Pozytywne Inspiracje

Forum => Rozwój Duchowy => Wątek zaczęty przez: Monika Korbut w 2012-12-25, 07:16:24

Tytuł: Miłość
Wiadomość wysłana przez: Monika Korbut w 2012-12-25, 07:16:24
Poszukiwanie miłości.

Ludzie ciągle poszukują miłości ,a to w kupnie nowego telewizora ,a to w różnych miejscach na ziemi ,w makijażu ,we fryzurach ,w cząstkach we wszechświecie gdy już uda im się odnaleźć taką cząstkę miłości we wszechświecie ,wydaje im się ,że to już to ,o co im chodziło ,że to taka miłość o jaką im chodziło ,za chwilę jednak okazuje się ,że to nie cząstki poszukiwaliśmy tak naprawdę ,a źródła miłości.I znowu tworzą się poszukiwania.Ludzie poszukują źródła miłości ,bo nie zauważają go w sobie. Ludzie poszukują nietypowych ludzi z myślą ,że to w nich odnajdą miłość o jaką im chodzi ,po znalezieniu takiej osoby okazuje się ,że chcemy miłości w sobie ,dla siebie ,że poszukując miłości w innych ludziach tak naprawdę jesteśmy nieszczęśliwi i że znowu za daleko odeszliśmy od poszukiwań .  Nie można znaleźć źródła miłości na zewnątrz ,gdyż to my jesteśmy źródłem miłości ,zostaliśmy stworzeni ze źródła ,nie można go w ogóle znaleźć ,gdyż ono po prostu jest.Poszukiwanie ,to okłamywanie siebie, zajmuje wielu ludziom sporo czasu życiowego na ziemi.Poszukiwanie w końcu daje poczucie ,że miłości nie ma.Jest i to jest moc ,z którą przyszliśmy na ziemię.Nie można szukać miłości ,bo zajmując się takimi sprawami ,nie zauważamy w ogóle  jej potężnej mocy ,nigdy nie zauważymy jak ciągle będziemy szukać.Szukając stajemy się poszukiwaczami ,tworzymy za i przeciw ,przypisujemy różne znaczenia jej mocy.Wyobrażając sobie różne rzeczy na jej temat ,nie zauważamy jaka ona naprawdę jest .Jest.Istnienie jej daje niewyobrażalne moce ,życie ,moce duchowe .Jesteśmy tak zajęci zastawianiem siebie różnymi bzdurnymi cechami na swój temat ,że nie zauważamy prostoty ,która pomaga ujrzeć miłość.Myślimy ,że aby otrzymać miłość ,zobaczyć ją, musimy zrobić coś niepowtarzalnego ,coś wygórowanego ,a tymczasem to bzdura ,jak można się tak oszukiwać ,to tak jakbyśmy sami mówili ,ze nie pochodzimy ze źródła ,ze to nie źródło nas stworzyło.Jest ,istnienie jej jest tak rzeczywiście proste ,że aż piękne.Jesteśmy piękni w swej naturze .Gdy zaprzestamy poszukiwań ,miłość sama się ukarze ,poprzez naszą wewnętrzną zgodę na rzeczywistość.Trzeba powrócić do źródła ,ale nie poprzez męczarnie ,poprzez samo jej źródło ,gdy otworzymy się na pomoc źródła, ono samo wskaże nam drogę do mocy ,której tak długo poszukiwaliśmy.Wezwij źródło ,a zobaczysz jakie moce czyni Tobie.A dlaczego by nie skierować się od razu do źródła ,dlaczego po cząstkach chcemy dlaczego jesteśmy tacy skromni ,dlaczego by nie poznać od razu tej potężnej mocy jaką mamy?.A żeby tak sobie uświadomić ,że miłość po prostu jest ,zbyt mało ,zbyt wiele?A jak zdrowo.Ile czasu człowiek by zaoszczędził ,a ile by szczęścia przyszło do jego życia.Miłość po prostu jest .Ile głupoty i kłamstw by zeszło ,a ile ludzi by uzdrowiało ,a ile świadomości by się narodziło ,a ile szczęścia by przyszło do samych ludzi.Jesteśmy szczęściem.To najpiękniejsze co człowiek sobie może dać .Świadomość ,że jest .A Jest to znaczy ,że urodził się z miłości i nikt nie może tego zmienić ,żadne kłamstwo ,żadna głupota tego nie zmieni ,możemy tylko doprowadzić się do wyczerpania i cierpienia nie akceptując jej istnienia ,nie zauważając zdrowia jakie ze sobą niesie.Miłość sama w sobie jest zdrowiem .Każde słowo stworzone ,napisane z miłości jest miłością.Miłość to zdrowie ,a my przyszliśmy zdrowi ,bo stworzył nas Bóg ,to jest Najjaśniejsza Prawda.Kiedy poznaje się Prawdę ,ta jasna prawda otwiera nasze serca ,stajemy się zainteresowani sobą ,zauważamy siebie ,i zauważamy ,że zawsze byliśmy zainteresowani sobą ,tylko coś nam zasłaniało to spojrzenie.Miłość o jaką nam chodzi jest prosta ,to szczęście w sercu ,życzliwość.Nie można szukać ,kłamać ,miłość po prostu jest istnieje i choćby nie wiem co ,jakie człowiek próbował wymyślić teorie na jej temat ona po prostu jest ,zawsze będzie ,jeśli będziemy udawać ,że jej nie ma będą się tworzyć pretensje na jej temat ,że nie przyszła ,po co ja żyję itp.Nerwica powstaje na skutek poczucia ,że miłość jest po za nami.Że jest daleko od nas ,a Bóg jest w niebie ,a do niego prowadzą setki kilometrów.Jeśli poszukujemy cząstki miłości i uczuć w innych ludziach zawsze będziemy nieszczęśliwi ,bo ile można szukać ,szukać .Jesteśmy uczuciem tworząc sobie życie ,schodząc tu na ziemię .Jeśli szukamy uczuć w innych ludziach z myślą ,że jeśli oni nam dadzą uczucia ,to będziemy szczęśliwi ,to jesteśmy w błędzie ,to my sami mamy sobie dać uczucia do siebie miłość ,kochać siebie ,a tej miłości nigdy nam nie zabraknie.Nie szukajmy na zewnątrz ,nie twórzmy sobie nerwicy ,miłość jest w nas to takie proste a zarazem wspaniale uzdrawiające.Ludzie myślą ,ze źródło jest daleko od nich ,daleko w niebie ,a to niebo jest w nas ,ono cały czas wspiera ,świat duchowy cały czas nas wspiera.Gdyby nie było miłości nie byłoby świata ,tymczasem świat też jest wspaniałym źródłem miłości .Poszukując miłości ,w ludziach ,w miejscach ,w rzeczach we fryzurach ,makijażach itd,zaniżamy jej wartość,ciągle poszukując uważamy ,ze jest jakaś nietypowa i wymyślamy inne ,metody poszukiwań ,bardziej nietypowe.Poszukując miłości gdziekolwiek po za sobą ,okłamujemy siebie.Ciągle szukając mówimy ,ze nie jesteśmy miłością.Skoro zostaliśmy stworzeni z miłości ,to już nią jesteśmy.

Życzę Sobie i Wszystkim Wam zaprzestania  szukania miłości ,a ujrzenia jej w sobie ,Życzę szczęścia i spełnienia w jej źródle.Życzę spokoju ,bo jego cudowna moc pochodzi z miłości.Życzę zdrowia ,bo pochodzimy z samego źródła zdrowia.Wspaniałego spokojnego życia ,bo ono jest miłością.Miłość ujrzyj jej moc.Napełnij swe oczy szczęściem na jej widok.Nic innego Ci nie potrzeba ,miłości ,takiego spokoju ,co daje rozwiązanie problemów,spójrz w siebie ,a odnajdziesz miłość ,spójrz ,spoglądaj cały czas ,uczyń źródło jakim jesteś ,Bogiem w sobie.Przecież to on do Ciebie mówi ,to on Cię inspiruje do życia poprzez miłość, to on Cię inspiruje teraz do bycia miłością w jej najgłębszej mocy ,to On Cię inspiruje poprzez Ciebie.Życzę szczęścia.
Tytuł: Odp: Miłość
Wiadomość wysłana przez: carolieen w 2013-02-01, 18:15:49
Przyznam się, acz niechętnie ze strony mojej pś, że doświadczyłam tego czym jest prawdziwa boska miłość. Uciekałam przed nią całe życie, bo wydawało mi się, że kiedy ją poczuję zostanę uwiązana i totalnie zostanie mi odebrana wolność. Więc też nigdy nikogo nie kochałam prawdziwą miłością. Zakochana byłam, niejednokrotnie, ale z obecnej perspektywy nazwać tego miłością nie mogę. Bazowało to zawsze na pragnieniach, brakach, wyobrażeniach.
Po modlitwach w tym temacie, kilku sesjach, zabiegach min. u Sebastiana, Leszka, Olgi poczułam wreszcie o co kaman.
Jest dokładnie odwrotnie niż sobie wyobrażałam, niż się bałam. Miłość daje wolność. Kochając kogoś wcale nie trzeba z taką osobą wchodzić w związek (a tego się najbardziej bałam), można kochać i życzyć tej drugiej osobie szczęścia, wspierać, przyjaźnić się. Poczułam przestrzeń :)
A najlepsze jest to, że wczoraj przed pójściem spać zamknęłam oczy i znowu to czułam, już nie konkretnie do jakiejś osoby, a tak ogólnie. Trwało to kilka chwil i chciałabym żeby było stałym elementem moje życia, relacji z ludźmi. I jeśli to jest rzeczywiście moja najwłaściwsza droga w życiu, to chcę by intencja miłości siedziała zawsze u podnóży jeśli zdecyduję się pomagać innym.

W sumie poddaję Bogu codziennie swoje życie, jakby powoli nie zauważam innej opcji. Moje kombinowanie odnośnie życia, pomysłów powoli się rozpływa, a pojawia się właśnie oddanie jego prowadzeniu :P
Bajera, nie muszę męczyć się nad kombinowaniem co dla mnie dobre, on to robi za mnie :P
Tytuł: Odp: Miłość
Wiadomość wysłana przez: Ola w 2013-06-07, 00:19:53
Tak dziala milosc http://www.viralnova.com/rescued-animals :)

(niechciane zwierzaki, ktore znalazly dobry dom, zdjecia sprzed i po adopcji)

Tytuł: Odp: Miłość
Wiadomość wysłana przez: Karina w 2013-06-07, 09:03:17
Ola, cudne, a mówią pokochaj się sam .:))
Tytuł: Odp: Miłość
Wiadomość wysłana przez: Laka w 2013-06-07, 13:27:04
Carolieen

Piękne to co piszesz. Super fajnie,  że do tego doszłaś:)
Ja powoli mam podobnie, że poddaję Bogu jak najwięcej spraw.
Jeszcze trochę nieufnie, w pewnych aspektach, ale widzę już, że tak jest najkorzystniej.
Do szczęścia potrzeba czuć Boską miłość, której się kiedyś wyrzekło. Inaczej ciągle jest jakaś tęsknota i brak:)
Tytuł: Odp: Miłość
Wiadomość wysłana przez: Atlanta w 2013-11-03, 17:39:50
Serce jest bogactwem, którego się nie sprzedaje ani nie kupuje, ale które się ofiarowuje
Tytuł: Odp: Miłość
Wiadomość wysłana przez: Monika Korbut w 2013-12-08, 21:26:08
Moją emanacją jest miłość. Moim życiem jest miłość. Moim dziełem jest miłość. Jeśli nie możesz tego dostrzec, oznacza to, że musisz otworzyć swoje serce. Miłość rozpoznaje miłość. Trudności otwierają serce. Jestem zawsze twoim zwierciadłem. W każdym momencie zmieniam wyraz twarzy - odpowiednio do twarzy, którą widzę. Ale właściwie nie widzę żadnych twarzy. Widzę tylko serca. Twoja twarz jest zwierciadłem twojego serca. Moja twarz jest dla ciebie zwierciadłem, abyś mógł widzieć swoje serce. Otwórz swoje serce. Powitaj trudności, ból oraz cierpienie i otwórz serce jeszcze bardziej. Zobaczysz wówczas, że moja twarz jest pełna miłości, światła i laski - dlatego, że twoja taką jest.

Otwieraj coraz bardziej serce. Daj wszystkim ludziom wokoło odczuć twoją miłość. Pamiętaj: wolność oznacza umieć kochać. Kto nie umie kochać, nie jest wolny - choćby czuł i twierdził coś przeciwnego. Miłość cię ożywia. Miłość daje ci siłę. Miłość daje ci wszechmoc, która ci się należy. Bez miłości jesteś skostniały, ciemny, zimny i przemijający. Dzięki miłości wpływasz w siebie, płyniesz przez siebie, przez wszystkich, których kochasz. Miłość jest tchnieniem Boga. Miłość jest Bogiem, Bóg jest miłością. Miłość, którą odczuwasz do innych, miłość przyciągająca cię z magiczną siłą do partnera, jest tylko odbiciem miłości Boga. Uświadom sobie, jak mocno czujesz się przyciągany do pewnych ludzi. Jak silna była i jest twoja miłość do niektórych i zważ, że to tylko mała cząstka Boskiej miłości. Uświadom sobie jak jesteś szczęśliwy, gdy twoja miłość zostaje odwzajemniona. To szczęście jest jednak tylko ułamkiem nieskończonej szczęśliwości Boga. Miłość Boga jest nieskończenie wielka, wszechogarniająca i zbawiająca. Dlatego kochaj coraz więcej. Otwieraj się coraz bardziej na tę wszechogarniającą miłość, a poczujesz, że jest ona tym, czego zawsze szukałeś: nieograniczoną szczęśliwością.
5 października

Uświadom sobie znaczenie ponownych narodzin. Jeśli nie rozpoznajesz kosmicznych praw, które cię bezpośrednio dotyczą, nie możesz nigdy być na Ziemi zadowolony. Szczególnie nauka o reinkarnacji może dać ci owo zadowolenie, gdyż uczula twoje spojrzenie na nieskończoną miłość Boga, którą jesteś otoczony. Dzięki nauce o reinkarnacji możesz rozpoznać, że to Boży plan umożliwia ci przez wiele żywotów, w różnych miejscach, w rozmaitych, ciągle innych okolicznościach stykać się z ludźmi, z którymi możesz wypełnić swoją karmę, to znaczy czegoś się nauczyć. Zauważ również, że jest właściwością ego nie wierzyć w reinkarnację. Ego wzdraga się przed podobną myślą, bo wychodzi ze słusznego założenia, że dla niego nie ma ponownych narodzin. Ego nie może dlatego wierzyć w reinkarnację. Dla jaźni przeciwnie, nie istnieje ani śmierć, ani powstawanie. Istnieje ona zawsze. Zna też wiele przeżytych przez ciebie żywotów. Oto prastara prawda o twojej egzystencji, którą powinieneś zużytkować w celu uzyskania większej jasności odnośnie siebie samego. Nie wolno ci jednak jej nigdy wykorzystywać, aby robić innym wyrzutów z powodu ich ślepoty, czy też ich ego. Gdybyś to zrobił, utraciłbyś automatycznie do tego prawo, bo miałbyś więcej ego od nich.

Dostrzeż Moją miłość do ciebie. Uświadom sobie, że nieustannie ci towarzyszę, a Moim zadaniem jest ochraniać ciebie oraz stwarzać warunki dla doświadczeń, które musisz zrobić. Wiedz że odnoszę się do ciebie z nieskończonym zrozumieniem i taką samą pobłażliwością. Musisz się tą wiedzą napoić, aby przeniknęła cię do głębi. A wiesz dlaczego? Żebyś nareszcie pojął, jak jesteś cenny. Wiedza o dużej własnej wartości jest najlepszą przesłanką do traktowania bliźniego z pobłażliwością i zrozumieniem. Jeśli masz z kimś trudności, pomyśl, że wszyscy jesteście w drodze. Być w drodze oznacza ślepotę na jedno albo na drugie oko. Wasza ślepota prowadzi każdorazowo do uwikłań. One z kolei zawsze oznaczają, iż musicie się jeszcze czegoś nauczyć, bo pod jakimś względem jesteście ślepi. Myśl o tym, jak bardzo Bóg cię kocha i jak wiele robi, abyś z powodzeniem szedł swoją drogą. Dostrzegaj w bliźnim towarzysza podróży, który tylko dlatego potyka się razem z tobą na drodze, ponieważ podobnie jak i tobie, nie wpada mu do głowy, by zapalić silną latarnię trzymaną w ręku. Ta latarnia to twoja wiedza o własnej wartości. Dlaczego więc złościsz się, że nie zapala on swojej? A może w ogóle nie potrzebował światła, gdyby twoja latarnia paliła się?

W waszym kraju macie szybkie i do tego punktualne pociągi, nowocześnie wyposażone samoloty, wspaniałe samochody, znakomicie zbudowane drogi i domy. Wasze sklepy są wypełnione wszystkim, co tylko można sobie wyobrazić. Można by sądzić, że mówię o bajkowym kraju, ale jaka szkoda - brakuje miłości! Wasze serca są zamknięte. Leżą one w lodzie. Zazwyczaj kładzie się w lód to, czego chce się kiedyś, później używać. Kiedy chcecie używać waszych serc? Na jaką okazję je przechowujecie? I co za szalone wyobrażenie macie o miłości? Czy naprawdę sądzicie, że jej ubędzie, jeśli pozwolicie jej swobodnie płynąć? Sądzisz, że nauczyciel wychodzi z klasy głupszy, niż był, gdy do niej wszedł, bo jego wiedza podzieliła się między uczniów? Czyż nie byłoby to dziwaczne wyobrażenie? Miłość trzeba raczej traktować podobnie jak wiedzę. Żyj nią a będzie jej więcej. W twoim kraju nie zawsze jest łatwo żyć miłością. Ale tym bardziej jest konieczne. Jeśli ktoś popatrzy na ciebie ze zdziwieniem, bo uśmiechnąłeś się do niego przyjaźnie, nie rezygnuj. Uśmiechaj się przyjaźnie i do następnego. Jeśli ktoś niemiło się do ciebie odnosi, nie pozwól się odwieść od postanowienia, by coraz więcej żyć miłością. To wszystko może się początkowo wydawać daremnym trudem. Takie wrażenie jest jednak całkowicie fałszywe. Wierz Mi a nie pozorom. Twoja miłość nie przepada. Ja ją widzę i potęguję dziesięciokrotnie - nie, stokrotnie. W ten sposób, dzięki twojej pomocy, miłość zwycięży również i w twoim kraju - pachnąca jak kwiat, lekka jak stąpanie kota, silna jak słoń.

Nie pozwolę nikomu upaść. Obietnica ta dotyczy wszystkich dziedzin. Również twojego związku. Usiłuję dać ci zawsze takiego partnera, który do ciebie pasuje. Potrzebuję jednak twojej miłości, ofiarności, odpowiedzialności, powinności, cnoty i wiary. Jeśli nie masz którejś z tych podpór związku. Mój dar dla ciebie będzie odpowiednio niepełny. Musisz traktować partnera zawsze jako Mój dar dla ciebie. Dałem ci go, żebyś nie musiał iść przez życie sam. Zanim zrobisz jakieś głupstwo, zastanów się, co daje ci rodzina i co możesz wraz z nią utracić. Przemyśl każdy krok, który miałby cię choćby o jeden centymetr oddalić od rodziny. Wskutek dynamiki, która jest właściwa światu uczuć, z jednego centymetra może szybko zrobić się kilometr. Rozważ również dwie sprawy: po pierwsze, szklankę łatwo stłuc, ale skleić o wiele trudniej. Po drugie, w dzisiejszych czasach jest wielu ludzi, którzy żyją od jednego związku, a ściślej mówiąc, od jednego rozstania do następnego. I co mówią pod koniec życia? „Jestem rozczarowany". Nie daj się zwieść złudnym pozorom. Maja (świat zewnętrzny) jest różnorodny. Trzymaj się raczej starej mądrości: Tylko stabilność prowadzi do trwałego szczęścia.
Działać wtedy, gdy sytuacja tego wymaga i powstrzymywać się od działania, gdy należy czekać jest oznaką łaski. Dlatego rozpoczynaj dzień z miłością. Wypełniaj go miłością. Kończ go miłością. Oto droga do Boga. Ale właściwie dlaczego? Ponieważ miłość otwiera ciebie i innych. Im bardziej jesteś otwarty, tym bardziej wchodzisz w łączność z harmonią, która jest w tobie. Poprzez miłość rozpoznajesz, że twoja harmonia jest identyczna z harmonią wszystkich ludzi, wszystkich istot żywych i wszystkich rzeczy wokół ciebie. Jeśli jesteś zharmonizowany, twoje działanie jest harmonijne, tzn. jesteś w dharmie, jesteś prawy. Powstrzymujesz się od działania albo działasz wtedy, kiedy jest na to czas. Dlatego twoje czyny będą skuteczne. Oto jest łaska.
Wasz świat jest zdominowany przez władzę. Negatywną władzę. Z negatywną władzą mamy do czynienia wtedy, gdy ktoś wykorzystuje swoje szczególne możliwości, aby na koszt innych zaspokoić swoje potrzeby i interesy. Niezależnie od szkodliwości tego rodzaju władzy, dowodzi ona również krótkowzroczności działającego. Negatywna władza bowiem, prędzej czy później zawsze się załamuje. Buduje ona na piasku i stwarza ponadto karmiczne skutki, które mogą trwać przez wiele żywotów. Pozytywna władza jest władzą miłości. Miłość jest najsilniejszą władzą. Świat został stworzony w miłości i przez miłość. Miłości nic nie może powstrzymać. Wierz w to mocno, a zamknięte drzwi lub serca otworzą się! - na przykład przez czarowną władzę jednego jedynego miłego uśmiechu. To jest siła kwiatu lotosu.
Jako człowiek masz zadanie żyć, robić doświadczenia, służyć innym i być szczęśliwym. Sądzić może tylko Pan, bo jedynie On zna związki rzeczy, Tylko ten, kto zna wiele żywotów jednego człowieka, może ocenić jaki on jest. Ty nie ogarniasz w większości wypadków nawet jednego żyda. Cóż zatem wiesz? Jak możesz więc oceniać? Zamiast oceniać, radzę ci dostrzegać w innych to, co pozytywne. Nie masz przy tym naiwnie i na oślep wpadać każdemu w ramiona. Powinieneś raczej tak ukierunkować swoje postrzeganie, aby szybciej rozpoznawać dobre cechy. Ludzie są różni. To jest bezdyskusyjne. Są ludzie, od których radzę ci trzymać się z daleka, gdyż mogą ci zaszkodzić. Musisz jednak pamiętać, że wszystko to ma również związek z tobą. Gdybyś był inny, nie wikłałbyś się w problematyczne aspekty pewnych ludzi i mógłbyś w obcowaniu z nimi doświadczać wiele radości. Zmierzam do tego, że możesz wielu ludzi polubić. Poprzez podejście do nich z sercem oraz danie do zrozumienia, że widzisz i szanujesz w nich pozytywne właściwości, możesz przy odrobinie cierpliwości, gruntownie ich zmienić. Dlatego radzę ci: wstrzymaj się od osądzania, gdyż w niemal wszystkich przypadkach i tak źle sądzisz. Odnoś się raczej do bliźniego z miłością opartą na wiedzy, z miłością, która zna trudności ludzkiego rozwoju i właśnie dlatego może przymykać oko na pewne ciemne strony. Wie ona przy tym, że aby na coś przymykać oko, nie można być ślepym.
 Nie rozumiecie miłości, bo „rozumienie" to domena umysłu, rozumu.
Miłość to uczucie, które rodzi się i trwa w sercu i to właśnie ono a nie chęci czy pomysły przynosi prawdziwą przemianę w człowieku. Miłość kierowana ku Boskości jest tym przewodem, który łączy Boga i człowieka i pozwala im współistnieć, współgrać na wewnętrznych tonach melodii życia i współpracować w świecie robiąc rzeczy dobre. Sprawdźcie to, co mówię.
Nie sięgniecie do Miłości rozumem, technikami ani żadnymi sztuczkami.
Dlatego proście Boskość o miłość ku Niej, a kiedy się pojawi trwajcie w Niej.
Jeśli kochasz, to tęsknisz, myślisz o obiekcie swej miłości, chciałbyś być blisko,
dawać i czerpać radość ze wspólnego przebywania.
W dziedzinie duchowej jest tak samo tyle, że obiektem miłości jest kochający cię Bóg.
Chcesz być z Nim, obok Niego, słuchać, co ma ci do powiedzenia, mówić i słuchać słów miłości.
Radość, miłość to są uczucia, które powinny wam towarzyszyć, gdy myślicie o Bogu.
Bóg to najlepszy z możliwych kumpel. W ten sposób myślcie o Nim.
Sathya Sai Baba.



Lęki stanowią trudny problem. Nie tylko z powodu ich szerokiego rozpowszechnienia, lecz dlatego, że trudno się z nim uporać. Z pozoru lęki wydają się konieczne i pomocne. Po dokładniejszym rozpatrzeniu okazuje się jednak, że lękliwi luda czują się stale potwierdzani w swoich obawach, mają do tego wiele negatywnych przeżyć, przez co ich lęki przybierają nawet na sile. Lęki, jak się okazuje, w większości przypadków nie chronią. Stwarzają one raczej negatywne obrazy rzeczywistości, prędzej czy później powracające do tego, kto pozwolił im powstać. Zamiast pozwalać lękom sobą kierować, proś Boga o pro. wadzenie. Proś go o siłę ducha, która jest konieczna, aby móc siebie powierzyć jego prowadzeniu. Zauważysz wówczas, że twoje życie doświadczy gruntownej przemiany. Pamiętaj zawsze o tym, że to ja stworzyłem wszechświat i w każdej chwili mogę niebo przemienić w ziemię, a ziemia w niebo. Sądzisz, że nie leży w mojej mocy ochraniać ciebie.

Dla człowieka jest typowe, że czuje się on ciągle samotny i bezbronny. Jest to uwarunkowane po pierwsze, jego sposobem widzenia, a po drugie, przez to, jak niewiele dostrzega. Wielu ludzi w ogóle nie widzi, jak liczne dary otrzymują i że każdy z tych darów jest cudem. Wielu rzeczy nie cenicie również dlatego, że ich po prostu nie widzicie i nie rozumiecie. Każdemu życiu towarzyszą niezliczone cuda. Siły niebieskie nieustannie interweniują, aby chronić twoje życie, odsuwać od ciebie zagrożenia i ratować cię z niebezpiecznych sytuacji. Może się to zdarzać wielokrotnie w ciągu jednego dnia, chociaż w najmniejszym stopniu tego nie zauważasz. Dlatego zmień swoje nastawienie: Jeśli w twoim życiu zdarza się coś, co cię zasmuca lub rani, nie przywiązuj do tego zbyt wielkiej wagi, lecz pomyśl przy tej okazji, jak często byłeś chroniony i że zawsze, zawsze jesteś pod opieką.
Zapewne rzuciło ci się już w oczy, jak zasadniczo może się zmienić twarz aktora tylko przez zręczną charakteryzację. Człowiek może w swej powierzchowności - i poprzez nią – wiele zatuszować, zataić. Są ludzie wiedzący/jak wyczarować anielską twarz, chociaż serce mają z lodu. Dlatego strzeż się zewnętrznych pozorów. Nie sądź, że możesz po czubku czyjegoś nosa poznać, co czuje on w głębi serca. Nie po raz pierwszy wykpiono by cię w ten sposób. Co jednak możesz zrobić, aby ustrzec się przed nieprzyjemnymi niespodziankami? Jest tylko jeden jedyny, naprawdę pewny środek: Proś Boga o ochronę i łaskę, abyś mógł poznać poprzez swoje serce. Kto zna swoje serce, tego nie można już zwieść, bo znając własne serce, zna się też każde inne. Przy takim podejściu, rozczarowania oraz wszystko tak zwane negatywne okazują się nadzwyczaj pomocne: pokazują ci na ile poznałeś własne serce, albo na ile sam siebie zwodzisz sądząc, że potrafisz coś, o czym w istocie nie masz pojęcia.
Małżeństwo jest świętą instytucją, która ma was nauczyć otwierać serca, rozwijać miłość i ćwiczyć ofiarność. Wyobrażenie panujące obecnie w wielu krajach, że człowiek potrzebuje zmiany partnerów, aby zdobyć doświadczenie, jest całkowicie fałszywe. Ludzie nie są obiektami doświadczalnymi - zwierzęta, zresztą, także nie powinny nimi być. W dzisiejszych czasach nie uczy się, jak zawierać małżeństwo, lecz jak go unikać. Wielu ludzi wchodzi w niezliczone związki w tej epoce Kali (obecnie panująca epoka). A co z tego wynika? Nieudane małżeństwa! Aby twoje małżeństwo było udane, nie potrzebujesz wielu partnerów, lecz trwałych wartości. Powinieneś skierować swoją uwagę z siebie na partnera i pytać siebie: Czego on potrzebuje? Co uczyni go szczęśliwym? Co mogę zrobić, aby go zrozumieć? Opłakany stan waszych związków nie jest wyrazem tego, że małżeństwo jest "martwe", jak niektórzy twierdzą, lecz raczej tego, że jesteście tak uwikłani w wasze ego, iż dla nikogo innego nie znajdujecie już miejsca.
Najlepszą metodą na otwarcie serca jest powtarzanie imienia Pana (27.2) i śpiewanie mu pieśni pochwalnych. Jego imię powinieneś mieć zawsze na ustach. Napełni cię ono szczęściem i da ci trwały, delikatny, słodki smak na języku. Śpiewać powinieneś, kiedy tylko możesz. Przynajmniej raz w tygodniu. Najlepiej w czwartek. Kiedy w tym dniu wielu ludzi śpiewa, wtedy wytwarza się ogromna siła, która pomaga oczyścić całą ziemską atmosferę. Śpiew nie musi być doskonały. Nie musisz posiadać szczególnego daru śpiewania. Powinieneś jedynie śpiewać z sercem. Perfekcjonizm jest często przeszkodą, ponieważ wiąże się on bardziej z twoim ego, niż z miłością. Jeśli nikomu nie przeszkadzasz, śpiewaj tak, jak ci serce dyktuje. Choćbyś nie śpiewał zbyt melodyjnie, i tak Pan, który mieszka w twoim sercu, dokładnie wie, jakie masz intencje. Dla niego ważne jest wyrażone uczucie, a nie jakość śpiewu. Nie chcę jednak ukrywać, że pięknie, z głębi serca zaśpiewana pieśń, cieszy Mnie szczególnie.
Twoim zadaniem jest być szczęśliwym i zadowolonym.
   Jeśli taki nie jesteś, nie wypełniasz jako człowiek swojego zadania. Bycie szczęśliwym należy do istoty człowieka, tak jak rozum albo wyprostowana postawa.
   A jak staniesz się szczęśliwy? Otwierając serce.
   A jak otworzysz serce? Znajdując do niego klucz.
   Jak by to było dalej w bajce? Bohater lub bohaterka mieliby wiele przeżyć, które nauczyłyby ich tego, co jest do szczęścia potrzebne.
   Dokładnie tak samo jest z otwarciem serca.
   Pierwszy, decydujący krok polega na tym, abyś w ogóle odczuł, że masz zamknięte serce.
   Bez tego pierwszego kroku nie możesz nic osiągnąć.
   Później następują pouczające przeżycia. Polegają one na tym, że wszystko, ale naprawdę wszystko, co przeżywasz powinieneś traktować jako etap w poszukiwaniach klucza do serca. Przyjmuj radość i cierpienie z radością. Ucz się z nich obydwu, ile tylko możesz. Chodzi o to, byś pojmował rozumem, a czuł sercem. Wytrzymuj sprzeczność, jaka między nimi ciągle powstaje. Paradoksy należą często do logiki serca.
   Jeśli coś cię szczególnie boli, zaprzęgnij umysł, aby rozpoznał zależności leżące u podstaw tego bólu. Taki wgląd pomoże twojemu sercu. Może ono wtedy pozostać otwarte lub nawet jeszcze bardziej się otworzyć.
   A co musisz rozpoznać?
   To, że Bóg cię kocha i że Jego miłość wyraża się we wszystkim co cię spotyka.
   Wiedza ta rozszerza serce.



Sai Baba
Tytuł: Odp: Miłość
Wiadomość wysłana przez: Davvidia w 2013-12-08, 21:28:46
Monik,
 <3  <- 4U :)
Tytuł: Odp: Miłość
Wiadomość wysłana przez: Monika Korbut w 2013-12-08, 21:32:35
Sai Baba

Śpiewaj po prostu tak: „Bóg jest tu. Bóg przyszedł do mnie. Jestem Bogiem. Jesteśmy na zawsze jednym!" Śpiewaj te słowa do własnej melodii. Śpiewaj je ciągle od nowa, aż serce zacznie się rozszerzać. Śpiewaj dalej, a serce rozszerza się coraz bardziej. Śpiewaj, śpiewaj. Serce wypełnia już połowę klatki piersiowej Śpiewaj, śpiewaj, śpiewaj, a serce wypełnia już ją całą. Śpiewaj, śpiewaj, a rozciąga się ono od ramion do brzucha. Śpiewaj, śpiewaj, śpiewaj, a serce sięga od głowy do stóp. Teraz serce wychodzi na zewnątrz. Zaczyna cię otaczać. Jesteś otulony swoim sercem, swoją miłością, swoją najgłębszą i najpotężniejszą siłą. Śpiewaj, śpiewaj. Serce jeszcze bardziej się rozszerza. Obejmuje partnera, rodzinę, przyjaciół, wrogów, sąsiadów, miasto, kraj - cały świat. Wszystko jest jednym śpiewem, wszystko jest tobą, wszystko jest Bogiem.

Wiedza o sile miłości jest drogą do prawdziwego szczęścia. Szczęśliwość jest prawdziwą istotą człowieka. Dlatego człowiek dąży do wiedzy. Poszukiwanie wiedzy, które jest ukierunkowane na świat, w dłuższej perspektywie czasowej rozdyma zarówno myślenie, jak i ego oraz prowadzi w ślepą uliczkę. Prawdziwa wiedza jest nastawiona na Boga i polega na poznaniu sercem. Ta forma wiedzy jest dzisiaj „niemodna" i przez „uznaną" wiedzę nisko ceniona. Jednak tylko ten rodzaj wiedzy prowadzi do trwałego sukcesu. Prawdziwa wiedza odnosi sukcesy, bo idzie od serca do serca. Napotyka bardzo rzadko na opór, ponieważ wie każdy, jak i gdzie należy działać. Działanie serca nie jest spektakularne. Całkiem przeciwnie. Odznacza się właśnie skromnością. Tak zwana wiedza naukowa kocha sensację i wykorzystuje każdą nadarzającą się okazję, aby rzucić się w oczy. Ale wiedzące spojrzenie właśnie po tym rozpoznaje słabość owej wiedzy. Im bardziej jesteś odcięty od serca, tym słabsza i mniej skuteczna twoja wiedza, bo nie potrafi ci dopomóc. Serce ludzkie jest najcenniejszym diamentem na Ziemi. Jest on tak czysty i mocny, że może wypełnić światłem wszystkie inne kamienie szlachetne. Kochaj swoje serce. Kochaj swoją miłość. Kochaj wszystkie istoty na Ziemi, a twoje życie będzie najczystszym błogosławieństwem.

Ludzie zastanawiają się, co jest zadaniem Boga. Trudzą się, by rozwiązać tę zagadkę. Ale Moje zadanie da się całkiem łatwo opisać: dawanie, dawanie, dawanie. Nie chcę niczego od ludzi, ani od świata. Nie mam żadnych pragnień. Jestem, w najprawdziwszym sensie tego słowa, szczęśliwy poza pragnieniami. Jeśli miałbym mieć jakieś trudności, to polegałyby one co najwyżej na tym, że ludzie ciągle chcą Mnie zrozumieć. We Mnie nie ma nic do rozumienia. Jestem Ananda Svarupa, ucieleśniona szczęśliwość. Przyjdź do Mnie. Doświadcz Mojej bliskości. Pozwól Mi otworzyć twoje serce, a bez jednej, jedynej myśli będziesz w stanie pojąć, kim jestem.
Strzeż się uwikłań. Jeden z rodzajów uwikłania powstaje wtedy, gdy ludzie zbyt intensywnie obcują ze sobą na czysto emocjonalnej płaszczyźnie. Czują wtedy do siebie nawzajem „niewiarygodny pociąg", „cudownie" się rozumieją i wszystko jest „zupełnie proste", „takie silne", „niepojęte" i „intensywne"! Takie określenia zwracają od razu uwagę, że nawiązuje się tu karmicznie uwarunkowane spotkanie. Ludzie mają owo uczucie dobrej znajomości i zażyłości, gdyż znają się z jednego albo z wielu poprzednich żywotów. Ale właśnie dlatego pożądana jest ostrożność. Uwikłania mają miejsce zarówno w obrębie tej samej płci, jak i pomiędzy płciami. Przy tych ostatnich trzymaj się zawsze Mojego zalecenia: Serca blisko siebie, ciała daleko od siebie. Twoje ciało, ze swej istoty, ma skłonność do wikłania się. Przyczyną powstania ciała są uwikłania i ich karmiczne skutki. Powodują one ponowne narodziny i kształtowanie się ciała. Uwikłania stwarzają ponadto intensywne, namiętne uczucia, które są typowe dla tego, co popędowe i co składa się na mechanizmy służące przeżyciu ciała. Przez Moje ostatnie zalecenie „Strzeż się uwikłań" chciałbym powiedzieć, że przy powyżej opisanej konstelacji powinieneś być szczególnie wyczulony. Nie daj się wciągać w głębokie uczucie, zanim nie dasz sobie w każdym wypadku czasu na przemyślenia. Nie postrzegaj namiętności, jako swojego celu, lecz dąż do miłości i wewnętrznego spokoju. Nie oznacza to, że nie masz posiadać żadnych głębokich uczuć. Masz się jedynie strzec wirów uczuć, które cię porwą w obszary, gdzie narażasz się na niebezpieczeństwo zagubienia. SAI RAM.
Wielu lekarzy, uczonych i przemysłowców, szczególnie z branży chemicznej czy farmaceutycznej, powinno mieć się na baczności przed Moim gniewem. Gdy mówię o demonach dzisiejszych czasów, mam również ich na myśli. Wielu z nich przechodzi bezlitośnie do porządku dziennego nad cierpieniem swoich bliźnich. Liczy się tylko powiększanie ich zysku oraz rozszerzanie władzy. Taka postawa prowadzi w ślepy zaułek, bez wyjścia i bez przyszłości. Bezwzględność i brutalność muszą zostać i zostaną ukrócone. Przyszedłem pomóc słabym i bezbronnym. Mojego zamiaru i Mojego słowa zawsze dotrzymuję. Wyzysk człowieka przez człowieka osiągnął trudne do zniesienia rozmiary. Mój zamiar i Moja wola polegają na tym, by na całym świecie szerzyć miłość, gotowość do pomocy i duchową wiedzę. Instytucje wykorzystujące cierpienie człowieka do osiągania zysków mają tylko dwie możliwości: albo zmienią swoje działanie albo przepadną. To, że niektórzy lekarze są uwikłani w ów proces wyzysku uważam za szczególnie nikczemne. Widać tu, jak nisko stoczyło się ludzkie społeczeństwo jako całość. Przyszedłem, aby dać wszystkim szansę na zmianę postawy - a ponadto udzielić łaski rozpoznania owej szansy. Niektórzy są jednak tak zaślepieni, że tylko własne doświadczenie może ich zmienić. W ten sposób należy rozumieć mądre powiedzenie: „Karma obdarza ślepego światłem".
Tytuł: Odp: Miłość
Wiadomość wysłana przez: Monika Korbut w 2013-12-08, 21:33:07
Davvidia

;)))
Tytuł: Odp: Miłość
Wiadomość wysłana przez: Karina w 2013-12-08, 21:46:40
Monika piekne te teksty i ważne :)
Tytuł: Odp: Miłość
Wiadomość wysłana przez: Monika Korbut w 2013-12-08, 21:51:07
Tak one są bardzo mocne i przejrzyste ,szybko trafiają do serca;))
Tytuł: Odp: Miłość
Wiadomość wysłana przez: Hegemon w 2013-12-09, 15:36:05
Dziękuję Ci serdecznie Moniko. Trafiło to do mnie... teraz niech się ugruntuje i pracuje :)
Tytuł: Odp: Miłość
Wiadomość wysłana przez: Monika Korbut w 2013-12-09, 23:01:23
Hegemon

Dla dobrych ludzi ,dobre wieści;)
Tytuł: Odp: Miłość
Wiadomość wysłana przez: Atlanta w 2013-12-10, 19:51:42
kocham zwierzaki
...
Człowiek jest stworzeniem stadnym. Stworzeniem towarzyskim. Nie jesteśmy przystosowani do życia w samotności, toteż szukamy sobie przyjaciół – osób, z którymi kontakt pozwoli naszej egzystencji nabrać kolorów. Ale nie ograniczamy się jedynie do stworzeń nam podobnych. W poszukiwaniu kompana sięgamy dalej, do świata naszych mniejszych braci – zwierząt. To naturalne – w końcu wywodzimy się z natury. Nie ma zatem powodów, by dyskryminować inne jej dzieci. Obserwujemy je więc, naśladujemy, zaprzyjaźniamy się z nimi.
Tytuł: Odp: Miłość
Wiadomość wysłana przez: Monika Korbut w 2013-12-11, 23:45:07
::Miłość

Sai Baba przyznaje miłości pierwsze miejsce w skali ważności wszelkich praktyk duchowych. Wszystkie one dążą bowiem do rozbudzenia w człowieku miłości do Boga, a w konsekwencji także i do świata. Kiedy miłość osiąga swą pełnię, człowiekowi nie pozostaje już nic, co mógłby osiągnąć. "Miłość w działaniu przejawia się jako prawość, miłość w myślach i słowach - jako prawda, miłość w uczuciach - jako pokój, miłość w sercu - jako niekrzywdzenie. Miłość to Bóg i Bóg jest miłością". Miłość jest najwyższą wiedzą i absolutnym spełnieniem. Dlatego Sai Baba zachęca: "Rozpocznij dzień miłością, wypełnij dzień miłością, zakończ dzień miłością. Oto droga do Boga".

Choć miłość taka winna płynąć do wszystkich istot, Sai czyni wyraźną różnicę między miłością do Boga a rozmaitymi rodzajami miłości, jakie znamy z codziennego życia. Stwierdza bowiem, że miłość rodziców do dzieci, dzieci do rodziców, męża do żony, żony do męża, miłość między rodzeństwem, przyjaciółmi, rodakami czy nawet człowiekiem a zwierzęciem jest zmienna w czasie. Zawsze skażona jest samolubstwem. Innymi słowy, kochamy dlatego, że - czy jesteśmy tego świadomi, czy też nie - mamy w tym jakiś interes. Wszystkie te interesowne rodzaje miłości Sathya Sai uważa za podrzędne względem miłości absolutnej, bezinteresownej, która może stać się taką jedynie wówczas, kiedy jej obiektem staje się Bóg. Miłość do Boga, który sam jest miłością, nie może być letnia. Musi być płomieniem. Nie może być targiem lub układem. Musi być spontaniczna i bezinteresowna.

Sai Baba mówi, że nasza miłość do Boga winna być jak miłość niemowlęcia do matki: czysta, nieskażona, bezwarunkowa, prosta i bezpośrednia. Niemowlę nie poszukuje powodu, dla którego miałoby kochać matkę. Nie rozumuje, lecz zdaje się na naturalny impuls serca. Podobna naturalność i spontaniczność powinna także charakteryzować miłość człowieka do Boga. "Aby odzyskać nieskończoną, uniwersalną świadomość, musicie pozbyć się żałosnego, ciasnego więzienia osobowości. Ekstatyczna miłość do Boga (bhakti) to nie płacz i tęsknota za nim, ani też żaden negatywny stan emocjonalny. To dostrzeganie Boga we wszystkim dookoła. Tylko serce osiąga ten cel. Idźcie za sercem. Czyste serce poszukuje poza intelektem, działa z boskiej inspiracji".

Pełnia miłości do Boga przejawia się całkowitym oddaniem się jego woli i przewodnictwu. Człowiek staje się wówczas instrumentem działania Boga. "Celem ścieżki oddania jest urzeczywistnienie Boga w ludzkim sercu. Pozwólcie, aby napełnił on swoim światłem i mocą każdą cząstkę waszego istnienia, a wówczas wasze serca zaleje powódź boskiej miłości do wszystkich istot tego świata. Wasze oczy będą wszędzie postrzegały Boga. Wasze ręce będą pracowały dla dobra innych i staniecie się prawdziwymi ucieleśnieniami Boga. Wypełni was niewyrażalny błogostan - uczucie nieskończonej boskiej ekstazy. Na tym etapie zaciera się różnica pomiędzy Bogiem a wielbicielem. Wielbiciel, dzięki nieprzerwanemu myśleniu o Bogu i całkowitemu oddaniu, sam staje się Bogiem. Jeśli będziecie nieustannie myśleli o Bogu, staniecie się jego wiernym odbiciem. Doświadczycie wówczas nieśmiertelnej radości i boskiego spokoju".
Tytuł: Odp: Miłość
Wiadomość wysłana przez: Leszek.Zadlo w 2013-12-31, 12:11:43
Emocje i  miłość. W kolorach:
http://www.npr.org/blogs/health/2013/12/30/258313116/mapping-emotions-on-the-body-love-makes-us-warm-all-over
Tytuł: Odp: Miłość
Wiadomość wysłana przez: Sylvia w 2014-01-04, 12:00:15
Czyli szczęście rozkłada się energetycznie najbardziej harmonijnie:)
Tytuł: Odp: Miłość
Wiadomość wysłana przez: KorneliaX w 2014-01-05, 11:15:18
Na to wyglada :)
Happy New Year ;)
Tytuł: Odp: Miłość
Wiadomość wysłana przez: Sylvia w 2014-01-05, 16:29:42
KorneliaX
I wzajemnie:)
Tytuł: Odp: Miłość
Wiadomość wysłana przez: Joanna P w 2014-01-08, 20:19:28
„Najczęściej mówimy o miłości, jakby to była czysta afirmacja. Dwoje ludzi, których łączy niezmienna bliskość, zespolonych intymnością, w której nigdy nie trzeba za nic przepraszać. Symbiotyczne zespolenie. Popularne metafory posługują się pojęciem płynności: swobodny przepływ, fale przyjemności, rozpływanie się, orgazm, rozpuszczenie się ego, dwoje staje się jednym.

 Albo myślimy o miłości jako o stanie niezmąconego spokoju: otwieranie się, podatność na zranienie, rezygnacja z mechanizmów obronnych, poświęcenie odrębności. W takim sentymentalnym podejściu miłość stanowi przeciwieństwo konfliktu. Albo się kochamy, albo walczymy, ale nie jedno i drugie. W miłości nie powinno być żadnych nieporozumień, co do granic, żadnych starć pomiędzy osobowościami.
 Mam jednak wrażenie, że romantyczna wizja miłości to tak naprawdę opis szkodliwego współuzależnienia.

 Autentyczna miłość to taniec obejmujący trzy części: solo, kontrapunkt i spotkanie, czyli samotność, konflikt i bliskość. Jeśli choćby jedną z tych części pominiemy, zniszczymy cały taniec.”

Sam Keen („Ogień w brzuchu”)
Tytuł: Odp: Miłość
Wiadomość wysłana przez: Joanna P w 2014-08-17, 19:53:28
"Miłość jest wtedy,gdy oboje będących w związku wzrasta,rozwija się i rozprzestrzenia z poczuciem pełni i wolnej przestrzeni"...Koniec cytatu z filmu...

Kurczę-nierealne i nieosiągalne z mężczyzną jak dla mnie na ten czas...Smutłam...
Tytuł: Odp: Miłość
Wiadomość wysłana przez: Zed1 w 2014-08-17, 23:01:10
Moge sie pod tym podpisac. Uwazam, ze bez tej wolnosci i pelni nie tylko nie milosc nie moze zaistniec, ale w zasadzie kazda szczera  powazniejsza, blizsza relacja z innymi osobami., nawet bez podloza czysto emocjonalno-uczuciowego I tez mysle, ze ciagle jest to dosc rzadkie zjawisko. A szkoda...
Tytuł: Odp: Miłość
Wiadomość wysłana przez: Mateusz w 2014-10-20, 21:16:24
Tyle pięknych słów o miłości wokoło.
Tyle tęsknoty za miłością wielką, doskonałą, wieczną...

A ja nie widzę powodu, żeby kochać. Nawet mi sie po prostu nie chce kochać.
Tytuł: Odp: Miłość
Wiadomość wysłana przez: Zed1 w 2014-10-20, 23:34:20
W koncu zrozumiales.... :). Jestes na dobrej drodze do wyjscia z Matrixa nazywanym byciem czlowiekiem.
Tytuł: Odp: Miłość
Wiadomość wysłana przez: Doktor-X w 2014-10-20, 23:53:02
Od wielu lat miałem dylemat i nie potrafiłem pojąć dlaczego "Bóg stworzył zło", dlaczego zwierzęta muszą cierpieć. Cierpienia zwierząt najbardziej nie rozumiałem i nienawidziłem za to Boga. Aż do wczoraj gdy zobaczyłem i to przeczytałem : https://www.facebook.com/photo.php?fbid=288724911319415&set=a.244259279099312.1073741827.100005457252420&type=1&theater
Teraz nadal nie do końca rozumiem dlaczego zwierzęta muszą cierpieć, dlaczego ewolucja duchowa jest tak skonstruowana by istoty żywe uczyły się dążyć do Boga ale przynajmniej poluzowało mi trochę w przekonaniach i w relacji z Bogiem.

Tytuł: Odp: Miłość
Wiadomość wysłana przez: Karina w 2014-10-21, 07:47:30
Doctor, świetne
Tytuł: Odp: Miłość
Wiadomość wysłana przez: Wilson w 2014-10-21, 08:44:10
Tyle pięknych słów o miłości wokoło.
Tyle tęsknoty za miłością wielką, doskonałą, wieczną...

A ja nie widzę powodu, żeby kochać. Nawet mi sie po prostu nie chce kochać.

Bo nie ma powodu by kochać, powody podaje mental.
Masz prawo nie chcieć .
Tak samo jak ktoś ma prawo przyglądając się obcej osobie na ulicy stwierdzić- ale fajny człowiek! I ni z tego ni z owego życzyć mu dobrze wcale się nie odzywając i iść dalej. Czy to miłość? Może raczej raczej życzliwość bez oceny.
Czy jest możliwym zdefiniować ją? Radość, czułość, dobroć, przytulenie wad i zalet,  widzenie prawdy, ale też potrafi ryknąć jesli ma kogoś ratować czy to już miłość? Czy to właśnie ona?

Mam w głowie takie przekonanie, że kiedy kocham słaba jestem wtedy choć nie wiem czy to co czuję to miłość ;) nigdy nie lubiłam dzieci , pewnego razu siostrzenica złapała nagle malutką dłonią moją i nie patrząc na nic ani , że jest umorusana ani na ludzi, czy wypada czy nie, ani na moją niechęć, lęki, złapała i pobiegłam z nią , stało się coś czego do dzisiaj nie mogę nazwać słowami. To też musiało mieć związek z miłością, z czym większym a tak bardzo nie chciałam i do dzis nie cierpię dzieci a to ono rozpęknęło (fajne słowo :D) we mnie coś i poszło sobie. A ja zostałam jak ten osioł w szoku siedząc na trawie, patrząc na swoje łapy niczym po lsd (nie brałam ale tak mi ię skojarzyło) i nic już nie było takie samo i nadal czułam się słaba wtedy bo odpadła część skorupy ale to osłabienie dało też siłę.

A te wielkie porywy miłosne owiane czymś tam oczywiście, że istnieją ale najpewniej zaczynają się od drobiazgów , które rosną w siłę na miarę legendy. Pisała ta , która nie ma pojęcia o tej cholernej , oklepanej miłości . No bo serio nie mam pojęcia.
I nikt mnie do niej nie zmusi ani ja nikogo nie bede zmuszac.
Siebie nie będę. Bo to nie będzie miłosć.
Tytuł: Odp: Miłość
Wiadomość wysłana przez: Wilson w 2014-10-21, 08:58:38
Może wystarczy nie krzywdzić i szanować siebie na początek. Docenić, że się tyle z sobą przeszło i wytrzymało haha.
No i być sobie, pozwolić być , istnieć, pić herbatę
Poczuć dobrze  z sobą
jak jest wrazenie pełni ze nic nie trzeba i nikogo to też ok, to też wstęp do czegoś
Jeszcze taka refleksja, nie chce mi się kochać- rozumiane jako męka żeby komuś dawac coś nie mając tego w sobie, to to naprawde może się odechciec
Tytuł: Odp: Miłość
Wiadomość wysłana przez: Zed1 w 2014-10-21, 09:36:58
Od wielu lat miałem dylemat i nie potrafiłem pojąć dlaczego "Bóg stworzył zło", dlaczego zwierzęta muszą cierpieć. Cierpienia zwierząt najbardziej nie rozumiałem i nienawidziłem za to Boga. Aż do wczoraj gdy zobaczyłem i to przeczytałem : https://www.facebook.com/photo.php?fbid=288724911319415&set=a.244259279099312.1073741827.100005457252420&type=1&theater
Teraz nadal nie do końca rozumiem dlaczego zwierzęta muszą cierpieć, dlaczego ewolucja duchowa jest tak skonstruowana by istoty żywe uczyły się dążyć do Boga ale przynajmniej poluzowało mi trochę w przekonaniach i w relacji z Bogiem.

Zamiast Boga masz czlowieka. To jego nienawidz za te cierpienia.
Tytuł: Odp: Miłość
Wiadomość wysłana przez: Mateusz w 2014-10-21, 22:33:23
Bo nie ma powodu by kochać, powody podaje mental.
Masz prawo nie chcieć . ....

Wilson, fajnie napisałaś, dzięki.
Tego mi właśnie było trzeba.

Czułem ten przymus miłości, obowiązek, presje ludzi i swoją... itd.
bo co ludzie powiedzą, bardzo źle będą mówić, odwrócą się i palcami wytykać, haha.

Wiesz, u mnie to jest wywalanka, bo pracuję właśnie nad swoimi presjami wobec samego siebie. Kiedy presje znikają pojawia się przestrzeń, no i właśnie co dalej? Dlatego przez pewien czas zastanawiałem się nad sensem życia. Różne odpowiedzi były po drodze, ale wszystkie po pewnym czasie nie wystarczały, kończyła się ich zasadność. W końcu pojawiała mi sie gotowa odpowiedź: sensem życia jest miłość. Pojmowałem to jako jedyny sens życia i w dodatku jako nakaz, wola Boża czy innych ludzi. Zauważyłem że niekoniecznie, bo nie każdy żyje w miłości a mimo to nie narzeka. Żyć tak jak się czuje, w prawdzie, bez nakazów i górnolotnych słów i nie szkodzić to już dużo. I to też jest sensowne, może nawet bardziej od pięknej ideologi miłości.

Cytuj
Może wystarczy nie krzywdzić i szanować siebie na początek. Docenić, że się tyle z sobą przeszło i wytrzymało haha.
No i być sobie, pozwolić być , istnieć, pić herbatę
Poczuć dobrze  z sobą
jak jest wrazenie pełni ze nic nie trzeba i nikogo to też ok, to też wstęp do czegoś
Jeszcze taka refleksja, nie chce mi się kochać- rozumiane jako męka żeby komuś dawac coś nie mając tego w sobie, to to naprawde może się odechciec

Dokładnie :)
A później: miłość przyjdzie we właściwej porze, i wtedy będzie jeszcze ciekawiej i sensowniej.
Tytuł: Odp: Miłość
Wiadomość wysłana przez: Mateusz w 2014-10-21, 22:42:27
W koncu zrozumiales.... :). Jestes na dobrej drodze do wyjscia z Matrixa nazywanym byciem czlowiekiem.

Zed, ale ja jestem człowiekiem Renesansu staram się (żeby za dużo nie powiedzieć, haha) iść w kierunku człowieczeństwa.
 
Tytuł: Odp: Miłość
Wiadomość wysłana przez: Lynd Seagull w 2014-10-21, 22:55:47
Mateusz,
Usuń przeszkody, miłość sama przyjdzie.

Zmuszanie się do miłości ma tyle sensu, co zmuszanie się do bycia szczęśliwym. Albo zmuszanie się do bycia zdrowym kiedy jest się chorym. I to nie przez wyleczenie choroby, o nie, tylko przez bycie zdrowym nawet mimo choroby. Bo przecież bycie zdrowym jest naturalnym i pożądanym stanem każdego człowieka ;)
Tytuł: Odp: Miłość
Wiadomość wysłana przez: Mateusz w 2014-10-21, 23:59:58
Lynd Seagull
Dlatego nie zmuszam sie do miłości póki są przeszkody i wyobrażenia. To one mnie zniechęcają do miłości a znajdują sie w pś. i są naprawdę silne. Ale pracować nad tym mi sie chce. Natomiast energetycznie czuję miłość - tę bezwarunkową.
Tytuł: Odp: Miłość
Wiadomość wysłana przez: Zed1 w 2014-10-24, 11:16:58
Zed, ale ja jestem człowiekiem Renesansu staram się (żeby za dużo nie powiedzieć, haha) iść w kierunku człowieczeństwa.
 

Uwazasz, ze jestes w stanie pozbyc sie wszelkich przejawow okrucienstwa charakterystycznego dla czlowieka, zrezygnowac doslownie ze wszystkich instynktow ktore kieruja nami i pchaja do degradacji nas samych i wszystkiego, co nas otacza?
Tytuł: Odp: Miłość
Wiadomość wysłana przez: Sylvia w 2014-12-28, 00:14:47
Bajka o uczuciach
http://www.pozytywne.com/artykul/153/Bajka-o-uczuciach