Pozytywne Inspiracje
Forum => Uzdrawianie duchowe i uzdrawianie karmy => Wątek zaczęty przez: hydrozagadka w 2012-08-16, 15:09:33
-
Poczytałam sobie trochę o tzw. Healing Codes, pooglądałam filmiki na youtube, wypróbowałam te centra energetyczne, które są używane w trakcie - metoda wygląda na obiecująco wspomagającą i dość ciekawą. Pewnie sobie przeczytam niedługo całą książkę.
Ustawienia http://designersites.pl/temp/The_Healing_Codes.pdf
Filmik na youtube http://www.youtube.com/watch?v=ChH1zpVqoiI
Modlitwa po angielsku: "I pray that all known and unknown negative images, unhealthy beliefs, destructive cellular memories, and all physical issues related to __________ would be found, opened and healed by filling me with the light, life, and love of God. I also pray that the effectiveness of this healing be increased by 100 times or more."
Szybkie tłumaczenie: "Modlę się, że wszystkie znane mi i nieznane negatywne obrazy, niezdrowe przekonania, destrukcyjne wspomnienia komórkowe i wszystkie fizyczne kwestie związane z __________ zostały znalezione, otwarte i uzdrowione poprzez wypełniające mnie światło, życie i miłość Boga. Proszę też, aby skuteczność tego leczenia zwiększyła się już teraz conajmniej stukrotnie."
ZASADA PODSTAWOWA: Każde z tych ustawień po 20 sekund przez 6 minut (czyli nawracamy po przejściu pierwszej sekwencji). Skupiamy się na sercu i mówimy przy tym modlitwę.
Czy coś jest więcej, to na razie nie wiem ;) jak ktoś ma coś do dodania, to będzie fajnie. Rzucam temat, jako ciekawostkę na razie.
-
Przy okazji, współautorem książki jest niejaki Ben Johnson, lekarz, który wypowiadał się w filmie "Sekret".
-
Hydro
jest w 7 Nr Nieznanego Świata o tym. I nigdzie nie ma ebooka do ściagnięcia:D Mnie kuszą 2 ksiażki-to wlaśnie i Podroż Bays
-
Próbowałam ostatnio tej metody odnośnie uzdrawiania relacji z Bogiem, chyba podziałała, w jakiś sposób czułam to działanie, ale trudno mi określić dokładniej na czym ono polegało. Co zauważyłam z realnych odczuć, to to, że po kilku rundkach, nawet czasem już po 1-2 zaczynałam czuć pewną czystość w miejscach gdzie przykładałam dłonie (szczególnie na szyi), choć z drugiej strony właśnie to przykładanie dłoni wywoływało jakby wyciąganie syfów.
Nie powiem, jest to dość ciekawe, ale musiałabym jeszcze bardziej ze strony teoretycznej się z tym zapoznać :)
-
Dziewczyny
a mozecie wrzucić przykladową rundkę? bo nie wiem kiedy modlitwa, a kiedy pozytyw
-
Iustitia - to, jak ja zrozumiałam - i tak sobie robiłam i wg mnie czuć, ze działa (ładnie płynie energia przez te punkty) - to modlitwę mówisz w trakcie każdego mniej więcej 20 sekundowego ustawienia. Myślę, ze można ją sobie dopasować do siebie i jakoś zgrabniej ułożyć, niż to, co ja tutaj na szybko wrzuciłam :) W trakcie, jak sobie robiłam, mówiłam własną, z tymi podstawowymi elementami wymienionymi w tej przetłumaczonej. Od razu dodałam do niej tez podziękowanie.
W ciągu 6 minut robi się 4-5 rundek.
Acha i ja nie przykładałam dłoni, tylko trzymałam place w pewnej odległości, tak jak jest to na rysunkach i filmiku.
-
Dzięki:)
-
ja zrobiłam nieco inaczej niż w książce piszą ,zamiast pozytywów wałkowałam w myślach swój problem
(przeczytałam na chybcika i chciałam od razu działać) i też zadziałało,fantastyczne uświadomienia są skąd dany problem się pojawił,
ciekawe jak zadziała w poważniejszych sprawach
przepływ energii między pkt jest bardzo odczuwalny,wręcz łaskotanie,łatwo więc naprowadzić palce na właściwe pkt:)
-
Kapuję mniej więcej o co chodzi z 12 krokami, ale dalej nie wiem, jak się to robi przy problemach niechorobowych-np. chcę zrobić relację z X. Czyli probuję sobie przypomnieć najwcześniejszy obraz związany z dyskomfortem w relacji i w modlitwie umieszczam "relacja z X"?A jak to zrobić przy relacjach z pojęciami nieosobowymi, np. Bóg? samo relacja z Bogiem wystarczy?
-
Fajnie że ten wątek się pojawił:)Dzięki dziewczyny!Podoba mi się ta metoda. Zaczęłam z nią pracować z dość ambitnym tematem odezwę się jak ukończę i podzielę spostrzeżeniami.Modlitwa bardzo mi podpasowała i bardzo mocno czuję koncentrację i przepływ energii podczas rundek.
-
Kolejne kroki
1 Ocena problemu, który niepokoi w skali 1 do 10
2 Określenie uczuć/przekonań zwiazanych z problemem
3 Wyszukiwarka wspomnień
szukamy uczucia tego samego rodzaju, chwili kiedy czulismy to samo czyli np uczucia strachu a nie uczucia strachu na fotelu dentystycznym.
4 Ocena najwcześniejszego wspomnienia w skali 1 do 10. Szukamy najsilniejszego i najwcześniejszego wspomnienia
5 Modlitwa
Modlę się o to aby wszystkie znane i nieznane negatywne obrazy, niezdrowe przekonania, destrukcyjne wspomnienia komórkowe i wszystkie fizyczne kwestie związane z __________ zostały rozpoznane, otwarte i uzdrowione poprzez napelnienie mnie światłem, życiem i miłość Boga. Proszę też, aby skuteczność tego leczenia zwiększyła się już teraz conajmniej stukrotnie.
6 Zastosowanie kodu-wyrażenie prawdziwej intencji /moim zdaniem chodzi o afirmację pozytywną/ i jednoczesne skupienie na pozytywach. Kod wykonujemy 3 razy dziennie przez co najmniej 6 minut ważne żeby każda pozycja zostala objęta.
-
Mam książkę:) jest latwa choć mam wrażenie, ze momentami dziwnie przetlumaczona. Co najbardziej mi sie podoba? 12 zagadnień-powiązanie określonych problemow z określonymi chorobami. Nawet przy wyparciu problemu objawy w ciele pozwalają na dotarcie do prawdziwych źrodel.
-
Iustitia
Dzięki, że zamieściłaś procedurę, przyda się:) Książkę namierzyłam w Empiku. Kopię ją sobie choć zastanawiam się, czy nie nabyć jej na Amazon ze względu na tłumaczenie. Podobną sytuację miałam z książką do WHH. Polskie tłumaczenie Szczytowych stanów świadomości wydawało mi się strasznie zakręcone, zniechęcało mnie do czytania. Kupiłam manual na Amazon, który okazał się miłym zaskoczeniem. Napisany bardzo dostępnym językiem mimo tego, że w oryginale.
-
Kod uzdrawiania stosuje od 13 wrzesnia, 3-4 razy dziennie, zdarzylo sie kilka dni jak nie mialam czasu, ze 2 razy dziennie. energia jest wyraznie wyczuwalna, bardzo fajnie dziala, szybko pojawia sie blogosc. pojawia sie tez cos takiego jak mialam kiedys przy EFT, czyli czuje jak mi sie rozne miesnie twarzy rozkurczaja, trudno powiedziec, czy to widac w postaci jakichs grymasow jakby mnie ktos obserwowal z zewnatrz :)
Sam wybor tematow moze jeszcze troche chaotyczny, ale pracuje zazwyczaj z emocjami, ktore pojawiaja sie na biezaco.
Zmiany sa duze, ale tego typu, ze pewnie nikogo nie zachece ;)))
Zwolnili mnie z pracy :) od kilku miesiecy nosilam sie z zamiarem, zeby odejsc, juz dawno nauczylam sie tam wszystkiego czego mialam nauczyc, perspektyw rozwoju brak. co prawda dawala staly dochod, ale czulam ze zatrzymalam sie w miejscu i powinnam cos zmienic, ale 'rozsadnie' postanowilam zostac jeszcze przez zime. i zostalam zwolniona, bo budzet, bo ciecia, szefowa mi to mowila ze lzami w oczach, co mnie zaskoczylo, bo nigdy u niej lez bym sie nie spodziewala i to jeszcze w takiej sytuacji... w pierwszej chwili lekkie poczucie przykrosci, 'dlaczego ja?' ;) potem radosc i podekscytowanie tym, ze idzie nowe :) dopracowalam do 20 pazdziernika, napisalam sympatycznego maila pozegnalnego (bo nawet jak byla minimalna uraza to znikla, bo zdalam sobie sprawe, ze moglo byc gorzej, bo to ja moglam zostac i musiec wykonywac wiecej pracy za osobe, ktora by odeszla ;)) dostalam fajne cieple odpowiedzi, az sie zdziwiliam, ze tyle osob mnie lubilo :) no wlasnie jesli chodzi o relacje miedzyludzkie bylo calkiem dobrze i dlatego tak trudno bylo mi odejsc i w pewnym sensie dobrze, ze ktos zadecydowal za mnie.
mam srodki na przetrwanie paru miesiecy (bez szalenstw ;)) i znalezienie czegos nowego, ulozenie sobie do konca, czym sie chce zajac.
Teraz mam cos w rodzaju przesilenia, absurdalna sytuacja z wczoraj, ktora opisalam w kaciku oczyszczania pokazala, ze wychodza ze mnie rzeczy o ktorych zapomnialam, zapisany w pamieci komorkowej klimat ciezkiego dziecinstwa, z przeklinajacym, agresywnym ojcem, z ktorym teraz o dziwo mam niezle relacje. na jakims poziomie juz wczesniej to uzdrowilam, ale jako wibracja bylo to we mnie zapisane. czuje, ze nadal jest, ale mam nadzieje, bo niestety nie pewnosc, ze calkiem sie rozpusci.
W sumie spodziewalam, sie ze uzdrawianie bedzie przy tym sposobie lekkie i bez wywalek, ale jednak nie do konca tak to u mnie dziala. bede stosowac Kod dalej i obserwowac co z tego wyniknie.
-
KorneliaX
Dałam komuś w prezencie te książkę, bo czułam, że metoda skuteczna, chociaż jej nie znam i jeszcze nie czytałam za dużo o niej, bo czymś innym, się teraz bawię, pracuję i się cieszę z efektów:)
Napisz jeszcze jak pojawią się kolejne efekty dzięki tej metodzie.
-
Sylvia
:)
Mialam zapytac, czym sie teraz zajmujesz, ale juz doczytalam w innym watku ;) tez zabrzmialo bardzo ciekawie, ale narazie nie chce sobie dorzucac sposobow, tylko systematycznie popracowac z kodami az do efektow o ktorych bede mogla napisac ;)))
-
Kornelia :)
Jak półtorej roku temu zlikwidowano pewien kanał w znanej nam placówce medialnej;) to też poczułam wtedy radość i podekscytowanie, ze teraz otwierają się nowe szanse :) I podobnie jak Ty, tkwiłam tam wcześniej, bo było mi tak wygodnie, mimo że chciałam zmienić pracę.
Do teraz uważam to za bardzo pozytywny przełom w moim życiu. Bywało po drodze różnie, szczególnie, ze przez pół roku dość mocno zaślepiałam się na możliwości, co mogę robić i gdzie - ale teraz, z perspektywy stwierdzam, że bez tego nadal tkwiłabym w marazmie, nudzie i pseudowygodnictwie.
Zatem, jak dla mnie - to dobra reklama kodów uzdrawiania:))
-
hydrozagadka
Jestes takim fajnym, pozytywnym przykladem, ze mozna :) ja jeszcze nie mam jasnej wizji, choc rozne zarysy planow chodza mi po glowie.
-
Poczytałam sobie troszkę o kodach uzdrawiania, póki co nie mam jeszcze podręcznika, ale ciekawa jestem tych kodów i chciałabym spróbować. Nie wiem tylko, czy dobrze ogarnęłam procedurę.
generalnie chodzi o to, że najpierw odmawiamy modlitwę, a potem wykonujemy sekwencje dłońmi? w trakcie używania dłoni mamy się skupiać na problemie?
-
I czy w miejsce problemu możemy np. wstawić "relacja z osobą X" lub po prostu osobę X?
-
Indra
Tak :) Najpierw modlitwa, potem sekwencja.
Modlitwa z ksiazki:
Modle sie, aby wszystkie znane i nieznane negatywne obrazy, niezdrowe przekonania, destrukcyjne wspomnienia komorkowe oraz wszystkie problemy fizyczne zwiazane z (tutaj wstawiasz problem/y ktore chcesz ujac w danej sesji) zostaly odkryte, ujawnione i uzdrowione poprzez wypelnienie swiatlem, zyciem i miloscia Boga. Modle sie rowniez o to, zeby skutecznosc tego uzdrawiania wzrosla stukrotnie lub wiecej.
Co do tego X, to bym dala, problemy w relacji z osoba X :) oczywiscie nie Kornelia :P
Przy sekwencji wyrazasz tak zwana prawdziwa intencje. Afirmacje wg. autorow ksiazki powoduja stres. Przykladowa prawdziwa intencja:
Pragne uzdrowienia z /uwolnienia od (tutaj wstawiasz problem). Wierze, ze takie uzdrowienie jest mozliwe i prosze Boga aby dokonal tego uzdrowienia. W trakcie nie wczuwasz sie jakos specjalnie w problem, autorzy wielokrotnie podkreslali latwosc tej metody i mozliwosc stosowania jej np. podczas ogladania telewizji, chociaz ja sobie tego nei wyobrazam ;)))
Acha, pomocne jest okreslenie problemu w skali od 1 do 10 przed i po sesji, troche jak w EFT :)
-
Kornelia, wielkie dzięki, super wskazowki:)) dziękuję Ci bardzo:* zacznę stosowac:)
-
Indra
Prosze bardzo, niech Ci sluzy :) :*
-
Ja tez je stosuję, uważam, że są bardzo dobrym dodatkiem, fajnym, intuicyjnym i całkiem mocnym:)
-
Witam jestem nowa mam problem zdrowotny związany z guzkiem piersi ,kupiłam książkę i proszę o kilka wskazówek jak stosowac kod . tzn wypisałam sobie tych 6 punktów i tak, w jakim momencie mam ustawić dłonie nad tymi punktami czy podczas przerabiania wszystkich punktów ? i powtarzac cały czas to samo od 1 punktu do 6 bardzo proszę o podpowiedz
-
co prawda nie wiem jak działa ta metoda i jak ją stosować ale z innej beczki - podstawy przy takich problemach to sprawdzić czy nie mamy w domu/miejscu pracy cieku wodnego niezabezpieczonego. Warto się tez zapoznac z dietą Gersona.
A na poziomie energetycznyo-mentalnym to pewnie jakieś tematy zw z nieakceptacją piersi/kobiecości/siebie, może chęć ukarania się za coś. W terapii powinno wyjść. Jest jeszcze regresing, EFT no i afirmacje
-
Jakiś czas temu przestałam stosować kody uzdrawiania, bo stwierdziłam, że jednak brak spektakularnych efektów na plus, bo że kilka rzeczy mi się zawaliło i zwichnęłam kciuka to jednak nie są sukcesy. Już myślałam, że z kodami jest tak jak z magicznymi masażerami, które emitują bioprądy i leczą droga pani koklusz i nadciśnienie za jedyne 10 tysięcy złotych, ale to jak kupi pani w tym tygodniu, bo w przyszłym kończy się promocja i będą kosztować 12.
Ale z drugiej strony, to właśnie kody wygrzebały moją nienawiść do samej siebie, z której działania nie zdawałam sobie sprawy przez całe życie. Myślałam, że jest to metoda delikatna i bezwywałkowa, ale okazuje się że nie zawsze. Zamierzam ją zacząć znowu stosować i poobserwować efekty.
-
Kod działa. Chociaż mój kolega któremu pożyczyłem książkę nie może znieść amerykańskiego podejścia autora do stylu autora. Tłumaczyłem mu, że to amerykanin i innego stylu nie zna.
Sam przed przeprowadzeniem kodu delikatnie pocieram dłonie bez napinania klatki piersiowej następniezuć między nimi energię. Potem proszę Wyższe Ja o wsparcie mówię co chcę uwolnić i działam.
-
Dziekuję za wspaniałe inspiracje!
Wlasnie mialam zabieg odzyskiwania czastek duszy u Asi i czekając na opis zabiegu znalazlam ten watek - wierzę mojej intuicji - skoro tu trafilam i mnie to zaciekawilo- sprobuje;-) Mam akurat kilka tematów, na których moge te metodę poćwiczyc
-
Witam stosuję kod uniwersalny od kilku miesięcy , książkę przeczytałam kilkakrotnie nie wszystko rozumiem , zalogować się na stronie Kodów jest niemożliwe , nie wiem czy postępuję właściwie dużo szukałam i czytałam na forach , przeczytałam w najnowszym Szamanie że jest kurs uczący stosowania kodów ale niestety daleko może jest coś podobnego w internecie? byłabym wdzięczna za informacje .
-
Moim zdaniem Kody Uzdrawiania działają. Sprawdziłam na sobie z ciekawości. Nawet wymyśliłam intuicyjnie swoje kody i też pięknie zadziałały:)
Czasami ważne jest wydłużenie 6 minut do 12 minut lub wielokrotności.
Najlepiej stosować w połączeniu z innymi technikami pracy np. Theta Healing, EFT, regresing, bo wtedy efekt jest szybszy i nie ma dramatycznych wywalanek.
Czasami mnie nachodzi coś intuicyjnie i je stosuję na pewne konkretne tematy.
Nie wiem czy kodów trzeba się specjalnie uczyć na kursach, jak dla mnie ważniejszy jest przepływ światła w kanałach energetycznych, modlitwa i intencja.
-
Właśnie odebrałam książkę Kod uzdrawiania i zaczęłam czytać - zapowiada sie ciekawie... Mysle ze w 2 dni przeczytam i zaczne próbować;-)))
-
Sylvia
Fajnie, że napisałaś :) Czy ta wielokrotność 6 ma Twoim zdaniem duże znaczenie? Chyba trudno byłoby mi kontrolować czas w trakcie stosowania kodów, chociaż intuicyjnie robię je sporo dłużej niż 6 minut, tak około 15. Może dobry pomysł, żeby wrócić do EFT, bo teraz mi się dużo rzeczy miele, a dawno nie stosowałam. Też mi się wydaje, że do kodów nie potrzeba żadnych kursów.
Tulia
To się potem podziel efektami :)
-
KorneliaX
Moim zdaniem wielokrotność 6 minut (w sumie mogło by być też trochę mniej, albo więcej np. 15 minut, akurat mi odpowiada wielokrotność jako pewien rytm w energii) czasami ma kluczowe znaczenie. Dłuższy przepływ światła i koncentracja na intencji, może szybciej i skuteczniej uzdrawiać, gdy w jakimś temacie jest więcej wzorców, czyli emocji i przekonań.
Ja policzyłam ile na jeden punkt (30 sekund) przypada oddechów i w ten sposób liczę, gdy nie patrzę na zegarek.
Zrobiłam też niedawno uzdrawianie węzłów i krzyży na kanałach wzdłuż kręgosłupa za pomocą tej metody (taka przyszła podpowiedź w Theta) i zadziałało bardzo szybko.
W sumie M. Meera robi to uzdrawianie światłem na jednym z punktów opisanych z Kodzie, czyli na skroniach i jeszcze przez oczy;)
-
Dobry sposób z tym liczeniem, dzięki :)
-
:))
-
W tej metodzie też może wywalać opór, gdy jest sporo wyobrażeń, czym jest światło i czy jest ono korzystne.
W sumie to też korzystne, bo się przeczyści temat, gdy ktoś zauważy, że ego panikuje i sabotuje uzdrawianie, bo czyste światło płynie;)
-
Koncze ksiązke i robie kody od tycgodnia i mam jeden temat ktorego nie do konca kumam:
Najpierw sie robi modlitwe i w niej podaje problem - czyli np. jestem nerwusem
a potem sie robi te 4 cwiczenia/kody i tu mam pytanie - w trakcie tych cwiczen to ja mam myslec o problemie czy o tym jak powinno byc? Bo jakos z ksiazki to nie wynika doslownie. Niby pisza ze nie trzeba wiedziec z czego problem wynika a i tak sie uzdrowi a z drugiej strony jesli mam myslec o pozytywie - to musze wiedziec o jakim.
To o czym mam myslec i na czym skupiac uwage gdy robie cwiczenia?
-
Tulia, wg podręcznika w trakcie stosowania Kodu wyrażasz swoją "prawdziwą intencję", czyli np. Pragnę spokoju, wiem, że doświadczanie spokoju jest dla mnie możliwe i proszę Boga o stan spokoju. Przykład dopasowałam do tego nerwusa ;) Odpowiadając bardziej wprost na Twoje pytanie, to raczej skupienie na stanie pożądanym. Ale ja przestałam działać wg tego wzoru. Teraz robię tylko modlitwę własnymi słowami przed, potem w trakcie stosowania Kodów skupiam się bardziej na błogości niż na jakimś konkretnym rezultacie. I to jest fajne, bo mój przemęczony różnymi presjami, które stosowałam sama na sobie, system nerwowy może wreszcie odpocząć! ;)
-
Też tak to robiłam. Intencja w trakcie, już nie myślenie o problemie.
Z błogością też fajnie:)
-
Dziekuję Dziewczyny
Odpowiedziałyście na moje dwie wątpliwosci;-) raz - że na stanie pożądanym a dwa - że mozna ogólnie na błogości i miłości i tez zadziała;-)
-
Tulia
:))
Czyli też w zgodzie z Huną - jakieś moje luźne skojarzenie łączące czas, przestrzeń i metody;)
-
A ja się zebrałam i kupiłam książkę :) Zobaczymy co tam w niej.
-
Witam serdecznie.
Niedawno dowiedziałem się o książce. Przeczytałem ją i bardzo w to wierzę. Tym bardziej, że lekarzom nie udało się mnie przywrócić do zdrowia i szukałem innych sposobów. Jestem osobą wierzącą. Wiem, że kody mogłyby mi pomóc (zrobiłem je już dwukrotnie), ale jest jeden problem. Jestem niepełnosprawny po udarze mózgu i mam niedowład lewej ręki. Nie mogę więc trzymać jej tak jak nakazują rysunki z palcami skierowanymi ku centom uzdrawiania, gdyż mam silną spastykę i palce się przykurczają. Sama dłoń też często mi ucieka z powodu niedowładu. Poza tym nie wiem nic o tych prawdziwych intencjach i jaki problem zaznaczyć w modlitwie. Dzieciństwo miałem okropne. Byłem bity, poniżany. Od tego na pewno się zaczęło. To nie jest największy mój problem, ponieważ w końcu trafię z intencją, ale czy przy trzymaniu lewej ręki niedokładnie taj jak na rysunku kod u mnie zadziała?
Pozdrawiam i czekam na wasze wypowiedzi.
-
Falubaz. Wykonuj dalej i bserwuj siebie. Jeśli jesteś po udarze to proponuję na NTV wykłady Wandy Wegener. Pani ta po wylewie krwi do mózgu miała kilkakrotne napady padaczkowe przy okazji wypróżniała się a poruszać mogła tylko chyba lewą powieką. Obecnie śladu po tych dolegliwościach nie ma chodzi a to dzięki jej podejściu i ćwiczeniach.
-
Ponawiam pytanie, ponieważ nikt nie odpowiedział: Co to są te prawdziwe intencje? Po zarejestrowaniu książki mogę o nich przeczytać na internetowej stronie książki po angielsku. Nie rozumiem ni w ząb o co tam chodzi. Także z maila, którego dostałem po rejestracji. Mógłby ktoś wyjaśnić po polsku?
-
Intencja, to powód dla którego coś robisz.
-
Rozumiem znaczenie słowa intencja, ale w książce autor pisał coś o "prawdziwych intencjach" a szerszych objaśnień kazał szukać na stronie internetowej książki. Co to są "prawdziwe intencje?" Wie ktoś może co autor miał na myśli?
-
Nie znając metody, ale na bazie tego z czym zazwyczaj człowiek spotyka się w procesie uzdrawiania - może chodzić o intencje które nie są uświadamiane, czyli te które działają ale których np. u siebie się nie dostrzega. Docieranie do takich intencji (uświadamianie ich sobie i rozumienie) odbywa się dzięki nawiązywaniu kontaktu ze swoim wnętrzem, zwiększaniu rozumienia i akceptacji swoich emocji
-
Jest to formułka/ modlitwa/ afirmacja która się wypowiada w trakcie albo przed robieniem tych kodów.
-
Falubaz
Z kontekstu może wynikać, że chodzi o czyste (szczere) intencje, czego prawdopodobnie tłumacz nie zrozumiał.
Dla mnie określenie "prawdziwa intencja", oznacza tę, która działa niezależnie od tego, co akurat deklarujemy.
-
masz tutaj moze coś pomoże pkt 6
Kolejne kroki
1 Ocena problemu, który niepokoi w skali 1 do 10
2 Określenie uczuć/przekonań zwiazanych z problemem
3 Wyszukiwarka wspomnień
szukamy uczucia tego samego rodzaju, chwili kiedy czulismy to samo czyli np uczucia strachu a nie uczucia strachu na fotelu dentystycznym.
4 Ocena najwcześniejszego wspomnienia w skali 1 do 10. Szukamy najsilniejszego i najwcześniejszego wspomnienia
5 Modlitwa
Modlę się o to aby wszystkie znane i nieznane negatywne obrazy, niezdrowe przekonania, destrukcyjne wspomnienia komórkowe i wszystkie fizyczne kwestie związane z __________ zostały rozpoznane, otwarte i uzdrowione poprzez napelnienie mnie światłem, życiem i miłość Boga. Proszę też, aby skuteczność tego leczenia zwiększyła się już teraz conajmniej stukrotnie.
6 Zastosowanie kodu-wyrażenie prawdziwej intencji /moim zdaniem chodzi o afirmację pozytywną/ i jednoczesne skupienie na pozytywach. Kod wykonujemy 3 razy dziennie przez co najmniej 6 minut ważne żeby każda pozycja zostala objęta.
-
Spróbowałem wyciągnąć coś z tego video, bo chcę zacząć stosowac kod .
http://www.youtube.com/watch?v=Y1Vk1fIODAk (wpółedytorka książki Healing Codes)
A tutaj jak stosowac kod:
1. Zdecyduj co chcesz uzdrowić.
Jeśli chcesz uleczyć np. astmę, nie pracujesz bezpośrednio z astmą (choć możesz zawrzeć to w późniejszej modlitwie) , tylko
patrzysz jak się czujesz z danym problemem bo jest to praca z Duchem, a nie z poziomem fizycznym.
A więc np. czujesz na myśl o swojej chorobie, czy problemie rozdrażnienie.
2. (opcjonalne) Odszukiwanie najwcześniejszego wspomnienia związanego z odnalezionym uczuciem:
kiedy w innym czasie w przeszłości czułem się rozdrażniony ? kiedy "po raz pierwszy" je poczułem ?
3. "Popatrz na to wspomnienie" i zastanów się jak silne były te uczucia / określ swoje odczucia związane z problemem w skali 1-10.
4. Uzdrawianie uczucia związanego z tym wspomnieniem.
(modlitwa)
Modle się, aby wszystkie znane i nieznane (ukryte) negatywne obrazy, wierzenia oraz cała pamięć komórkowa związana z uczuciem rozdrażnienia (ewentualnie: uczuciem rozdrażnienia dotyczącym tego i tego wydarzenia) jak również wszystkie powiązane z tym fizyczne kwestie, również astma, były odnalezione, otwarte i uzdrowione poprzez wypełnienie mnie miłością, światłem i życiem Boga. Modle się także by efektywność tego uzdrawiania wzrosła do maksymalnego poziomu dla mojego najwyższego dobra, dzięki ci boże.
Modlę się o to aby wszystkie znane i nieznane negatywne obrazy, niezdrowe przekonania, destrukcyjne wspomnienia komórkowe i wszystkie fizyczne kwestie związane z __________ zostały rozpoznane, otwarte i uzdrowione
poprzez napelnienie mnie światłem, życiem i miłość Boga. Proszę też, aby skuteczność tego leczenia zwiększyła się już
teraz conajmniej stukrotnie.
(osobiście sądze że nalezy mówić modlitwe którą się rozumie jak najlepiej, którą podświadomość chwyta, więc ja jeszcze lekko zmienie dla siebie stylistycznie)
5. Robienie ustawienia związanego z kodem i koncentracja w tym samym czasie na "prawdziwym stanie rzeczy" lub energii miłości
(w wideo jest to zademonstrowane)
I. punkt pomiędzy brwiami 30 sek.
II. jabłko adama 30 sek.
III. "szczęki" (pod uchem) 30 sek.
IV. skronie 30 sek.
Zmienia się co 30 sekund położenie palców i robi to 6-8 minut czyli wychodzi po 3-4 razy na każdym miejscu (3-4 rundki).
Tu jest timer, który sygnalizuje kiedy zmieniać ustawienie na następną pozycję.
http://www.youtube.com/watch?v=4qjFVsEkVh4
(ja osobiście nagram to sobie na telefon by nie robić tego przed komputerem)
Po zrobieniu kodu czyli po 6-8 minutach można sprawdzić czy ocena siły tego uczucia spadła.
Generalnie robi się te kody aż ocena spadnie do 0 (zalecają robić kody 3 razy dziennie aż do uzdrowienia danej kwestii)
*************************
To co zostało przetłumaczone jako "prawdziwa intencja" to "truth focus statement" czyli koncentracja na PRAWDZIWYM STANIE RZECZY. Czyli "to w co wierzy twoje serce".
Do autorów akurat, jak to w USA, przemawia chrześcijaństwo...
http://www.healingcodescoaching.com/Truth-Focus-Statements-biblical.pdf i podaje takie "prawdziwe stany rzeczy":
The life-giving light of theLordJesus Christ shines in all my darkness, and brings complete healing , peace, and right relationships with God, myself, and others
I give myself permission to love and be loved, relax without guilt, enjoy my life, give up pushing myself and others, succeed, prosper, simply be
God shows me his love in wonderful ways, and saves me with his strength from all my enemies and troubles.
I trust God to show me my best next steps and to guide me in a peaceful way
Generalnie prawdziwa intencja to pozytywna afirmacja "uzdrawiająca" koncentrująca na Bogu, lub odnalezienie w sobie jakiegokolwiek pozytywnego uczucia.
-
A tutaj skrót (mi samemu jeszcze ciężko ogarnąć jak bym miał to robić)
1. Wybierz / zdefiniuj problem do uzdrowienia. Jak się czujesz z danym problemem ?
<uczucie>
2. (opcjonalnie) Kiedy w innym czasie w przeszłości czułem się tak <uczcuie> ? Kiedy "po raz pierwszy" to poczułem ?
<wydarzenie>
3. Określ jak silne były / Jaką siłe ma to twoje <uczucie> związane z tym problemem.
<liczba 1-10>
4. Modle się, aby wszystkie znane mi i ukryte negatywne obrazy, emocje, przekonania oraz cała pamięć komórkowa związana z <uczucie>, gdy <wydarzenie> , jak również wszystkie powiązane z tym fizyczne kwestie takie jak <ewentualny problem fizyczny>, zostały rozpoznane,otwarte i uzdrowione poprzez wypełnienie mnie miłością, światłem i życiem Boga. Modle się także by efektywność tego uzdrawiania wzrosła do maksymalnego poziomu dla mojego najwyższego dobra. Dzięki ci boże.
5. Zrelaksuj się i zrób 3 do 4 rundki po punktach (pomocny jest "timer (http://www.youtube.com/watch?v=4qjFVsEkVh4)")
I. punkt pomiędzy brwiami 30 sek.
II. jabłko adama 30 sek.
III. "szczęki" (pod uchem) 30 sek.
IV. skronie 30 sek.
Z równoczesną koncentracją na pozytywnej afirmacji uzdrawiającej lub na energii miłości, czymś pozytywnym i uspokajającym ale prawdziwym. Np. Moc Boga jest potężniejsza od .............
6. (opcjonalnie) określ siłę <uczucie> po wykonaniu kodu (po 6-8 minutach).
Wykonywać przynajmniej 3 x dziennie, aż do pożądanych efektów.
-
Fajnie Marcin,że wklejasz te formuły
właśnie próbowałam to ogarnąć i pierwsze co wyrzuca moja pś to , że ona woli odwrotnie - zdefiniować problem fizyczny np skręcona noga bo to jest namacalne i to chce uzdrowić (to tylko przykład) a tam trzeba podać odczucie i ja nie wiem jak się z tym czuje i pojawia się problem. No więc na siłę wyciągam jak się czuję i pojawiają się na raz 3 okreslenia , powiedzmy, że każde pasuje.
Na razie ciało tak mi się spina jak przy mało której praktyce.
Może za bardzo chcę żeby się udało.
Jeszcze jedno- bo tu jest podawany konkretny sposob kierowania dłoni na dane punkty w ciele a w niektórych filmikach na youtube widziałam kiedyś nieco inne, czy zatem ten tutaj podawany traktować jako uniwersalny?
Mimo trudnych początków jeszcze postaram się popróbować z tą metodą , skoro tak wielu osobom pomogła to czemu mam być wyjątkiem ;)
-
Kobieta w filmiku mówi o tym, że ustawia palce tak jak by naświetlała te punkty koniuszkami 2-3 cale od ciała, raczej prostopadle. Przy "jabłku adama" pokazuje że można na dwa sposoby ten punkt robić. Mówi też że można je podpierać na biurku czy fotelu łokcie. Jednak robiłbym tak jak ona, a nie ktoś inny na internecie , bo ona jest coachem tej metody uzdrawiania i z A.Loydem tą książke chyba współtworzyła, więc jest najbliżej "źródła" tej wiedzy.
Jak ktos by miał pozytywne efekty stosowania zachęcam do pisania później :)
-
Marcin. Moja rada jest taka by nie zwracać zbytnio uwagi na te 30 sekund na danym pukcie. Ważniejsze są doznania a określenie modlitwy raczej niech zastąpi pewność tego o co ci chodzi. Możesz to zawrzeć w kilku słowach. Mi cykl czyli 6 rund zajmuje 20-40 minut. I nie jest to męczące jeśli energia płynie. Jak problem jest poważniejszy na początku wykonywania można czuć chłód na dłoniach później to się zmienia. Jeśli sesje są tak długie warto też sobie dać chwilę po ich wykonaniu ponieważ energia może być rozbudzona. Napij się cherbaty, poczytaj, poczuj swoje samopoczucie. Czasem przychodzi sen. Lepiej robić raz lub dwa razy dziennie bo trzy razy to może być wyścig z czasem lecz jeśli ograniczysz się do trzydziestu sekund to trzykrotne powtórzenie w ciągu dznia nie będzie problemem.
-
OK, dzięki. A jakie masz efekty w stosowaniu wg swojego sposobu ? Możesz co nieco opisać ?
Czyli mam rozumieć, że robisz wszystko normalnie, ale np jeden punkt 1,5 minuty drugi 2 minuty gdy czujesz że energia płynie ? W sumie to chyba dobry pomysł- lepiej więcej niż mniej gdy się czuje ku temu powód. Nawet pomyślałem wcześniej, że to okrągłe 30 sekund dla każdego punktu na pewno nie jest najwłaściwszym czasem. Jednak skoro podali to pewnie wystarczającym i dopóki nie poczuję energii / na początku będe się tego trzymał, a później ewentualnie wydłużę intuicyjnie, albo po prostu wydłuże później na zasadzie że więcej=lepiej.
-
Marcin.
Na początku robiłem po 30 sekund, później zauważyłem, że nieco napinam się bo minęło już czy nie te 30 sekund. Następnie zauważyłem, że w niektórych miejscach dłonie same chcą być dłużej. Myślę, że te 30 sekund to taka wyjściowa i minimalna sekwencja i od tego trzeba zacząć potem poprzez obserwację w czasie wykonywania ale bez wymuszania. Pamiętaj o tym co napisano w książce, mogą wystąpić różne doznania tzw efekt oczyszczania czyli dziwne samopoczucie albo jego pogorszenie. Metoda na pewno jest prosta ale i tak wymaga samoobserwacji.
U mnie jednym z efektów wykonywania kodów jest to, że jeśli robię to co mi nie słży lub jest szkodliwe to czuję zmniejszenie poziomu energii. Tego nie da się oszukać robię coś nie tak i odrazu to czuję. Poza tym głębsze zrelaksowanie a w czasie kodu wyciszenie jak w medytacji.
-
U mnie jednym z efektów wykonywania kodów jest to, że jeśli robię to co mi nie słży lub jest szkodliwe to czuję zmniejszenie poziomu energii. Tego nie da się oszukać robię coś nie tak i odrazu to czuję. Poza tym głębsze zrelaksowanie a w czasie kodu wyciszenie jak w medytacji.
Fajnie :) Czyli mam to rozumieć że dostajesz jakby sygnał że robisz coś co ci nie służy, przez co możesz zmieniać zachowanie na takie które ci służy w twoim celu i prowadzi do uzdrowienia problemu a wczesniej to nie było jasne ? To by mi się m.in. przydało.
-
Marcin. Jeśli chodzi o niewłaściwe postępowanie to tak jest u mnie. U ciebie może być coś całkiem innego. To co wspólne dla wszystkich wykonujących, tak myślę, to pogłębiony relaks, unormowanie oddechu-przynajmniej podczas wykonywania kodów i jakiś czas potem. No i oczywiście realizaowanie tego z czym do kodów siadają.
-
oDświeżam
Metoda wygląda bardzo prosto. W sumie wszystkie te metody super uzdrawiania są oparte na modlitwie. Próbowałem dzisiaj zrobić jedną rundę i widze że musze sobie napisać formułę modlitwy na kartce gdzieś i sie z nią zapoznać żebym niemusiał czytać kazdego słowa podczas ćwiczenia.
-
To co mi się szczególnie podoba w tej metodzie to to, że wystarczy robić systematycznie 3 rundki dziennie po sześć minut, a efekty są murowane.
-
Jakie masz efekty Karina ? :)
-
medżik
Naprawdę nie jest to w moim interesie przekonywać ciebie do metody, chcesz to sprawdź sam na sobie, nie to nie.:)
-
lol :)
Lubię pogłębiac wiedze do czego może się przydać dane narzędzie i w czym się sprawdza na przyszłość, bo każde ma swoją charakterystykę i sprawdza się najlepiej w jakimś danym zakresie. Forum do tego służy właśnie.
Prosiłem o podzielenie się a nie żadne przekonywanie , ale jak nie chcesz to nie musisz się nawet z tego tłumaczyć, a robienie tego w taki inputujący sposób jest nie miłe :) Rozumiem, że sprawa prywatna.
-
Jak myślicie, czy wykonywanie procedury bez żadnej modlitwy, samo to chodzenie po punktach coś daje ?
Robie te kody uzdrawiania około 3 razy dziennie nie oczekując żadnych efektów, poprostu sobie robie, czasem z modlitwą czasem bez.
-
Doktor-X, oczywiście, że daje. Działa bardziej ogólnie, takie mam wrażenie. Efekty ,,uboczne,, mogą wystąpić i jeśli nie wie się co się uzdrawiało to nie wiadomo w związki z czym są owe efekty. Warto być cierpliwym i nawet z ciekawości robić kody.
-
Dzięki
Ja właśnie tak robie troche z ciekawości. Lepiej coś robić niż nic nierobić :)
-
Często sie zdarza że podczas robienia tych kodów przypominaja mi sie różne zdarzenia z życia związane z tym na co akurat robie kod.
To mnie zaczyna utwierdzać w tym że to działa.
-
Czy ktoś uzdrawiał alergię przy pomocy kodów?
-
Czy ktoś uzdrawiał alergię przy pomocy kodów?
Naprawdę nikt?
-
myślę, że na pewno nie jedna osoba, choć chyba niikt stad, szukałas w internecie?
-
Własnie szperam
Jeśli o kody szczegółów nie ma. Ktoś tam coś uzdrawiał i tyle.
Przy okazji znalazłam coś innego, co możne mnie w końcu popchnąć do przodu z tą alergią :)
-
generalnie postępowanie jest takie samo niezależnie od tego co chcemy uzdrowić
-
Grażynka,
nie przy pomocy kodów.....ale miałam kiedyś klienta, który miał od dzieciństwa alergie pokarmową, leczył się różnymi sposobami, od naturalnych po medycynę konwencjonalną - nic nie pomagało, póki nie doszedł do wniosku (po kilku sesjach r.) że alergie to on faktycznie ma, ale na swoją nadopiekuńczą mamusię. Po tamtej sesji, wszystko przeszło jak ręką odjął. Kiedyś znowu pracowałam z klientką, też alergiczką, i też okazało się, że źródłem była konkretna relacja. Więc może warto w tym kierunku poszukać :).
-
I chyba własnie o relacje chodzi.
W artykule wygrzebałam, że możne mieć to związek z zaniedbanym i zapłakanym dzieckiem. U mnie pewnie jeszcze z niedostrzeganym dzieckiem.
-
generalnie postępowanie jest takie samo niezależnie od tego co chcemy uzdrowić
wiem medzik, tylko w kodach trzeba przywołać obrazy i emocje, a poza ja poza obrazem zakatarzonej i zapłakanej dziewczynki nic innego nie mam ;) Działanie na objaw nic już nie da w moim przypadku :)
-
Wczoraj zainteresowałem się ta metodą i zacząłem poszukiwać na internecie jakiś informacji na ten temat, bo metoda wydaje się być ciekawa.
wiecie co trochę się zasmuciłem jak się dowiedziałem że metoda ta pochodzi z chenlingów a przynajmniej taką informacje na internecie wyczytałem.
Od razu mi zapał do tej metody odszedł.
Jejku zaraz się okaże że większość metod rozwojowych pochodzi z astrali.
Co o tym sądzicie?
-
Ja przeczytałam książkę jakieś 2 lata temu ale mnie nie nie przemówiła ta metoda. W sumie to bym była ostrożna co do metod chanellowanych
-
Wczoraj przeczytałem tą książkę. Przyznaje, że wstęp teoretyczny dość pobieżnie, nie lubię książek pisanych takim stylem.
Podobnie potraktowałem książkę dwu punkt dla każdego. Nie trawię książek pisanych infantylnie amerykańskim stylem jak dla idiotów.
Wracając do tematu od razu po przeczytaniu jak to się robi zabrałem się za testy metody.
Co mogę powiedzieć po pierwszym dniu stosowania.
Jest bardzo relaksacyjna, czułem jak coś ściąga zwłaszcza jak trzymałem ręce nad punktami szczęki i skroni.
Zobaczymy może ta metoda stanie się jakimś dobrym uzupełnieniem innych metod pracy jak np EFT.
A co do jej pochodzenia to rzeczywiście trochę się zmartwiłem, ale czy trzeba przez to tą metodę od razu skreślać.
Zakładam, mam nadzieje że w innych wymiarach też są istoty wierzące w Boga i dobre. Ja bym się dzielił swoją wiedzą, mam nadzieje, że robił bym to bezinteresownie wyłącznie z chęci wsparcia. Mam nadzieje że mam te cechy wystarczająco ugruntowane:).
Fajnie było by gdyby ktoś się wypowiedział kto ma już doświadczenie w stosowaniu tej metody i się wypowie nad skutkami jej stosowania.
-
Ja tę książkę przeczytałam 3 lata temu i wtedy zachwyciłam się tą metodą, robiłam sobie ją wielokrotnie na różne doraźne bolączki i fajnie schodziło. Później zafascynowałam się Terapią Bars, która jest troszkę podobna tylko ma ten minus, że nie można jej stosować samemu. Teraz znowu do mnie wróciły do łask kody uzdrawiania. Wczoraj strasznie mnie bolała głowa, zrobiłam trzy rundki i ustąpił ból nawet nie wiem kiedy. Polecam.