanie odpowiedzialności za swoje życie innym i wchodzenie w coraz większą iluzję.

Dużą ulgę poczułem, gdy w pewnym momencie przyjąłem, że ja tworzyłem zło, że ja wybieram to, co nieprzyjemne w moim życiu, że to, co mnie spotyka w życiu jest współtworzeniem. To jest ważny moment w życiu, według mnie, bo wtedy można otworzyć się na wiele części samego siebie, do których się nie chcemy przyznać.

Ważne jest też według mnie przyznanie się do swojej złej części samego siebie. Myślę, że ona jest bardzo silnie wypierana na poziomie duszy. Stąd często staranie się bycia dobrym na poziomie osobowości, bycia osoba kochającą, dobrą itd.

Lustro jednak zawsze pokaże, jaka jest prawda. Możemy być cudownie uduchowieni, pełni miłości itp., ale jeżeli reagujemy emocjonalnie na coś na zewnątrz nas samych, coś, co się dzieje, oznacza to, że nieakceptujemy jakiejś części samych siebie.

Im większa nieakceptacja tego u siebie, tym większe poczucie, że nie ma tego w nas, tym większe wchodzenie w biegun przeciwny, pozytywny, na siłę. To inni są winni, inni tworzą zło, ja jestem dobrą osobą, ja kroczę ścieżką rozwoju duchowego itd.

Zauważyłem, że często wchodzi się w rozwój duchowy właśnie z tego powodu, że dusza ucieka od świadomości swojej złej, ciemnej części. Chce całkowicie to wyprzeć ze świadomości. Więc wchodzi w tożsamość pełną miłości, dobra itd. i traci coraz bardziej świadomość tego, co złe w sobie. I coraz bardziej to, co tłumi w sobie, pojawia się na zewnątrz jej, w lustrze.

Takie osoby są w stanie transu. Transu duchowości. Jak jest bosko, przyjemnie, jak jestem uduchowiony itd. Jednak lustro zawsze prawdę powie :). Jeżeli coś nas wybija z tego stanu, coś ze świata zewnętrznego, oznacza to, że odzywa się jakaś część w nas, która potrzebuje przyjęcia, integracji, akceptacji.

Często doświadczanie nieprzyjemnych rzeczy, np. molestowania, wynika z tego, że dusza kiedyś sama to robiła, sama czyniła zło itd. A żeby wyprzeć to jeszcze bardziej do nieświadomości, wchodzi w biegun przeciwny. Kogoś, kto jest niewinny, kto nie czyni zła. Ten substytut niewinności itp. wzmacnia poczucie, że ktoś na zewnątrz jest zły, że ktoś na zewnątrz krzywdzi, nie my itd.

Dusza wchodzi w substytut dobra w sobie. Im bardziej wchodzi, utożsamia się z tym, tym bardziej traci świadomość tego, co złe w niej, swoich złych, krzywdzących czynów itd.

Jest to jednak droga donikąd. Wchodzenie w coraz przyjemniejsze iluzje. Boskie iluzje.

Na szczęście istnieje lustro i rzeczywistość, która nas otacza, która ciągle stara się obudzić nas z tego snu.

Dusze śpią w boskiej rzeczywistości. Która jest tu i teraz.

Nie ma jednak świadomości u dusz tej boskiej rzeczywistości, bo śpią. Żyją w snach. W problemach itd. Krzywdzą się nawzajem. Bo wydaje im się, że tak ma być.

Puszczanie kontroli wszystkiego, to otwieranie się na boską rzeczywistość w nas.

Konsekwencją jest coraz większa harmoniia z tym, co bosko rzeczywiste w nas.

Nie jest to proste. Bo to jak skok w przepaść. Ale myślę, że zawsze przyjdzie moment w życiu, gdy ma się już dość kombinowania, gdy się tym wszystkim jest zmęczonym, i w końcu zaczyna się ufać Bogu i otwierać na to, co boskie.
Tytuł: Odp: Mapy myśli - powrót umysłu do naturalnego stanu
Wiadomość wysłana przez: Lilliole w 2013-04-08, 15:58:15
Clint, Semira, Grażyna Anna
dzięki. Mam bardzo podobne odczucia.
Tytuł: Odp: Mapy myśli - powrót umysłu do naturalnego stanu
Wiadomość wysłana przez: Inga w 2013-04-08, 16:07:11
Ja sobie dokładnie przypominam jak chodziłam po astralu i szukałam kogoś kto zechce mnie zabić. A mój ojciec zaczął się wyrywać i tłumaczyć mi że on jest najlepszy w zabijaniu i on na pewno mnie zabije i żebym wybrała jego. Tak się przechwalał jaki jest dobry w tym zabijaniu że zdecydowałam się na niego. W tym wcieleniu ta część mnie która się umawiała, była na niego bardzo zła za to że się nie wywiązał, że taka dupa z niego że nawet nie potrafił mnie zabić.
Chyba jakaś inna częśc mojej duszy umówiła się będąc w świecie dusz z moim terapeutą że on mnie wyleczy.
Trudno się rozeznać jak to jest z duszami, bo one są chyba wielopłaszczyznowe i mają różne poziomy śwaidomośći.
Tytuł: Odp: Mapy myśli - powrót umysłu do naturalnego stanu
Wiadomość wysłana przez: Inga w 2013-04-08, 17:02:43
Martinus
Wszystko to pięknie napisałeś i ja się z tym zgadzam.

Jednakże tu się nie zgodzę
"Zwalanie odpowiedzialności na innych za jakieś nieprzyjemne doświadczenie, wynika z odrzucania jakiegoś rzeczywistego aspektu na poziomie duszy.

To inni nas krzywdą, to przez nich, my nie jesteśmy winni, my nie tworzymy zła, to inni itd. <--- cały czas oddawanie odpowiedzialności za swoje życie innym i wchodzenie w coraz większą iluzję."

Ponieważ na pewnym etapie wychodzenia z ofiary, zwalenie odpowidzialności i obwinienie krzywdziciela jest konieczne. Jeżeli tego się nie zrobi to utknie się z pewnymi emocjami w sobie i nie bedzie można pójśc dalej. Dopiero później można sobie przyglądac się temu co zaszło z innej perspektywy i zacząć to widzieć w innym świetle.
Tytuł: Odp: Mapy myśli - powrót umysłu do naturalnego stanu
Wiadomość wysłana przez: Inga w 2013-04-08, 17:34:29
„ Ważne jest też według mnie przyznanie się do swojej złej części samego siebie. Myślę, że ona jest bardzo silnie wypierana na poziomie duszy. Stąd często staranie się bycia dobrym na poziomie osobowości, bycia osoba kochającą, dobrą itd.”

To niezwykle ważna cześc pracy nad sobą. Ale że jest to obwarowane bardzo silnymi lękami, uświadomienie sobie tego jest bardzo trudne. A każde takie uświadomienie to milowy krok do przodu
Tytuł: Odp: Mapy myśli - powrót umysłu do naturalnego stanu
Wiadomość wysłana przez: KorneliaX w 2013-04-08, 20:33:24
Nie jest to proste. Bo to jak skok w przepaść. Ale myślę, że zawsze przyjdzie moment w życiu, gdy ma się już dość kombinowania, gdy się tym wszystkim jest zmęczonym, i w końcu zaczyna się ufać Bogu i otwierać na to, co boskie.
Właśnie tak to czuję.
Tytuł: Odp: Mapy myśli - powrót umysłu do naturalnego stanu
Wiadomość wysłana przez: Tess w 2015-04-17, 11:21:40
Arcyważne - dla mnie :)
Bo tak właśnie odczuwam.
Z postu Olgi tutaj :
Cytuj
A tak wogole, to nie kazda dusza chce sytuacji w której jest. 

Do tego inspirujące dyskusje, czy to co nas spotyka to faktycznie dokładnie projektujemy ?
Czy też tak jak to ujął tu Clint, to tylko wypadkowa tej projekcji.

No i mapki mysli Martinusa :)
Tytuł: Odp: Mapy myśli - powrót umysłu do naturalnego stanu
Wiadomość wysłana przez: Martinus w 2015-04-17, 17:40:20
Do tego inspirujące dyskusje, czy to co nas spotyka to faktycznie dokładnie projektujemy ?
Czy też tak jak to ujął tu Clint, to tylko wypadkowa tej projekcji.

Ja jestem pewien, na 100%, że wszystko, co doświadczamy, jest kreacją nas, każde doświadczenie. Albo inaczej przyczyna tego, co doświadczamy, jest ukryta w nas, w którymś miejscu nas samych.

Albo doświadczenie bazuje na blokadzie jakiegoś aspektu nas prawdziwych. Blokada taka jest gruntem, sceną, na której wydarza się dane doświadczenie. Albo doświadczenia są ekspresją, manifestacją aspektu nas prawdziwych. Wtedy gruntem, falą nośną jest jakiś aspekt nas prawdziwych, albo ogólnie my prawdziwi. W pierwszym przypadku kreuje się nieprawda o nas, fałsz, kłamstwo, doświadczamy nieprawdy o sobie, o świecie. W drugim - prawda o nas, rzeczywistość, doświadczamy prawdy o sobie, o świecie.

Jest wiele warstw w sobie, na najgłębszej jesteśmy my prawdziwi (prawdziwa rzeczywistość). Tak to widzę. Tam jest wyparcie tego ze świadomości i pierwsze wejście w iluzję. Wygnanie z raju. Tam zaczyna się cierpienie. Potem wypieramy, jak nam się coś nie podoba w tej iluzji, coś z niej, wchodzimy w kolejną iluzję. Potem, jak znowu czegoś nie chcemy, wypieramy coś z tej kolejnej warstwy iluzji i wchodzimy w kolejną warstwę iluzji. Coś jak sen w śnie, jak w filmie Incepcja. Z prawdziwej rzeczywistości wchodzimy w kolejne iluzje. Coraz bardziej i bardziej tracąc świadomość siebie prawdziwych. To może się dziać do pewnego momentu. Bo cała ta konstrukcja wymaga energii, jeżeli już nie dajemy rady tego sztucznego tworu utrzymywać, zaczyna się on walić. Zaczynamy mieć depresję, ciemną noc duszy, to, co wypieramy, coraz bardziej przedostaje się w świadomość, zewnętrze lustro pokazuje coraz silniej, co ukrywamy w sobie itd.

To, co doświadczamy, jest wypadkową z tych wszystkich warstw.

Takie jest moje, Marcina, na dzień dzisiejszy zdanie na ten temat ;).
Tytuł: Odp: Mapy myśli - powrót umysłu do naturalnego stanu
Wiadomość wysłana przez: Tess w 2015-06-01, 18:35:27

Czy to co nas spotyka  faktycznie  projektujemy ?
Czy też tak jak to ujął tu Clint, to tylko wypadkowa tej projekcji.

Podtrzymuję - nie wszystko co nas spotyka projektujemy sami >
Tytuł: Odp: Mapy myśli - powrót umysłu do naturalnego stanu
Wiadomość wysłana przez: Witek D. w 2015-06-01, 19:27:20
Niektóre doświadczenia wynikają z oddawania się warunkom niezależnym od nas. Jakkolwiek da się unikać tego.
Tytuł: Odp: Mapy myśli - powrót umysłu do naturalnego stanu
Wiadomość wysłana przez: Tess w 2015-06-01, 20:41:40
Cytuj
Jakkolwiek da się unikać tego.
How ? :)
Jasnowidząc i  dzięki temu  stosując profilaktykę - zapobiegać ?
Tytuł: Odp: Mapy myśli - powrót umysłu do naturalnego stanu
Wiadomość wysłana przez: Witek D. w 2015-06-01, 20:46:14
Swiadomie kreując swoje życie :) Tak dopasowując - ludzi, działania zarobkowe itp itd. by były zgodne z tym czego się chce. Plus zwiększając swoją świadomość tego, jak działa ta sfera życia w której chce się funkcjonować.
Tytuł: Odp: Mapy myśli - powrót umysłu do naturalnego stanu
Wiadomość wysłana przez: Tess w 2015-06-01, 20:51:51
Nicely put :)
Jednakże czasami nie da rady ani za dużo dopasować ani skreować.
Tylko , być może, dzięki poszerzeniu swojej swiadomości jedyne co można zrobić to zaakceptować to co sie pojawia w naszym życiu.

Chociaż to i tak jest bloody difficult :)
Tytuł: Odp: Mapy myśli - powrót umysłu do naturalnego stanu
Wiadomość wysłana przez: Witek D. w 2015-06-01, 20:57:54
Jeśli nie da się działać w danej dziedzinie, to tak :) Jeśli jest to rzecz niezbędna (do życia bądź szczęścia), to potrzeba coś zmieniać :)
Tytuł: Odp: Mapy myśli - powrót umysłu do naturalnego stanu
Wiadomość wysłana przez: Tess w 2015-06-01, 21:06:27
Hm.
Czasami mogą być obie opcje. Jeżeli bierze sie pod uwagę  szczęście ( niekoniecznie życiową sprawę).
Może tylko dodam dla wyjaśnienia - działać juz nie bardzo jest jak a do szczęścia jakby sprawa konieczna.