Pozytywne Inspiracje

Forum => Zdrowie => Wątek zaczęty przez: Kaja w 2012-05-18, 18:13:39

Tytuł: Choroba
Wiadomość wysłana przez: Kaja w 2012-05-18, 18:13:39
Jestem "nieuleczalenie chora". Wypieram chorobę nie chce o niej myśleć, wstydzę się jej. Nie przestrzegam zasad życia z tą chorobą i sobie tym szkodzę. Nie przestrzegam bo nie potrafię. Ciągle żyje wiarą że może wyzdrowieje że może znajdą lekarstwo. Nie chce umierać w cierpieniu. Niestety lekarze dość drastycznie sprowadzają na ziemię. Zastanawiam się czy nie powinnam jej zaakcpetować? Dziś dostałam skierowanie do szpitala...:( Nie wiem w sumie po co piszę tę wątek.
Tytuł: Odp: Choroba
Wiadomość wysłana przez: Blackrose w 2012-05-18, 19:53:50
Kaja, to przykre.
Mam nadzieję, że przyciągniesz do siebie sprzyjające okoliczności, które Ci pomogą w tej sytuacji. Niestety trudno mi cokolwiek doradzić, nie znając większych konkretów.
Tytuł: Odp: Choroba
Wiadomość wysłana przez: Mariusz w 2012-05-18, 19:59:58
a co to za choroba? większość nieuleczalnych dla oficjalnej medycyny chorób da się uzdrowić z wyjątkiem chorób genetycznych (np downizm) i ciężkich psychicznych (gdy nie ma kontaktu z pacjentem i nie jest on w stanie nic zrobić dla siebie)
Tytuł: Odp: Choroba
Wiadomość wysłana przez: Mateusz w 2012-05-18, 20:29:19
Kaja
Jeśli czytałaś książkę L Hay - Możesz uzdrowić swoje ciało, wiesz, że można się wyleczyć chorób nieuleczalnych. autorka wyleczyła się z raka, teraz pomaga ludziom w wyzdrowieniu. Zajrzyj do tej książki, tam są psychiczne przyczyny chorób.
Znasz też różne terapie, regresing, spróbuj.
Tytuł: Odp: Choroba
Wiadomość wysłana przez: Kaja w 2012-05-21, 21:41:28
Dzięki Mateusz.  Już generalnie się pozbierałam i jakoś przeżyję ten szpital:). Książkę czytałam wiele razy jeszcze zanim zachorowałam, znam prawie na pamięć. No niby wszystko można uzdrowić tylko nie wszystkim się udaje i ja sobie zadaję pytanie czy dam radę w tym życiu? Z raka ludzie wychodzą i to dość często, z mojej choroby nikt nie wyzdrowiał, choć nie jest taka straszna jak rak.
Tytuł: Odp: Choroba
Wiadomość wysłana przez: Felicite w 2012-05-21, 23:29:56
Zastanawiam się czy nie powinnam jej zaakcpetować?

Jeśli chcesz wyzdrowieć, to tak - powinnaś :)
Jesli to dla Ciebie trudne, to zacznij małymi kroczkami: postaraj się coraz mniej wypierać, tj. pozwalaj sobie przeżywać uczucia z nią związane (wstyd, lęk, złość) coraz bardziej świadomie. Puść kontrolę. Co będzie, to będzie. Najwyżej umrzesz w cierpieniu.
Ale jeśli zaakceptujesz chorobę i przesłanie, które niesie ze sobą, to jest duża szansa, że jednak nie umrzesz w cierpieniu :)

Wspieram! :D
Tytuł: Odp: Choroba
Wiadomość wysłana przez: Monika Korbut w 2012-05-21, 23:54:56
Kaja
" Nie ma nieuleczalnych chorób ,tylko ludzie są nieuleczalni chorzy'' Leszek Żądło
Skoro mogłaś wziąć chorobę jako doświadczenie ,to i wzięłaś sobie również mądrość ,by się uzdrowić poprzez uśmiech ,poprzez miłość .Poprzez przemianę wewnętrzną,to ważne ,bo choroba ci pokazuje ,ze musisz dokonać wewnętrznej przemiany.Uspokój się wyluzuj i wypełnij miłością.Masz moc ,ja głęboko w to wierzę .Naprawdę .No cóż jesteś kobietą ,piękną kobietą i masz w sobie moc ,aby dokonać przemiany ,daj sobie szanse ,twoje serduszko ci mówi ,ze może ,że ma siłę i ma moc ,posłuchaj jego.
Tytuł: Odp: Choroba
Wiadomość wysłana przez: Monika Korbut w 2012-05-22, 00:24:03
Choroba jest ostatnim sygnałem ,że trzeba coś zmienić w swoim życiu.
Kaja
Mówisz ,ze nie chcesz umierać w cierpieniu ,a kto tu mówi o umieraniu.Idziesz drogą rozwoju duchowego min po to ,aby nauczyć się uzdrawiać,a nie umierać ,to doświadczenie ,to uczy świadomości rozróżniającej ,uczy rozróżniać to ,co wybierasz.Nie masz choroby ,po to ,aby umrzeć ,ale po to ,aby być bardziej życzliwa dla siebie.Uczy życia ,ciała .Akceptuje się nie po to ,aby umrzeć ,ale aby móc to zmienić.Jak boisz się ,że umrzesz ,to znaczy ,ze trzeba wprowadzić spokój ,boisz się choroby,to znaczy,że masz wybrać bezpieczeństwo i zdrowie .Zdrowie polega na zaufaniu mocy ,którą masz w sobie.Nie przerażaj się szpitalem ,Bóg Cię chroni ,to doświadczenie ,z którego masz wyjść ,a nie ponieść porażkę ,naprawdę.Nie po to masz lęk przed śmiercią ,aby mu się poddać ,ale po to ,aby wyjść z tego doświadczenia ,w którym jesteś ,kiedyś zrozumiesz.Najfajniejsze jest to ,aby wychodzić z doświadzczeń ,które nam nie pasują.
Ania Atras pracuje z takimi fajnymi słowami ;Uzdrów się i bądź uzdrowiony,to jest takie piękne ,ma w sobie tyle białego światła ,Kaja Ty też UZDRÓW SIĘ I BĄDŹ UZDROWIONA ,TAKA BĄDŹ PIĘKNA,Ty jesteś światłem ,a to tylko doświadczenie ,które ma Cię wprowadzić na drogę miłości.Wspieram ,abyś szybko z uśmiechem wróciła do zdrowia,bo tu jesteś potrzebna jako radość ,twój cudny uśmiech jest potrzebny.Zdrowiej.Masz moc i korzystaj z niej .
Tytuł: Odp: Choroba
Wiadomość wysłana przez: Amelka w 2012-05-22, 01:11:24
Kaja,

postanow, ze wyzdrowiejesz. Skoro jest wiele, bardzo wiele przypadkow cudownych ozdrowien, dlaczego Tobie mialoby sie nie udac? Pomysl sobie, ze od teraz jestes inna calkiem osoba, masz nowe zdrowe geny, nowe DNA.  Pomysl sobie ze Bog wlasnie odbiera od Ciebie chorobe. Jesli jest Ci trudno "na powaznie" uwierzyc ze tak po prostu wyzdrowiejesz, to poudawaj. Nieprawda wielokrotnie z uporem powtarzana staje sie prawda :-) Nie dopuszczaj zadnej innej mysli do siebie jak ta, ze wlasnie odbywa sie proces uzdrawiania. Takie podejscie nie jest powszechne, a szkoda. Twoje uzdrowienie moze stac sie w jednej chwili, a moze to byc proces. Nie nastawiaj sie na to, jak szybko masz wyzdrowiec. Po prostu zaufaj jak dziecko i ciesz sie jak dziecko. W swoim duchu, w glebi swojej duszy. Nie opowiadaj o tym nadmiernie. Miej pewnosc w srodku, w centrum Ciebie niech wszystko wola Tak! Wszystko na swiecie wibruje. Ta choroba tez wibruje. Ale czymze ona jest, ta marna wibracja, w porownaniu z potega Twojej wiary!w porownaniu z jej wibracja! Zwroc sie do Boga, pokornie, powiedz:"Boze, zabierz to ode mnie" a On to zabierze, zobaczysz.  Jedyne co masz do zrobienia, to zdecydowac ze wyzdrowiejesz, wybaczyc i modlic sie. Modlitwa ma potezna moc. Niewielu bierze sobie to do serca, zrob to Kaja. Na pewno potrafisz :-)
Tytuł: Odp: Choroba
Wiadomość wysłana przez: Amelka w 2012-05-22, 01:14:32
Kaja,

to co napisala Monika jest esencja prawdy, cudownie Ci napisala. Wczytaj sie dobrze w te slowa bo jest w nich wielka madrosc. SKORZYSTAJ Z NIEJ !!!
Tytuł: Odp: Choroba
Wiadomość wysłana przez: Amelka w 2012-05-22, 01:34:48
 Kaja,
 
poczytaj w ineternecie na temat psychotronicznego leczenia Evelyn Monahan. WARTO!

 
Tytuł: Odp: Choroba
Wiadomość wysłana przez: Monika Korbut w 2012-05-22, 02:27:27
Kaja
"nieuleczalenie chora'' znaczy oczyść umysł.Znaczy ,uzdrów się ,będziesz zdrowa.Znaczy ,odnajdź w sobie moc ,moc jasności umysłu.Znaczy jesteś ukochanym dzieckiem Boga ,odnajdź drogę do Boga.Znaczy ,że na chwilę zboczyłaś z wybranej drogi ,nieuleczlnie chora znaczy ,że masz w sobie moc do bycia całkowicie zdrową ,skoro mogłaś sobie przypisać etykietkę jak ładnie zaznaczyłaś w cudzysłowu nieuleczalnie chora ,masz prawo przyczepić sobie etykietkę całkowicie zdrowa ,z tą różnicą ,że to ma większą i czyściejszą moc.Twoim zadaniem jest odnaleźć moc ,a skoro już podjęłaś taką drogę ,ponieważ choroba wyszła na wierzch ,to ci wyjdzie.Skoro coś widzisz ,a widzisz chorobę ,to możesz to zmienić .Pamiętaj choroba nie jest po to ,abyś cierpiała ,albo żebyś umarła .Jest po to ,abyś wyszła poza ograniczenia i zrozumiała jej przyczynę i to po co ją przyciągnęłaś do siebie.Abyś zrozumiała wieczne zdrowie ,a zrozumieć znaczy być wiecznym zdrowiem .Nie wierzysz zapewniam cię ,ze istnieje wieczne zdrowie.Nie mówiłabym ci tych pięknych rzeczy ,żebym nie wierzyła w Boga i nie widziała wiecznego zdrowia.Spróbuj ,a będziesz czysta i zdrowa .Jak? Cudem ,przyjmij cud od Boga.Ludzie wierzą ,ze nieuleczalnie chorzy muszą być przez całe życie chorzy ,a po co tak myśleć ,skoro młodość i wieczne zdrowie jest po za chorobami ,to wybierz zdrowie i bądź po za iluzją jaką jest choroba.Daj sobie szansę przemiany i tu odczujesz spokój.Bez względu jaką moc przypiszesz chorobie ,jak wielką wielkość ,czy moc nie pozwalającą wyzdrowieć ,masz szansę uzdrowić się uśmiechem ,radością ,miłością,masz prawo być tym kim chcesz ,zdrowiem ,masz prawo dać wielką wielkość zdrowiu i skupić się na tej naturalnie wielkiej energi jaką jest zdrowie.Zdrowie to Ty ,a choroba to troszkę taka niska słabość w tobie ,która nie pozwoliła ci iść w wybranej drodze ,ale to jest wskazówka ,nigdy nie jest silniejsza od ciebie ,nawet jeśli przypisywałabyś jej nieuleczalnośc .Powtórzę śliczne ,mądre słowa Ani Atras '' Nie czyń odwracalnego nieodwracalnym''Tu jest mądra moc przemiany ,a to znaczy ,że masz taką samą moc ,co Bóg ,pełną miłości ,a tam zaraz umierać ,uśmiechaj się każdego dnia ,przestań sobie żartować z siebie i wmawiać nieuleczalność choroby ,to bzdura ,nie ma czegoś takiego ,tylko ciągłe powtarzanie tego może spowodować nieuleczalność.

''Niestety lekarze dość drastycznie sprowadzają na ziemię''

Co z tego ,ze lekarze mówią tak ,a nie inaczej ,to ,że ich słuchasz i wierzysz w to ,oznacza tylko tyle ,ze nie wierzysz w moc uzdrowienia.Dziewczyno pochodzisz od Boga ,a to już daje ci możliwość uzdrowienia ,i potwierdza ,ze masz moc i mądrość w sobie ,aby wszystko uzdrowić.Co z tego ,ze lekarze mówią coś tam ,a ty postanów ,że wyzdrowiejesz ,a niby czemu nie mieć urodzin każdego dnia?!Poddaj się Mocy Bożej ,ona Ci nigdy nie powie ,że umrzesz ,albo ,że będziesz cierpieć,albo ,że nie wyzdrowiejesz ,bo w Bogu nie ma choroby ,on zawsze na ciebie patrzy z uśmiechem i te patrzenie ,ten wzrok jest potężniejszy od choroby ,rozpuszcza ją.Skoro można stworzyć chorobę ,to można ją rozpuścić ,to nie jest trwałe .Skoro lekarze nie wierzą w uzdrowienie ,to znaczy ,że Bóg Cię uzdrowi ,to znaczy ,że i oni na chwilę zapomnieli o Bogu,to znaczy ,że Bóg ma dla Ciebie coś lepszego od lekarzy i lekarstw Zdrowie.Jak nie ma w jednym sklepie tego ,co potrzebuję ,to idę do drugiego ,ale żeby z tego powodu od razu umierać...Lekarz jak mówi ,że będzie ciężko mówi ci tylko otwórz się na ciepło jakie masz w sobie na miłość ,na swoje serce ,daje ci wolną przestrzeń ,abyś wybrała uzdrowienie swoją wolą ,miłością.Tak, jak nie ma pomocy ,to znaczy ,że miłość jest pomocą ,a ona jest w sercu.ONA JEST PRAWDZIWĄ POMOCĄ ,POMOCĄ ,KTÓRA NIE POTRZEBUJE ROZGŁOSU.KTÓRA UZDRAWIA WSZYSTKO.Odetchnij ,będzie dobrze ,już jest dobrze ,już do ciebie płynie miłość ,a niby czemu w to nie uwierzyć teraz?!
Tytuł: Odp: Choroba
Wiadomość wysłana przez: Monika Korbut w 2012-05-22, 02:34:15
Kaja
" czlowiek musi rozwinac w sobie wystarczajaca pokore, musi zrozumiec, ze niczego nie potrafi uczynic bez Swiatla. Musi zwrócic sie do Wyzszych Sil, które sa Miloscia i Madroscia.''
Matka Meera
Tytuł: Odp: Choroba
Wiadomość wysłana przez: Monika Korbut w 2012-05-22, 02:44:53
Kaja
Skoro lekarze nie wierzą w uzdrowienie ,znaczy ,ze twoje wyższe Ja wierzy.
Tytuł: Odp: Choroba
Wiadomość wysłana przez: Monika Korbut w 2012-05-22, 02:56:48
Kaja
Założyłaś ten wątek po to ,aby wyzdrowieć serio.
Zaczęłaś ten wątek słowami   Jestem "nieuleczalenie chora",a ja go kończę słowami Miłość ,lekkość ,jasność ,jesteś uleczalna ,stań się życzliwa dla siebie ,jesteś taką piękną miłością jesteś takim pięknym zdrowiem.Niech będzie to dla ciebie wsparciem ,abyś nie musiała zaczynać takich wątków ,ale żebyś zaczynała te o zdrowiu i życiu :)Niech Bóg będzie z Tobą i Cię uzdrowi .
Tytuł: Odp: Choroba
Wiadomość wysłana przez: bziuuummm w 2012-05-22, 08:31:38
Monika
Pięknie to napisałaś!
Kaja
wspieram w uzdrowieniu :* :)
Tytuł: Odp: Choroba
Wiadomość wysłana przez: Lynd Seagull w 2012-05-22, 10:03:45
Jakże łatwo zdrowym mówić o uleczeniu nieuleczalnego! Sami pewnie ze stwardnienia rozsianego wychodzą co miesiąc, a z raka co weekend...

Kaja,
Uważam że Felicite dobrze pisze -- żeby się zająć tym co jest :) Zaakceptować siebie, swoje odczucia i, tak, chorobę (ale już nie "swoją" -- tylko tę co masz, bo to różnica). Nie wysilać się aby to uzdrowić, bo przecież światło, bozia i aniołki, a w ogóle wyższe ja przez lekarzy gada.

Moim zdaniem taki "desperacki optymizm" zrobi w tej sytuacji więcej złego niż dobrego, bo będzie tylko wypieraniem siebie i problemu -- który jest duży. Prawdopodobonie większy niż 99% ludzi na tym forum kiedykolwiek miała. A skoro jest duży, to znaczy że ma ważny powód i ważną lekcję -- i tę trzeba przerobić. Nie po łebkach, zalewając afirmacyjnym światłem ach i och, tylko naprawdę głęboko, wewnętrznie, w sobie.

Nie chcę mówić że "na pewno wyzdrowiejesz, jak tylko się postarasz (a skoro nie wyzdrowiałaś to tylko Twoja wina, druga strona medalu)", skoro powiedziałaś że uleczalność Twojej choroby jest zerowa. Chociaż znam osobę która z takiej choroby się wyleczyła. Może warto w tej sprawie spytać się Leszka? Zna trochę ludzi, którzy borykali się z podobnymi problemami.
Tytuł: Odp: Choroba
Wiadomość wysłana przez: bziuuummm w 2012-05-22, 12:57:03
Lyndzik  też masz rację .
W takich razach jednak wszystkiego można się chwytac
Łatwiej radzic konkrety jak sie wie co za choróbsko to jest

Niektórzy też są nieuleczalni ale już pisać im się odechciało...;)
ja na stwardnienie stosuje ostatnio olej lniany według Budwing
pamietam też, że bardzo pomagała mi dieta taka warzywno- owocowa, mało białka i co rano sok z połowy cytryny w szklance wody ,to samo w godzine po ostatnim posiłku zeby nie rozrzedzac soków trawiennych chlastałam do zołądka ta wode z cytryna. i ruszałam się, cwiczyłam nawet na siłę chociaz te 30 minut dziennie. Toksyny trzeba usuwac jak sie da.
Do wszystkiego jestem sceptycznie nasywiaona dopiki nie zobacze efektów na sobie wiec ciezko radzic innym i szczerze to teraz akurat mam czas zabijania siebie na nowo , odpusciłam, ale moze to tez potrzebne zeby nie zwariowac z tej presji checi wyzdrowienia ...
Takze uwazam, że najlpeiej szybko działac z fachowcem
p.s.
Mnie tez lekarze najpierw olewali , taka frustracja, ze 2 lata!
Az w koncu pomyslałam co jest? Mam intencje by tylko na takich trafiac?
A moze zaczac sie leczyc niekonwencjonalnie?
I tak na razie sama sobie zabiegami oczyszczania ciała i dietą i próbami wiekszej otwartosci do zycia pomagam...plus
Kaja- nie wiem co Ci powiedzieć. Myslę, że już się zaczęło, tu ktoś kogoś poleci i coś ruszy na lepsze, coś znajdziesz! Takiego dla Ciebie . Bo przecież sama wiesz najlepiej co Tobie dolega.
A Leszek na początek to chyba całkiem dobra droga! Od czegoś trzeba zaczać :)
Tytuł: Odp: Choroba
Wiadomość wysłana przez: Felicite w 2012-05-22, 13:51:14
Zaakceptować siebie, swoje odczucia i, tak, chorobę (ale już nie "swoją" -- tylko tę co masz, bo to różnica).

Choroba wcale nie jest mniej "moja" niż odczucia :P To tylko złudzenie, a raczej kwestia podejścia, które ukształtowało się pod wpływem lęku.
Choroba jest tak samo "moja", jak moje są odczucia. I tak samo nie jest mną, jak nie są mną moje odczucia :)
Chodzi o to, żeby uprzedmiotowić (czyli powiedzieć, że jest moje) wszystko, co tylko się da, a co wydaje się, że jest mną. To, czego nie da się uprzedmiotowić, faktycznie jest mną, czyli podmiotem. A wszystkiego innego, jak przedmiotów, mogę się pozbyć. Jeśli tylko zechcę.

***
A propos nieuleczalnych chorób - ja nieco ponad rok temu leżałam w szpitalu w ciężkim stanie z podejrzeniem białaczki. Leszek tez mi wywahał komórki nowotworowe w organizmie, więc mogło być coś na rzeczy. Przy moim ówczesnym poziomie autodestrukcji to nic dziwnego. I też dla mnie nie było to nic dziwnego :P Ani nienormalnego. Nie zmieniłam swojego podejścia ani do ciężkich chorób, ani do śmierci tylko dlatego, że mnie to dotknęło (choroba) i że mogło mnie to czekać (śmierć). Śmierć, choroba nigdy nie była dla mnie "świętością", czy tematem tabu. Po prostu dla mnie nie ma takich tematów. Wszystko jest dla ludzi ;)
Jesli się przed czymś ucieka, tzn. że się to wypiera. A gdy się to wypiera, to nie można odkryć, o co tak naprawdę chodzi, po co nam się to przytrafiło. I lekcja pozostaje nieodrobiona. I powtarza się aż do znudzenia. A człowiek narzeka i lamentuje "dlaczego mi się to przytrafiło?". Zamiast spojrzeć prawdzie w oczy.
Ja na szczęście swoją lekcję odrobiłam :))

Poza tym, mam takie podejście - jak się sama w coś wpakowałam, to znaczy, że sama potrafię z tego wyjść. I, o dziwo, potrafię wyjść z najgorszych nawet stanów w dosłownie kilka chwil. Kwestia nastawienia psychicznego. Bo, że wszystko jest możliwe to wiadomo :)
No właśnie - "sama się w to wpakowałam". Dlaczego? Po co? Warto się nad tym zastanowić, a nie uciekać od tego, co boli (np. w coraz to nowe sposoby cudownego leczenia) i tym samym od siebie. Najlepiej jest wziąć sprawy w swoje ręce, czyli nawiązać ze sobą kontakt. A do tego potrzebna jest akceptacja tego, co jest.
Tytuł: Odp: Choroba
Wiadomość wysłana przez: katharina w 2012-05-22, 14:34:14
jesli to stwardnienie rozsiane to ta dunska aktorka wyzdrowiala- http://www.google.pl/search?q=mille+dinesen&hl=da&prmd=imvnso&tbm=isch&tbo=u&source=univ&sa=X&ei=koe7T_ejJsnxsgaq19y1CA&sqi=2&ved=0CFsQsAQ&biw=1600&bih=726 Mille Dinesen- przeszla na zdrowa diete i zaczela uprawiac sport
Tytuł: Odp: Choroba
Wiadomość wysłana przez: Kaja w 2012-05-22, 14:58:55
Bardzo dziękuję wam za wsparcie, aż się popłakałam czytając to. Na pewno robię i będę robiła wszystko żeby wyzdrowieć, z moich wszystkich chorób i nie tylko.
Ja generalnie mam wrażenie, że moje problemy w większości przewyższają problemy innych  i to nie tylko w temacie zdrowia, dlatego mam opory żeby o nich mówić żeby moja pś nie czuła się dumna. Bo przecież inni z tym co mam ja to dawno by zwariowali a ja sobie tak świetnie radzę, mimo naprawdę wielkich wywałek w ostatnim roku i chorób. Pozatym te moje niektóre problemy to takie z wysokiej półki nie każdy może je mieć, nie każdego na nie stać. Ja chcę sobie świetnie radzić bez choroby i bez problemów, a nie dowartościowywać się nimi.
Posty Moniki dodały mi wiary,  choć nie wiem co będzie i na ile dam radę się z tym uporać, tak jak pisała Felicite w najgorszym wypadku umrę w cierpieniach. Wcześniej sobie mówiłam, że najwyżej sama sie zabije zanim to cierpienie przyjdzie.
Ja cały czas walczyłam z chorobą, a teraz widzę że to chyba nie najlepsza droga, że muszę najpierw ją zaakceptować i dopiero potem uzdrawiać. Nie wypierałam przyczyn choroby bo ich cały czas szukałam i szukam i cały czas dochodziłam dlaczego i chciałam to zmienić, ale wypierałam samą chorobę funkcjonowanie z nią leczenie zachowawcze.
Lekarzy to ja mam dobrych, ale to nie ma większego znaczenia bo i tak medycyna nie zna wyleczenia z tej choroby.
Tytuł: Odp: Choroba
Wiadomość wysłana przez: Felicite w 2012-05-22, 15:47:36
Nie wypierałam przyczyn choroby bo ich cały czas szukałam i szukam i cały czas dochodziłam dlaczego i chciałam to zmienić, ale wypierałam samą chorobę funkcjonowanie z nią leczenie zachowawcze.

Wiesz, można tak szukać, żeby znaleźć i można szukać, żeby tylko szukać ;)
Wydaje mi się, że jednak wypierasz. Piszesz przecież:
Ja generalnie mam wrażenie, że moje problemy w większości przewyższają problemy innych  i to nie tylko w temacie zdrowia, dlatego mam opory żeby o nich mówić żeby moja pś nie czuła się dumna.

Te opory powodują wyparcie. Na pewno nie tak, żebyś była nieświadoma tego (bo świadoma tego jesteś - piszesz o tym przecież), ale jednak wypierasz i dlatego to w Tobie siedzi.
A chodzi o to, żeby pozwolić temu swobodnie wyjść i pójść.
Nie wiem, czy są jakieś inne przyczyny Twoich chorób, ale póki co pokazała się jedna - bardzo mocna: duma (w sensie pycha) z tego, że dajesz radę, chęć dowartościowania się chorobami. A więc trzeba się nią zająć.
Nie wypierać, nie bać się, że pś poczuje się dumna, tylko wyjść temu naprzeciw i wywołać to. Bo póki co, to sytuacja jest taka, że to jest, ale Ty nie masz nad tym żadnej władzy, bo się tego boisz. A żeby się tego pozbyć, musisz się z tym zmierzyć.
Takie poczucie dumy z czegoś tam jest nie tylko bardzo częste, ale wręcz wszechobecne. Kazdy to ma. Tylko w różnym zakresie. Nawet jeśli nie jest tego świadomy, albo się do tego nie przyznaje.
Dumnym można czuć się dosłownie ze wszystkiego: z tego, że jest się bogatym, biednym, chorym, zdrowym, grubym, chudym, wykształconym, niewykształconym, mądrym, głupim, itd. A duma z powodu chorób (i tego, że tylko JA potrafię COŚ TAKIEGO wytrzymać) to bardzo często zjawisko. Tak więc - nie jesteś sama :))
Ja też to przerabiałam :) I nadal przerabiam podobne sprawy, tylko już w dużo mniejszym zakresie.
W takiej sytuacji chodzi o to, żeby całą tę dumę wyciągnąć na światło dzienne i pozwolić się jej wyrazić, zaistnieć. I nie hamowac jej. Wtedy ona sama odejdzie, bo nie jest Tobą! Sprawdzone :)
Czyli tak: pozwól sobie na myślenie, mówienie i wszystko co chcesz odnośnie dumy. Jeśli się wstydzisz publicznie, to zrób to w odosobnieniu. Bez żadnych zahamowań myśl (albo mów na głos) o sobie, jaka to jesteś wspaniała, najlepsza, że inni to przy Tobie taaakie pikusie, że mogliby Ci buty czyścić! I takie tam. Na pewno pojawi się wstyd i lęk przed odrzuceniem. To dobrze, pozwól mu być, przeżyj go w pełni, czyli innymi słowy akceptuj. I dalej napieprzaj, jaka to jesteś super, hiper i w ogóle :) Poświęć na to tyle czasu, ile będzie trzeba. Nie musi to być za jednym razem. Możesz to rozłożyc w czasie.
Jak sobie na to pozwolisz w pełni, to gwarantuję, że to po prostu odejdzie. Te odczucia, ta cała duma to nie jesteś Ty i jeśli nie bedziesz tego zatrzymywać, to po prostu sobie pójdzie [ale oczywiście nie w jednej chwili, trochę musi powychodzić, bo pewnie dużo się nagromadziło :)]
Czyli to jest tak: wypieraniem, lękiem przed tym zatrzymujesz to w poświadomości. A to tam jest i bruździ. A gdy to zaakceptujesz, czyli pozwolisz temu być, to wyjdzie, czyli odejdzie. Wystarczy tego nie zatrzymywać :)
Tytuł: Odp: Choroba
Wiadomość wysłana przez: Mariusz w 2012-05-22, 16:02:03
Ja ostatnio miałem ostre problemy z czymś w rodzaju nerwicy. Afirmacje pomagały ale ciągle nie do końca. Eft też podobnie. Ale w pewnym momencie udało mi się załapać, że w EFT miłość nie jest środkiem czyszczącym służącym do wywołania uzdrowienia ale jest już sama uzdrowieniem. Wcześniej powtarzałem formułę EFT-wą i czekałem na to, co mi pod spodem wywali, potem znowu i znowu. Wychodziło jakby uzdrowienie miało przyjść po odreagowaniu wszystkich wzorców - tylko wszystkie wzorce to strasznie dużo a przecież my uzdrowienia potrzebujemy już teraz. No i w pewnym momencie załapałem. W formule "nawet jeśli jest tak i tak - to kocham i akceptuję siebie" to 'kocham i akceptuję siebie' jest już zalążkiem (oazą) zdrowia, spokoju i oczyszczenia. Oazą z której możemy spojrzeć na problem spokojniej. Wtedy on zaczyna jakoś mięknąć, rozpływać się. Czasem sie przekształcać, a nawet nasilać. Jeśli pojawi się jakaś nowa informacja możemy stworzyć nowe ustawienie. Dla mnie to nieźle działa. I myślę że pomogłoby przy  każdej chorobie. Trzeba tylko załapać, a żeby załapać trzeba ciągle się starać na trzeźwo i przytomnie

Medycyna akademicka jest oparta na sceptycznym światopoglądzie zgodnym z założeniami materializmu dialektycznego - "istnieje tylko świat materialny" i nie ma żadnego dowodu na to żeby istniało cokolwiek więcej. Są różne uzdrowienia pozornie nieuleczalnych chorób ale oni tego nie uznają bo sa więźniami swoich doktryn i inercji struktur, którym nie w smak przyznawać się do błędów i cokolwiek zmienić
Tytuł: Odp: Choroba
Wiadomość wysłana przez: Felicite w 2012-05-22, 16:12:48
W formule "nawet jeśli jest tak i tak - to kocham i akceptuję siebie" to 'kocham i akceptuję siebie' jest już zalążkiem (oazą) zdrowia, spokoju i oczyszczenia. Oazą z której możemy spojrzeć na problem spokojniej. Wtedy on zaczyna jakoś mięknąć, rozpływać się. Czasem sie przekształcać, a nawet nasilać. Jeśli pojawi się jakaś nowa informacja możemy stworzyć nowe ustawienie. Dla mnie to nieźle działa.

Na mnie też to działa. Ja już dawno zrezygnowałam z opukiwania się (teraz stosuję to tylko sporadycznie i nie zawsze opukuję do końca), natomiast bardzo często używam pierwszej części procedury EFT - ustawienia wraz z masowaniem punktu wrażliwego. Działa to na mnie tak, jak opisujesz. Miłość i akceptacja (na trzeźwo i przytomnie, czyli bez wypierania) potrafią zdziałać cuda :)
Tak, ta formuła jest genialna! :D

Wcześniej powtarzałem formułę EFT-wą i czekałem na to, co mi pod spodem wywali, potem znowu i znowu. Wychodziło jakby uzdrowienie miało przyjść po odreagowaniu wszystkich wzorców - tylko wszystkie wzorce to strasznie dużo a przecież my uzdrowienia potrzebujemy już teraz. No i w pewnym momencie załapałem. W formule "nawet jeśli jest tak i tak - to kocham i akceptuję siebie" to 'kocham i akceptuję siebie' jest już zalążkiem (oazą) zdrowia, spokoju i oczyszczenia.

Heh, ja robiłam dokładnie tak samo. Aż też w końcu "załapałam" :))
Tytuł: Odp: Choroba
Wiadomość wysłana przez: Monika Korbut w 2012-05-22, 16:15:39
Lynd Seagull

Każdy człowiek ma prawo do własnej ścieżki ,do własnego zdania ,mój optymizm jest ,był i będzie używany w praktyce.To ,co napisałam ,to moje odczucia ,moje mysli ,moje przekazy i moje rady dla Kaji.Zasiegnęłam porady od najwyższych sił ,aby napisać Kaji coś ,co jest wsparciem.Jeśli zechce ,to skorzysta ,jeśli nie ,będzie szukała innej drogi.Natomiast nie napisałam ,ze tylko taką droga może wyzdrowieć.Mój optymizm nie jest desperacki jak to ująłeś ,bo jest wielką siłą.Zasadą jest działanie ,a nie zrzędzenie.
Kiedyś koleżanka przyprowadziła swoja córkę do pracy  w wieku przedszkolnym ,która miała autyzm od urodzenia ,jak ją zobaczyłam ,był dla mnie szok ,nigdy nie widziałam człowieka z autyzmem ,powiedziałam tylko w duszy ,Boże to nie dla mnie ,ja nie dam rady ,nie mam tulu sił żeby jej pomóc ,to jest ciężkie ,po tym co powiedziałam  usłyszałam ,dasz radę jej pomóc ,ją uzdrowic poprzez radosć ,uśmiech ,optymizm ,dokładnie widziałam instrukcję jaka płynęła od Boga.Na drugi dzień juz wiedziałam co mam robić i jaka energią działać ,wiedziałam ,ze radosć mnie prowadzi i tylko to było ważne ,najgorsze rzeczy ,które wydawałyby się zwykłemu człowiekowi nie do pokonania ,ściągałam poprzez radośc ,w ciągu 15 minut uzdrowiłam dziewczynkę z autyzmu  ,zaczęła mówić ,śmiać się niewiarygodnie ,zaczęła słuchać mantr ,ma swoje ulubione ,wszyscy byli zaskoczeni ,bo nigdy tak się nie zachowywała .Dlatego podkreślam i wiem ,że optymizm działa cuda i nie jest desperacki ,bo działa cuda,to jeden tylko przykład jest ich wiecej .Wazna jest i była otwartosć i gotowość  i przez to ,co zobaczyłam w świecie bezcielesnym jak ja to nazywam ,to nie ma czegoś takiego jak nieuleczalne ,to człowiek sobie tylko takie coś przypisuje.Uzdrowienie ,to pokazanie,że mozna być zdrowym.A dlaczego by nie uwierzyc ,ze cuda działają.Każdy wybiera dla siebie drogę .Kidy oczyscisz umysł ,choroby nieuleczalne znikają.
Tytuł: Odp: Choroba
Wiadomość wysłana przez: Piotr w 2012-05-22, 21:21:19
Popieram optymizm Moniki, moim zdaniem jest trzeźwy i przytomny. Nie zgadzam się, że ktoś, kto nigdy nie przebył ciężkiej choroby nie ma podstaw, by powiedzieć choremu: "Twoje zdrowie to Twój wybór", bo to jest wybór. Zgadzam się z Lyndem, warto uważać na to, aby się nie hipnotyzować i nie wypierać problemu. Ale powoływanie się na oficjalne statystyki uleczalności to w gruncie rzeczy sianie defetyzmu. Skoro każdy chory sugerował się losem poprzedników, którym się nie udało, to nic dziwnego, że uleczalność wyszła zerowa.
Kaju, Moc Boskiej Istoty w Tobie jest w stanie uzdrowić całe Twoje ciało. Użyj jej.
Tytuł: Odp: Choroba
Wiadomość wysłana przez: Mariusz w 2012-05-22, 21:32:53
http://www.youtube.com/watch?v=qeZoQDkTbzA&feature=relmfu
Tytuł: Odp: Choroba
Wiadomość wysłana przez: Kaja w 2012-05-22, 21:43:26
Felicite, tak się zastanawiam nad tym co napisałaś. Ja akurat z samej choroby nie byłam nigdy dumna, nigdy nie była mi potrzebna też do skupiania na sobie uwagi jak również z tego, że radzę sobie z samą chorobą. Bo sobie nie radzę. Ale już z tego, że radzę sobie w życiu  pomimo choroby to rzeczywiście tak.
Tytuł: Odp: Choroba
Wiadomość wysłana przez: Monika Korbut w 2012-05-22, 21:53:38
Kaja
Jeszcze cię tam na górze nie chcą naprawdę.Po to masz te wsparcie od tych wszystkich ludzi tutaj ,żeby wyzdrowieć ,to twoje otwarcie na miłość ,na zdrowie powoduje ,ze dostajesz wskazówki ,wskazówki ,które są i rozwiązują twoje problemy ,pomagają,kochają cię i szanują i dobrze życzą.
Tytuł: Odp: Choroba
Wiadomość wysłana przez: Kaja w 2012-05-22, 21:55:48
No właśnie Monika zaczynam to dostrzegać i rozumieć po co założyłam ten wątek:)
Tytuł: Odp: Choroba
Wiadomość wysłana przez: Inga w 2012-05-22, 21:59:37
Kaja
Ale przecież napisałaś:
"dlatego mam opory żeby o nich mówić żeby moja pś nie czuła się dumna"
To znaczy że boisz się że mogłabyś być dumna. To jakiej dumy się boisz?
Tytuł: Odp: Choroba
Wiadomość wysłana przez: Monika Korbut w 2012-05-22, 22:01:04
Kaja
będzie dobrze jesteś dzielna i cudowna ,taka jasna i Bóg cie kocha.Poradzisz sobie ,bo jesteś wspaniałą istotą,dzielna i kochaną.A ja Ci życzę cudnej wiary ,która przenosi góry.Cudem jesteś i już masz tą wiarę w sobie.
Tytuł: Odp: Choroba
Wiadomość wysłana przez: Kaja w 2012-05-22, 22:25:55
Kaja
Ale przecież napisałaś:
"dlatego mam opory żeby o nich mówić żeby moja pś nie czuła się dumna"
To znaczy że boisz się że mogłabyś być dumna. To jakiej dumy się boisz?

Chodziło mi o problemy generalnie, nie w kontekście choroby, choć to wątek o chorobie, ale tak a propo tego ze 99% ludzi nie miało takiego problemu o tym pomyślałam i napisałam. Samej choroby sie wstydzę, nie dlatego że ona jest wstydliwa, tylko że tak upadłam, że musiałam zachorować.
Tytuł: Odp: Choroba
Wiadomość wysłana przez: Witek D. w 2012-05-22, 22:37:40
No to chyba trzeba zacząć od zaakceptowania i wybaczenia sobie tego. Minimum jakie uzyskasz to to, że nie będziesz się czuła źle (emocjonalnie) z chorobą :)
Tytuł: Odp: Choroba
Wiadomość wysłana przez: Felicite w 2012-05-22, 23:26:26
Kaja,
tak naprawdę, nie ma większego znaczenia, o jaką dumę chodzi (czyli z czego czujesz się dumna). Ważne, że coś takiego jest.
A jeśli chodzi o wstyd, to jest to rewers dumy. Jedno z drugim ściśle się wiąże, choć nie zawsze to widać.
Jeśli czujesz się z czegoś dumna, tzn. że za coś innego się wstydzisz. To tak jak z wartościowaniem lepszy/gorszy: jeśli czujesz się od kogoś lepsza, tzn. że jest też ktoś, od kogo czujesz się gorsza. To normalny skutek myślenia opartego na dualizmie.
Tak czy inaczej oba uczucia (dumę i wstyd) warto zaakceptować i puścić :)
Tytuł: Odp: Choroba
Wiadomość wysłana przez: Amelka w 2012-05-23, 00:25:58
Kaja


"Samej choroby sie wstydzę, nie dlatego że ona jest wstydliwa, tylko że tak upadłam, że musiałam zachorować."

Kazdy upadl w jakis sposob, to nie jest powod do wstydu,tym bardziej wsrod nas tutaj na forum. Tu kazdy co chwile upada...zeby sie znowu podniesc :-) ( Nie tylko choroba fizyczna sygnalizuje ze cos jest nie tak z duchem...takze alkoholizm, anoreksja, zla sytuacja zyciowa, wypadki, przykladow mozna podac mnostwo..)A Ci "nieuduchowieni" to juz na pewno nie kojarza choroby z zadnym upadkiem czy czyms takim. Przed kim sie wiec wstydzic? Jesli masz na mysli siebie, to potraktuj siebie jak male kochane dziecko ktore sie boi, bo cos tam zbroilo... zamiast na nie wyzywac, to przytul je czule, poglaszcz, i wytlumacz, ze to nic, ze damy sobie z tym rade...czyli po prostu kochaj siebie w tej wlasnie sytuacji jakiej jestes teraz. Przemawiaj do siebie czule, wspieraj siebie, patrz sobie w oczy i mow sobie to co chcialabys uslyszec od lekarza na przyklad. Zobacz go w swojej wyobrazni oniemialego ze zdziwienia,ze oto "musial stac sie cud po prostu", zobacz go  zaskoczonego tym, ze nie ma w Tobie nawet sladu choroby, uslysz jak gratuluje ci zdrowia. Dlaczego mialoby sie tak nie wydarzyc? Bo medycyna nazwala ta chorobe nieuleczalna? a czymze jest medycyna w porownaniu z Moca Boska? Ktos slyszy, ze zachorowal na chorobe "nieuleczalna". To slowo " nieuleczalna" podswiadomosc ludzi odbiera jak rozkaz hipnotyczny, przyjmuje to za prawde. Dlatego tak niewielu ludzi pokonuje chorobe "nieuleczalna". Pokonuja ja ci, ktorzy mieli SWOJE ZDANIE na ten temat i nie ulegli zbiorowej hipnozie. Tak wlasnie zrobila mama mojej kolezanki, ktora miala jakies guzy na strunach glosowych i mogla mowic jedynie szeptem i to niewiele. Przyznano jej rente, lekarze byli bezradni, choroba byla "nieuleczalna" - do momentu az kobieta powiedziala NIE ZGADZAM SIE, i przeksztalcila wyrok w wyzwanie. Teraz spiewa w chorze, (rente oczywiscie stracila), lekarze nie mogli sie nadziwic, mowili ze to niemozliwe.
Jak ona TO zrobila? wiem, ze intensywnie nad soba pracowala, wybaczala, wybaczala, wybaczala, modlila sie. Mysle ze wewnetrzny glos podpowie, ktoredy droga. Ale zaczac trzeba od Wiary. To tak, jakby ktos Ci sie zapytal czy chcesz wyzdrowiec. Skoro naprawde chcesz, to znaczy ze wierzysz w to. Nawet gdzies kiedys czytalam, ze gosc mial HIV, no i przestal go miec. A taka propaganda, ze to nieuleczalne. Czytalam tez o gosciu- juz nie pamietam kto to byl, ale slawa jakas w kazdym razie - mial 3 razy raka. Za kazdym razem wyleczyl sie z niego ...smiechem; Po prostu wysmial ta chorobe i ona... poszla sobie, za 3 razem na dobre.
Kaja, WALCZ! Niech Cie Bog blogoslawi.   



 
 
Tytuł: Odp: Choroba
Wiadomość wysłana przez: Kaja w 2012-09-05, 21:36:15
Znów mam doła. Dźwięczą mi w głowie słowa Leszka, że nie potrafi wyleczyć sobie zębów. Jeśli on nie potrafi zębów to jak ja mam się wyleczyć?
Tytuł: Odp: Choroba
Wiadomość wysłana przez: Iustitia w 2012-09-05, 21:37:51
Kaja
zawsze możesz Sobie wyleczyć, a potem Leszka i innych chętnych nauczyć jak się to robi:)
Tytuł: Odp: Choroba
Wiadomość wysłana przez: Lynd Seagull w 2012-09-05, 21:42:56
Kaja,
Jeśli on nie potrafi to znaczy tyle że on nie potrafi. Ja np znam kilku ludzi którzy są niego bardziej skuteczni w samouzdrawianiu... brzucha ;)))

EDIT, żeby nie było żem chamski: to oczywiście żart, ale chodzi o to że Leszek jest nauczycielem (czyli osobą która przekazuje jakąś wiedzę i techniki, i inspiracje, ale nic poza tym) a nie urzeczywistnieniem doskonałości i wyznacznikiem tego co się da lub nie da.
Tytuł: Odp: Choroba
Wiadomość wysłana przez: carolieen w 2012-09-05, 23:11:29
Kaja,
a po co się porównywać z Leszkiem? tak jak Lynd napisał, to, że on nie potrafi, nie znaczy, że Ty nie potrafisz :)

Jestem pewna, że prędzej czy później wyzdrowiejesz :)) czego Ci z całego serca życzę!

Tytuł: Odp: Choroba
Wiadomość wysłana przez: carolieen w 2012-10-19, 17:52:46
macie jakieś info nt. leczenia cukrzycy typu 2 naturalnymi sposobami, dietą, ziołami itp.?
Tytuł: Odp: Choroba
Wiadomość wysłana przez: hydrozagadka w 2012-10-19, 18:00:51
Carolieen,

Wcześniej podesłała mi to Starfire http://www.youtube.com/watch?v=AhJlli6Z15U

Przekazałam Tacie, któremu ostatnio stwierdzili, ponoć się stosuje do tych zaleceń (choć chyba nie w 100%) - na pewno poprawiły mu się wyniki.
Tytuł: Odp: Choroba
Wiadomość wysłana przez: carolieen w 2012-10-19, 19:29:37
dzięki :)) ciekawe co też zaprezentują

właśnie oglądam i gdzieś mi tam wychodzi strach, że też mogę zachorować.. eh
Tytuł: Odp: Choroba
Wiadomość wysłana przez: carolieen w 2012-10-20, 04:34:07
hydrozagdka,
niezłe! poryczałam się na końcu ze wzruszenia :)

Uleczanie chorób jest dla mnie tak niesamowite, że nawet nie umiem tego wyrazić. Wręcz mnie pasjonuje i ciągle nadziwić się nie mogę, że takie rzeczy są możliwe dzięki diecie, jedzeniu, że da się to naukowo udowodnić i można nawet zagorzałym sceptykom pokazać czarno na białym, że to działa.

Chciałabym wziąć udział w jakimś eksperymencie, ale od strony badacza i spróbować na kimś czy to rzeczywiście działa.

Kiedyś pracowałam za pomocą EFT z moją ciocią chorą od ponad 20 lat na stwardnienie rozsiane, nie miałam za dużo czasu, bo niecałe 2 tygodnie, ale powiem szczerze, że efekty samą mnie zdziwiły. Ciocia jest nadal chora, ale udało nam się parę fajnych rzeczy osiągnąć - ciocia miała sparaliżowaną prawą dłoń, nie potrafiła się normalnie podpisać, zajmowało jej to bardzo dużo czasu. Z tego co pamiętam przez dwa dni opukiwałyśmy to i się okazało, że paraliż zniknął i ciocia znowu pisała. Co dzień zażywała mnóstwo tabletek-dosłownie na wszystko, min. silne leki przeciwbólowe. W inne lekarstwa nie ingerowałam, bo nie jestem lekarzem, ale zaproponowałam jej żeby na wstrzymała się z tabletkami przeciwbólowymi i się okazało, że chyba 1 w ciągu mojego pobytu u niej je zażyła :) Zazwyczaj miała ogromne trudności by zacząć dzień i wykonywać różne domowe czynności, po jednej konkretnej sesji dt. dużej traumy z jej przeszłości, kuzyn zabrał mnie na wycieczkę na cały dzień. Kiedy wróciliśmy ciocia powiedziała, że nie pamięta kiedy ostatnio miała taki dzień - wstała normalnie, wysprzątała całe mieszkanie, poszła do banku, pozałatwiała mnóstwo rzeczy i na koniec powiedziała, że strasznie się zmęczyła, ale było to zmęczenie wynikające z wykonania tych wszystkich czynności, była bardzo zadowolona. Moim celem oczywiście było doprowadzić ciocię do pełnego uleczenia, ale niestety musiałam wracać do Polski, a później ciocia nie chciała już sama pracować.

Inną sprawą był pies, który jest u nas w rodzinie (ale chyba już gdzieś o tym pisałam). Megi zachorowała na raka tylnej łapy, nieoperacyjnego i wg weterynarza nieuleczalnego, także nawet leków żadnych nie przepisał (ale może to i dobrze). Wcześniej była bardzo żywym psem, baaaaardzo dużo biegała (to doberman), skakała i wszędzie było jej pełno. Odkąd zachorowała, prawie przestała się poruszać (jej udo zrobiło się ponad 2 razy większe niż pozostałe), nie biegała, nie skakała, w ogóle nie stępowała na tamtą nogę. Zaczęłam szukać w internecie o jakichś przypadkach uleczeń raka u psów i natknęłam się na organizację z Londynu bodajże, która takie rzeczy robi. Napisałam do nich, wysłali mi cały art. o owczarku z Australii, starym bo 13-letnim, który był już w stanie agonalnym, nawet wody nie chciał pić. Nie pamiętam już teraz od czego zaczęli, ale po chyba miesiącu czy dwóch pies wyzdrowiał. Podali mi opis z dokładnymi dawkami witamin jakie się powinno stosować i zaczęłam to stosować na Megi, później dołączyłam do tego dietę tylko surowego mięsa (bo to akurat psy z gruntu agresywne i taka dietą się żywiące). Poprosiłam rodziców by nie karmili Megi niczym innym, żadnymi resztkami z obiadu itp. Co jakiś czas bywałam w u rodziców i po miesiącu samego stosowania witamin obwód uda u Megi zmniejszył się o 3 cm! Później wprowadziłam jej tę dietę  surowo-mięsną i Megi zaczęła po niedługim czasie biegać! później skakać i oczywiście... szaleć jak dawniej. Póki co ma się dobrze, obwód uda jej się nie zmniejszył, ale nadal ma dużo energii i normalnie funkcjonuje. Ale z tego co wiem, to moi rodzice idą częściowo na łatwiznę i dają jej też resztki z obiadu. Myślę, że dałoby radę całkiem ją z tego wyleczyć. Próbowałam dodawać jej wody utlenionej do wody, którą piła, ale musiałaby to bardzo szybko wypić żeby miała ona swoje właściwości, a to się okazało niemożliwe... Próbowałam też strzykawką dawać jej wprost do pyska, ale za bardzo się rzucała. No nic, póki i co i tak jestem zadowolona z efektów, choć kurcze to dość słaba genetycznie rasa i podatna na choroby, ale mam nadzieję, że pociągnie jeszcze sporo lat :)

A leczenie innych chorób fizycznymi sposobami też jest fascynujące. Duchowe sposoby jak najbardziej, jednak na takie uzdrowienia trzeba być gotowym i otwartym, a sporo osób przede wszystkim w coś takiego po prostu nie wierzy.
Tytuł: Odp: Choroba
Wiadomość wysłana przez: ontoja w 2012-10-20, 16:00:34
carolieen
Chyba masz talent do uzdrawiania .
Tytuł: Odp: Choroba
Wiadomość wysłana przez: MariuszEro w 2012-10-20, 16:41:12
http://wirtualnaporadnia.wp.tv/i,Wirtualna-Poradnia-Nawyki-zywieniowe-powodujace-raka,mid,1108078,index.html?ticaid=5f610#m1108078
Tytuł: Odp: Choroba
Wiadomość wysłana przez: carolieen w 2012-10-20, 21:36:35
ontoja,
chciałabym :)
ale już bez presji, bo wcześniej tak miałam i to chyba głównie z mojej karmy wynikało. Haha choć czuję jeszcze pragnienie by być sławną z powodu jakiegoś spektakularnego wyleczenia kogoś ;)

Tytuł: Odp: Choroba
Wiadomość wysłana przez: ontoja w 2012-10-20, 23:29:42
:)
Tytuł: Odp: Choroba
Wiadomość wysłana przez: Kaja w 2012-10-23, 12:49:04
ontoja,
chciałabym :)
ale już bez presji, bo wcześniej tak miałam i to chyba głównie z mojej karmy wynikało. Haha choć czuję jeszcze pragnienie by być sławną z powodu jakiegoś spektakularnego wyleczenia kogoś ;)

Jak ja się wyleczę to będziesz miała w tym swój udział :)

A propo leczenia cukrzycy typu 2 to czasami wystarczy dieta i poprostu schudnięcie, ponieważ tłuszcz zwiększa insulinooporność. Dieta głównie o niskim indeksie glikemicznym. Jest też dużo ziół które stabilizują poziom cukru. Morwa też wpływa dobrze i wg najnowszych badań podobno cynamon.

Poza tym w stanach można nawet zoperować cukrzyce typu 2 i robi to Polak, domyślam się że ten sposób Cię nie interesuje, ale podaję jako ciekawostkę :)
Tytuł: Odp: Choroba
Wiadomość wysłana przez: carolieen w 2012-10-24, 03:13:11
Kaja :))

oo, a masz dokładniejsze info o tym Polaku w Stanach?
Tytuł: Odp: Choroba
Wiadomość wysłana przez: Kaja w 2013-02-04, 13:35:00
http://www.medycynaludowa.com/pl/index.php?id=uzdrowienie_z_chorob
Tytuł: Odp: Choroba
Wiadomość wysłana przez: Atlanta w 2014-03-24, 18:42:44
Tabela Louise Hay mówi, że:
RAMIONA - zdolność/możliwość przyjmowania życiowych doświadczeń
przedramiona - możliwości
ramiona-zdolności

A mnie bardzo bolą ręce bez przyczyny od 3 dni, czy oznacza to, że mam zmienić charakter pracy? Kontaktował się ktoś ze mną kto mógłby być moim nowym klientem, ale ja się zastanawiam bo to bardzo daleko od domu. I od tego momentu mnie bolą te ręce.
Tytuł: Odp: Choroba
Wiadomość wysłana przez: Atlanta w 2014-06-04, 09:09:56
no to teraz rozbolał mnie brzuch
ale to jest chyba od przeciągów
Od kilku dni męczy mnie ten ból, aż straciłam apetyt
Tytuł: Odp: Choroba
Wiadomość wysłana przez: Leszek.Zadlo w 2014-07-03, 13:13:50
Stres - co robi z Twoim ciałem?
https://www.facebook.com/photo.php?fbid=803053653061160&set=a.698697796830080.1073741829.696078370425356&type=1
Tytuł: Odp: Choroba
Wiadomość wysłana przez: Arwena w 2014-07-03, 20:54:26
No właśnie – zauważyłam, że im bardziej stresujące momenty miałam w życiu tym boleśniejsze były wtedy miesiączki, a  otoczenie wmawiało zawsze, że miesiączka musi być bolesna, bo to naturalna kolej rzeczy i już. Im więcej stresów, płaczu i trudnych przeżyć, tym było gorzej. Teraz widzę ten kontrast - w porównaniu z moją przeszłością dużo mniej się stresuję, przejmuję, czy skupiam na negatywach i co za tym idzie – miesiączki zaczęły stawać się dużo mniej bolesne i uciążliwe, a czasem nawet całkowicie bezbolesne. Myślałam kiedyś, że to może być związane bezpośrednio z jakimś konkretnym obciążeniem i że bez uzdrowienia go nic w tych kwestiach nie zmienię, ale wystarczyło mi tylko... wyluzowanie.  Przestałam poddawać się bezmyślnie stresowi i we wszystkim staram się dostrzec pozytywne strony i nawet moje ciało wyraźnie to odczuwa, co jest dla mnie jednym z wielu dowodów na to, że skupianie się na pozytywach czyni cuda.
Tytuł: Odp: Choroba
Wiadomość wysłana przez: furyah w 2014-08-10, 12:07:22
Czy jest tu ktoś, kto może mi uzdrowić bolesne miesiączki. Są bardzo męczące, a leki nie zawsze działają i dosłownie zwijam się z bólu.
Tytuł: Odp: Choroba
Wiadomość wysłana przez: Mariusz w 2014-08-10, 12:15:27
generalnie ból to zablokowana przez wewnętrzne napięcia energia. Trzeba się rozluźniać i zobaczyć co się będzie pojawiać jako przyczyny tych napięć. Może sesja EFT u kogoś przez skypa albo normalnie. Mariusz Dziemiańczuk tez robi przez skype
Tytuł: Odp: Choroba
Wiadomość wysłana przez: furyah w 2014-08-10, 12:27:37
Mariusz, ja nie daję rady normalnie myśleć, nie mówiąc o jakimkolwiek rozluźnieniu. To jest straszne, już się nawet zastanawiam nad operacją.
Tytuł: Odp: Choroba
Wiadomość wysłana przez: Wilson w 2014-08-10, 12:39:16
A robiłaś badania wszelkie , że chcesz się od razu operowac?
ja mam zespół policystycznych jajników i tez bóle były takie, że nie dawałam rady wyjść z domu a w domu to już ani leżeć ani wstać ani myslec nie dało rady.
Zdecydowanie pomaga sama dieta, odstawienie serów niby banalne ale to od dziecka był moj główny ulubiony składnik diety a podobno okropnie zaśluzowuje organizm , destabilizuje pracę narzadów kobiecych, włączyć więcej warzyw, oczyszczenia ciała, praca nad akceptacją kobiecości,
picie pokrzywy ale nie dłużej niż miesiąc i to co mi pomogło to oczyszczanie krwi generalnie przez picie wody z goździkami , imbirem, miodem i cytryna.
Oddech, zwykły oddech w stanach tego skurwielowatego bólu i przykładanie dłoni.

To tak z grubsza i na szybko , nie kazdemu pomaga to samo...
Jest też punkt przeciwbólowy z mudr, od spodu i od góry dłoni przytknac palcami drugiej reki
http://www.infelmark.pl/index.php?id=60

Tytuł: Odp: Choroba
Wiadomość wysłana przez: Mariusz w 2014-08-10, 12:39:35
do rozluźnienia nie jest potrzebne myślenie, wystarczy przestać walczyć

ból menstruacyjny nie jest jak ból zęba gdzie toczy się proces gnilny, który uleczy tylko interwencja stomatologa i nic nie da rozluźnianie
Tytuł: Odp: Choroba
Wiadomość wysłana przez: furyah w 2014-08-10, 14:51:56
Wilson, ponoć zdrowa jestem, dzięki za sposoby:) Pewnie to dlatego, że akceptacja kobiecości u mnie leży i kwiczy (o czym wiem, ale chcę jakoś to pominąć, po prostu na tyle, żeby ta kobiecość nie przeszkadzała), bo musiałabym sama siebie oszukać i zmanipulować, żeby znaleźć jakiekolwiek pozytywy w byciu kobietą.

Mariusz, to nie są mięśnie, które można świadomie rozluźnić;)
Tytuł: Odp: Choroba
Wiadomość wysłana przez: Mateusz w 2014-08-10, 15:55:08
furyah
Ja jak miałem opory, by zająć się trudnym tematem, to stawiałem sobie taką alternatywę: albo dalej nic nie robie i cierpię bezsensu i bez końca, albo biorę sie za temat a wtedy nawet jak bedzie przez jakiś czas ciężko, to nie bedzie to bez sensu ale dla oczyszczenia i uwolnienia.

Pewnie, że z akceptacją kobiecości, ale najpierw przebaczenie. Wybaczanie sobie całej nienawiści i złosci na kobiecość, ciało, funkcjonowanie.

Cytuj
bo musiałabym sama siebie oszukać i zmanipulować, żeby znaleźć jakiekolwiek pozytywy w byciu kobietą

Może zamiast oszukiwania siebie, modlitwa o trzeźwe i przytomne spojrzenie na swoją kobiecość.
Bez sciemniania; widzę  mnóstwo pozytywów kobiecości.
Tytuł: Odp: Choroba
Wiadomość wysłana przez: Wilson w 2014-08-10, 18:12:50
Furyah , całe szczęscie , że fizycznie jest ok :) znaczy się jeszcze w miarę lekko powinno się udać zmienianie w subtelnych energiach choć nie ma na to reguły

To co Mateusz zauważył jest bardzo trafne
może zejść dużo przedziwnych "kwiatków" skojarzeń, przekonań odnosnie tematu , kto wie co tam siedzi w wielkim rejestratorze podświadomości


Wiesz co bym zrobiła jeszcze?
gdzieś w trakcie tego procesu uzdrawiania możesz poszukać wśród znajomych koleżanek takiej , która cudnie bo naturalne emanuje
atrybutami kobiecości, poobserwuj, wypisz je sobie nawet,  potem pozwól sobie na ich przejawianie i zobacz co się będzie działo w Twoim samopoczuciu i zachowaniu innych względem Ciebie nowszej, odmienionej
Można się za to brać na wiele sposobów zapewne.
Kontakt z przyrodą też może być pomocny , nawet matka natura ma swoje cykle :)
I jest potężna a jednocześnie delikatna :)


Sama do konca nie dotarłam o co chodzi np. u mnie poza urazem z obecnego życia i chyba na nim powinnam się skoncentrowac bo jest bardzo bolesny.

Nie wiem czy Tobie też ale mi chyba wybijają jakieś męskie wcielenia bo nawet w filmach ni interesowały mnie żadne rusałki, kurtyzany czy luzackie dziewczyny  tylko karatecy , wojownicy, mistrzowie ale w męskim wydaniu to było dla mnie takie naturalne , a oglądanie nawet sprytnych , zdolnych i pięknych kobiet było jakieś obce i mało interesujące dla mojej pś, ja chciałam być jak Ci wojownicy, gdzie ważna jest siła, zwinność, walka , brak czasu na czułości i na rodzinę, dzieci i tego typu pierdoły. A z drugiej czuję już wielkie tym zmęczenie.


Tytuł: Odp: Choroba
Wiadomość wysłana przez: furyah w 2014-08-10, 20:17:06
Mateusz, masz rację oczywiście, bo jak teraz tego nie przerobię, to mi przelezie na następne wcielenie, choć do tematu podchodzę jak pies do jeża, bo traktuję kobiecość jako dopust boży

Wilson :), to dobry pomysł, tylko, że nie ma w moim otoczeniu takiej osoby, jak teraz staram się przypomnieć, to każdy ma coś z tym tematem nie tak i nie przejawia kobiecości swobodnie i naturalnie. Ja w ogóle mam bardzo złe skojarzenia z kobiecością pochodzące z astrala katolickiego, który w moim mieście jest dość ciężki.
U mnie jest karma wojownika, często mi się śni, że jestem facetem, a w ogóle to miałam być synkiem:]
Tytuł: Odp: Choroba
Wiadomość wysłana przez: Atlanta w 2014-08-10, 21:00:27
no to jest ciężkie
niedobra taka sytuacja kiedy jesteś babą a miałaś być synkiem
Tytuł: Odp: Choroba
Wiadomość wysłana przez: Leszek.Zadlo w 2014-09-01, 10:05:36
Prawdopodobnie żaden system w organizmie człowieka nie odgrywa tak ważnej roli dla ludzkiego zdrowia oraz długiego i aktywnego życia, jak kręgosłup. Kręgosłup tworzy swego rodzaju oś ciała człowieka. Górna jego część łączy się z czaszką, dolna – z kośćmi miednicy. Kręgosłup składa się z 33–34 kręgów, zbudowanych z trzonu kręgu, łuku kręgu oraz wyrostków. Wyróżnia się następujące odcinki kręgosłupa: szyjny (7 kręgów), piersiowy (12 kręgów), lędźwiowy (5 kręgów), krzyżowy (5 kręgów) oraz ogonowy (4–5 kręgów). Kręgi odcinka szyjnego, piersiowego i lędźwiowego połączone są ze sobą przy pomocy krążków międzykręgowych (dysków), więzadeł i stawów. Amplituda wychyleń między dwoma kręgami jest niewielka, jednak ogółem odcinki te są dość ruchome.
http://www.vitafon.pl/rola-kregoslupa-w-powstawaniu-chorob.html
Tytuł: Odp: Choroba
Wiadomość wysłana przez: Leszek.Zadlo w 2014-11-08, 21:43:17
Uwaga: Autyzm można wyleczyć!
http://martabrzoza.pl/choroby-zakazne/uwaga-autyzm-mozna-wyleczyc/
Tytuł: Odp: Choroba
Wiadomość wysłana przez: Leszek.Zadlo w 2014-11-09, 14:33:20
Po Prostu Na Surowo - Cofanie Cukrzycy w 30 Dni (Napisy PL)
http://www.youtube.com/watch?v=t46FhQTYpxM
Tytuł: Odp: Choroba
Wiadomość wysłana przez: Leszek.Zadlo w 2014-11-10, 00:23:03
Japoński grzyb shiitake zabija wirusa HPV wywołującego raka szyjki macicy?
http://wolna-polska.pl/wiadomosci/japonski-grzyb-shiitake-zabija-wirusa-hpv-wywolujacego-raka-szyjki-macicy-2014-11
Tytuł: Odp: Choroba
Wiadomość wysłana przez: Leszek.Zadlo w 2014-11-13, 08:50:16
Zmęczenie nadnerczy:
http://hipokrates2012.wordpress.com/2014/11/12/zmeczenie-nadnerczy/
Tytuł: Odp: Choroba
Wiadomość wysłana przez: Zielona wróżka w 2014-11-14, 20:12:06
"Farmaceutyczny kartel atakuje aktora broniącego dzieci przed szczepionkami z toksyczną rtęcią.
Aktor Rob Schneider jest najnowszą ofiarą w wojnie przeciwko wolności słowa, rozwścieczeni szczepionkowi lobbyści przyczynili się do usunięcia Schneidera  z kampanii reklamowej  ubezpieczeniowego giganta State Farm. Korporacja ubezpieczeniowa już kilka lat wcześniej napominała Schneider aby przestał publicznie  budzić obawy co do bezpieczeństwa szczepionek....
"

http://alexjones.pl/pl/aj/aj-nwo/aj-kartel-farmaceutyczny/item/40832-farmaceutyczny-kartel-atakuje-aktora-broni%C4%85cego-dzieci-przed-szczepionkami-z-toksyczn%C4%85-rt%C4%99ci%C4%85
Tytuł: Odp: Choroba
Wiadomość wysłana przez: Mateusz w 2015-01-03, 13:49:14
Według badań, siedzenie przed ekranem telewizora zwiększa dwukrotnie ryzyko śmierci. Co ciekawe, nie zauważono, by podobnie szkodziło siedzenie przed komputerem lub za kierownicą samochodu.

http://www.wprost.pl/ar/453917/Siedzenie-przed-telewizorem-zabija/
Tytuł: Odp: Choroba
Wiadomość wysłana przez: Inga w 2015-01-03, 15:55:48
No to już wiem po co wynaleziono telewizor.
Po to aby szybciej się pozbywać emerytów i nie wypłacać im emerytur.
No bo kto głownie ogląda telewizję?
Tytuł: Odp: Choroba
Wiadomość wysłana przez: Sylvia w 2015-01-03, 21:27:31
Raczej nie chodzi o telewizor, tylko o siedzący tryb życia, a tv jako tego przejaw.
Tutaj powinni jeszcze dodać jakie programy były oglądane i co robili ci ludzi na co dzień w różnych grupach oprócz oglądania tv, komputera i jazdy samochodem.
Poziom internetowych informacji...

Aktywny tryb życia polecam, minimum 5x w tygodniu na sporty, również outdoorowe niezależnie do pogody. Widzę korzyści u siebie na każdym kroku:)
Tytuł: Odp: Choroba
Wiadomość wysłana przez: Laka w 2015-01-03, 23:25:57
Sylwia

x5 to duzo bardzo:) Ale widze jak dobrze to działa nawet x2 czy x3 patrzac na osobe w bliskim otoczeniu:)
poza tym warto pamietac ze dla organizmu wysilek typu spacer, czy praca fizyczna sie nie liczy jako aktywnosc fizyczna. Dopiero porzadny wysilek , gdzie się podniesie odpowiednio tetno i zmeczy, conajmniej z 30 min aktywnego sportu się kwalifikuje:)
Chodzi o to że ludzie myślą, że jak skoro pracuja fizycznie i sie ruszaja np sprzatajac mieszkanie to juz sa aktywni fizycznie i to wystarczy:) A potem dziwią się jak mają
udary.
Tytuł: Odp: Choroba
Wiadomość wysłana przez: Mateusz w 2015-01-03, 23:56:23
Sylvia
Tego nie uwzglęnili w badaniach, ale z pewnością chodzi programy w połączeniu z siedzącym trybem życia. Co ludzie ogladają i jak się emocjują (horrory, stres). Coś mi sie obiło o uszy, że podczas ogladania mundialu zmarło kilka osób.
Tytuł: Odp: Choroba
Wiadomość wysłana przez: Leszek.Zadlo w 2015-01-04, 22:07:33
Można się wykazać i podpisać petycję:
Prośba o zmianę „Strategii Walki z rakiem w Polsce 2015 -2024”
Strategia przewiduje "walkę" poprzez chemio i radio terapię, zamiast wprowadzać działania profilaktyczne.
http://citizengo.org/pl/7336-prosba-o-zmiane-projektu-strategii-walki-z-rakiem-w-polsce-2015-2024-konsultacje-spoleczne

Strategia rządu w walce z nowotworami - Jerzy Zięba - 2.07.2014
https://www.youtube.com/watch?v=YwRQPbljSoI
Tytuł: Odp: Choroba
Wiadomość wysłana przez: Sylvia w 2015-01-05, 21:48:17
Laka
Zależy jeszcze ile czasu dziennie:)
Może być i 3x jak minimum 1 godzina za każdym razem.

Mateusz
Wcale by mnie to nie zdziwiło.
Wg badań osoby oglądające przemoc są bardziej znieczulone, mniej empatyczne. a dzieci oglądające horrory, nawet w postaci wiadomości, mają więcej lęków w dorosłym życiu.
Tytuł: Odp: Choroba
Wiadomość wysłana przez: Leszek.Zadlo w 2015-02-17, 03:40:36
Co choroby mówią o Tobie ?
http://sekrety-zdrowia.org/choroby-mowia/

Louise Hay - Zdrowy duch i ciało, czyli o wybaczaniu i życiu w TU i TERAZ
https://www.youtube.com/watch?v=up8qXeOGzD0
Tytuł: Odp: Choroba
Wiadomość wysłana przez: Lilliole w 2015-02-17, 08:17:41
warto pamietac ze dla organizmu wysilek typu spacer, czy praca fizyczna sie nie liczy jako aktywnosc fizyczna. Dopiero porzadny wysilek , gdzie się podniesie odpowiednio tetno i zmeczy, conajmniej z 30 min aktywnego sportu się kwalifikuje:)
Chodzi o to że ludzie myślą, że jak skoro pracuja fizycznie i sie ruszaja np sprzatajac mieszkanie to juz sa aktywni fizycznie i to wystarczy:) A potem dziwią się jak mają
udary.
Moim zdaniem spacer to świetna aktywnośc fizyczna.
Wg mnie najlepsza aktywność fizyczna to taka, która sprawia przyjemność. Spacer, taniec, jazda na rowerze, bieganie - jak ktoś lubi.
Uprawianie sportu po to, żeby porządnie podnieść sobie tętno w wieku 20,30 lat może ujść. Ale w wieku 50,60 lat może być co najmniej ryzykowne. Chodzi mi o to, że sztuczne narzucanie norm i czasu uprawiania sportu nie ma wiele wspólnego ze słuchaniem sygnałów swojego ciała i reagowaniem na jego potrzeby.
Tytuł: Odp: Choroba
Wiadomość wysłana przez: Leszek.Zadlo w 2015-06-25, 09:05:53
Będzie o śmiertelnej chorobie w kontekście faktu, że setki (a może nawet i tysiące) osób, na prośbę przyjaciółki umierającej, chorej na raka, robiły dwupunkt, a ona i tak umarla!
Ludzie są w szoku. Już mają "dowody", ze dwupunkt nie działa! Już pytlują, że podanie chorej leków, uratowałoby jej życie! Tymczasem jedni i drudzy mylą się.

W konfrontacji ze śmiertelną chorobą większość z nas popełnia TEN SAM błąd polegający na LEKCEWAŻENIU woli chorego! Większosc z nas zakłada, że umierająca osoba CHCE żyć! Jakie mamy na to dowody? "No przecież my chcemy żyć, więc i każdy chce żyć". Logiczne? Logiczne, ale NIEPRAWDZIWE!

Śmiertelna choroba to coś jak samobójstwo... na raty. Jeśli nie wolno popełnic samobójstwa, jeśli się go boi... to pozostaje śmiertelna choroba. I wtedy mamy "obiektywne" wytłumaczenie dla śmierci!
Nikt i nic nie jest w stanie uratować osoby, która chce umrzeć! Można odwlec nieco moment jej śmierci, ale to tylko wydłuża cierpienie. Jedyny sposób, by nastąpiło uzdrowienie w takiej sytuacji, to "nawrócenie" w wyniku głebokiego, duchowego doświadczenia, np. śmierci klinicznej. Po takim doswiadczeniu można jeszcze żyć długo i szczęśliwie, pod warunkiem, że się zwróci uwagę na świat duchowy.

To nie dwupunkt okazał się nieskuteczny. Tak samo nieskuteczne okazały sie zabiegi medyczne. SKUTECZNA OKAZAŁA SIĘ WOLA UMIERAJĄCEJ, która osiagnela to, co chciała.
Wola dziala na płaszczyźnie świadomej i podświadomej. Pragnienie podświadomosci jest o wiele silniejsze, niż świadome życzenia.
Aby na ten temat rzeczowo dyskutować, trzeba mieć ogromną wiedzę psychologiczną i duchową.
Tytuł: Odp: Choroba
Wiadomość wysłana przez: Michał486 w 2015-06-25, 09:45:37
To dwu-punkt działa?
Pytam poważnie.
Tytuł: Odp: Choroba
Wiadomość wysłana przez: Lilliole w 2015-06-25, 10:44:17

Wola dziala na płaszczyźnie świadomej i podświadomej. Pragnienie podświadomosci jest o wiele silniejsze, niż świadome życzenia.


Słusznie! Często ludzie umierający niby to bardzo chcą żyć i "walczą" z chorobą. Juz samo słowo walka może sygnalizować, że w podświadomości jest inna intencja.
A czy może byc tak, że nie ma podświadomego pragnienia śmierci, jest tylko tłumiony lęk przed śmiercią i wiara "że na to nie ma lekarstwa" ? Czy cos takiego może wykreować śmiertelna chorobę?
Tytuł: Odp: Choroba
Wiadomość wysłana przez: Wniebowziecie Grubego w 2015-06-25, 10:56:39
Co  ten  sołtys  Kierdziołek namieszał , mówiąc : ,, cie  choroba ".
Tytuł: Odp: Choroba
Wiadomość wysłana przez: Wilson w 2015-06-25, 11:00:23
Zgadzam się, mogło tak być jak Leszek pisze
tu nalezy się zastanowić  jak mocno trzeba podswiadomie pragnac smierci zeby swiadomy zamiar zycia nie zostal zrealizowany?
nawet z licznym  wstawiennictwem dwupunktowców i modlitw itp z serc innych ludzi
 mysle ze było juz i tak zbyt mało czasu , na zmiany w niej

moze ona te wole żcyia mogła miec z umysłu jedynie a nie z prawdziwej chęci zycia
może nawet nie wierzyła w powodzenie tych zabiegów, moze chciala przezyc ale nic w dalszym etape  w sobie nie zmieniac  -efekt pętli
takie pozwolenie na uzdrawianie siebie na sucho pt. tylko to ode mnie zabierzcie, nie chce tej choroby, nie chce cierpiec ani zrozumiec nie chce , boje sie, odpycham to, wołanie ratunku w odcieciu do siebie,
zabierzcie chorobe ale zabierzcie tez zycie bo chyba nie chciała tu byc skoro uciekła w chorobe  ani tu ani tu nie -no i zonk


pozostaje jeszcze rzetelnosc osob wykonujacyh dwupunkt
a jesli dwupunkt np. niektorzy robili z intencją zadziania sie dla najlepszego dobra tej osoby to moze sie zadziało , uzdrowienie tylko już tam po drugiej stronie

skoro bez wzgldu na wszystko WJ i tak wie lepiej to ....
skomplikowane, odpowiedx zna kto był z nia na tyle blisko ze wiedział co siedzi w niej


albo wszystko było ok na dobrej drodze ale własnie czas , kobieta zrozumiała całość
brała ten smakowity oddch jak noworodek i mędrzec z sercem otwartym , płucami pełnym powietrza ktore pierwszy raz smakowało jak trzeba!  tylko ze dla ciała było za późno

a moze dla ciała nigdy nie jest za późno , na filmie Bradena guz cofano w kilka minut , hmmm




Tytuł: Odp: Choroba
Wiadomość wysłana przez: Frisky w 2015-06-25, 11:06:38
Cytuj
Już mają "dowody", ze dwupunkt nie działa! Już pytlują, że podanie chorej leków, uratowałoby jej życie! Tymczasem jedni i drudzy mylą się.
1. fakt jest taki że dwupunkt nie zadziałał w tym przypadku,
2. podanie leków mogło uratować jej życie, choć nie musiało (jak w przypadku tej ś.p. aktorki buddystki chorej na raka która przechodziła chemioterapię)
3. jeżeli problem był w woli to trzeba było na nią wpływać taką skuteczną metodą wpływającą na wolę i motywację do życia
4. są skutki karmiczne niezależne od woli , śmierć (pomijając taką przedwczesną, zależną od woli czyli samobójczą , lub przypadkową) i długość życia jest jednym z takich nieuniknionych skutków narodzin w określonym miejscu i czasie
Tytuł: Odp: Choroba
Wiadomość wysłana przez: Kaja w 2015-06-25, 12:09:32

3. jeżeli problem był w woli to trzeba było na nią wpływać taką skuteczną metodą wpływającą na wolę i motywację do życia


Właśnie też o tym pomyślałam, że trzeba było oczyścić jej intencje do życia i śmierci.
Tytuł: Odp: Choroba
Wiadomość wysłana przez: Karina w 2015-06-25, 15:25:56
Właśnie zrodziło się we mnie pytanie: Czy można być oświeconym i chorować na raka, albo na cokolwiek ?
Tytuł: Odp: Choroba
Wiadomość wysłana przez: Tess w 2015-06-25, 18:29:59
Karina,
No pytanie z gatunku zasadniczych :)
Ja już je kiedyś tutaj zadałam. Parę lat temu.
Wydaje mi się, że skoro oświecenie to urzeczywistnienie Boskości w sobie, to tutaj nie powinno byc mowy o chorowaniu.

Z bogactwem i byciem "forever young" ;) to już do wyboru delikwenta.
Ale zdrowie ? Musi być !
Tytuł: Odp: Choroba
Wiadomość wysłana przez: Kaja w 2015-06-25, 21:53:52
Właśnie zrodziło się we mnie pytanie: Czy można być oświeconym i chorować na raka, albo na cokolwiek ?

Chyba zależy głównie od tego co kto rozumie pod pojęciem oświecenie.
Każdy na coś umiera.
Tytuł: Odp: Choroba
Wiadomość wysłana przez: Karina w 2015-06-26, 08:44:36
Tess, Kaja

Ech, różne sa opinie na ten temat, dowiemy się pewnie dopiero wtedy jak się sami oświecimy ;)
Tytuł: Odp: Choroba
Wiadomość wysłana przez: Tess w 2015-06-26, 14:17:41
Taaa...
Z opiniami to jest tak, że nie da sie dojść do ładu.

Bo jeżeli kogos by zapytać :
- Co to jest miłość ?     
Zależy co rozumiemy pod tym pojęciem....
- Czy mnie kochasz ?
Zależy co to znaczy kochać....
- Kim jest Bóg ?
Zależy co pod tym pojęciem rozumiesz....

Ja myślę, że należy przestać z popieprzonym gdybaniem i ustalić, że pewne sprawy są do zdefiniowania !
1) Bóg
2) Oświecenie
3) Miłość
etc.
Tytuł: Odp: Choroba
Wiadomość wysłana przez: Mateusz w 2015-06-26, 14:42:19
Sergiej Litwinow naucza metod leczenia oczu bez okularów

http://ulubione.blutu.pl/uzdrawianie-wzroku-siergiej-litwinow/
Tytuł: Odp: Choroba
Wiadomość wysłana przez: Mateusz w 2015-06-26, 14:45:58
Przy okazji, wiele chorób, zwłaszcza tych z rodzaju "dziwnych" znika na skutek praktykowania relaksu, odprężenia, zmniejszenia stresu.
Tytuł: Odp: Choroba
Wiadomość wysłana przez: Wniebowziecie Grubego w 2015-06-26, 14:46:30
Tess

Oczywiście ,że  sa  do  zdefinowania .

Ale  która  defincja  jest  jedynie absolutnie  słuszna i  czy  zgodna  z  tym 

co  jest ?

Każdy  ma  taką  definicję  jaka  mu  odpowiada .

Tytuł: Odp: Choroba
Wiadomość wysłana przez: Tess w 2015-06-26, 15:16:59
WG,

Zależy co rozumiesz pod pojęciami :

definicja i absolutnie  słuszna oraz co to znaczy, że komus coś odpowiada .
Tytuł: Odp: Choroba
Wiadomość wysłana przez: Wniebowziecie Grubego w 2015-06-26, 15:38:59
Tess

Napisałem  tak  ponieważ  w  moim  życiu  słyszałem  tyle    JEDYNIE 

SŁUSZNYCH  A  SPRZECZNYCH 
  z sobą opini , definicji

na  temat  miłości , oświecenia , Boga i  rozwoju .





Tytuł: Odp: Choroba
Wiadomość wysłana przez: Tess w 2015-06-26, 17:58:44
Rozumiem.
Ja też :)
Tytuł: Odp: Choroba
Wiadomość wysłana przez: Kaja w 2015-06-30, 10:19:11
Ja myślę, że należy przestać z popieprzonym gdybaniem i ustalić, że pewne sprawy są do zdefiniowania !

Tzn. ?
Kto tu gdybie? Bo ja swoją definicję mam.

Czy chodzi Ci o to że wszyscy mają uznać jedną jednie słuszną definicję?
Tytuł: Odp: Choroba
Wiadomość wysłana przez: Nadzieja27 w 2015-07-06, 18:27:59
Witam, też zmagam się z chorobą jaką jest łuszczyca do tego dochodzi zapalenie stawów, lęki, stany depresyjne, wiem że stan psychiczny i stres mają duży wpływ na funkcjonowanie organizmu, mimo tego że punkt w którym się teraz znajduje nie jest zbyt ciekawy,  staram się nie poddawać, szukam nowych dróg, rozwiązań, min dlatego trafiłam na to forum z czego bardzo się cieszę :) Cały czas żyję nadzieją że będę zdrowa i szczęśliwa...
Tytuł: Odp: Choroba
Wiadomość wysłana przez: Wniebowziecie Grubego w 2015-07-06, 21:59:32
Nadzieja27

Witam  Ciebie  na  forum  osób    wspierających  się  duchowo

Jestem  przekonany że  pobyt  tutaj  będzie  dla  Ciebie  pod  każdym 

wzgęldem  korzystny .

Cytuj
Cały czas żyję nadzieją że będę zdrowa i szczęśliwa...


Niech się  Tobie  już  teraz  to  spełni .

Masz  bardzo  piękny  nick.

Pozdrawiam
Tytuł: Odp: Choroba
Wiadomość wysłana przez: Leszek.Zadlo w 2015-07-07, 04:59:01
Też witam Nadzieję27
bardzo dużo ciekawych materiałów na temat zniknęło wraz z zamknięciem Forum na CUD. Szkoda.
W każdym razie, z tego, co się orientuję, warto się przebadać aparatem Salvia i zmienić dietę wg zaleceń SPECJALISTY.
Rozpoczynając badania, a szczególnie leczenie czy uzdrawianie, warto zbadać mieszkanie pod kątem zakłóceń energetycznych. To robi radiesteta. Najprawdopodobniej trzeba będzie założyć odpromiennik radiestezyjny.
Po wynikach badań będzie można stwierdzić, co dalej.
Łuszczyca jest chorobą psychosomatyczną.
Tu L.L. Hay o mentalnym leczeniu łuszczycy:
http://psoriasis.republika.pl/hay.htm
Tytuł: Odp: Choroba
Wiadomość wysłana przez: jaskier w 2015-07-07, 19:46:52
Witaj nadziejo27.
Ja z kolei choruję na bielactwo nabyte, te same biologiczne przyczyny. O tyle lepiej że nie swędzi, i gorzej że plamy nie reagują nawet na protopic.
Jak teraz patrzę na art który wrzucił Leszek to widzę że i psychiczne przyczyny są takie same.
I jeszcze jedno: poczytaj o terapii niską dawką naltreksonu przy łuszczycy.
Tytuł: Odp: Choroba
Wiadomość wysłana przez: Karina w 2015-07-09, 16:51:55
Spędziłam ostatnio cały dzień na odkrytym basenie, niby nic a jednak, powiem wam, że po tym jednym dniu poczułam się jak po tygodniu urlopu i jakaś nowo narodzona, najpierw mnie jednak troszkę wyturlało, bo grzanie się na słoneczku, pływanie, oraz masaże wodne wyciągnęły ze mnie najpierw jakieś stare bóle i napięcia na sama powierzchnię. Ale później poczułam się jak młody bóg. Uważam, że jest to nadal niedoceniana a rewelacyjna metoda na wszelkie choróbska i depresje. Lepsze od Barsów, dekodyk, Thetahealing i tym podobnych razem wziętych i przede wszystkim tańsze oraz zdecydowanie przyjemniejsze. Moje ciałko do dzisiaj na samo wspomnienie "popiskuje" z rozkoszy, a w przyszłym tygodniu będzie next time. :)
Tytuł: Odp: Choroba
Wiadomość wysłana przez: Ultraviolet w 2015-07-09, 23:11:50
Karina
My rozwojowcy CZASEM tak się zapędzamy w oczyszczaniu i koncentrowaniu się na tym , że zapominamy jak fajnie jest korzystac z prostych przyjemnosci, i po prostu z tego co czasem afirmujemy!
Tytuł: Odp: Choroba
Wiadomość wysłana przez: Karina w 2015-07-10, 07:54:41
Ultraviolet

Dokładnie, ciągle się ulepszamy i zapominamy, że nie jesteśmy problemem do naprawienia tylko cudem do odkrycia :)
Tytuł: Odp: Choroba
Wiadomość wysłana przez: Leszek.Zadlo w 2015-07-10, 09:02:30
Zdrowie psychiczne - rozmowa z prof. dr hab. Ewą Trzebińską | ABC Psychoterapii
https://soundcloud.com/swpspl/zdrowie-psychiczne-abc-psychoterapii#t=0:00
Tytuł: Odp: Choroba
Wiadomość wysłana przez: Nadzieja27 w 2015-07-10, 11:26:57
Panie Leszku dziękuję za odpowiedź, jakiś czas temu miałam robione badanie na obciążenia organizmu podobnym aparatem, wyszła nietolerancja kazeiny, candydoza, niedotlenienie pnia mózgu, niedobór pierwiastków itp. ale podobno to mówią każdemu, po badaniu które kosztowało ok 120 zł pani zaoferowała mi zestaw różnych suplementów na moje dolegliwości którego cena wynosiła ok 500 zł miesięcznie, kurację miałam stosować przez pól roku, później znów wizyta, badanie pewnie jakieś inne suplementy, przy moich zarobkach ok 1200 zł mies niestety nie mogłam sobie pozwolić na tą przyjemność. jeśli chodzi o energetykę mieszkania na pewno nie jest taka jak być powinna, nie ma się co dziwić 3 osoby na 33 m, stosunki nie są najlepsze, niestety nie ma mozliwości żeby się wyprowadzić. Podejrzewam że główną przyczyną mojej choroby są problemy psychiczne. Ja już na to wszystko nie mam siły, najchętniej bym odeszła z tego świata.

Jaskier faktycznie psychiczne przyczyny bielactwa i łuszczycy są podobne, są to choroby autoimmunologiczne, wpływ na ich występowanie ma glównie psychika, uczucia takie jak lęk i wstyd, rożne wzorce które powodują np brak akceptacji siebie, silny stres. Żeby pozbyć się tego swiństwa trzeba najpierw zrobić porządek w głowie.
Tytuł: Odp: Choroba
Wiadomość wysłana przez: Michał486 w 2015-07-10, 11:43:43
Nadzieja27 na pewno na forum znajdziesz wsparcie i pewnie wiele inspiracji do pracy nas sobą.
nigdy się nie poddawaj a rozwiązania staną się jasne i osiągalne.
Tytuł: Odp: Choroba
Wiadomość wysłana przez: Nadzieja27 w 2015-07-10, 13:03:28
Michał dzięki za pocieszenie, przy życiu jedynie trzyma mnie moja mama i nadzieja że może być lepiej, tylko jest coraz gorzej a ja czuje się bezradna
Tytuł: Odp: Choroba
Wiadomość wysłana przez: jaskier w 2015-07-10, 13:14:09
Nadzieja27.
U mnie to paranoja bo wstydzę się... swoich plam właśnie. I mam napady lęku że choroba będzie się posuwać.

Jest gdzieś w necie opis jak działa ten aparat saliva? Przepuszcza prąd przez skórę i na tej zasadzie komputer analizuje co? Opinie w necie są różne, a spora część z nich to na pewno wpisy tych którzy tym aparatem badają :P.
Mam alergie na takich co sprzedają (zwykle tandetne) suplementy po OSTRO zawyżonej cenie.
Tytuł: Odp: Choroba
Wiadomość wysłana przez: Nadzieja27 w 2015-07-10, 17:43:29
Jaskier pociesze Cię plamy bielacze wyglądają o wiele przyjemniej niż zmiany łuszczycowe ;) ludzie się tego nie boją, wiedzą ze się nie zarażą, inaczej wygląda sytuacja z łuszczycą, nie wszyscy znają tą chorobę, może się kojarzyć z czymś zaraźliwym, jakąś grzybicą, cholerą nie wiem czym tam jeszcze. Ja zawsze byłam osobą wrażliwą, nerwową, zalęknioną, niepewną siebie, wstydliwą, to pewnie przyczyniło się do powstania łuszczycy ktora doprowadziła mnie do takiego stanu że prawie cały czas siedze w domu, zerwałam kontakty ze znajomymi, boje się iść do pracy, nie wiem co mam ze sobą zrobić, o przyszłości wole nie myśleć, żyje tylko dzięki rodzicom. A ja mam 27 lat jestem w kwiecie wieku powinnam cieszyć się życiem a zamiast tego wegetuje w cierpieniu
Tytuł: Odp: Choroba
Wiadomość wysłana przez: jaskier w 2015-07-10, 18:13:44
U mnie jest dokłaaaadnie to samo. Nawet wiek się zgadza. Choć osobiście uwielbiam być w centrum uwagi i brylować w towarzystwie to... plamy odbierają mi niemal całkowicie chęć do życia i pewność siebie, ja tak chciałbym "żyć" a tu... czuje się trochę jak trędowaty.
I jeśli chodzi o bielactwo to ludzie też boją się czy to nie zaraźliwe.
Nie chce sie licytować, z bielactwem problem jest ten że plamy nie chcą sie repigmentować nawet po użyciu silnych leków (protopic, czy nawet sterydy doustnie). Lekarz wypisał Ci protopic? Jest dobry ale tubka kosztuje chyba 60 zł, nie niszczy skóry jak sterydy.
Z suplementów warto łykać kwas alfa-liponowy (ALA), który działa dobrze na choroby autoimmunologiczne. W aptece można tanio dostać Minerały z ALA dla Diabetyków (około 20 zł), to chyba najtańsze ALA w aptece, zawiera jeszcze selen, magnez i cynk.
Tytuł: Odp: Choroba
Wiadomość wysłana przez: Leszek.Zadlo w 2015-07-11, 00:10:35
Zamiast kpować drogie preparaty, często wystarczy zmienic dietę!
Tytuł: Odp: Choroba
Wiadomość wysłana przez: Leszek.Zadlo w 2015-07-18, 05:18:00
Grzyby Candida i kandydoza. Candida test - sprawdź czy nie masz grzybów.
http://alkalicznystylzycia.blogspot.com/2015/07/grzyby-candida-i-kandydoza-candida-test.html
Tytuł: Odp: Choroba
Wiadomość wysłana przez: Leszek.Zadlo w 2015-07-18, 05:18:48
Autyzm, który jeszcze kilka lat temu był rzadkim schorzeniem, dotyka obecnie jedno na 50 dzieci. Bryan Hubbard stara się dociec, co powoduje tę epidemię
https://bladymamut.wordpress.com/2015/07/16/autyzm-kryje-sie-w-jelitach/
Tytuł: Odp: Choroba
Wiadomość wysłana przez: Ladaco w 2015-07-19, 05:11:41
Mi sie wydaje, ze za tym czesciowo moze stac rozwoj elektroniki, smartfonow komorkowych, internetow, itp. Jesli organizm od powstania zarodka jest bombardowany zewszad wielka iloscia szkodliwych fal, sygnalow takiego typu w eterze z wielkiej liczby urzaden, ktore przenikaja wszedzie wszystko jak siatka, a zdrowe przeciez nie sa, to moze mu to zaburzac rozwoj mozgu, ukladu nerwowego i tego co z tym zwiazane.
Tytuł: Odp: Choroba
Wiadomość wysłana przez: Leszek.Zadlo w 2015-07-19, 18:19:04
Zakwaszony organizm to kwaśne życie. Nierównowaga kwasowo-zasadowa podstawą wszelkich chorób

https://tajnearchiwumwatykanskie.wordpress.com/2014/10/10/zakwaszony-organizm-to-kwasne-zycie/
Tytuł: Odp: Choroba
Wiadomość wysłana przez: Leszek.Zadlo w 2015-07-31, 08:38:19
Całujesz kotki, pieski, świnki morskie, króliczki i inne zwierzątka? Śpisz ze swoimi futrzakami?
KONIECZNIE posłuchaj i przemyśl!
Zapomniana wiedza o pasożytach: Wojciech Ozimek
https://www.youtube.com/watch?v=glJpqqU4TKk&feature=youtu.be

Z mojego punktu widzenia najlepszy na to wszystko jest MMS.
Tytuł: Odp: Choroba
Wiadomość wysłana przez: DarkAngelbubu w 2015-07-31, 09:42:33
Za dużo wziąłem na łydki i wyskoczyła mi żyłka na kostce. Niby nie przeszkadza ale wkurza,bo nie chce zniknąć od kilku dni. Jest twarda i powiększona .
Ktoś Coś? wie jak się pozbyć tego ?
Tytuł: Odp: Choroba
Wiadomość wysłana przez: Inga w 2015-07-31, 15:39:33
Moja choroba szybko się cofa, dzięki temu że udało mi się dotrtzeć do wszystkich programów śmierci które ją spowodowały. Organizm sam ją zaczął zwalczać, wspólnie z antybiotykiem.
Tytuł: Odp: Choroba
Wiadomość wysłana przez: Grażyna Anna w 2015-07-31, 18:19:44
Gratuluje Inga :)
Tytuł: Odp: Choroba
Wiadomość wysłana przez: Inga w 2015-08-01, 10:57:38
Dzięki Grażyna.
Do mnie pasożyty ciągną z ogromna siłą. Na balkonie mam grzyba, mszyce, przedziorka, ziemiórki i mączlika.
Z pasożytami ludźmi jest tak samo. W moim otoczeniu są wyłącznie tacy ludzie, nie ma ani jedneju osoby w miarę życzliwej.
Tytuł: Odp: Choroba
Wiadomość wysłana przez: Wniebowziecie Grubego w 2015-08-02, 21:14:09
DarkAngelbubu

Cytuj
Za dużo wziąłem na łydki i wyskoczyła mi żyłka na kostce. Niby nie przeszkadza ale wkurza,bo nie chce zniknąć od kilku dni. Jest twarda i powiększona .
Ktoś Coś? wie jak się pozbyć tego ?


Połóż  dłoń  na  to miejsce  i  mów  surę .


uzdrawiająco
Tytuł: Odp: Choroba
Wiadomość wysłana przez: DarkAngelbubu w 2015-08-02, 21:48:50
Możesz jaśniej ?
Tytuł: Odp: Choroba
Wiadomość wysłana przez: Wniebowziecie Grubego w 2015-08-02, 22:20:06
DarkAngelbubu

Oczywiście ,że  mogę i  już  to  czynię .

Miałem  kilka  takich  poważnych   sytuacji w  których  mi  to  pomgło :

nie  mogłem  się  poruszać , bolał  mnie ząb , mialem  ropę w  dziąśle

i  po  zastosowaniu  tych  zabiegów  dolegliwości te  zniknęły.

Wykonywałem  tą  procedurę  w  następujący  sposób : przyłożyłem

dłoń ( nie  ma  znaczenia  którą ) do bolącego  miejsca i  w myślach

powtarzałem  surę , którą  podam na  końcu .

Nie  ma  reguły  jak długo  trzeba   stosować ten  zabieg, i  tzw. wiary

w  pozytywny jego efekt.

Ja  w  każdym  przypadku trzymałem  dłoń  przez  około  kilkanaście

minut , a  kończyłem  jeszcze  w  trakcie trwania  bólu  i  nie  mam

do  teraz żadnego  pojęcia  dlaczego  akurat  wtedy  kończyłem

ten  zabieg.

Więc  nie  mogę  podać  Tobie , jak  długo  trzeba  trzymać  dłoń

w  miejscu , które  potrzebuje  uzdrowienia .

Minęło  już  sporo  czasu  od  tych  ,, uzdrowień " i do  teraz  nie

miałem  nawrotów  tych  dolegliwości , więc  mogę  z  całą  pewnością

stwierdzić , że  zniknęły  one  poprzez  te  moje działania  .

Nie  mówiłem  nikomu  o  moich  przypadłościach , więc  wykluczam

działanie  innych  osób - i  nie  modliłem  się  o  uzdrowienie .


https://www.youtube.com/watch?v=y1kUz5_jllk


Życzę  Tobie  natychmiastowego , doskonałego  uzdrowienia .




Tytuł: Odp: Choroba
Wiadomość wysłana przez: DarkAngelbubu w 2015-08-02, 23:29:27
nic z tego ;(
Musiałbym trzymać żabę w ustach i usiąść na własnych jajkach by zaśpiewać jak ten gościu z youtube.
No i słyszę tam jakieś allahy więc już samo to powoduje u mnie stan chorobowy. Może kiedyś sobie wpierw odreaguje bo inaczej się nie da chyba ;)
Ale dziękuję za dobre chęci.
Znajoma piguła poleciła mi jakieś tabletki i maści więc poczekam na razie na wynik nauki. Trochę się poprawia.
To na pewno nie będzie miesiąc nóg :)

Tytuł: Odp: Choroba
Wiadomość wysłana przez: Wniebowziecie Grubego w 2015-08-02, 23:58:15
DarkAngelbubu


Zapomnialem  napisać o  tym , że  tą  surę nie  trzeba  śpiewać -

można  ją  recytować  nie  zważając na  intonację itp. , wystarczy

tylko  poprawnie  ją wymawiać , tak  jak  na  tym  filmiku .

Jako  ciekawostkę podam to ,że  byłem  jednym  z   kilkunastu 

osób - żadni  muzułmanie -  którzy  w  kręgu recytowali  tą  sutrę

w  intencji  pewnej  osoby mającej  raka  ( gnijące  mięśnie ) , której

to  lekarze  nie  dawali  żadnej  szansy  na  uzdrowienie .

l  wyobraź  sobie , że  po kilkunastu  minutach wspólnej  recytacji

mięśnie  mojego  znajomego  zostały uzdrowione - rak  się cofnął .


Ponieważ  od  tego zdarzenia  minęło  kilkanaście  lat , a ta  osoba

jest zdrowa , więc  można  zasadnie  stwierdzić ,że  było  to

doskonałe , trwałe uzdrowienie - ku wielkiemu  niedowierzaniu

lekarzy , którzy leczyli  mojego  znajomego  i  nie  dawali  jemu

nie  więcej  niż kilka  tygodni  życia .

Tytuł: Odp: Choroba
Wiadomość wysłana przez: Mateusz w 2015-08-07, 13:04:31
Patofizjonomika – tak nazywa się dziedzina nauki, która traktuje o widocznych na twarzy objawach choroby. Nie trzeba wcale być ekspertem w tej dziedzinie, by nauczyć się czytać z twarzy. Organizm stara się nas informować o chorobie na różne możliwe sposoby.
http://www.psychologiawygladu.pl/2013/12/objawy-chorob-wypisane-na-twarzy.html

http://www.psychologiawygladu.pl/2013/12/objawy-chorob-wypisane-na-twarzy_27.html
Tytuł: Odp: Choroba
Wiadomość wysłana przez: Wilson w 2015-08-11, 21:01:16
Czy człowiek z cukrzycą , z rakiem z przerzutami gdzie najgorszy rodzaj chemii był brany i ponoć na ciele aż wywalało bąble i nie mogł chodzić , teraz ta chemia odrzucona i w trakcie brał jakis naturalny lek nie wiem jaki , czy taki ktoś ma szanse jesli zechce wyzdrowieć?
Niezebyt otwarty na duchowe sprawy ale naturalne coś może by przyjmował
Ponoc ta chemia wyżarła mu prawie do cna czerwone krwinki.

Ale chłop jakby siłe woli ma , w czwartek jeszcze chce wstać z łóżka i iść do pracy, do ludzi.

CO myślicie.
Czy teraz konieczne mu grzebanie w przyczynach chcoroby, chyba nie bo nie ma czasu. A wola jakby się tli wciąż.
Na ile może pomoc bioenergoterapia czy co by tu zastosować?

Ja juz z żarciowych spraw wynalałam mu chyba 90 % metod.
Tytuł: Odp: Choroba
Wiadomość wysłana przez: Wilson w 2015-08-11, 21:04:06
moze by tak dwupunkt jednak
pytac go o zgode czy nie?
Tytuł: Odp: Choroba
Wiadomość wysłana przez: Michał486 w 2015-08-12, 08:54:40
Ja bym mu zaproponował Reiki ale do tego jest wymagana świadoma akceptacja.
Tytuł: Odp: Choroba
Wiadomość wysłana przez: Wilson w 2015-08-15, 16:57:39
Też myślałam o tym, właściwie to o wszystkim :)
NA razie sam chory zgody nie wyraża bo nie czuje tematu  ale nadal ma wolę i wybierać zaczyna dobrze, np. szukał będzie lekarza który mu zapoda wit "c" dozylnie bo mowi ze nie chcą normalnie nie chcą. Zobaczymy.
Dzięki za odzew Michał 486.
Tytuł: Odp: Choroba
Wiadomość wysłana przez: furyah w 2015-08-15, 19:13:12
Wilson, a czemu akurat dożylnie? Ciekawa jestem, bo kupiłam i stosuję lewoskrętną wit. C w proszku, w sumie to jakiejś różnicy nie widzę, ale też nie mam co leczyć. Może w zimie by chroniła przed przeziębieniem?
Tytuł: Odp: Choroba
Wiadomość wysłana przez: Wilson w 2015-08-15, 20:13:58
Furyah
ta, którą masz jest bardzo dobra
a podawana dożylnie po prostu szybciej się wchłania i jest skuteczniejsza
dobra szczególnie w przypadkach ciężkich chorób gdy trzeba szybko działać

i cytuje
" Z tego co mówił doktor Zięba na prelekcji, witamina C podana dożylnie działa kilkakrotnie skuteczniej niż gdy jest podana dożołądkowo, ze względu na efekt pierwszego przejścia przez wątrobę. Przy leczeniu raka stosuje się dawki 150 gramów dziennie. Jest to bardzo dużo. Gdy brałem gram doustnie, to już czułem mdłości. Witamina C blokuje rozrost naczyń krwionośnych w tkance nowotworowej, przez co ona obumiera z braku pożywienia.
"
Tytuł: Odp: Choroba
Wiadomość wysłana przez: furyah w 2015-08-16, 21:23:09
Wilson, dobrze wiedzieć :) Może się przydać taka informacja. Ciekawe jaki musi być roztwór wit. C żeby mógł być podawany dożylnie? Ja jej sobie nie żałuję (na pewno więcej niż gram dziennie) i nie mam jakichś sensacji żołądkowych.




Tytuł: Odp: Choroba
Wiadomość wysłana przez: Leszek.Zadlo w 2015-08-26, 03:37:23
Da wszystkich, którzy żądają gwarancji uzdrowienia od uzdrowicieli, a ktorym nawet do głowy nie przyjdzie, by żądać takich samych gwarancji od "wszechmocnych" lekarzy:

Można uleczyć każdą chorobę, ale nie każdego człowieka – Bruno Gröning

Bo człowiek ma intencje, a choroba nie :)
Tytuł: Odp: Choroba
Wiadomość wysłana przez: jaskier w 2015-08-26, 23:10:25
Czy mi się wydaje, czy intencje (otwartość) można zbadać za pomocą wahadła i na tej podstawie ocenić szanse na uzdrowienie? Gdzie problem? Pierw badanie, potem rokowanie i szansa na uzdrowienie i w końcu zabieg. Tak powinno być.
Tytuł: Odp: Choroba
Wiadomość wysłana przez: Leszek.Zadlo w 2015-08-27, 09:14:51
jaskier
Tak powinno być :)
Tytuł: Odp: Choroba
Wiadomość wysłana przez: Leszek.Zadlo w 2015-08-27, 09:15:43
Oczyszczanie jelit
http://www.medycynaludowa.com/pl/ksiazka/index.php?id=ks17
Tytuł: Odp: Choroba
Wiadomość wysłana przez: jaskier w 2015-08-27, 13:12:41
Powinno, ale czy jest?

Czy wypalanie węzłów zmienia intencje? Przychodzi ktoś, no niech będzie z tym nieszczęsnym nowotworem, wahadło mówi ok, gotowy, robi mu się zabieg, jest czysty energetycznie i co dalej? Od czego zależy uzdrowienie? Ot tak jest, czy jeszcze trzeba coś samemu robić?
Tytuł: Odp: Choroba
Wiadomość wysłana przez: Leszek.Zadlo w 2015-08-29, 07:19:12
Histeria siedzi w głowie
http://kopalniawiedzy.pl/histeria-zaburzenia-konwersyjne-rezonans-magnetyczny-Uniwersytet-w-Toronto-mozg-Anthony-Feinstein,1365
Tytuł: Odp: Choroba
Wiadomość wysłana przez: Leszek.Zadlo w 2015-08-29, 07:33:59
jaskier
Nie wiem, czemu się uparłeś, by rozkminiać temat, którym zajmuje się KILKA osób na świecie? :)
No i na dodatek jeszcze na wydumanych, a nie realnych przykładach?

Mnie się nie zdarzyło, żeby przyszedł ktoś z nowotworem, by mu wypalać węzły karmiczne! I zapewne się nie zdarzy, bo takie osoby mają do rozwiązania ZUPEŁNIE inny problem, niż węzły karmiczne. Poza tym, do wypalania węzłów karmicznych trzeba dorosnąć duchowo! (a więc mieć wysoki etap rozwoju duchowego, co nie zawsze idzie w parze z czystością intencji wobec zdrowia i życia).

UZDROWIENIE ZALEŻY OD INTENCJI DO UZDROWIENIA.
Na ten temat są liczne książki, m in. z zakresu PSYCHOSOMATYKI, oraz artykuły.

Tym, co trzeba robić SAMEMU, jest dbanie o siebie, o swój tryb życia, o czystość swoich myśli, emocji, intencji, o otwarcie się na zdrowie i uzdrowienie.
SAMODZIELNIE TRZEBA STWORZYC SOBIE WIZJĘ LEPSZEGO ŻYCIA PO UZDROWIENIU I CODZIENNIE JĄ SOBIE POWTARZAĆ! Tak długo, aż stanie się ona rzeczywistością, dla której warto żyć!
Bo przyczyną pragnienia śmierci jest głównie BEZSENS życia!
Żadna metoda uzdrawiania, czy leczenia, nie jest w stanie przywrócić człowiekowi poczucia sensu JEGO  życia! Są metody psychoterapii czy terapii duchowej, które mogą mu pomóc. Ale zawsze przy uzdrawianiu trzeba pamiętać o najważniejszej zasadzie:
MOŻESZ PRZYPROWADZIĆ KONIA DO WODOPOJU, ALE NIE ZMUSISZ GO, BY SIĘ NAPIŁ. TYM BARDZIEJ, NIE NAPIJESZ SIĘ ZA NIEGO!
WOLA uzdrawianego stanowi ostateczne ograniczenie zarówno dla metod medycznych, jak i naturalnych czy duchowych.
Tytuł: Odp: Choroba
Wiadomość wysłana przez: Inga w 2015-08-29, 12:51:59
Bo przyczyną pragnienia śmierci jest głównie BEZSENS życia!
Żadna metoda uzdrawiania, czy leczenia, nie jest w stanie przywrócić człowiekowi poczucia sensu JEGO  życia!Są metody psychoterapii czy terapii duchowej, które mogą mu pomóc.

święta prawda.
Ja czuję bezsens życia a ludzie dają mi rady, które tak mnie wkurzają, na temat jak mam się uzdrawiać.
Mam nadzieję że po tym wpisie Leszka wreszcie tu zrozumieją że mnie metody uzdrawiania nie mogą pomóc, w tym pozytywne myślenie czy afirmacje.
I może zrozumieją że terapia którą stosuję jest dla mnie najwłąściwszą metodą i jedyną która może mi pomóc.
Tytuł: Odp: Choroba
Wiadomość wysłana przez: Mariusz w 2015-08-29, 13:40:15
Leszek napisał, że "Żadna metoda uzdrawiania, czy leczenia, nie jest w stanie przywrócić człowiekowi poczucia sensu JEGO  życia! ... (domyślnie )wbrew jego woli" a nie "w ogóle"

No iterapia jaką stosujesz to przecież uzdrawianie. Pewnie nie bazuje ono na pozytywnym myśleniu sformułowanym wprost ale i tak bazuje na pozytywnym myśleniu innego rodzaju (sformułowanym nie awrost lub bardziej zawoalowany sposób). Na przykład kiedy podświadomośc akceptuje stan "nie musze podtrzymywać  czegos tam" i to puszcza.

Ja uważam, że bez pozytywnego myślenia nikt nie może w ogóle funkcjonować. Nawet ty. Samo wstanie z łóżka i umycie się już wymaga pozytywnego myślenia bo podświadomość musi akceptowac, że w ogóle da radę to zrobić
Tytuł: Odp: Choroba
Wiadomość wysłana przez: tod w 2015-08-29, 13:47:52
Hehe a czy wstanie z łóżka i umycie się wymaga jakiegokolwiek myślenia? ;) Czy to pozytywnego czy negatywnego. Ja tam zbytnio nie myślę, keidy wykonuję takie czynności... po prostu je robię.


Inga
Każdy musi znaleźć coś dla siebie, coś własnego. To, że komuś innemu coś pomaga to nie znaczy, że Ci musi pomagać. Ja musiałem sam znaleźć co mi pomaga. Musiałem się 'nauczyć' siebie, by zorientować się co mi może pomagać.
Tytuł: Odp: Choroba
Wiadomość wysłana przez: Mariusz w 2015-08-29, 13:52:00
To dzieki procesom utrzymywanym poza dzienną świadomością. One jednak tam istnieją. Tak jak procesy w systemie komputerowym. Nie musisz o nich wiedzieć żeby komp działał
Tytuł: Odp: Choroba
Wiadomość wysłana przez: tod w 2015-08-29, 14:32:57
No ok, niech Ci będzie. ;)
Tytuł: Odp: Choroba
Wiadomość wysłana przez: Inga w 2015-08-29, 16:42:09
Leszek napisał, że "Żadna metoda uzdrawiania, czy leczenia, nie jest w stanie przywrócić człowiekowi poczucia sensu JEGO  życia! ... (domyślnie )wbrew jego woli" a nie "w ogóle"

A psychoterapia jest w stanie wbrew jego woli?

Ja nie mowię o pozytywnym podśwaidomym myśleniu tylko o stosowaniu metody pozytywnego myślenia.
Tytuł: Odp: Choroba
Wiadomość wysłana przez: Witek D. w 2015-08-29, 17:41:14
Z pozytywnym myśleniem (nastawieniem, doświadczeniem) jest tak że nie zawsze te same metody są najlepsze dla części osób, nawet jeśli sprawdzają się dla większości. Więc jeśli pozytywne (faktyczne, szczere) doświadczenie jest efektem pracy z jakąś metodą, to nie ma znaczenia czy opiera się ona o wprowadzanie pozytywnych stwierdzeń czy nie:) Liczy się to że coś faktycznie wywołuje pozytywne doświadczenia a nie jak się dochodzi

Inga
To jest to, że inne osoby rozumieją w swoim języku to co Ci proponują, kiedy to samo oznacza co innego w twoim. I problem jest wtedy jak próbuje się pomagać bez zrozumienia języka (i znaczeń) drugiej strony. Myślę że to bardziej w komunikacji siedzi niż w złych intencjach z którejś strony.
Aczkolwiek - albo coś dać dopasowanego dla drugiej osoby, albo nie dawać można:)
Ja wyszedłem z założenia że jak się nie rozumie drugiej strony, to można zamiast tego zaakceptować (i zostawić samą/samego sobie) :)

Tytuł: Odp: Choroba
Wiadomość wysłana przez: Ladaco w 2015-08-29, 19:25:26
Chyba to co jest sednem problemu nie jest pozytywnym czy negatywnym mysleniem, ale pozytywnymi czy negatywnymi przekonaniami. Myslenie to jest domena umyslu swiadomego, a to co siedzi glebiej to sa przekonania. I jak mamy negatywne przekonania sprzeczne z tym co se myslimy, to indyk myslal o niedzieli a w sobote leb ucieli. Trzeba je namierzyc i zmienic (metod roznym Ekspertom nie trzeba tlumaczyc).
Jak sie ich nie zmienia, to efekt pozytywnego myslenia moze byc odwrotny, tak jak sie afirmuje i nie zwraca uwagi na to co wychodzi(na przekonania) i nie pracuje z tym, to taki proces tylko to wzmacnia. I w takim kontekscie sa przypadki gdzie komus pozytywne myslenie zaszkodzilo. Zdarzaly sie nawet samobojstwa wsrod trenerow czegos takiego. Pewnie teraz upraszcam, bo nie wiem co w umysle takiej osoby siedzialo.
W sumie to prosto brzmi, tylko ze negatywne przekonania moga byc bardzo wredne, do tego stopnia, ze uwalnianie sie od nich moze byc odczuwane jako zagrozenie zycia. Z tym troche jak z yin i yang, po stronie mroku gdzies istnieje furtka tylko jej nie widac, a po stronie przeciwnej, nazwijmy strona oswiecenia, widac dokladnie wszystkie mozliwosci, ale wybiera sie najbardziej korzystna. Stad tez w ostatecznosci zadna z tych mozliwosci nie jest "zla" ani "dobra", sa tak samo wazne. Wiec z negatywnymi przekonaniami nie da sie tez walczyc, tylko trzeba sobie uswiadomic(to jest czasem ta trudna czesc), zaakceptowac jako rownie wazny, rzeczywisty wybor, opcje i zmienic, wybrac teraz co innego.
Tytuł: Odp: Choroba
Wiadomość wysłana przez: Mariusz w 2015-08-29, 19:47:51
A psychoterapia jest w stanie wbrew jego woli?

Jak żadna to żadna :-D
To klient ma władzę absolutną. Choć można by rozważać jakieś metody stosowane przez sekty bazujące na silnych manipulacjach dające jakis fikcyjny cel w zyciu (misje itp). No ale w takim przypadku ktoś kto przyszedł do takiej sekty miał już wcześniej odpowiednie intencje
Tytuł: Odp: Choroba
Wiadomość wysłana przez: Inga w 2015-08-29, 20:57:47
Mariusz
Leszek napisał coś innego: Są metody psychoterapii czy terapii duchowej, które mogą mu pomóc.
Tytuł: Odp: Choroba
Wiadomość wysłana przez: jaskier w 2015-08-29, 22:33:08
"WOLA uzdrawianego stanowi ostateczne ograniczenie zarówno dla metod medycznych, jak i naturalnych czy duchowych. "
 Tak powtarzano przez lata, i to dla takiej choroby jak alkoholizm. Aż do odkrycia przez francuskiego kardiologa (Olivier Amaisen) działania baklofenu który całkowicie wyprowadza z nałogu. W końcu dobra zasada Huny mówi – „skutecznosc miara prawdy”. Karma grupowa francuzów? (jak dotąd rejestracje na leczenie uzależnień dostał tylko tam, choć sądzę że za parę lat będzie ją miał w całej UE).

"Nie wiem, czemu się uparłeś, by rozkminiać temat, którym zajmuje się KILKA osób na świecie? :) "
Kilka? Myślałem że jest ich dość sporo. W Polsce bioenergoterapeutów mamy od metra.

Co do nowotworów to po prostu chcę zrozumieć proces uzdrawiania i jakoś analogicznie zastosować go na sobie. Zamiast nowotworu można podstawić każdą inną chorobę.



Tytuł: Odp: Choroba
Wiadomość wysłana przez: Mariusz w 2015-08-29, 22:59:37
Mariusz
Leszek napisał coś innego: Są metody psychoterapii czy terapii duchowej, które mogą mu pomóc.


a co ja napisałem ? :-)
Tytuł: Odp: Choroba
Wiadomość wysłana przez: Inga w 2015-08-30, 12:12:23
Ty napisałeś że żadna.
Tytuł: Odp: Choroba
Wiadomość wysłana przez: Mariusz w 2015-08-30, 12:20:40
żadna wbrew woli, co można też rozumieć tak, że pomoże każda (przystosowana do aktualnych możliwości) jeśli ma chęć sobie pomóc ufff
Tytuł: Odp: Choroba
Wiadomość wysłana przez: jaskier w 2015-09-04, 18:39:58
Na badaniach okresowych okulista wykrył u mnie wadę wzroku której wogóle nie zauważałem. -0,25 do -0,5 w lewym oku.
Jakie są przyczyny "duchowe"? Czytałem Batesa, ale w necie nie widzę opinii żeby komuś pomogło. Ktoś z forumowiczów przerabiał temat oczu?
Tytuł: Odp: Choroba
Wiadomość wysłana przez: balbina w 2015-09-04, 20:06:50
WG - pytanko natury technicznej . W jakim języku ty tą surę mówisz? jeżeli po arabsku , to za cholerę jej nie powtórzę. Mam takie same odczucia ja DA, prędzej żabę połknę niż ją wystękam... Może przytoczyłbyś jej tekst, choćby fonetycznie. Pozdro
Tytuł: Odp: Choroba
Wiadomość wysłana przez: jaskier w 2015-09-05, 12:02:14
Podbijam, czy ktoś uzdrawiał sobie oczy?
Tytuł: Odp: Choroba
Wiadomość wysłana przez: furyah w 2015-09-06, 21:01:05
Jaskier, ja mam podobną wadę w jednym oku, nie wiem którym. Lekarz mi radził, że nie ma sensu tego korygować, mi też to jakoś nie przeszkadza
Tytuł: Odp: Choroba
Wiadomość wysłana przez: Inga w 2015-09-16, 11:44:40
Jaskier.
A co w przypadku gdy pasożyty są umiejscowione poza jelitem? Nie wychodzą w analiznie laboratoryjnej, więc nie ma z czym iść do lekarza. Jak się ich pozbyć?
Tytuł: Odp: Choroba
Wiadomość wysłana przez: Michał486 w 2015-09-16, 12:01:17
pasożyty muszą gdzieś wyjść.
organizm zawsze produkuje odpowiednie przeciwciała i one mogą wyjść w morfologi krwi.
Zrób sobie może badanie krwi pod tym kontem.
Słyszałem, że jak są pasożyt to w krwi wychodzą przeciwciała i jakieś specyficzne białka.
Jakiś dobry hematolog by ten temat rozkminił.

A słyszałaś może o zaper?
czy jakoś tak to się pisze.
Tytuł: Odp: Choroba
Wiadomość wysłana przez: Inga w 2015-09-16, 12:21:34
poczytałam o tym badaniu krwi na przeciwciała i widzę że to odpada.
Tytuł: Odp: Choroba
Wiadomość wysłana przez: Wniebowziecie Grubego w 2015-09-16, 12:49:20
Mój  znajomy  pozbył  się  wszystkich  pasożytów , robali  i  innych

niekorzystnych żyjątek  -  jednym, krótkim : WSZYSTKIE  WON .
Tytuł: Odp: Choroba
Wiadomość wysłana przez: Inga w 2015-09-16, 13:04:15
poczytałam o zapperze i na razie skupię się na psychologicznych przyczynach posiadania tych pasożytów. jestem zbyt chora na taką kurację i zbyt biedna.
Tytuł: Odp: Choroba
Wiadomość wysłana przez: Michał486 w 2015-09-16, 13:25:27
no właśnie trochę trzeba wydać ale może gdzieś robią zabiegi.
Byłem na warsztatach gdzie jakiś koleś strasznie to zachwalał.
Nie wiem ile w tym było ściemy ale mówił, że to właśnie na pasożyty działa szczególnie dobrze i że większość zabija dosłownie w minute.
podobno wrażenie prądowe jest jak z baterii.
Tytuł: Odp: Choroba
Wiadomość wysłana przez: jaskier w 2015-09-16, 18:24:12
Inga, jak na mój gust badanie na obecność pasożytów zapperem to jak badanie rytmu serca za pomocą lupy... 

Jeśli jesteś ciągle zmęczona, to może jest to nerwica neurasteniczna.
Tytuł: Odp: Choroba
Wiadomość wysłana przez: Inga w 2015-09-16, 19:53:01
Jaskier
Ja chcę prawdziwej diagnozy a nie gdybania.
Pójdę do lekarza a on mi przepisze leki na podstawie gdybania?
I nie pytałam cię o zappera tylko o badanie medyczne.
Tytuł: Odp: Choroba
Wiadomość wysłana przez: ania.82 w 2015-09-18, 18:13:22
chciałam polecić cierpiącym na stawy kurację Tombaka liściem laurowym.
To działa, choć boję się zapeszyć. Ostatnie 3 dni piłam wywar z liscia wg przepisu. Już po 2 dniach widzialam różnicę. Kolana na których schorzenia cierpię od pół roku są mniej sztywne, bardziej elastyczne. Czuję to rano po wstaniu. Myślę, że jeśli powtórzę kurację zgodnie z zaleceniem za tydzień będzie jeszcze lepiej a jesli zrobię za jakiś czas kolejny cykl będzie w ogóle super i przy stałych porcjach glukozaminy odbuduję chrząstkę i będę zdrowa jak dawniej:-). Ludzie w pracy śmieją się ze mnie, że to wstrętne co piję ale dla mnie to naprawdę lajt i nie sprawia większych problemów.
Oczywiście znam już też chyba przyczynę psychiczną i pewnie to też wpłynęło na znalezienie antidotum. Ale polecam naprawdę.
Tytuł: Odp: Choroba
Wiadomość wysłana przez: balbina w 2015-09-18, 18:30:45
Liść laurowy wypłukuje kryształy z organizmu. Jest świetny w kolce nerkowej. Więc logiczne jest jego polecanie wg mnie przy stawach, bo w większości to właśnie kryształy odkładane w stawach powodują ich zapalenie i ból. Fajny post :)
Tytuł: Odp: Choroba
Wiadomość wysłana przez: jaskier w 2015-09-18, 18:32:07
Inga, a może o badania zapytać by... lekarza?
Tytuł: Odp: Choroba
Wiadomość wysłana przez: Inga w 2015-09-19, 08:50:47
Aniu
Fajnie że ci pomaga. Może też przepracowałaś jakieś przyczyny psychiczne.
Ja ostatnio zastanawiałąm się nad swoimi stawami w trakcie kamertonów. I na razie nie ma widoków na poprawę. Bo mi wyszło tak- moje serce cierpi i wytwarzające się w wyniku tego cierpienia "kwasy" ( takie słowo mi się pojawiło) wysyła do stawów, bo nie wie co ma z nimi zrobić. I w tych stawach te "kwasy" się odkładają.
Czyli potwierdza mi się że ta choroba wynika z autoagresji, co mi powiedział ten naturoterapeuta do którego pojechałam się zbadać na boreliozę.
Tytuł: Odp: Choroba
Wiadomość wysłana przez: ania.82 w 2015-09-19, 11:33:28
Inga
Spróbuj tego liścia. Przepis jest bardzo prosty i mało czasochłonny. A nuż pomoże, a zaszkodzić nie powinien. Na jeden cykl 3 dni potrzebujesz 3 torebek liścia laurowego i termos. W internecie jest opis na kilku stronach jak to robić.
Ja będę powtarzać w przyszły piątek i przez weekend.
Tytuł: Odp: Choroba
Wiadomość wysłana przez: Inga w 2015-09-19, 12:29:15
Kuracja jest rzeczywiście prosta, ale ja tutaj
http://www.vismaya-maitreya.pl/naturalne_leczenie_oczyszczanie_kosci_i_stawow_za_pomoca_lisci_laurowych_cz4.html
przeczytałam:
 Należy bezwzględnie przestrzegać zalecenia, aby przed oczyszczaniem stawów zastosować trzy poprzednie kuracje, a więc oczyścić jelita, wątrobę i nerki. Dopiero wtedy można przystąpić do tej terapii.

Natomiast w książce Barbary Romanowskiej przeczytałam że nie należy prowadzić terapii oczyszczających organizm w przypadku chorych nerek, bo wtedy zanieczyszczenia zawracane są z powrotem do krwi, a ja choruję na nerki.
Tytuł: Odp: Choroba
Wiadomość wysłana przez: asia01 w 2015-09-19, 17:09:35
Do zaleceń powinno się stosować, ja jednak uważam, że też nie należy ich oczyszczać.. Wydaje mi się, że tak własnie robiła moja babcia, kiedy stosowała kurację i tak też bym robiła ja.
Tytuł: Odp: Choroba
Wiadomość wysłana przez: ania.82 w 2015-09-19, 17:20:17
nic nie oczyszczałam przed, ani też nie robiłam sobie lewatywy.
nie jadlam tylko białka przez te 3 dni.
Tytuł: Odp: Choroba
Wiadomość wysłana przez: DarkAngelbubu w 2016-01-23, 21:25:27
Rewolucja w leczeniu stwardnienia rozsianego. "To jak restart komputera" http://www.wprost.pl/ar/529877/Rewolucja-w-leczeniu-stwardnienia-rozsianego-To-jak-restart-komputera/
Tytuł: Odp: Choroba
Wiadomość wysłana przez: balbina w 2016-01-23, 21:28:44
Restart komputera , czyli ciała, nie oznacza restartu duszy...
Tytuł: Odp: Choroba
Wiadomość wysłana przez: jaskier w 2016-01-23, 21:53:12
'Restart komputera , czyli ciała, nie oznacza restartu duszy" Zadziwiające jak wielu osobom dusza się "restartuje" po operacjach.
Tytuł: Odp: Choroba
Wiadomość wysłana przez: Inga w 2016-02-05, 07:42:43
Poprawił mi się wzrok. I się zastanawiam dlaczego. Może dlatego że zażywam sylimarol, który poprawia pracę wątroby?
Tytuł: Odp: Choroba
Wiadomość wysłana przez: Wniebowziecie Grubego w 2016-02-05, 15:31:55
Inga

SUPER
Cieszę  się  i  życzę  Tobie natychmiastowego , całkowitego, doskonałego
trwałego  na  zawsze  UZDROWlENlA.
Pozdrawiam
Tytuł: Odp: Choroba
Wiadomość wysłana przez: Inga w 2016-02-05, 18:59:09
WG dzięki :)
Tytuł: Odp: Choroba
Wiadomość wysłana przez: balbina w 2016-02-05, 19:30:27
Inga

NIE ZASTANAWIAJ SIĘ, ciesz się z uzdrowienia . Zastanawianie się = niedowierzanie . Pozdr
Tytuł: Odp: Choroba
Wiadomość wysłana przez: Inga w 2016-02-12, 15:41:46
Inga

NIE ZASTANAWIAJ SIĘ, ciesz się z uzdrowienia . Zastanawianie się = niedowierzanie . Pozdr

Ja uważam że trzeba się zastanawiać wtedy gdy cos się robi np po to żeby wiedzieć czy sulimarol dalej zażywać czy przerwać.
Tytuł: Odp: Choroba
Wiadomość wysłana przez: balbina w 2016-02-12, 23:02:02
A ja uważam, że nie należy sabotować PS, tylko jej pogratulować uzdrowienia. Cała reszta procedury np czy i jakie zioło to tylko gadżety. Jak wiesz wzrok to wątroba. Słowem detoks na całej linii, Pozdr
Tytuł: Odp: Choroba
Wiadomość wysłana przez: Leszek.Zadlo w 2016-03-11, 06:35:07
Dla przypomnienia:
Co choroby mówią o Tobie ?
http://sekrety-zdrowia.org/choroby-mowia/
Tytuł: Odp: Choroba
Wiadomość wysłana przez: Leszek.Zadlo w 2016-03-11, 06:36:10
Otępienie to nie tylko problemy z pamięcią. Poznaj nietypowe objawy
http://zdrowie.dziennik.pl/senior/zdjecia/514699,1,otepienie-to-nie-tylko-problemy-z-pamiecia-objawy.html
Tytuł: Odp: Choroba
Wiadomość wysłana przez: ontoja w 2016-03-12, 19:18:24
L.Ż napisał:
"Śmiertelna choroba to coś jak samobójstwo... na raty. Jeśli nie wolno popełnic samobójstwa, jeśli się go boi... to pozostaje śmiertelna choroba. I wtedy mamy "obiektywne" wytłumaczenie dla śmierci! "

A jeśli się boi choroby to pozostaje kolejne wytłumaczenie-starość .W gruncie rzeczy wszyscy pozostajemy samobójcami.
To właściwie tylko trochę dłużej spłacane raty.
Tytuł: Odp: Choroba
Wiadomość wysłana przez: jaskier w 2016-03-15, 22:09:06
"To nie dwupunkt okazał się nieskuteczny. Tak samo nieskuteczne okazały sie zabiegi medyczne. SKUTECZNA OKAZAŁA SIĘ WOLA UMIERAJĄCEJ, która osiagnela to, co chciała.
Wola dziala na płaszczyźnie świadomej i podświadomej. Pragnienie podświadomosci jest o wiele silniejsze, niż świadome życzenia.
Aby na ten temat rzeczowo dyskutować, trzeba mieć ogromną wiedzę psychologiczną i duchową."

Zastanawiam sie gdzie ku*a we mnie wola chorowania? Kiedy moje zmiany nie powiększają się moja podświadomość śpiewa, czuje się super i super funkcjonuję i mam nadzieje że choroba już nie będzie postępować. Szukam w pś przyczyn i widzę że całe moje życie jest spieprzone przez chorobę, a nie że choroba wynika z jakiś wcześniejszych uwarunkowań. Próbuję zagłębić te niby przyczyny bielactwa (poczucie bycia poza nawiasem, oddzielenia od grupy, nosz to genialne, tylko to raczej odwrócenie przyczyny od skutku. Zresztą u Hay przyczyny różnych chorób są bardzo podobne.) Może w moim przypadku problem polega na tym że choroba jest widoczna na skórze i pś cały czas ma informacje zwrotną w postaci "plamy cały czas tu są, mimo afirmacji itd nic się nie zmienia".

I jeszcze taka ciekawostka: nie ma śmierci ze starości, każdy umiera "na coś". U JKP zdaje się był wylew.
Tytuł: Odp: Choroba
Wiadomość wysłana przez: Leszek.Zadlo w 2016-03-16, 04:28:23
jaskier
 Przy Twojej samoświadomosci i braku stosowania praktyk samopoznania pozostaje wk...nie i pełna nieświadomość przyczyn! Pociesz się, że jesteś dzięki temu całkowicie "normalny" :)
A więc, dalszy wniosek: NORMALNOŚĆ nie gwarantuje zdrowia!

PS
Moja mama umarła we śnie. W wyniku wylewu, który miał miejsce kilka miesięcy wcześniej.
Tytuł: Odp: Choroba
Wiadomość wysłana przez: Mariusz w 2016-03-16, 08:44:53
Zastanawiało mnie jak Leszku sobie dałeś radę z przygotowaniem pogrzebu? :-) Katolickiego na pewno nie było.
Miałeś problemy z presjami od jej sąsiadów i znajomych, żeby to robić zgodnie ze zwyczajami typu zawodzenie "Dobry Jezu.. itp"?
Oczywiście jeśli chcesz pisać
Tytuł: Odp: Choroba
Wiadomość wysłana przez: Leszek.Zadlo w 2016-03-16, 14:14:26
Moja mama nie była katoliczką :)
Po pochowaniu babci i ojca, nikomu takie rzeczy nie przychodziły już do głowy.
A tak dla ciekawości, na pogrzebie mojego ojca przemawiał biskup Adwentystów. Zrobił to całkiem świecko, bo był przyjacielem ojca.
Tytuł: Odp: Choroba
Wiadomość wysłana przez: jaskier w 2016-03-16, 23:33:55
http://sekrety-zdrowia.org/choroby-mowia/ Czytam to i tak sobie pomyślałem że jeżeli to prawda to chyba nie powiniennem mieć ani jednego zdrowego narządu i wogóle umierać w szpitalu pod kroplówką*. Coś tu nie tak :P.


*pół żartem pół serio, a narządy zdrowe mimo pewnych problemów psychologicznych trwających latami
Tytuł: Odp: Choroba
Wiadomość wysłana przez: ontoja w 2016-03-18, 11:41:44
https://www.youtube.com/watch?v=WQSH-z0ZkwI
Motywujący przykład wyjścia z poważnej kontuzji złamania kręgosłupa .
Tytuł: Odp: Choroba
Wiadomość wysłana przez: Sylvia w 2016-03-19, 16:49:41
jaskier
Tez się nad tym zastanawiałam, ze ciało nie zawsze jest wprost lustrem wzorców i mam kilka wniosków:
-ciało może być obrazem przeszłości, a nie teraźniejszości
-intencje do ciała
-intencje do kreacji w ciele problemów
-nie każdy problem psychologiczny jest już w ciele
-osoby chore psychiczne potrafią być silne i zdrowe psychiczne, patrz cztery pierwsze punkty
-nie jest tak źle jak się wydaje na poziomie emocji i umysłu
- jest więcej miłości i pozytywów w sobie, niż się je dostrzega.


Tytuł: Odp: Choroba
Wiadomość wysłana przez: Inga w 2016-03-20, 16:45:37
A ja zaczęłam się leczyć kryształami. Jak na razie rewelacja :)
Tytuł: Odp: Choroba
Wiadomość wysłana przez: Leszek.Zadlo w 2016-03-20, 20:00:08
jaskier
Twój problem prawdopodobnie polega na tym, że teksty inspirujące, do zrozumienia których trzeba znać wiele czynników decydujących o zajściu pewnych zdarzań, Ty chcesz traktować jako przepisy procedur technologicznych. I dlatego to Ci nie pasuje.
Jeśli odkryłeś, że powinieneś mieć chore wszystkie narządy, a tak nie jest, to NIE ZNACZY, ŻE TEKST JEST NIEPRAWDZIWY! TO znaczy, że jeszcze nie zaszły wszystkie istotne czynnki, by tak się stało.
Te czynniki to:
- czas pielęgnowania negatywnego myslenia
- intensywność tegoż
- indywidualna podatność na negatywne sugestie.
- naturlna odporność organizmu
- pamięć karmiczna, komórkowa własna i rodowa
- czynniki zewnętrzne, zarówno pozytywne (wzmacnjaiące zdrowie), jak i negatywne (oslabiające zdrowie) - odżywianie, energetyka miejsca, obecność destrukcyjnych lub wspierających osób itd.
- zegar wewnętrzny, zgodnie z którym przychodzi czas na uruchomienie negatywnego programu.

Na Twoim miejscu to Twoje odkrycie potraktowałbym jako ostrzeżenie i inspirację do zmiany swoich nastawień wobec ciała i zdrowia  z negatywnych na pozytywne.  W żadnym wypadku jako powód do kpin z metody L. L Hay, czy psychosomatyki.
Tytuł: Odp: Choroba
Wiadomość wysłana przez: Inga w 2016-03-21, 15:02:59
To prawda z tym zegarem.
Ja mam program że na starość czyli koło 60tki mam skaleczeć czyli przestać chodzić i przestać posługiwać się rękami. A został mi wprowadzony gdy byłam dzieckiem.