Pozytywne Inspiracje

Forum => Wizualizacja i modlitwa => Wątek zaczęty przez: Athwya w 2015-09-27, 09:12:23

Tytuł: Dekalog
Wiadomość wysłana przez: Athwya w 2015-09-27, 09:12:23
Witam, chciałem zapytać w tym poście o wasze przemyslenia / przeczucia / badania dotyczącego dekalogu. Jak powszechnie wiadomo, wersja katolicka różni się od wersji oryginalnej - szczególnie o jeżeli chodzi o 1 przykaznie.

Np. Żydzi zarzucają katolikom, że nie przestrzegają 1 przykazania i modlą się do posagów (bałwochwalstwo). Podobną teze stawia Sławomi Majda, który uważa że przez modliwtwę do posągów, energia ucieka do bytów astralnych.

Z koleji David Icke napisał w swojej książcę, że pierwsze przykazanie powstało po to, aby człowiek nie uwiecznił wizerunku swoich "bogów", przez co można ich zdemaskować (chodzi o rasę która zmodyfikowała naszę DNA). Wg Icka, ostatnie posągi czy rzeźby naszych "stwórców", które są pozostalością kultur symereyjskich czy babilońskich (bo judaizm wprowadził już zakaz kopiowania podobizn) są niszczone a to przez bojówki ISIS, czy też celowo lub "przypadkowo" przez wojska amerykańskie w Iraku i na Bliskim Wschodzie.

Inną sprawą jest kwestia alfabetu w jaim odczytuję się dekalog. Wg niektórych badaczy, tekst powinien być w staroaramejskim a nie hebrajskim, bo wtedy treść wyjdzie inna.
Tytuł: Odp: Dekalog
Wiadomość wysłana przez: Frisky w 2015-09-27, 11:32:12
dyskutowaliśmy tu obszernie swego czasu o tych żydowskich plemiennych wierzeniach i zasadach, choćby na przykładzie Jezusa i  króla Dawida, a temat dotyczy głównie tych którzy nie wiedzieć czemu przejęli wierzenia cudzego plemienia za własne, jedynie obowiązujące, albo nie wiedzieć czemu uniwersalnie ważne, dla innych jest to taka ciekawostka jak zakorzeniona od dzieciństwa  ideologia może wypaczyć patrzenie i działanie   : )

na przykładzie Dawida i różnych czystek etnicznych i genetycznych przez niego przeprowadzanych  dowiedzieliśmy się, w  jaki sposób  najbardziej zainteresowani praktycznie  podchodzili np. do przykazania nie zabijaj, podobnie teraz na przykładzie Żydów z Izraela i ich działań w kierunku Palestyńczyków można zobaczyć jak dalej interpretują to ci którzy najbardziej w tym siedzą i się na tym znają, czyli od tysięcy lat nic się w tym nie zmieniło
 
więc co do różnych wyobrażeń jakie jedni ludzie zapodają i analizują  pod wpływem  różnych nawiedzonych treści zapodanych przez  innych ludzi ( którzy przy okazji dosłownie   ze wszystkiego stworzą zarzut a przy tym nie rozumieją sensu oraz treści jaka stoi za pewnymi praktykami) , więc podobnie jak w przypadku prymitywnych żydowskich plemiennych praw dotyczących czczenia (form) Boga i związanych z tym zakazów, mamy przecież teraz żywy i aktualny przykład wyznawców jedynie słusznej wiary - wolnej od bałwochwalstwa -   którzy niszczą  na Bliskim Wschodzie zabytki i bałwochwalcze posągi .... i tam na początek wysłał bym tych piewców i zwolenników jedynie słusznej plemiennej-żydowskiej wiary,  potępiających bałwochwalstwo, aby na własnej skórze doświadczyli poziomu świadomości tych którzy to robią oraz ich przywódców duchowych, i zanim kolejny raz  zaczną oburzać się tu na tych ludzi z jednej strony a z drugiej cytować święte jedynie słuszne biblijne zasady , może w końcu uświadomią sobie że to co robili ich biblijni  bohaterowie to było dokładnie to samo: wprowadzanie siłą własnych uświęconych zasad , mordowanie niewiernych, sprzedaż i gwałcenie kobiet , dzieci , pomiotów szatana itp. ...wszystko pod parasolem objawionych prawd przez Boga 

a jeżeli taki delikwent przeżyje spotkanie z wyznawcami jedynego Boga, jako żywo wcielającymi w życie biblijne zasady  i ujdzie z życiem wolny od bałwochwalczej skazy hehe , to proponuję mu drugą wycieczkę do krainy w której wciąż jeszcze praktykuje się i wielbi Boga używając do tego niezliczonych form Boga , takich stworzonych przez świętych albo  wg własnych skłonności i wyborów, więc niech jedzie do Indii i tam przy odrobinie szczęścia może spotka kogoś kto wytłumaczy mu jaki jest sens tego i doświadczy  Ducha tolerancji i miłości za takim podejściem stojącego,

więc  zamiast bezmyślnego łykania i powtarzania za kimś jakiegoś bełkotu o astralnych wpływach może warto czasem poszerzyć horyzonty? : ) 

Tytuł: Odp: Dekalog
Wiadomość wysłana przez: Lynd Seagull w 2015-09-27, 12:22:44
Odnośnie tematu, to bardzo polecam króciutką książęczkę J. Campbella "Kwestia bogów". Fajnie patrzy na to dlaczego jest takie pierwsze przykazanie:

"Drugi problem polega na tym, że źródło tej tradycji jest semickie. Semici wywodzili się z pustyni, a jedną z cech charakterystycznych religii semickich – czy to babilońskich, akadyjskich, hebrajskich czy asyryjskich – jest to, że główne bóstwo nie stanowi personifikacji sił przyrody, lecz zasad, etyki i historii danego społeczeństwa.

Kiedy mamy do czynienia z religią natury - nawiasem mówiąc, jest to termin pejoratywny odnoszący się do wszystkich religii świata poza grupą religii, o której mówię - można powiedzieć, na przykład: „Bóstwo, któremu wy nadajecie imię Indra, my nazywamy Zeusem". Kiedy Cezar wkroczył do Galii, co omawia w szóstej księdze Pamiętników o wojnie z Gallami, podjął się opisu religii ludów celtyckich, ale na oznaczenie tamtejszych bóstw używa nazw łacińskich. Nazywamy to synkretyzmem. Podobnie, kiedy Aleksander Wielki wkroczył do Indii, jego oficerowie od razu zauważyli związek między własnymi bóstwami a bóstwami indyjskimi. Zidentyfikowali Krisznę z Heraklesem i tak dalej. Ale kiedy główne bóstwo jest bóstwem twojego plemienia, nie da się tego uczynić. Wówczas nie możesz powiedzieć: „Ten, którego wy nazywacie Assurem, my nazywamy Jahwe". W takiej sytuacji dochodzi do pierwotnej ekskluzywności – odrzuca się nie tylko bóstwa natury, lecz również bóstwa sąsiadów. Przeciwstawiamy się sąsiadom będącym czcicielami religii natury, wielbiącym złych bogów, fałszywych bogów i tak dalej. Ta ekskluzywność jest w nas zakorzeniona, ponieważ stanowi fundament tradycji judeochrześcijańskiej."
Tytuł: Odp: Dekalog
Wiadomość wysłana przez: Athwya w 2015-09-27, 13:09:21
praktycznie  podchodzili np. do przykazania nie zabijaj, podobnie teraz na przykładzie Żydów z Izraela i ich działań w kierunku Palestyńczyków można zobaczyć jak dalej interpretują to ci którzy najbardziej w tym siedzą i się na tym znają, czyli od tysięcy lat nic się w tym nie zmieniło

Tylko że ortodoksyjni Żydzi po pierwsze nie uznają zabijania, po drugie nie uznają państwa Izrael:
Fajna strona "zjednoczeni Żydzi przeciwko państwu Izrael"
http://www.nkusa.org/AboutUs/Zionism/judaism_isnot_zionism.cfm

Ci Żydzi:
http://i2.wp.com/www.jewishpress.com/wp-content/uploads/2013/06/Judaism-Rejects-Zionism1.jpg?w=477
bardzo mocno protestują np. w Nowym Yorku przeciwko Izraelowi i są ZA Palestyńczykami:
https://thetaleofbittertruth.files.wordpress.com/2014/01/palestine3.jpg
czy
http://www.sjpsdsu.com/uploads/1/8/3/9/18393203/1811869_orig.jpg

Fajnie w swoich video opisuje też problem był Żyd amerykański, który przeszedł na ortodoksyjne chrześcijaństwo:
https://www.youtube.com/watch?v=TgmAHyYSg68
Uważa on talmud za wypaczenie Judaizmu, syjonizm za wypaczenie nauk biblii.

Co więcej, b.dużo Żydów uznaję Izrael za tzw. synagoge Szatana.
Tytuł: Odp: Dekalog
Wiadomość wysłana przez: Frisky w 2015-09-27, 15:22:27
tyle że w świętej księdze Żydów (w tym ortodoksyjnych) , masz opiewane dokonania tego plemiona, więc jakie to są dokonania? często okrutne i plemiennocentryczne,
więc pomijając tych którym wmówiono że jest to święte i boskie, mogę zrozumieć tych dla których są to księgi o ich przodkach, jacy by ci przodkowie pokręceni nie byli i z szacunku do nich się ich wspomina, tylko po co się tym chwalić? ale w sumie to nie jest takie rzadkie i może jest w tym cel, przykład Ukrainy gdzie zdegenerowani pod każdym względem przodkowie stawiani są obecnie na piedestale jako to spoiwo narodu  : D
Tytuł: Odp: Dekalog
Wiadomość wysłana przez: Athwya w 2015-09-27, 19:51:56
tyle że w świętej księdze Żydów (w tym ortodoksyjnych) , masz opiewane dokonania tego plemiona, więc jakie to są dokonania? często okrutne i plemiennocentryczne,
więc pomijając tych którym wmówiono że jest to święte i boskie, mogę zrozumieć tych dla których są to księgi o ich przodkach, jacy by ci przodkowie pokręceni nie byli i z szacunku do nich się ich wspomina, tylko po co się tym chwalić? ale w sumie to nie jest takie rzadkie i może jest w tym cel, przykład Ukrainy gdzie zdegenerowani pod każdym względem przodkowie stawiani są obecnie na piedestale jako to spoiwo narodu  : D

Teraz pytanie, czy księga księdze równa. I czy jest tam jakieś inne dno?

Małe zadanie, zabawa (podchwytliwa - mówię dla ułatwienia), księga liczb, fragmet: Dary ofiarne wodzów pokoleń:
http://www.nonpossumus.pl/ps/Lb/7.php
^^ o czym wg was ona jest. W kilku zdaniach.
Tytuł: Odp: Dekalog
Wiadomość wysłana przez: Frisky w 2015-09-27, 22:02:28
spokojnie można doszukiwać się drugiego albo i trzeciego ukrytego dna, co nie zmienia znaczenia  treści przekazywanych wprost i ich powszechnego wpływu na czytelników, a już w przekładach, w których taka czy inna  ukryta treść i kody w większości byłyby utracone, całość nadawałaby się do kosza,  jako bezużyteczna?  : ) 

a przy okazji przekładów  taka ciekawostka fajnie wiążąca się z językiem polskim, czyli coś dla tych którzy zaczynają zdanie od "ja" , które to skojarzenie może mieć interesujące praktyczne skutki, inspirujące treści przekazywane wprost :

 "Wysłannik (apostoł) Jan w księdze Objawienia 4 razy wymienia hebrajskie zdanie „Wysławiajcie JA” za pomocą greckich liter i za każdym razem pomija „h”. Jan nie transliterował, czyli nie dbał o dokładne oddanie hebrajskich liter za pomocą greckiego alfabetu tylko oddał głoski (dźwięki) za pomocą tegoż alfabetu. Dzięki temu nie mamy żadnych wątpliwości, że prawidłowo wymawia się imię Boga - Ja."
http://www.jeszu.pl/2011/12/lud-ktory-ma-zostac-stworzony-bedzie.html

w tym świetle zrozumienia nasunęło mi się dobre proroctwo dla Polaków, którzy przecież wszyscy bez wyjątku  znają  i utożsamiają się w pełni już od dzieciństwa z tym imieniem Boga :
 
"Poznanie potęgi i pełni imienia Boga całkowicie zmienia życie. Dzieci Boga są wielce obdarowane, są spadkobiercami obfitych zasobów i bogactwa. Zarówno teraz, jak i w wieczności, mogą korzystać z potężnych błogosławieństw większego wpływu, przychylności i ochrony, które są dane w imieniu Boga. Z mocy Jego imienia wypływa źródło uzdrowienia, przychodzi obfite zaopatrzenie i dany jest wszelki autorytet. Czy korzystasz z twojego duchowego dziedzictwa?"
http://www.koinonia.org.pl/products/ja-jestem-dziedzictwo-pelni-imienia-boga

: )
Tytuł: Odp: Dekalog
Wiadomość wysłana przez: matek w 2015-09-27, 23:09:59
Ja to widze tak, ze narod zydowski (nalezy jednak zauwazyc, ze wspolczesnie Zydzi stanowia mieszanke wielu narodow), zostal stworzony przez Jahwe - jakas istota w randze boga, polboga czy demona, ktora rozpoczela na Ziemi swoja "hodowle". Jak czytamy w Biblii, Adam i Ewa nie zostali urodzeni w naturalny sposob, a stworzeni sztucznie, "ulepieni". Przykazania mialy zapewnic dobry rozwoj stada i zapobiec rozpierzchnieciu sie, no i stado musialo wiedziec, kto jest ich panem.

Dzieki pierwszemu przykazaniu Zydzi mogli uznac sie za Narod Wybrany.

Tak jak pisze cytowany przez Lynda Campbell:

"W takiej sytuacji dochodzi do pierwotnej ekskluzywności – odrzuca się nie tylko bóstwa natury, lecz również bóstwa sąsiadów. Przeciwstawiamy się sąsiadom będącym czcicielami religii natury, wielbiącym złych bogów, fałszywych bogów i tak dalej. Ta ekskluzywność jest w nas zakorzeniona, ponieważ stanowi fundament tradycji judeochrześcijańskiej."

Uwazanie sie za Narod Wybrany, oto "pierwotna ekskluzywnosc". W nas nie jest ona zakorzeniona, poniewaz nie jestesmy potomkami Semitow, ale czesci z nas zostala narzucona, czy zaszczepiona:)

Tytuł: Odp: Dekalog
Wiadomość wysłana przez: Frisky w 2015-09-28, 10:11:17
no można schodzić na takie historie fabularne, a Ja ; ) jeszcze o takich rdzennych i prostych  skojarzeniach dźwiękowych, bo  kim jest Ja(h)W(e) dla Polaków?  jest takie słowo JaWić się i jest to całkiem naturalny opis procesu w którym w każdym zakątku świata niezależnie od kultury Bóg (Ja)  objawia się w ogniu ( gdzie "ć" i "się" to naśladownictwo syczenia ognia jak gdzieś kiedyś wyczytałem) , więc w sumie nie potrzebujemy nałożonych na to żydowskich struktur, mitów ani kodów by kontaktować się z uniwersalnym i naturalnym Bogiem którego Żydzi ze względów plemiennych próbowali zawłaszczyć dla siebie, w poczuciu bycia jedynie wybranymi
- cudze chwalicie i wielbicie a macie to samo we własnym języku ; )
czym jest mądrość ? to znajomość Boga, inaczej mówiąc  Ja wiem...
w sumie  wici mają chyba coś wspólnego z rozprzestrzenianiem , więc wtedy Jawić się byłoby  w naturalny sposób definiowane  jako manifestacja i rozprzestrzenianie prawdy, mocy , błogosławieństw, przychylności i wpływów Ja

: )
Tytuł: Odp: Dekalog
Wiadomość wysłana przez: Frisky w 2015-09-28, 11:06:24
jeszcze takie skojarzenia:
bezimienny Bóg nie może być nazwany , można Go opisywać za pomocą zjawisk jakie się z nim wiążą czy procesów w jakich się manifestuje, czyli po tym jak się obJawi i poJawia.
Przy okazji tego boskiego znaczenia dżwięku Ja ciekawie można sobie wytłumaczyć słowo jagam/jadźna, gdzie w tym pierwszym przypadku byłby to proces usuwania przeszkód (gam) w manifestacji JA , a w tym drugim kierowanie modlitw do Ja poprzez ogień i rytuał .
Mamy więc odszczepienia tych starożytnych praktyk w różnych kulturach gdzie byli Jahwici którzy wielbili i poznawali wolę Ja za pomocą ofiar całopalnych oraz Jadźwingów/Jaćwingów czyli (mam nadzieję haha) znawców ognistych ( dź/ć)  rytuałów wielbiących Ja

: )
Tytuł: Odp: Dekalog
Wiadomość wysłana przez: Athwya w 2015-09-28, 12:34:10
spokojnie można doszukiwać się drugiego albo i trzeciego ukrytego dna, co nie zmienia znaczenia  treści przekazywanych wprost i ich powszechnego wpływu na czytelników, a już w przekładach, w których taka czy inna  ukryta treść i kody w większości byłyby utracone, całość nadawałaby się do kosza,  jako bezużyteczna?  : ) 

Co do przekładów, kiedyś historycy sądzili że są duże przekłamania, ale odkrycie zwojów z Kumran zmieniłe te te tezy, jako że okazało się, że cześc starotestamentowa zwojów (są też inne księgi) jest w 99% zgodna ze wspólczesnymi wersjami (mowa o bibli hebrajskiej). Jest fajna aplikacja The Bibble App, można sobie porówywać różne języki i różne tłumaczenia (korzystam często z Bibbli Kralickiej z 1603 roku).

Ok. Wracamy do naszej zabawy. Ten fragment, przez polskich uczonych jest traktowany jako obyczajowy. Ktoś przyjechał na ucztę, przywiózł troche wałówy, itd. Ale zobaczmy czy na pewno. Tutaj są podane na czerwono wersety: http://www.nonpossumus.pl/ps/Lb/7.php

Wasze zadanie polega na podaniu numeru werseta z danego dnia tego fragmentu, aż do dnia dwunastego - przykład pierwszych dwu dni poniżej
...
12 Tym, który pierwszego dnia przyniósł
...
18 Drugiego dnia przyniósł
Tytuł: Odp: Dekalog
Wiadomość wysłana przez: Frisky w 2015-09-28, 13:31:11
a to jeszcze Jahwim:
nie ma nic bardziej powszechnego od Ja również w takim znaczeniu w jakim go używamy, więc  do słowa Jawić się można podejść jak do  Ja -Boga i Vi-Bogini czyli równie naturalnej manifestacji wyłaniającej się z Ja , hindusi tą manifestację pozdrawiają tak, ( chyba aby im się ob-jawi-ła jej obecność w całej okazałości jako ten cały świat i wszystko co się w Nim prze-jawia, i którą to Boginię matkę, można poznać i zobaczyć, czyli Wi-dzieć) :

Ya Devi Sarvabhutesu
http://www.greenmesg.org/mantras_slokas/devi_durga-ya_devi_sarvabhutesu.php

opisują ją i pozdrawiają jako zawsze zjednoczoną z Bogiem siłę
Namo Devyai Mahaa-Devyai Shivaayai Satatam Namah |
Salutations Always to Her Who is One with Shiva (the Auspicious One).

Śiwaja to naturalna droga do Boga, do Ja, po której wchodzi się po schodach żywiołów i  jest chyba tym samym  co Jawićśię tylko opisujące proces jakby od drugiej strony

‘namah shivaye yavashi manah’
Tytuł: Odp: Dekalog
Wiadomość wysłana przez: Frisky w 2015-09-28, 14:27:45
przy okazji biblijnych klimatów, co do  Jahwiego/Jawiącego się również w taki sposób:
"Stworzył więc Bóg człowieka na swój obraz, na obraz Boży go stworzył: stworzył mężczyznę i niewiastę" /Rdz 1;26-27/.

jak On to zrobił? zwyczajnie zgodnie ze swa naturą Ob-jawił się czyli stworzył mnie na swój obraz i to jest(em) Ja, aspekt męski w człowieku , oraz żeński czyli Wa, jako nierozłączne , człowiek jest najpełniejszym prze-jawieniem istoty Boga, Hindusi powiedzieli by być może przy tej okazji
Ya evam veda
... i stąd wzięła się biblijna Ewa ; ) , a grzechem pierworodnym było to że stworzenie zaczęło się pod wpływem iluzji  i różnorodności przejawień postrzegać jako oddzielone od źródła, albo wewnętrznie rozdarte?

: )

jeszcze aneks o kodach stworzenia :
http://theinnerworld.in/spirituality/similarity-coincidence/codes-of-creation/

 
Tytuł: Odp: Dekalog
Wiadomość wysłana przez: Frisky w 2015-09-28, 16:31:47
ok, to tak na koniec ( choć nie obiecuję haha) przyporządkowałem sobie wg prostego klucza do imienia Ja(h)We, (czyli Jawiącego się  - Stwórcy nieba i ziemi) , żywioły a potem związane z nim liczby i jak je poskładałem to wyszło mi, że jest to liczba/wibracja 87 , z ciekawości zerknąłem co o niej mówią i tu kilka  ciekawostek związanych z nią:

1.Numerical value of the word Eden, in Hebrew.  http://www.ridingthebeast.com/numbers/nu87.php
i stąd ta historia wygnania (pod wpływem pragnień) z Edenu ściśle z Nim związanego?

2.the abilities to manifest all that you require and desire into your life  http://sacredscribesangelnumbers.blogspot.com/2011/07/angel-number-87.html
co by się zgadzało i wiązało z energią Stwórcy wszystkiego co istnieje i prosperitą wielu jego wyznawców , jeszcze stamtąd:
Angel Number 87 is an auspicious sign of manifesting prosperity, achieving success, positive progress and spiritual advancement.  Be grateful for the blessings entering your life and remember to share your good fortune with others.

3.  gościu, który uważa ją generalnie za niepomyślną pisze o niej tak:
Both 8 and No. 7 signify occult things and mysticism. Therefore, if your name is in 87, you will possess many secret powers. Mystic energies flow through you. This is an important finding in numerology.

Name numerology for 87 also reveals that you can control serpents, wild animals, and spirits.
http://www.lucky-name-numerology.com/numerology-readings.html

czyli:
Mojżesz odpowiedział: Lecz co będzie, jeśli oni mi nie uwierzą i nie usłuchają mnie, tylko powiedzą: Jahwe wcale ci się nie objawił? Na to rzekł mu Pan: Co masz w ręku? A on odpowiedział: Laskę. Wtedy powiedział Pan: Rzuć ją na ziemię! I rzucił Mojżesz laskę na ziemię. Laska zamieniła się w węża, a Mojżesz aż cofnął się z przerażenia. Ale Pan powiedział do niego: Wyciągnij rękę i chwyć węża. Wyciągnął więc Mojżesz rękę i chwycił węża, który znów stał się w jego ręku zwykłą laską. [Na to Pan rzekł:] Muszą ci uwierzyć, że ukazał ci się Jahwe, Bóg ich ojców, Bóg Abrahama, Izaaka i Bóg Jakuba. I tak mówił do niego dalej: Włóż twoją rękę w zanadrze! [Mojżesz] włożył tam rękę, a gdy ją wyjął, cała była pokryta trądem białym jak śnieg. A Pan powiedział: Włóż jeszcze raz twoją rękę w zanadrze! Włożył tam ponownie rękę, a kiedy ją wyjął, była znów zdrowa jak pozostałe ciało. [Na to Pan rzekł:] Jeśli ci nie uwierzą i nie przekona ich ten pierwszy znak, powinni uwierzyć zobaczywszy drugi."
- Ks. Wyjścia 4:1-8

ten sam co ciut wyżej pisze też tak:
Numerology readings for this number confirm that it is these people who commit crimes with out blinking an eyelid. Many third rate criminals from the low lying slum areas possess name numerology of name number 87.

Number 87 afflicts one with childhood poverty and various diseases. It attracts one to boot legging, drug peddling, and mixing with immoral women. Name numerology of 87 attracts one to evil habits and women.

...może stąd tyle okrucieństwa i różnych opisów wypaczeń w wykonaniu płynących na  fali tej wibracji bohaterów Biblii? : )




Tytuł: Odp: Dekalog
Wiadomość wysłana przez: matek w 2015-09-28, 17:32:13
O Jahwe jako Jawie - czyli po slowiansku Bogu objawionym, czytalem kiedys tu:


https://bialczynski.wordpress.com/slowianie-tradycje-kultura-dzieje/dzieje/winicjusz-kossakowski-takie-sobie-gadanie/jawe-jao-jewie-jahwe/ (https://bialczynski.wordpress.com/slowianie-tradycje-kultura-dzieje/dzieje/winicjusz-kossakowski-takie-sobie-gadanie/jawe-jao-jewie-jahwe/)

Ciekawy pomysl:)
Tytuł: Odp: Dekalog
Wiadomość wysłana przez: Frisky w 2015-09-28, 18:25:08
sorki ale tak mi się jeszcze nasunęło w związku z tą liczbą :
wielbienie Boga poprzez ten aspekt ma wiele zalet , tylko że  jest to Jawiący się więc jego działanie jest w dół, jest Stwórcą i  jako ten wiatr porywa dusze za pomocą pragnień i utrzymuje je w cyklach narodzin adekwatnie do ich win czy zasług, a jego prorocy to objawiciele praw zgodnych z prawami wszechświata, czyli liczbą mówiąc mają wartość 872 ( gdzie 2 to wcielona dusza objawiająca wolę 87 , albo dusza żyjąca w zgodzie z tymi prawami i obdarzona jego łaskami, ew. sędzia sprawiedliwy itp.) ,
Izraelici musieli zdawać sobie sprawę że aby wrócić trwale na łono Ojca czyli  do Edenu z którego zostali "wygnani" a raczej porwani przez tą "siłę 87"  i pod skrzydłami której się starali rozwijać ostatecznie potrzebują siły wznoszącej, by iść pod prąd tej wibracji,  a w tym potrzebują jeszcze Zbawcy, który będzie poza tym wpływem i poda im rękę, wyciągnie ich ponad tą naturalną barierę Stwórcy-PrzeJaWienia,  stąd formuła wyzwolenia jaką zawarli fajnie pokrywa się z tą wibracją jaka mi tu wyszła i  idzie  to w drugim kierunku  liczbą 78, Vayah , (Słowianie odwoływali by się pewnie do WiJa*, by się z tego móc wypleść i wyplątać  ), w kierunku wyjścia , chodzi o liczbę 728 , gdzie 2 to obdarzony wyzwalającą  mocą Boga Zbawiciel, stojący pośrodku i z otwartymi ramionami otwierający bramę Nieba/Edenu, na którego nadejście chyba wciąż czekają   : )

 It is the first word in the Torah which is numerically a multiple of twenty-six, the value of the Name Havayah (merachefet = 728 = 26 times 28). Twenty-eight is the numerical value of koach, “power.” Thus, the full secret implied by the numerical value of the word “hovering” is “the power of God.” In Kabbalah, this word is, in particular, the secret of the Divine power to resurrect the 288 fallen sparks that “died” in the process of the “breaking of the vessels” (merachefet being a permutation of meit rapach, “288 have died”). The Sages teach us that the “Spirit of God” here referred to is in fact the soul of Mashiach (which permutes to shem chai, “the living name”).
http://www.inner.org/hebleter/chet.htm

* Wid-Wij jest tym bogiem, który jako jeden z nielicznych ocaleje, gdy nastanie Koniec Świata. On powiedzie do Nowego Świata Łódź Osta ze wszystkimi tymi, którzy się znajdą na pokładzie.
https://wiaraprzyrodzona.wordpress.com/category/bogowie-slowianscy/page/2/
Tytuł: Odp: Dekalog
Wiadomość wysłana przez: Frisky w 2015-09-28, 18:27:48
O Jahwe jako Jawie - czyli po slowiansku Bogu objawionym, czytalem kiedys tu:


https://bialczynski.wordpress.com/slowianie-tradycje-kultura-dzieje/dzieje/winicjusz-kossakowski-takie-sobie-gadanie/jawe-jao-jewie-jahwe/ (https://bialczynski.wordpress.com/slowianie-tradycje-kultura-dzieje/dzieje/winicjusz-kossakowski-takie-sobie-gadanie/jawe-jao-jewie-jahwe/)

Ciekawy pomysl:)

o , nie miałem pojęcia, jak  fajnie, że  te idee gdzieś latają już i się wyłaniają z mroków ; )
Tytuł: Odp: Dekalog
Wiadomość wysłana przez: Frisky w 2015-09-29, 11:07:04
tak mi pikło rano skąd wzięło się u mnie Jawi wraz z interpretacją jako pewnego procesu manifestacji Boga (Ja), ano stąd:
http://www.rudraksha-ratna.com/gayatri_mantra.php
w nieomal w  każdej z tych mantr w których pierwsza linijka odnosi się do poznania i zawiera w sobie ten układ manifestowania się w formie i cechach , Tego który wykracza poza nią, przykładowo:
Om Ekadanthaya vidmahe
czyli w tym przypadku poznajemy Boga który jest ponad dualizmem gdyż nam się objawia  (w takiej czy innej formie)
Tytuł: Odp: Dekalog
Wiadomość wysłana przez: Frisky w 2015-09-29, 14:11:09
co do liczby 87 :
 Iz 40, 28 „ Czy nie wiesz tego? Czyś nie słyszał? Jehowa to Bóg wieczny, Stwórca krańców ziemi.”
inaczej mówiąc : Czy nie wiesz tego? Czyś nie słyszał? Jawi to Bóg wieczny (8) , Stwórca krańców ziemi (7) .

i jeszcze prawda związana ze zbawieniem/ oświeceniem:
 „Ja Jehowa, tylko Ja istnieję i poza Mną nie ma innego Zbawcy” Iz.43,11
widać to na przykładzie mantr gayatri zawierających  3x8 sylab, gdzie pierwsza linijka związana jest z przywołaniem Boga  by nam się obJawił w formie czy cechach (87), druga to kontemplacja jego natury (88), a trzecia to prośba o wyzwolenie (89) , inaczej mówiąc droga wyzwolenia i zbawienie jest tylko i wyłącznie w Tym który się Jawi i który objawia się już jako Stwórca wszystkiego/jedyny istniejący, a którego Istotę przywołujemy na zasadzie " zjaw się o Boże abyśmy mogli nawiązać z Tobą kontakt" i dalej po nawiązaniu takiego kontaktu w gayatri jest to droga prowadząca do wnętrza aż do Jego najgłębszej Istoty, najgłębszej istoty Ja

 zbawca Izraelitów też jest zanurzony w Nim a nie poza (728) , ale jest umiejscowiony pośrodku (2) czyli jest wolny Duchem - unosi się ponad  stworzeniem (7) i prowadzi dusze do wieczności (8)  w przeciwnym kierunku niż proces stwarzania ciekawe tłumaczenie mi się nasunęło, może to błąd? ale fajnie mi  pasuje do tego co napisałem:
Iz. 9,5 „Dziecię nam się narodziło, Syn został nam dany. Na Jego barkach spoczęła władza. Nazwano Go imieniem: Przeciwny Doradca, Bóg Mocny, Odwieczny Ojciec, Książę Pokoju”
http://konfrontacje.com.pl/artykuly/studyjne/54-imie-boga.html

: )
Tytuł: Odp: Dekalog
Wiadomość wysłana przez: Frisky w 2015-09-29, 15:27:10
jeszcze co do Jehowy jako tego jedynego Stwórcy  świata, w wierzeniach Słowian mamy Świętowita gdzie w odrzucanej obecnie wersji jako ŚwJatoWit , akurat ta forma ma zawartą tą kolejność dźwięków i całość wskazywałaby na Istotę która przejawia się  jako świat, czyli ni mniej ni więcej biblijnego Jahwiego : )

jakiś tam  podział światów słowiańskich
http://prawia.pl/czym-jest-prawia/
w mantrach gajatri, choćby pierwszej z brzegu, jak się tak przyjrzeć to mamy przedstawioną taką drogę od uświadomienia i poznania w jawi, poprzez kontemplacje jego/swojej natury,  aż do oświecenia  w pra(wi)  np.
Aum Ekadantaya Vidmahe,
Vakratundaya Dhimahi,
Tanno Danti Prachodayat॥


Tytuł: Odp: Dekalog
Wiadomość wysłana przez: matek w 2015-09-29, 15:48:43
Frisky,

Twoje przemyslenia sa jak zwykle ciekawe, chociaz - rowniez jak zwykle - troche ich duzo naraz:)Swoja droga, podobnie mam z laczeniem roznych rzeczy:)

A jesli chodzi o Świętowita - nie ma co sie zdawac na tych, ktorzy z "historycznych" powodow odrzucaja jakies wersje.

Świętowit, Światowit (Światło Witalne, "wit" znaczy też "pan, władca"), Światowid (Światło Widne, a zarazem "ten, który widzi cały świat"), Światłowiłt ("Światło, ktore samo się uwiło "). Warto tez pamietac, ze Światowit ma wlasnie cztery oblicza.

Słowa: świat, światło, świadomość, gwiazda (zviezda), kwiat (cwjet, w rosyjskim oznacza kolor), święty - pochodzą od tego samego rdzenia. Jesli czujemy i rozumiemy nasz wspanialy slowianski jezyk, sami mozemy decydowac, czy jakas wersja jest uprawniona, czy nie. To my, tu i teraz, kontynuujemy i tworzymy slowianska mitologie.
Tytuł: Odp: Dekalog
Wiadomość wysłana przez: Frisky w 2015-09-29, 16:02:38
matek
Cytuj
To my, tu i teraz, kontynuujemy i tworzymy slowianska mitologie.
śwja te słowa, nic dodać nic ująć  ; )
Tytuł: Odp: Dekalog
Wiadomość wysłana przez: Frisky w 2015-09-29, 16:43:21
sorki że znowu ; ) ale to imię Boga Jawi jakoś tak brzmi mi swojsko,  a jak się okazuje ma to swoje historyczne korzenie:

It is a well known fact that the Samaritans were transplanted to the land of Israel from the area of ancient Babylonia. What is not well known is their connection with the ancient Amorites and their mutual god Yahweh. The Samaritans were descendants of the ancient Amorites and remained in the region of Babylonia after the collapse of Dynasty I of Babylon. Mari was the name of their kingdom before Dynasty I of Babylon. The god of the ancient Amorites was yawi, also variously spelled yawe, yahwi or yahweh. This Amoritic name was one of the many names of Nimrod. Nimrod was worshiped under different names by various cultures in the Ancient Near East. The Amorites worshiped Nimrod as Yawi and Semiramis as Mari (later known as the Virgin Mary).
http://books.mcquickenterprise.com/namebook.html
(...)
As Freedman shows, the pronunciation yawi or yahwi was used by the ancient Amorites in their idolatrous worship. Notice as well the connection between the worship of Yahweh and that of Dagan, god of the Philistines. In reference to the names of the Amorite deities, he writes, "The first four are made up of a divine name and a form of the verb hwy, and can be normalized as yahwi-hadd, yahwi-il(a) (twice), and yahwi-dagan....The last name, normalized as yahwe, is important because it bears witness to the optional shift of i to e in Amorite....The second group contains the verbal element ya-ah-wi, e.g., ya-ah-wi-na-si, ya-ah-wi-AN. These names have been associated with the Tetragrammaton [YHWH] but should probably be derived from the [Amoritic] root hwy, 'live,' i.e., yahwi-nasi and yahwi-il (a)"

(...) "Halleluia" or "Praise be to Yah,"


Tytuł: Odp: Dekalog
Wiadomość wysłana przez: Frisky w 2015-09-29, 17:05:21
a to jeszcze jak dla mnie bomba, czyli coś co dokładnie pokrywa się z moimi objawieniami ciut poniżej, chyba sam Jawi mnie w tym prowadził : ) chodzi o funkcjonalne znaczenie tego terminu przy okazji tekstu o mieście Mari :

From a linguistic point of view the Mari texts have aided OT study in the wealth of Amorite personal names, many of which resemble OT personal names. Also of interest to OT students are the so-called “Yahweh names” of Mari. These names (Yawi-Addu and Yawi-El) are not only reminiscent of OT personal names like Joel (=Yawi-El), but have raised the question of whether Yawi was a divine name at Mari. Opinions differ, but it seems unlikely in view of the fact that the word Yawi never occurs with the determinative for deity (i.e., DYawi). More likely yawi is a verb telling what the gods Addu and El had done or were expected to do. The OT name of Israel’s God, Yahweh, may indeed contain that same verb as a description of the unnamed God (cf. Exod 3:14).
https://www.biblicaltraining.org/library/mari
Tytuł: Odp: Dekalog
Wiadomość wysłana przez: Frisky w 2015-09-30, 12:54:28
 jak to czasem bywa w taki oto sposób okrężną drogą zazębiło mi się to przypadkiem z  tematem Syrii i chyba ma to związek z tym co tam się teraz dzieje?  od kiedy spotkałem pierwszy raz lata temu Syryjczyka to mam do nich słabość : ) a wielokulturowa tolerancja jaka tam do niedawna panowała również bardzo miło mi się kojarzy i ujmuje mnie za serce, dokładnie tak samo jak teraz  Yawi , które w przeciwieństwie do Jahwe czy Jehowy brzmi dla mnie bardzo swojsko, przyjaźnie  i ciepło, akurat na dniach bombardowali  miasto Mari
https://yallasouriya.wordpress.com/2015/09/01/syria-aleppo-northern-rif-isil-targets-mari-city/

jest w tym miejscu i w tych ludziach coś pięknego , nie dziwota że gdzieś w tamtych okolicach oczekują że poJawi się Mesjasz, no bo gdzie jak nie w takim miejscu? : )

ogólnie super jest ta zbieżność znaczenia z językiem polskim: 

The 2d millennium B.C. (ca. the 18th century B.C.) Mari archives on the Euphrates give names of people that some scholars have suggested are Yahweh names: Yahwi-ilum, Yahwi-ila, Yahwi-Addu, Yahwi-Dagan;
(...)
As regards the meaning of yahwi in Amorite names, suggestions have been: "to manifest [oneself]" or "to be present"; ilum means "god" as also so does ilu. Thus some have suggested yahwi-ilum means "the god manifests [himself]" or "El manifests [himself]."
http://www.bibleorigins.net/CherubimMariMural.html


Tytuł: Odp: Dekalog
Wiadomość wysłana przez: Frisky w 2015-09-30, 20:06:45
Yawi-Dagan , w innym wątku (o islamie) mi się pojawił  Dagon więc zerknąłem kimże jest ten ojciec Baala, który tak obsmarowany został w Biblii, i wyszedł mi z tego całkiem miły obraz:
 A possible etymology of the name Dagan from the West Semitic/Ugaritic root dgn, which can be translated as 'grain', and the Hebrew dāgōn, an archaic word for 'grain'
http://oracc.museum.upenn.edu/amgg/listofdeities/dagan/index.html

kim byłby więc Yawi Dagan?  siłą życiową która w cudowny sposób sprawia, że z ziarna rodzi się/poJawia się  na (D)Zagonie plon

interesujące mogą być skojarzenia z żeńskimi bóstwami, uosobieniami siły życia, która dopiero zaczyna się przejawiać i których nazwy  zawierają się w pełni w YawiDagan:

Daga - siostra Toledy, pani świtu. Patronuje nadziei, początkowi, narodzinom i przebudzeniom. Poświęcone jej zwierzę to słowik. Czci się ją także pod innymi imionami, np. Zora (w Terali).
Zgodne: inicjować, dawać nadzieję, narodziny

Wida – dająca życie. Zgodnie z gnozą to ona obdarza świat iskrą życia, obecną w każdym stworzeniu.
http://www.silberberg.pl/viewpage.php?page_id=6

Widaga , piękne rosyjskie imię:
http://www.imiona.info/Widaga.html
Tytuł: Odp: Dekalog
Wiadomość wysłana przez: Frisky w 2015-10-01, 10:38:57
Yawi-Dagan czczony jest do dziś zarówno przez Słowian,  Semitów, jak i chrześcijan, zresztą chyba na całej Ziemi w różnych kulturach mamy kult ziarna, uświęcone rytuały chleba itp. , a  idea zbawienia dostępnego jedynie poprzez tą Prasiłę która się JaWi w Ziarnie wyrażona jest  dobitnie we mszy gdy kapłan mówi w imieniu Chrystusa "Bierzcie i jedzcie z tego wszyscy: To jest bowiem Ciało moje" ... i zgodnie z wielowiekową przedchrześcijańską i przedżydowską tradycją pokazuje opłatek wykonany z ziarna

w kolejnym poście w oparciu o objawienie związane z Jawi-Dagan  będzie o tym skąd się wzięło i gdzie mieści się zło? chodzi o to co znajduje się w naszym języku , a może wie ktoś? odpowiedź jest banalnie prosta ; ))
Tytuł: Odp: Dekalog
Wiadomość wysłana przez: Frisky w 2015-10-01, 13:13:15
tak co by mi nie umknęła ta zajawka związana z pochodzeniem tego co nazywamy" zło":
Jawi-Dagan to proces manifestacji Boga i jego efekt,  o czym było poniżej, powiązany z ziarnem jako najbardziej adekwatną manifestacją źródła życia w materii, czyli mamy całkowicie naturalny proces przejawienia energii Stwórcy i jego skutek,

 jednak ziarno nie zawsze wschodzi i nie daje plonu, często wynika to z tego że ziemia się JaŁoWi, to "ło" pomiędzy jest określnikiem blokady manifestacji, czasem używane było i jest w znaczeniu bariery np. w słowie "płot", coś co jest pomiędzy, jednocześnie coś co oddziela np. w słowie połowa, albo łowić w sensie wybierać i oddzielać od wi czyli tego co zamanifestowane, a  być w łonie to być pomiędzy dwoma światami, itp.
więc na pytanie skąd się bierze zło, odpowiedź jest prosta: ano bierze się z ło , z blokady kontaktu z tym co wyższę, blokady z wyższym i Stwórczym Ja  , (z)ło jest zaburzeniem procesu Jawi, często pochodzi z międzyświatów ,

przy tym jak sobie radzili z usuwaniem tego nasi przodkowie?  gdy stawiali płot była to korzystna bariera, ło jest tu nienaruszone, ale w innych słowach rozbijali to twardym d, albo spalali przy pomocy ć, ść,

w tym przykładzie jałowienia, w jaki sposób to robili? ano używali radło i płodozmian haha
gdyby tego nie zrobili utknęli by w tym stanie i ulegli  blokadzie czyli trapiłby ich głód
do tego przenosząc to na uczucia być może stąd pochodzi rad(ł)ość gdy dzięki temu zboże wschodzi na wiosnę, a błogość , miłość czy czułość zawierają w sobie m.in.  ideę spalania ( ść) przeszkód czyli po naszemu wzorców podświadomości i wpływów z międzyświatów, ogólnie zwanych "ło" , 

można ugrzęznąć w błocie  albo rzucać komuś kłody pod nogi ... wszystko to przejawy ło : ) blisko temu do lo czyli taki człowieczy  los , w tym ostatnim chyba podobnie jak w słowie kłos syczano by odgonić to co egzystuje w w ło, czyli zło , czychające na człowieka i na ziarno w kłosach

jałowiec (chyba wyrasta nawet na jałowej ziemi? stąd)  ma wpływ i kontrolę nad istotami z między i zaświatów , przywraca połączenie i manifestację czystej energii w materialnej przestrzeni
 "wonnym dymem wykurzano zło z zakamarków domów czy kościołów."
http://www.wrozka.com.pl/natura-pomoga/apteka-przyrody/7625-jalowiec

trochę o ludziach będących pod wpływem ło, w tym o jednym który się spod tego wpływu uwolnił:
 „Wraz z nim wyprowadzono na stracenie także dwóch łotrów. A gdy przybyli na miejsce zwane Trupią Głową, ukrzyżowali jego i łotrów, jednego po prawicy, drugiego po lewicy.” (Łk 23,32-33 );

podobnie jest gdy mówimy o złu, o tym co  pochodzi "z łu" , czyli jest to złuda, złudzenie, obłuda itp. , więc rolnik do tego rodzaju problemów używa pługa, a rzeźbiarz dłuta  ; )

 
Tytuł: Odp: Dekalog
Wiadomość wysłana przez: Frisky w 2015-10-01, 14:11:24
więc gdy popadnie się w kłopoty  (czyli nie znajduje  się w sobie podobnie jak w tym słowie siły która mogłaby przezwyciężyć ło i człek się tylko poci pod wpływem tego ło ), to pradziady przekazali nam prosty sposób :
 trzeba to  "ło"  (ł)oDczynić , wtedy można na powrót stać się włoDarzem, czyli kimś kto ma władzę nad ło i któremu znowu  się  Darzy i  Jawi : )
Tytuł: Odp: Dekalog
Wiadomość wysłana przez: Frisky w 2015-10-01, 14:54:14
ok tak łącząc to z tematem dekalogu w tym przykazań zakazujących bałwochwalstwa, mamy więc Jedynego który się Jawi i faktycznie stwarza i obdarza, jedynego godnego wielbienia, w przejawieniu niestety niechcianym elementem i dodatkiem bywa ło i to co z niego pochodzi , które Ja-ło-Wi , czyli ogranicza czy wręcz odcina i  przesłania źród-ło ( fajne słowo przekraczające ło) , zaburza świadomość i negatywnie wpływa na proces stworzenia, czyli w tym przypadku manifestację jedynego Ja(h),

w świetle tego co napisałem wcześniej pierwotny nakaz i zakaz bałwochwalstwa dotyczyłby  wielbienia i  karmienia istot z poziomu ło ... i co ciekawe jak się wpisze w necie bałochwalstwo to sporo ludzi tak to bez tego "w" zapisuje.... i potępia ; )

zakaz bał(w)ochwalstwa to zakaz wielbienia wszystkiego co przesłania Jah i co tylko uzurpuje sobie sprawstwo Wi(dzialnego świata), a jest to tylko odbicie czyli tło, czyli dotyczy wszelkich istot pochodzących z międzyświatów ło , zwanych tez astralem,  również wszystkiego co jest  ułudą , takie  uleganie łu jest przecież również głupotą

- to rozwiązuje również problem tego że w biblii stwarzający przedstawiają się w liczbie mnogiej - to są ci którzy istnieją w jedynym Jah i z tego poziomu działają, a nie istoty z  ło -  Niebo,  zwane przez Hindusów Yahvi , pełne jest świetlistych istot zjednoczonych w Yah  : )

ciekawa dwoistość znaczenia Yahvi, idealnie pasująca do znaczenia jakie mi się to objawiło:
http://www.babynamescube.com/yahvi-name-meaning
Tytuł: Odp: Dekalog
Wiadomość wysłana przez: Frisky w 2015-10-02, 13:14:52
wielbienie Yawi-Dagan w czystej postaci :

"W Anglii w XIX wieku komunikanty robiono z pierwszych kłosów snopka zboża, których ścięcie powierzano kapłanowi. Zwyczaj ten , znany w wielu krajach(...) "

i stamtąd:
"Zjadanie boga" jest najwyższą formą komunii , która polega na inkorporacji czczonego bóstwa. Jedząc potwierdza się najbliższy związek ze zjadanym przedmiotem, a tym samym i całym wszechświatem, którego fragment on stanowi. Nie przypadkiem na stemplach chlebowych ( znanych z Troi i pogańskiej Europy) umieszczano znak krzyża. Okrągły bochenek z krzyżem jest zsyntetyzowanym imago mundi, na które składają się środek świata i jego cztery strony. Wykonywanie takiego samego znaku na pieczywie wsadzanym do pieca i na chrześcijańskim komunikancie przywołuje więc bardzo dawne wyobrażenia"
( "Leksykon znaki świata")

a to jeszcze trochę bajdy:
wracając do tego "ło" (a w sumie "ł" pomiędzy Ja oraz  wi , które Ja-ło-wi,) jako tego co nieuchwytne i subtelne jak "ł", ale wpływające na to co widzialne, a jednocześnie będące tylko złudnym odbiciem rzeczywistości, to aż się prosi żeby udrożnić tą drogę między źródłem czyli Jah i stworzeniem Wi , najprościej z pomocą twardego "d" , w efekcie mamy udrożnioną drogę z najwyższych poziomów do tego co widzialne , po tej właśnie drodze zszedł np. Kryszna czyli mówi się że narodził się w klanie Ya-da-wa , Krysznę nazywają też Yaduwi czyli w tej interpretacji byłby to słodki  owoc  klanu Yadu, czyli drogi wolnej od wpływu iluzji  : )

przy okazji porządkującego i udrażniającego "d" , znowu powraca to wezwanie do Boskiej Matki  Ya De-vi sarva bhuteshu..., jako zawierające ten czynnik udrożnienia przepływu  siły  manifestującej wszystkie elementy stworzenia ( sarva bhuteshu)

 określamy kierunek za pomocą słowa "do",  wysyłanie to  da-wanie itp. np. " idę do " , "dodać" zawierają w sobie te dudnienia porządkujące i usuwające przeszkody z drogi przesyłu, jako  siła porządkująca obszar ła byłaby to  ŁaDa , będąca też  łącznikiem (słowo łado było stałym elementem obrzędowych pieśni weselnych https://pl.wikipedia.org/wiki/%C5%81ada_%28b%C3%B3stwo%29)
więc w tym układzie manifestacji Boga- Jawi  byłby to ....
Ja-do-wit, no i niestety w języku polskim jest On sprowadzony do tego co jadowite , trujące, Jadowi-zna to była jędza , itp,
zapewne warto wzywać Jadowita gdy spożyje się taką trującą roślinę jako że jest On Panem wszelkiego stworzenia  czyli też wszelkich roślin , substancji i ich działania, więc w Nim upatrywano często jedynej szansy na uzdrowienie i wzywano w takiej potrzebie? 

: )
Tytuł: Odp: Dekalog
Wiadomość wysłana przez: Frisky w 2015-10-02, 14:51:25
teraz jasnym się staje różnica między tym co pochodzi z astralu i jest tworem czysto astralnym albo zwichrowanym,  a istotami które są w 'De" czyli trwają w harmonijnym rytmie jedynego Jah , które to de odsłania ich pochodzenie i przeznaczenie, są to De-wi i De-wa, będącymi  ucieleśnionymi aspektami- manifestacjami Jah, jego Mocy Mądrości Miłości itp.,  czyli tymi którzy schodzą, trwają czy  kroczą w  "Do"  dobrą drogą prawości wytyczoną aż z poziomu Jah, 

są więc  istoty pod wpływem (z)ło i te powstałe z łu , często łudząco do innych podobne i obdarzone ciałami składającymi się z tych samych 5 subtelnych elementów (oraz ich kombinacji)  - umiejscowienie jednych i drugich na tym poziomie "pomiędzy" wynika z zupełnie czego innego i nie powinno się ich mylić - dzięki de można łatwo  odróżnić manifestację (Ja)Dewi od (Z)Łowi , zwykle na żądanie muszą ujawnić nam swoją prawdziwą naturę  : )

więc Jadowit obdarza  umiejętnością odsłaniania natury, pochodzenia  i przeznaczenia wszystkiego co istnieje, czyli również odróżniania roślin/ grzybów  trujących od jadalnych itp. , porządkowania , przywracania na właściwą drogę tych którzy zagubili się w ło czyli zabłąkanych dusz, uzdrawiania i  przywracania do życia, manifestacja wszelkieh obfitości w zgodzie z Prawem   itp.
jego kamieniem byłby Jadewit zwany jadeitem haha, doczytałem, że kiedyś uważano że leczy wszelkie choroby : D
Tytuł: Odp: Dekalog
Wiadomość wysłana przez: Frisky w 2015-10-02, 22:03:33
jeszcze kilka skojarzeń dla wyznawców Ja ( kultywujących czystą świadomość) , Jedynego Boga ,  JHWH, Yavi-Dagan , Jawiego  i nie tylko :
Yava czyli ziarno
http://www.sanskrita.org/wiki/index.php/yava#.E0.A4.AF.E0.A4.B5.C2.A0y.C3.A1va_.5B_yava_.5D

a co do Jadowita
- inteligencja, umysł i percepcja umożliwiające m. in. odróżnianie i poznawanie , czyli Yadva
http://www.spokensanskrit.de/index.php?tinput=yadvA&script=&direction=SE&link=yes

takie rytuały z użyciem ziarna , powszechne w świecie, a zwłaszcza te w których wciąż używa się na początku surowego ziarna, przywołującej moc Stwórczą , a ostatecznie ugotowanego pokarmu który można przyswoić i  "inkorporować" haha (przynajmniej ja tak robię od lat) są odtwarzaniem procesu  transformacji  duchowej, czyli dokonywane są w energiach przemiany  (zwykle związane z działaniem i wpływem żywiołów m. in. wody i ognia), a wszystko to w oparciu o ideę i energie Jedynego Boga oraz naturalnej Jego  manifestacji w postaci 5 żywiołów...i ziarna  : )
Tytuł: Odp: Dekalog
Wiadomość wysłana przez: Frisky w 2015-10-02, 22:20:11
coś o kultywacji ziarna , do tego co poniżej można dodać że oprócz uprawy danego przez Króla ziarna, ochrony przed łokropnymi wpływami  i późniejszych zbiorów warto to jeszcze ugotować by można było łatwo przyswoić  ; )

"Huna uczy, że zadaniem Wyższego Ja jest nie tyle spełnianie życzeń, co przede wszystkim inspirowanie tak, by części służyły Najwyższemu Dobru całości. W mitologii polinezyjskiej Wyższe Ja bywa symbolizowane jako król. Król ma inspirować, dbać o dobro całości i harmonię, jednak nie wydaje zarządzeń. Król nie pracuje i nie walczy! Pracują ludzie związani z produkcją, uprawą, rzemiosłem. To oni sprawiają, że pomysły króla mogą przybrać konkretną formę. Ludzie pracy to w symbolice Huny Niższe Ja. Ale Niższe Ja niczego by nie zrealizowało, gdyby nie inspiracja Króla i mądre zarządzanie Kahunów (Średnie Ja). To oni organizują robotników, porywają entuzjazmem. Ich zadaniem jest tłumaczenie inspiracji Króla (Wyższego Ja) i śpiewanie na Jego cześć hymnów pochwalnych. Oni swą wiarą i ciągłym przypominaniem “podlewają ziarna”, które symbolicznie zasiał Król. Dobrze kierowani i zagrzewani entuzjazmem robotnicy doskonale spełniają każdy pomysł króla (Wyższego Ja).

Działanie modlitwy Huna tłumaczy podobnie jak uprawę. “Ziarno” (pomysł – wizję) należy posadzić w “żyznej glebie” (dobre mechanizmy kreacji, umiejętności, wiedza) i “podlewać wodą” (zasilać dobrą energią).

Każdy wie, że podlewanie sadzonek słoną wodą bądź octem nie doprowadzi do zbiorów. Dlatego dbano, by wizję przyszłych zdarzeń zasilać pozytywnymi skojarzeniami i czystymi uczuciami. Wtedy zostawała ona wzbogacona dodatkowo mocą “królewskiego błogosławieństwa” (Wyższą maną – energią życiową)."
http://duchowa.pl/leszek_zadlo/huna05.html
Tytuł: Odp: Dekalog
Wiadomość wysłana przez: Frisky w 2015-10-03, 02:36:47
uświadomiłem sobie tyle co dzisiaj w jaki sposób kultywuję kontakt z Bogiem  za pomocą wpierw surowych  ziaren i potem ugotowanych potraw , jakoś co innego mnie dotychczas w tych rytach interesowało i nie zwracałem zbytniej uwagi na to, a teraz odkrywam jak  głęboko zakorzenione w przeszłości ( i nie tylko w niej)  są to rytuały (poniżej cytat  na przykładzie Jahwitów), a sens tego może być wieloraki, związany z naturą, np. regulacją zaburzonych cyklów natury (od jakiegoś czasu skupiałem się na przywracaniu harmonii  obiegu wody w środowisku jako kluczowym dla ekosystemów i jako że zobaczyłem to w tych moich rytualnych "narzędziach") ), tudzież wymiar czysto duchowy,
coraz bardziej doceniam wielowymiarowy charakter prostych intencjonalnych czynności które uruchamiają różne tryby na różnych poziomach za jednym pociągnięciem korbki pod postacią modlitw rytualnych które są działaniami powiązanymi ściśle z energiami Ducha i zamanifestowanej Natury... jako nierozłącznych? :

"w świątyni składano pierwsze kłosy jęczmienne jako pierwociny rozpoczynających się żniw. Od tego momentu także rozpoczynało się obliczanie pięćdziesięciu dni do święta Szawuot, w którym na ukończeniu zbierania zbóż przynoszono do świątyni chleby jako wyraz pełnego daru dożynkowego.

Podobnie jak zbieranie plonów wyrosłych z rozsypanego do ziemi ziarna objęte było w liturgii judaizmu dwiema uroczystościami religijnymi, jakby klamrami: ofiarą jęczmiennych pierwocin i przyniesieniem chlebów z nowego zbioru, tak samo w Nowym Testamencie przedstawione jest zstąpienie Ducha Świętego na powstający Kościół."

http://www.opoka.org.pl/biblioteka/T/TB/petrus_2010_anatolia_02.html#
Tytuł: Odp: Dekalog
Wiadomość wysłana przez: Frisky w 2015-10-03, 09:58:11
gdyby tak zebrać wszystkich tych wiernych trzymających kłosy  i ziarna w dłoniach z różnych religii i nurtów wyłoniłaby się z tych wszystkich różnic jedna realna podstawa istnienia , niezależnie od takich czy innych nazw czy skojarzeń mniej lub bardziej dowolnych (w jakie też się tu dla rozrywki bawiłem) ,

więc  jaki sens ( poza ugruntowanym zaślepieniem)  ma wtedy dowodzenie że taki Jahwe nie jest Stwórcą , albo przekonania że ktoś wierzy w astralne bóstwa... skoro ten ktoś wielbi przy tym  w taki czy inny sposób  realny przeJaw mocy i jego źródło? piękne stwierdzenie:

"Ja czczę nie NAZWY a opisywane nimi SIŁY NATURY będące przejawem czy emanacją BOGA. Można je nawet czcić „bezimiennie”, zwracając się do nich w języku potocznym – ogień, wiatr, słońce, dąb, przestrzeń, życie, wieczność itp."
https://opolczykpl.wordpress.com/2012/08/13/swarozyc-bog-ognia-zyciodajnego-slonca-czy-bog-wojny/

czyli poprzez to co realnie wpływa i manifestuje się dochodzi się do Źródła , ew. poprzez poznanie Źródła docenia się jego przejawy, gdy nie ma tego związku albo się go nie widzi i pomija  jest to ułuda, życie wyobrażeniami , z których rodzi się albo u podstawy których leży (z)ło czyli podział,

stąd twierdzenia że coś ( np. oddawanie czci) co jest ewidentnie i namacalnie zakorzenione w tej realnie działającej Mocy określa się jako pochodzące czy trafiające do astralu to dotyczy tylko sfery emocji i wyobrażeń - tych którzy wielbią , a często też tych którzy tak to oceniają i postrzegają, czyli dotyczy to tego co jest odbiciem i tłem, więc dość często wciąż spotyka się takich którzy w swoich ocenach jakichś duchowych czy religijnych nurtów ewidentnie zakorzenionych w Źródle i wielbiących jego przeJawy, zachowują się jak grzebiący w śmietniku należącym do  jakiejś restauracji ludzie, analizujący z pasją znajdujące się tam  łodpady....i  którzy na tej podstawie oceniają menu restauracji : ))   inna sprawa że wielu wiernych też kłóci się o te odpady haha

Tytuł: Odp: Dekalog
Wiadomość wysłana przez: Frisky w 2015-10-03, 10:18:43
fajnie pasuje do tego co napisałem poniżej więc wklejam w całości:

Śiwaja Subramunija Swami
Poniedziałek, lekcja 43

Bogowie, prowadzeni przez ducha, czczą wiarę. Wiarę tworzy zamiar serca. Światło przebija się przez wiarę. Za sprawą wiary człowiek wypowiada modlitwy, wierzy rankiem, wierzy w południe i wierzy o zachodzie słońca. O wiaro, daj nam wiarę!
Rygweda, 10.151.4-5

Wiara (astikja) jest czwartą praktyką nijama. Jest to zbiór molekuł mentalnych i fizycznych naładowanych boskimi energiami i nieboskimi obawami, posiadający swoistą astralną formę, kolor i dźwięk. Jest tworem powstałym na przestrzeni czasu, który jednak może zostać łatwo zniszczony. Zniszczenie wiary zaczyna się od kryzysu wiary, prowadzącego do jej utraty, mrocznej nocy duszy oraz zwyczajnego zagubienia i rozczarowania, które wiodą do depresji. Wiara przyciąga ludzi do siebie, sprawia, że żyją razem, płodzą dzieci, razem je wychowują w ramach wspólnoty spojonej podobnym światopoglądem.
Można wzmocnić wiarę drugiej osoby przez zachętę, pochwałę, danie przykładu lub osłabić ją przez zniechęcanie itp. Ludzie, u których wiara przewyższa inteligencję są marionetkami w rękach osób o silnej wierze lub silnych przekonaniach. Dlatego tak ważne jest intelektualne zrozumienie filozofii swego wyznania. Pozwoli ono uniknąć bycia manipulowanym i utracie wiary.
Wiara ma wiele poziomów i wiele obliczy. Wierzymy w drugą osobę, w rodzinę, władzę, naukę itd. Najbardziej niestabilna wydaje się wiara w filozofię i religię. Jest ona też wiarą przynoszącą największą satysfakcję, ponieważ raz przyjęta i stale kultywowana prowadzi do ujawnienia się czystej duszy, prawdziwego „ja” każdej istoty.
Troje „oczu” ma wiara oglądających świat z perspektywy teistycznego śiwaizmu, którzy dostrzegają duchowy wymiar egzystencji: aktywnego Boga, wszechświat jako przejaw Jego energii i żywe istoty jako wiecznie z nim związane cząstki. Dwoma oczyma patrzą na świat ci, którzy czytają święte księgi, poznają nauki mędrców i budują osnowę wiary w swej psychice. Z zamkniętymi oczyma patrzą z kolei na świat, ci których wiara jest ślepa. Nie czytają, nie zastanawiają się, brakuje im wiedzy, ale pozwalają się prowadzić duchowemu przywódcy, któremu zawierzyli z powodów osobistych. Przytakują każdemu jego słowu, ale sami nie potrafią sensownie wyjaśnić dlaczego za nim podążają.
Istnieje jeszcze największa część populacji, która – podobnie jak poprzednia funkcjonuje z zamkniętymi oczami – dostrzega generalnie mroczną stronę życia. Stracili oni wiarę i przeklinają innych ludzi, rządy, systemy, religie. Mieszkają w domu depresji, zniechęcenia i chaosu. Napędza ich zawiść i gniew.
http://siwasakti.pl/aktualnosci/lekcja-43-astikja-iswarapudzana-wiara-i-czczenie/