Pozytywne Inspiracje

Forum => Rozwój Duchowy => Wątek zaczęty przez: Lynd Seagull w 2015-05-10, 15:49:03

Tytuł: Akceptacja starzenia i przemijania
Wiadomość wysłana przez: Lynd Seagull w 2015-05-10, 15:49:03
Cd dyskusji stąd (http://designersites.pl/cudaducha/index.php?topic=1246.msg84692#msg84692).
Tytuł: Odp: Akceptacja starzenia i przemijania
Wiadomość wysłana przez: Tess w 2015-05-10, 15:58:14
medżikowsky,
Cytuj
  Mowiac krotko, samiec alfa nie widzi od razu ktora kobieta jest najpiekniejsza , rozprasza to jego uwage i robi dziecko nie tej ;) to juz na pewno kieruje nas ewolucyjnie innym torem. Sa to jednak jakies intencje manipulacji w wiekszosci wypadkow, powodujace lancuch nastepstw.
 

Hahaha . Dobre.
No to sie uśmiałam !
You've made my day :))
A taki ten dzien sie deszczowy i nijaki zapowiadał :)

Popatrz no, jak to rozproszenie uwagi zmanipuluje sprawę na inny tor.
O Jezu, no super to jest :)
Trochę tak tak jakby mozna tu znowu to słynne Leszkowe zacytować
"Są to nieuprawnione nadinterpretacje.
Lub po góralsku - gowno prowda" :)
A tak w ogóle jak samiec alfa NIE WIDZI OD RAZU która kobieta jest najpiekniejsza - TO NIECH NA AURĘ PATRZY !! :)))
Tytuł: Odp: Akceptacja starzenia i przemijania
Wiadomość wysłana przez: Karina w 2015-05-10, 16:01:43
Cytuj
Mowiac krotko, samiec alfa nie widzi od razu ktora kobieta jest najpiekniejsza , rozprasza to jego uwage i robi dziecko nie tej ;) to juz na pewno kieruje nas ewolucyjnie innym torem. Sa to jednak jakies intencje manipulacji w wiekszosci wypadkow, powodujace lancuch nastepstw.

Bo to się nie oczami tylko sercem patrzy, ono wie kto jest dla nas najpiękniejszy.:)
Tytuł: Odp: Akceptacja starzenia i przemijania
Wiadomość wysłana przez: Tess w 2015-05-10, 16:03:49
Lynd,
Błagadarna :)
Założyłeś watek o jakim myślałam od dawna !
Juz tak btw o tym w tym poprzednim ;) wspominałam. Tylko nie wiedziałam jak go nazwać.
J.Kwasniewska ma project "Oswoić Starość".
I nie wypadało podkradać nazwy :)
A tak Pomyślałam - MAM ! :)
Dziękuję. Jest o czym pisać.
Tytuł: Odp: Akceptacja starzenia i przemijania
Wiadomość wysłana przez: medżikowsky w 2015-05-10, 16:21:31
Bo to się nie oczami tylko sercem patrzy, ono wie kto jest dla nas najpiękniejszy.:)

Ja tak właśnie patrzę i to patrzenie rozwijam, natomiast zaprzeczanie że biologia ma nad nami władzę, jest dziecinne i częste u duchowiaków (wypieranie). Chyba że wszystko jedno wam czy wasz facet ma 30-40 czy 80 lat, bo ma serce- mógłbym to tak wyśmiać, jak Tess wyśmiała mój skrót myślowy i oczywistą prawdę, że w tym wszystkim chodzi o konkurencje, ale ja wyśmiewania w dyskusji nie stosuję.

Mi by w tym momencie "trochę" przeszkadzała taka partnerka po 60tce, bo jestem biologicznie na innym etapie.

Także patrzymy sobie sercem, ale w zakresie który najpierw determinuje biologia ;)

mi samemu nie spodobało się, że za 7-8 lat moja czarna główka mogłaby zmieniac kolor i pytalem jak to opóźnić, więc nie przypisywalbym sobie wytykania braku akceptacji innym itd bo sam go widzę u siebie i nie płacze z tego powodu. Kwestia czy ktoś jest nastawiony rozwojowo.
Tytuł: Odp: Akceptacja starzenia i przemijania
Wiadomość wysłana przez: Karina w 2015-05-10, 16:31:13
medżikowsky
Cytuj
biologia ma nad nami władzę, jest dziecinne i częste u duchowiaków (wypieranie)

Biologię przekraczamy w końcu nie jestesmy zwierzątkami, a wcześniej najlepiej poddać swój popęd płciowy Sile Wyższej, wogóle wszystko poddać Sile Wyższej. I koniecznie pracować nad kochaniem siebie w 100 procentach wtedy nie straszna siwizna, ani żaden inny diabeł.:)
Tytuł: Odp: Akceptacja starzenia i przemijania
Wiadomość wysłana przez: medżikowsky w 2015-05-10, 16:39:12
No właśnie nie widzę tego, byśmy ją przekraczali, o tym pisałem.
Tytuł: Odp: Akceptacja starzenia i przemijania
Wiadomość wysłana przez: Karina w 2015-05-10, 16:41:56
a władzę ma nad nami tylko to czemu ją oddasz. Tylko Ty masz moc dać komuś władzę nad sobą lub  .. ją odebrać.
Tytuł: Odp: Akceptacja starzenia i przemijania
Wiadomość wysłana przez: Tess w 2015-05-10, 16:47:47
Cytuj
mógłbym to tak wyśmiać, jak Tess wyśmiała mój skrót myślowy
Nie wyśmiałam niczyjego skrótu myślowego :(
Pośmiałam sie trochę.
Bo już widziałam biednego samca Alfa i do tego rozwojowca, który zmanipulowany make-up-ami i push-up-ami ;) miał zamuloną wizję i zbłądził i wpłynął tym samym na zmianę torów  ewolucji ;))
Tytuł: Odp: Akceptacja starzenia i przemijania
Wiadomość wysłana przez: medżikowsky w 2015-05-10, 17:17:29
pisałem w sensie ogólnym a w zamian jest ostry najazd na niby-biednego samca wkurzonych samic ;)
mi to dużo mówi, choć najazd juz troche męczy, no nie powiem, wywlokłem nienaruszalne tabu
rozmowa z rozwojowcem o wpływie biologii na zachowanie i życie = tłumaczenie katolikowi, że człowiek pochodzi ewolucyjnie od małpy
wiara i tyle :) tylko oberwać można ;)
co do manipulacji, widzę co to robi samym kobietom i to troche smuci, a sam z tym nie mam problemu , lubię naturalne, bezpretensjonalne kobiety i takie mnie pociągają , ubolewam że jest ich tak mało i są wciągane w ten spoleczny wir braku akceptacxji siebie od małego dziecka i nikt tego nawet nie kwestionuje
Tytuł: Odp: Akceptacja starzenia i przemijania
Wiadomość wysłana przez: Karina w 2015-05-10, 17:23:53
medżikowsky

ale kto tu jest wkurzony, chłopie chyba coś projektujesz, a wkurzyć to ja się dopiero mogę, jak mi będziesz insynuował takie kwiatki, widzę, że szkoda czasu na wchodzenie w rozmowę z tobą.
Tytuł: Odp: Akceptacja starzenia i przemijania
Wiadomość wysłana przez: medżikowsky w 2015-05-10, 17:26:26
A nie miałem ciebie na myśli Karina, sory za nieprecyzyjnosc ;)
Tytuł: Odp: Akceptacja starzenia i przemijania
Wiadomość wysłana przez: Karina w 2015-05-10, 17:29:57
A, no to przeprosiny przyjęte ;)
Tytuł: Odp: Akceptacja starzenia i przemijania
Wiadomość wysłana przez: Witek D. w 2015-05-10, 17:50:31
Fenotyp jest raczej niezmienny, ale proces starzenia może być spowolniony (medytacja np. wpływa na zwolnienie procesu skracania się telomerów) z poziomu umysłu, czy odwrócony, zatrzymany - takich danych nie ma tą chwilę.

Twierdzenie że biologia ma nad nami władzę jest znacznym uproszczeniem, które można stosować zależnie od tezy by nadawać mocy swoim argumentom (albo by bagatelizować argumenty innych). Póki nie ma rzetelnej pracy naukowej (oparcia na niej) w temacie "Powody i wpływ farbowania włosów na samorealizację i cele w życiu społecznym" to jest to stosowanie uproszczenia, w kontekście odwoływania się do biologii/ewolucji.

Do farbowania ludzie mają motywacje różne, jedni po to by podobać się (seksualnie), by utrwalać swoją pozycję w społeczeństwie (nieseksualnie), dlatego że lubią taką formę ekspresji itp. itd. Można akceptować siwe włosy i je farbować, tak jak można lubić szare dresy, a ubierać się kolorowo (i w takim kroju jaki się lubi).
Na pewno sobie warto uzdrowić stosunek do włosów (siwych, nie-siwych itp.), ale.. obowiązku nie ma :) I efekt uzdrowienia intencji może być różny, również w kontekście decyzji o farbowaniu itp. (jeśli to jest dla kogoś ważne, bo po co robić coś z igły, co dla drugiej osoby jest jak widły :) )
Tytuł: Odp: Akceptacja starzenia i przemijania
Wiadomość wysłana przez: Karina w 2015-05-10, 18:00:26
Witek
Cytuj
Fenotyp jest raczej niezmienny, ale proces starzenia może być spowolniony (medytacja np. wpływa na zwolnienie procesu skracania się telomerów) z poziomu umysłu, czy odwrócony, zatrzymany - takich danych nie ma tą chwilę.

Ja wolę dobijać do góry niż do dołu ;) Są na ten temat inspiracje np. w "Życiu i naukach mistrzów Dalekiego Wschodu". Więc coś musi być na rzeczy.
Tytuł: Odp: Akceptacja starzenia i przemijania
Wiadomość wysłana przez: Witek D. w 2015-05-10, 18:01:49
Może inaczej, dla zdecydowanej większości jest niezmienny :) Nie ma on znaczenia w rozwoju duchowym
Tytuł: Odp: Akceptacja starzenia i przemijania
Wiadomość wysłana przez: Karina w 2015-05-10, 18:04:23
A Ty siebie zaliczasz do większości czy do mniejszości ? ;)

W rozwoju duchowym ma to tylko i aż takie znaczenie, że jest to program starzenia i albo mu sie poddajesz, albo chcesz się od niego uwolnić.
Tytuł: Odp: Akceptacja starzenia i przemijania
Wiadomość wysłana przez: Witek D. w 2015-05-10, 18:10:16
Mówię o zmianach w wyglądzie, na zasadzie znacznych transformacji w wyglądzie i strukturze ciała :) Zdolność spowolnienia procesu starzenia ma być może każdy czy prawie każdy.

W kontekście tego pierwszego należę do większości.
Tytuł: Odp: Akceptacja starzenia i przemijania
Wiadomość wysłana przez: Karina w 2015-05-10, 18:12:03
Aha :)
Tytuł: Odp: Akceptacja starzenia i przemijania
Wiadomość wysłana przez: Inga w 2015-05-10, 19:05:57
lubię naturalne, bezpretensjonalne kobiety i takie mnie pociągają ,
To tak samo jak mój były chłopak. Nie pozwałał mi się malować ani ładnie ubierać, a chciał żebym była naturalnie ładna. I pokazywał mi dziewczyny naturalne takie które mu się podobały. One były bardzo ładne i zgrabne i już niczego nie musiały zmieniać żeby ładnie wyglądać. Do tego były miłe same z siebie, bo się czuły dobrze l siebie lubiły. Mnie do takiej dziewczyny było bardzo daleko i nie potrafiłam tak się zmienić aby być taka jakie mu się podobały. Byłam atrakcyjna, ale po zrobieniu się na taką.

Myślę że tobie też chodzi o takie miłe i bezpretensjonalne.
Tytuł: Odp: Akceptacja starzenia i przemijania
Wiadomość wysłana przez: medżikowsky w 2015-05-10, 19:16:35
Tak, to rzeczywiscie tak samo.

I lubie blondynki wiec jak wpadnie mi w oko jakas brunetka, od razu kupie jej odpowiednia farbe.
Tytuł: Odp: Akceptacja starzenia i przemijania
Wiadomość wysłana przez: medżikowsky w 2015-05-10, 19:32:58
Myślę że tobie też chodzi o takie miłe i bezpretensjonalne.
Inga a znasz znaczenie slowa bezpretensjonalny?
Nie wiedzialem ze lubienie / preferowanie naturalnosci juz robi dzis z czlowieka tyrana.

Widzialem juz kiedys jak jedna osoba stad nie znala znaczenia tego slowa wiec wkleje ku edukacji i kontemplacji cech:

BEZPRETENSJONALNY
przymiotnik
(1.1) prosty, swobodny i naturalny
odmiana:
(1.1) pokaż ▼
kolokacje:
(1.1) bezpretensjonalny styl / ubiór • bezpretensjonalne zachowanie
synonimy:
(1.1) bezceremonialny, naturalny, nieskomplikowany, niewymuszony, niewymyślny, niewyszukany, normalny, prostolinijny, prosty, swobodny, zwyczajny, zwykły
antonimy:
(1.1) pretensjonalny, zmanierowany, manieryczny; pot. ę i ą
Tytuł: Odp: Akceptacja starzenia i przemijania
Wiadomość wysłana przez: Lynd Seagull w 2015-05-10, 19:40:47
W rozwoju duchowym ma to tylko i aż takie znaczenie, że jest to program starzenia i albo mu sie poddajesz, albo chcesz się od niego uwolnić.

Co masz na myśli przez "program?" Gdzie on się znajduje?
Tytuł: Odp: Akceptacja starzenia i przemijania
Wiadomość wysłana przez: Tess w 2015-05-10, 20:26:19
Zawsze mnie zastanawiało to, że mistrzowie, oświeceni lub blisko, starzeją się.
Przecież urzeczywistnienie boskości w sobie to zdrowie, piękno, szczęście, młodość.
Albo czegoś nie rozumiem ?

Jeszcze to, że  taki mistrz blisko oświecenia ( jeszcze nie oświecony )wygląda dojrzale   to jest zrozumiałe. Po drodze miał sporo do oczyszczania.
Ale jak to jest z już oświeconymi ?
Oglądałam filmiki z Ravi Shankarem - podobny proces jest widoczny. A jest ponoć na 35 ERD.

Zastanawiajace.
Tytuł: Odp: Akceptacja starzenia i przemijania
Wiadomość wysłana przez: Frisky w 2015-05-10, 20:43:25
Cytuj
Przecież urzeczywistnienie boskości w sobie to zdrowie, piękno, szczęście, młodość.
zdrowi piękni i młodzi są ludzie którzy są zdrowi piękni i młodzi ... i jakoś dziwnie rzadko  są przy tym oświeceni : )) 
dokładnie przy takich założeniach jak twoje wychodziło ludziom w badaniach, że młodzi zdrowi piękni i do tego jeszcze bogaci mają na pewno np. wysokie ERD
Tytuł: Odp: Akceptacja starzenia i przemijania
Wiadomość wysłana przez: Witek D. w 2015-05-10, 21:10:00
Jest wielu pięknych, zdrowych, młodych, a przy tym bogatych ludzi mających wysokie czy dość wysokie erd :) Ale z pięknem to się zgadza że jest to dość subiektywne, bo w kontekście duchowym odczucie piękna to bardziej doświadczenie niż określona forma - tak samo młodość tyczy się bardziej witalności, świeżości w ciele niż wyglądu Adonisa. Co do samego zdrowia - niedomagania mogą świadczyć o odrzucaniu pewnych aspektów urzeczywistnienia. Nie chodzi mi tu o bycie sprinterem w wieku 100 lat, ale np. poprawną pracę narządów wewnętrznych czy różnych układów w ciele.
Tytuł: Odp: Akceptacja starzenia i przemijania
Wiadomość wysłana przez: medżikowsky w 2015-05-10, 21:43:52
Co tu jest do rozumienia poza tym ze to wlasne wyobrazenia i wlasne przywiazanie do tego co sie osiagalo za pomoca wygladu, ze opieralo sie o to samoocene?
Zmarszki i siwe włosy raczej nie zaburzają przepływu energii duchowych ani świadomosci. Nie przeszkadzają w rd. To juz sa osoby ktore kwestie seksu i zwiazkow maja raczej zamkniete, w sensie spelnienia i blogosci bez partnera, przynajmniej na dane wcielenie.

Tytuł: Odp: Akceptacja starzenia i przemijania
Wiadomość wysłana przez: Tess w 2015-05-10, 21:50:19
Cytuj
  tak samo młodość tyczy się bardziej witalności, świeżości w ciele niż wyglądu Adonisa
- i o to mi chodziło.
Nie o Adonisa czy blond Barbie.

O tą świeżość, witalność.
A mimo wszystko widać ewidentne procesy starzenia sie organizmu.
I nie ma to związku z jakimkolwiek subiektywizmem.
Ja tylko nie rozumiem dlaczego u nich - oświeconych lub blisko, widać objawy starzenia sie organizmu. To jest jak zaprzeczenie tego, że "powinni" być "for ever young and happy" :)
Tytuł: Odp: Akceptacja starzenia i przemijania
Wiadomość wysłana przez: Frisky w 2015-05-10, 22:04:42
oświecenie nie dotyczy ciała ale duszy, jakoś tam wpływa,  ale tak jak nie zatrzymuje prawa i cyklów karmy tylko związane jest z zaprzestaniem tworzenia i wygaszaniem skutków,  tak samo nie zatrzymuje cyklów i procesów natury tylko wyzwala od zależności od nich,
Tytuł: Odp: Akceptacja starzenia i przemijania
Wiadomość wysłana przez: Karina w 2015-05-11, 06:58:01
Lynd Seagull

Program dotyczący starzenia się jest w naszym umyśle, po prostu wierzymy, że nasze ciało musi się zestarzeć i wreszcie umrzeć. Ja wierzę, że nie musi tak się stać. Tą wiarę jakoś zawsze miałam w sobie od dziecka.Oczywiście akceptuję proces starzenia się, ale wierzę również w inną opcję, niestety nie mam żadnych dokładnych wskazówek jak to zrobić. Jednak badam sobie po swojemu tę kwestię i to co na pewno sprzyja przede wszystkim starzeniu to wzorce stresu, jesli się ich pozbędziemy możemy szukać dalej. A poza tym wystarczy spojrzeć na Sandrę Bullock, która to po skończeniu pięćdziesiątki trafiła na pierwsze miejsce rankingu pt: Najpiękniejsi ludzie świata, zostawiając daleko w tyle ponętne dwudziestki, aby stwierdzić, że granica starzenia się przesuwa się ogromnie.;)
Tytuł: Odp: Akceptacja starzenia i przemijania
Wiadomość wysłana przez: Inga w 2015-05-11, 08:10:36
Nie uwzględniliście jeszcze jednego aspektu posiadania siwizny, a jest to bycie postrzeganym i ocenianym przez innych.
I nic tu nie da powiedzenie sobie że nie obchodzi mnie jak mnie inni widzą, bo ja lubię swoje siwe włosy.
Ludzie postrzegają siwe włosy jako brzydkie i świadczące o starości i takie mają myśli na widok osoby siwej. A jako że myśli to energia, więc ta energia płynie do siwej osoby i sie na niej osadza. Żeby tego nie przyjmować, to trzeba miec dużą akceptację siebie i tych włosów. A co siedzie w naszej podśaidmości i na co ona reaguej tego nikt nie wie.
Po prostu pozytywne oceny nas, nas wzmacniają a negatywne osłabiają.
Dlatego ja po ufarbowaniu czuję się młodziej.
Tytuł: Odp: Akceptacja starzenia i przemijania
Wiadomość wysłana przez: Inga w 2015-05-11, 08:13:39
Co do starzenia się.
Ja widzę jak to mocno zależy od genetyki. Znam wiele osób, które w ogóle nie dbają o siebie, a wyglądają nawet o 15 lat młodziej niż przeciętna.
Tytuł: Odp: Akceptacja starzenia i przemijania
Wiadomość wysłana przez: medżikowsky w 2015-05-11, 10:22:27
Nie uwzględniliście jeszcze jednego aspektu posiadania siwizny, a jest to bycie postrzeganym i ocenianym przez innych.
I nic tu nie da powiedzenie sobie że nie obchodzi mnie jak mnie inni widzą, bo ja lubię swoje siwe włosy.
Ludzie postrzegają siwe włosy jako brzydkie i świadczące o starości i takie mają myśli na widok osoby siwej.

Jeśli przyjąć , ze zwracają uwagę na włosy, ze względow o ktorych napisałem tzn że są zainteresowani (podświadomie!) przedłuzaniem gatunku w jak najlepszy sposob, to chyba jest to logiczne, ze siwe osoby ich nie interesują.

A powiedzenie sobie ze lubie to czy tamto wlasnie da tyle, ze nie będzie obchodzic jak inni mnie widza, bo sie będzie widziec ich glupie, nie warte uwagi intencje jakie za tym stoja.
Tytuł: Odp: Akceptacja starzenia i przemijania
Wiadomość wysłana przez: Inga w 2015-05-11, 11:29:39
O coś innego mi chodziło, nie o zainteresowanie innych nami. Tylko o to aby nie było negatywnych myśli i ocen z powodu brzydkiego wyglądu. A ocenia każdy i każdego.
Tytuł: Odp: Akceptacja starzenia i przemijania
Wiadomość wysłana przez: medżikowsky w 2015-05-11, 11:56:03
Jak nie zwraca uwagi to nie ocenia :) ocenia jak jest zainteresowany ludźmi pod pewnym katem
Tytuł: Odp: Akceptacja starzenia i przemijania
Wiadomość wysłana przez: Inga w 2015-05-11, 12:05:07
Niestety ale to nie jest prawda. Takie oceny są też automatyczne. Ocenia się podświadomie. Wszystko podlega ocenie, a jest to spowodowane między innymi tym że trzeba ocenić czy coś jest dla nas korzystne czy niekorzystne. I jeżeli coś jest ładne o ocenia się to pozytywnie, a brzydkie rzeczy ocenia się negatywnie. Siwe włosy kojarzą się ze starością, chorobami, słabością, niedołężnością i taka ocena się sama nasuwa.
Tytuł: Odp: Akceptacja starzenia i przemijania
Wiadomość wysłana przez: Lynd Seagull w 2015-05-11, 12:24:58
Inga,
Z drugiej strony siwe włosy mogą też kojarzyć się z mądrością, statecznością,  siłą i szacunkiem. Zależnie od społeczeństwa i osoby.
Tytuł: Odp: Akceptacja starzenia i przemijania
Wiadomość wysłana przez: Maciejka w 2015-05-11, 12:31:45
Z drugiej strony siwe włosy mogą też kojarzyć się z mądrością, statecznością,  siłą i szacunkiem. Zależnie od społeczeństwa i osoby.

Od osoby i jej  płci (http://en.wikipedia.org/wiki/George_Clooney#/media/File:George_Clooney-4_The_Men_Who_Stare_at_Goats_TIFF09_%28cropped%29.jpg) ;)
Tytuł: Odp: Akceptacja starzenia i przemijania
Wiadomość wysłana przez: Lynd Seagull w 2015-05-11, 13:51:20
Karina,
W takim razie jak tłumaczysz to, że wszystkie istoty żywe się starzeją? (A wyjątki (http://pl.wikipedia.org/wiki/Turritopsis_nutricula) są bardzo różne od nas.) Jeśli to jest program, to znaduje się również w ciele, i to na jego bardzo fundamentalnym poziomie.

Oczywiście, na starość składa się wiele czynników. Witek wspomniał o już jednym -- skracaniu telomerów (czyli ograniczeniu ilości podziałów komórkwych), to wydaje się być najbardziej wrodzone. Pozostałe to chyba w większości skutki "zużycia materiału" dla ciała zaprojektowanego na optymalną wydajność kilkudziesięciu lat.

Inga,
Tak, też czytałem że genetyka jest najważniejsza w długowieczności.

Maciejka,
Pardon, miałem na myśli osobę obserwującą. Choć oczywiście sam właściciel włosów też jest ważny, jeśli zachouje się jak nastolatek to raczej to będzie razić w oczy.
Żeński przykład pięknej siwizny jaki przychodzi mi na myśl to (zamieszczana to czasem) Renata Cyzman-Bany. Jest to też dobry przykład osoby która dobrze czuje się w sowim wieku i roli z nim związanej.

No i właśnie, kolejna kwestia która mnie ostatnio nurtuje to odnajdowanie się w rolach społecznych pasujących do wieku, Oczywiście nie chodzi mi to o jakieś sztuczne zasady w stylu że dziadek nie może się wygłupiać, babcia nie może myśleć o seksie, a nastolatek ma się nie wypowiadać bo guzik wie :P
Bardziej o ogólnym schemacie na zasadzie (i duużym przybliżeniu):
dekady 0-2: człowiek uczy się i zaczyna rzeczy
3-5: człowiek działa, rozwija to co zaczął, wychowuje swoje dzieci
6+: człowiek służy radą, przekazuje owoce działanie kolejnemu pokoleniu, jego dzieci wychowują swoje dzieci

Bonusowy komiks (http://www.weeklystorybook.com/.a/6a0105369e6edf970b015392a41dff970b-800wi) na akceptację przemijania ;)
Tytuł: Odp: Akceptacja starzenia i przemijania
Wiadomość wysłana przez: Karina w 2015-05-11, 14:06:47
Lynd

ja po prostu wierzę, ze człowiek ma boską duszę i ta dusza może wszystko, ale człowiek jeszcze do tego nie doszedł.
Tytuł: Odp: Akceptacja starzenia i przemijania
Wiadomość wysłana przez: medżikowsky w 2015-05-11, 14:08:28
Pozostałe to chyba w większości skutki "zużycia materiału" dla ciała zaprojektowanego na optymalną wydajność kilkudziesięciu lat.

Po jakimś czasie wszystkie komórki co do jednej się wymieniają na nowe, więc fizycznie nie ma w nas nic tego samego co ileś miesięcy / lat temu. Może poza zębami , które sie nie zrastaja i sa "martwe".
Tytuł: Odp: Akceptacja starzenia i przemijania
Wiadomość wysłana przez: Lynd Seagull w 2015-05-11, 14:31:47
Karina,
Przepraszam, to mogło zabrzmieć kofrontacyjnie :) Po prostu chcę poznać Twój punkt widzenia, czemu uważasz akurat  starość jest programem a nie np. miesiączka, płeć czy potrzeba oddychania.
I czy jeśli dusza by tak postanowiła, to czy mogłaby zmienić płeć? Bo to też coś co ją ogranicza.
Można by powiedzieć że przed wcieleniem wybrała sobie takie ciało. Ale też wybrała sobie ciało, które się starzeje czy umiera, więc dlaczego nie zmienić płci?
No i w dużym stopniu jesteśmy też zdefiniowani przez postęp ludzkości. Mało kto może lewitować, a chyba nikt nie umie tego robić z prędkością dźwięku -- natomiast dzięki naszemu postępowi jako ludzkość, lot samolotem to dla nas coś najzupełniej normalnego.
Podobnie można powiedzieć o wiedzy duchowej, teraz z Internetu można dowiedzieć się znacznie więcej niż sto lat temu na wyższych stopniach w tajemnych lożach :)

Medżikowsky,
No nie do końca jest to prawda, nie regenerują się m.in. części oka i kora mózgowa. (Czyli cześć starczowzroczność i alzheimer ;) Drugi unikalny, pierwszy nie.) Do tego różnie bywa z chrząstkami i innymi tego typu uszkodzeniami mechanicznymi. (30 lat siedzenia czy chodzenia krzywo może coś trwale zdeformować na poziome makro, i tu nawet zmiana komórek nic nie pomoże). No i z wiekiem regeneracja komórek jest spowolniona.
No i no i no i, wiele takich "no i";) Każdy organ ma swoje bolączki, starość to ogólnie zbiór wielu rzeczy nie związanych ze sobą niczym -- tylko upływem czasu :)
Tytuł: Odp: Akceptacja starzenia i przemijania
Wiadomość wysłana przez: medżikowsky w 2015-05-11, 14:59:18
głównie chodzi mi o to, że np komórki skóry się odnawiają/ wymieniają i mimo to że skóra jest młoda u dziadka, to ma zmarszczki i nie wynika to z tego że skóra jest stara i zniszczona , analogicznie pewnie z innymi z innymi narządami tzn nie są "wyeksploatowane" tylko organizm nie tworzy ich takiej jakości jak wcześniej (brutalnie to brzmi)
co do uszkodzeń mechnicznych, no tak , jak ktoś straci noge, to mu nie odrośnie :P

z tym okiem i korą to niefajnie, jeśli tak jest

choroby nie są naturalne , organizm chyba po prostu zwalnia, taki jest cel istnienia tego gatunku, by
się rozmnażac, jak nie jest w stanie się rozmnażać , to i nie musi tak bardzo konkurować o pożywienie (traci szybkość, wzrok, siłe itd)

wogóle to uważam że przerobienie/ zrozumienie tego tematu jak sie jescze nie jest starym, może
dać korzyści tu i teraz, tzn jak puszcza jakieś presje, ciśnienie/ pośpiech że życie jest tylko do 40/50/60 , to jest
więcej energii na teraz , więcej spokoju i lepsza kreacja/ doświadczenie/ spelnienie


Tytuł: Odp: Akceptacja starzenia i przemijania
Wiadomość wysłana przez: Lynd Seagull w 2015-05-11, 15:43:16
mimo to że skóra jest młoda u dziadka, to ma zmarszczki
nie są "wyeksploatowane" tylko organizm nie tworzy ich takiej jakości jak wcześniej
Czyli innymi słowy, są stare i zużyte, bo zużywają się cały czas, ale w pewnym momencie ciało już nie wyrabia z reperowaniem ich.
Skóra (http://thumbs.dreamstime.com/z/skin-aging-visual-representation-changes-over-lifetime-collagen-elastin-form-structure-dermis-making-tight-34993417.jpg), komórki to nie wszystko.

Cytuj
wogóle to uważam że przerobienie/ zrozumienie tego tematu jak sie jescze nie jest starym, może dać korzyści tu i teraz
Zgoda na całej linii :) Zwłaszcza że, biologicznie patrząc, starość zaczyna się tak już od 25 roku życia -- bo ciało przesaje zmierać do, i być, w szczytowej kondycji. I chyba właśnie przełom 20/30 to okres kiedy człowiek uświadamia sobie własną śmiertelność. Czyli od wtedy zaczyna działać lęk przed przemijaniem, jeśli jest.
A wcześniej zazwyczaj nie wiadomo czy jest :)
Tytuł: Odp: Akceptacja starzenia i przemijania
Wiadomość wysłana przez: medżikowsky w 2015-05-11, 15:58:49
Cytuj
Zwłaszcza że, biologicznie patrząc, starość zaczyna się tak już od 25 roku życia -- bo ciało przesaje zmierać do, i być, w szczytowej kondycji.

Po częsci tak, choć ja to widzę jedynie po elastyczności skory (minimalnie/ mam 30 lat) a pierwszy raz dostrzegłem mniejszą elastyczność w wieku 28. Z drugiej strony ciało się jeszcze rozwija do ok 35 roku życia (tak słyszałem i widzę po innych) no i po sportowcach można powiedzieć, że do ok 35 roku życia są w tej szczytowej formie nadal , są mistrzami (choć trzeba by się blizej przyjrzeć lekkoatletyce, bo tam główną role gra faktycznie ciało, mniej umiejętności i doświadczenie jak w tenisie czy pilce noznej)
Poza tą skorą to jestem chyba przystojniejszy niz gdy miałem 25-28 ;)  kobiety w wieku 30-35 sa chyba tak czysto fizycznie-seksualnie patrzac najbardziej podniecające ;) kobiety- bardziej kobiece, mężczyźni- bardziej męscy

Cytuj
Czyli innymi słowy, są stare i zużyte, bo zużywają się cały czas, ale w pewnym momencie ciało już nie wyrabia z reperowaniem ich.

no nie są stare i zużyte, tylko nowe, bo powstają fizycznie od nowa co 11 miesięcy jak słyszałem (słyszałem tez o innych okresach,mniejsza co ile, wazne czy od nowa materia powstaje)

słyszałem też , że mózg mężczyzny jest w szczytowej formie w wieku 28 lat, słyszałem to od kogoś choć nie wiem gdzie to wyczytał i na ile to prawda. wyłaczając inne czynniki bo co do np samego procesu myślenia ktoś kto przy 30stce zacznie medytować, może pracować umysłowo efektywniej niż "w młodości" ;)
Tytuł: Odp: Akceptacja starzenia i przemijania
Wiadomość wysłana przez: Tess w 2015-05-11, 16:28:27
Cytuj
  w ogóle to uważam że przerobienie/ zrozumienie tego tematu jak sie jeszcze nie jest starym, może dać korzyści tu i teraz

I o to mi chodziło, kiedy myślałam o założeniu takiego wątku !

Jolanty Kwaśniewskiej projekt nazywa sie "Oswoić starość" - trochę wyklucza podejście wcześniejsze do tematu.
Tymczasem na dobrą starość pracuje sie od duuużo wcześniej.
A taki cel widziałam jako optymalny dla tematu.
Wymiana poglądów nie tylko wśród już "staruszków" ;)

Podejście "od już teraz " :)
Tytuł: Odp: Akceptacja starzenia i przemijania
Wiadomość wysłana przez: medżikowsky w 2015-05-11, 16:46:30
Dodam jeszcze, ze z ta skórą to chyba nie do konca objawy starzenia, bo wtedy mozna też uznac, ze najlepsza skore to ma niemowle, dziecko, nastolatek i mozna uznac 23 latka za osobe wobec nich zestarzałą, podobnie dzieci mają organizmy pod pewnymi względami silniejsze , byl niedawno naglosniony przyklad o tym chlopcu co mu temperatura spadla do 12℃ i przeżył, podobnie przy obrazeniach w wypadkach potrafia "wygrzebac sie" z ciezszych obrazen niz dorosli... wiec cięzko powiedziec czym jest ta starosc faktycznie, moze po prostu jest to stopniowa zmiana od narodzin do smierci, z jakimis wiekszymi skokami po 40 stce
Tytuł: Odp: Akceptacja starzenia i przemijania
Wiadomość wysłana przez: medżikowsky w 2015-05-11, 17:10:32
Jedyna sfera życia, która wydaje się, na starzeniu traci to kwestia seksu i wszystkiego co z tym zwiazane bo poza tym nie ma to wplywu na RD , ani np sfere zawodową/ działalnosci gospodarczej / spolecznej czy jaka kto tam prowadzi, no dobra chyba ze ktos robi fizycznie, jest sportowcem, albo modelką, z naciskiem na 2 ostatnie
Wiec nieakceptacja przemijania jest zwiazana z tematem seksu najpewniej i nieakceptacji ze juz nie jest sie atrakcyjnym biologicznie w takim stopniu jak sie bylo, bo podswiadomie chcialoby sie np jeszcze podziałac, zeby doswiadczyc to co nieudało sie do konca wczesniej...
Tytuł: Odp: Akceptacja starzenia i przemijania
Wiadomość wysłana przez: medżikowsky w 2015-05-11, 17:17:55
No i młodosc to stan ducha tzn wiekszosc ludzi dziadzieje mentalnie , wkreca je system, i nie ma tyle zabawy co w wieku lat 20, bo nie ma tylu wolnych i wyluzowanych rowiesnikow, wczesniej zabawa przychodzi sama i wciaga nawet jak ktos sie nie prosi, to zabawa sama puka do drzwi (od piaskownicy po zabawy damsko-męskie;)

Ludzie mlodzi wtedy slusznie stronia od tego mentalnego skostnienia, na samo info ile ktos ma lat
Tytuł: Odp: Akceptacja starzenia i przemijania
Wiadomość wysłana przez: IwonkaSlonce w 2015-05-12, 23:49:24
Nie wiem, czy ta 61-letnia tancerka zaakceptowała starzenie, ale piękno, młodość i sprawność fizyczną na pewno , czego sobie i wszystkim życzę :)

https://www.youtube.com/watch?v=Luz5g-doa34
Tytuł: Odp: Akceptacja starzenia i przemijania
Wiadomość wysłana przez: Witek D. w 2015-05-13, 17:21:05
Nieco w temacie - genetyka a starzenie. Pary bliźniąt jednojajowych i wpływ m.in. papierosów itd. na starzenie się.

http://facet.wp.pl/gid,17535178,kat,1034221,galeriazdjecie.html
Tytuł: Odp: Akceptacja starzenia i przemijania
Wiadomość wysłana przez: medżikowsky w 2015-05-14, 13:36:56
https://twitter.com/MaralynBurstein

tu kobieta z siwymi włosami która wogóle w moim odczuciu nie emanuje starością

nie zdziwiło jak zobaczyłem, że jest związana z astro i pewnie tez z duchowością , bo to poniekąd jeden nurt pozamainstreamowy
Tytuł: Odp: Akceptacja starzenia i przemijania
Wiadomość wysłana przez: Karina w 2015-05-14, 13:43:41
W Stanach i nie tylko jest obecnie moda na siwe włosy, ludzie specjalnie farbują się na siwiznę, produkują specjalne farby farbujące na siwo.

http://www.bing.com/images/search?q=moda%20na%20siwizn%C4%99&qs=n&form=QBIR&pq=moda%20na%20siwizn%C4%99&sc=0-12&sp=-1&sk=
Tytuł: Odp: Akceptacja starzenia i przemijania
Wiadomość wysłana przez: medżikowsky w 2015-05-14, 14:10:37
ta kobieta wydalo mi sie ze ma naturalne siwe..
Tytuł: Odp: Akceptacja starzenia i przemijania
Wiadomość wysłana przez: Tess w 2015-05-14, 14:21:33
Widzę, że życie dla nas - pokolenie 50 + - jest łaskawe  i traktuje nas dość łagodnie :))

Nie dość, że ta generacja jest , była w każdym razie dotąd, u władzy.
To jeszcze moda nam sprzyja ;)

Kiedy zaczęły pokazywać się u mnie pierwsze siwe włosy - dość wcześnie ;( - to najpierw farbowałam. Na mój kolor. Ciemny szatyn.  Ale potem, a już szczególnie ostatnie 10 lat, takie doswiadczanie się uaktywniło, i w pracy zawodowej ( szef demon) i w rodzinie - strzyga, że poooszło !
I zdecydowałam sie przejść na blond. Trzasnęłam blond farbę na ciemne włosy.
Efekt ? Cóż...różowiutkie !
Ale mieli fun co niektórzy ;))
Ale lato było i jak mówiła moja koleżanka , odrobina ekstrawagancji nie zaszkodzi :)
Jej było tak łatwo mówić. To nie ona paradowała z różem na głowie:)
Teraz juz jest ok. To tylko takie ostrzeżenie dla farbujących.
Chyba, że ktos lubi ekstrawagancję ;))
Tytuł: Odp: Akceptacja starzenia i przemijania
Wiadomość wysłana przez: Karina w 2015-05-14, 15:01:21
madżikowsky

bardzo rzadko się zdarza, ze wszystkie włosy są siwe, zwykle są pomieszane i żeby to ładnie i równomiernie wyglądało trzeba farbować tak czy siak

Tess

tak jest, dobra nasza :)
Tytuł: Odp: Akceptacja starzenia i przemijania
Wiadomość wysłana przez: Inga w 2015-05-15, 13:03:09
Bez śmierci nie byłoby życia. Musimy umierać i nie jest to przymus związany z egregorem czy wzorcami śmierci.
Cyzman Bany bardzo dobrze to wyjąśnia. A jej opinie są wręcz odwrotne od tego co na temat starośći i śmierci pisze Leszek w swojej książce.
https://www.youtube.com/watch?v=8r6BFplucfw
Tytuł: Odp: Akceptacja starzenia i przemijania
Wiadomość wysłana przez: Kornel w 2015-05-16, 00:21:36
Co do farbowania to był czas kiedy moja ślubna zapragnęła być blondynką. No i zrobiła sobie taki blond kolor włosów. Nie było jej z tym do twarzy ale to pikuś. Normalnie zgłupiała jak typowa blondynka z kawałów o blondynkach. No kurczę myslę sobie - to niemozliwe. A jednak. Wszyscy w rodzinie widzieli i słyszeli ta zmianę. Nie sciemniam nic a nic. I ona sama w końcu zrozumiała. Skróciła włosy dość mocno i poczekała aż odrosną.
Wrócił normalny kolor i sytuacja wróciła do normy.
Tak więc uwazajcie przyszłe blondynki ...
Tytuł: Odp: Akceptacja starzenia i przemijania
Wiadomość wysłana przez: Karina w 2015-05-16, 08:03:02
Kornel

no większej bzdury dawno nie słyszałam, nie wiem co się dzieje na tym forum od jakiegos czasu nie chce mi się nawet tu zaglądać, zamiast interesujących tekstów widzę wysyp krytykanctwa i stek bzdur.
Tytuł: Odp: Akceptacja starzenia i przemijania
Wiadomość wysłana przez: Tess w 2015-05-16, 11:26:26
Karina,
Cytuj
tak jest, dobra nasza :)
Oł jess ;))
Tytuł: Odp: Akceptacja starzenia i przemijania
Wiadomość wysłana przez: ontoja w 2015-05-16, 11:49:08
Starzenie sie jest nienaturalne wiec nie powinniśmy go nigdy zaakceptować a starać się mu z całych sił przeciwstawiać ,byle mądrze a nie liftingi i operacje plastyczne.Madrze to znaczy zdrowa dieta,ruch,zadbać o energetykę ciała ,o zdrowe otoczenie,oczyszczanie organizmu,wyrobić w sobie radość życia i pozytywne nastawienie ,uwalniać się od negatywny h emocji .Nie wolno myśleć ze mam 65 lat to juz pora się przygotowywać do starości bo to dopiero polowa zycia(albo mniej).Przede wszystkim nie wolno nam skostniec umysłowo i zatracić pasji ,ciekawosci świata i wbić sie w społeczne role bo żyjąc zgodnie z tymi rolami to 40 lat to właściwie starość.Piwko,mecz i wiadomości w tv i estrogenowy brzuch i poglebiajaca się nuda i wypalenie.Ludzie mający pasje nie statzeja się duchem(taka pasja to tez RD).Pozdrawiam i życzę zdrowego radosnego zycia wszystkim.
Dla inspiracji szukac dziarskiego dziadka na you tubę.
Tytuł: Odp: Akceptacja starzenia i przemijania
Wiadomość wysłana przez: Kornel w 2015-05-16, 18:16:48
Kornel

no większej bzdury dawno nie słyszałam, nie wiem co się dzieje na tym forum od jakiegos czasu nie chce mi się nawet tu zaglądać, zamiast interesujących tekstów widzę wysyp krytykanctwa i stek bzdur.

Karina - to Tobie się wydaje że to bzdura. Masz prawo wątpić. Ja opisałem rzeczywistą historię i nic mi do tego jakie masz na ten temat zdanie.
Tytuł: Odp: Akceptacja starzenia i przemijania
Wiadomość wysłana przez: Laka w 2015-05-16, 22:15:38
Od jakiegoś czasu wywala mi na straość, bo 30 lat minę i pś "zaskoczyła", że teraz to już z górki, starzenie i nic tego nie zmieni. Na szczęście spotykam osoby które pokazują
swoim przykładem, ze wygladaja duzo mlodziej niz są wiekowo. Wczoraj poznałam dziewczynę, ktora ma 27 lat, w sumie młoda, ale ciało miała 12 latki. Naprawdę, patrzyłam z niedowierzaniem:) Niesamowite, energetyka, jędrność skóry jak u młodej dziewczynki:)
Jest akurat trenerką jogi, jednak to chyba nie tylko zasługa jogi, bo spotykam osobt praktykujące wiele lat i one wcale tak młodo nie wyglądają.
Tytuł: Odp: Akceptacja starzenia i przemijania
Wiadomość wysłana przez: Tess w 2015-05-16, 22:35:58
Cytuj
Od jakiegoś czasu wywala mi na straość, bo 30 lat minę   
Trzydziestka tak ma :))

Taki rodzaj smutko/paniki.
Potem już jest akceptacja raczej i nie ma juz takiej koncentracji na wieku.
Po 50-tce again ;)
Tytuł: Odp: Akceptacja starzenia i przemijania
Wiadomość wysłana przez: medżikowsky w 2015-05-16, 22:38:14
Ja tam żadnej smutkopaniki na po 50tce nie planuję
Tytuł: Odp: Akceptacja starzenia i przemijania
Wiadomość wysłana przez: Tess w 2015-05-16, 22:43:09
Ja też nie planowałam ...

Ale wy macie inaczej :) O niebo lepiej !
Moje pokolenie w waszym wieku będąc nie było  nawet i w połowie takie świadome :)
Tytuł: Odp: Akceptacja starzenia i przemijania
Wiadomość wysłana przez: Leszek.Zadlo w 2015-05-17, 05:05:59
laka
Psychologowie już dawno zauważyli, że ludzie przed trzydziestką boją się życia, a po trzydziestce zaczynają się bać śmierci.
Nie jesteś takie "wapno", jak Ci się wydaje :)

Zidentyfikowane lęki nie są po to, by je uzasadniać, tylko po to, by się ich POZBYWAĆ!


Inga
Terapie dzielą się na humanistyczne (rozwojowe) i religijne (zachowawcze). Dlatego WIEKSZOŚĆ autorów poradniów psychologicznych pisze NA ODWRÓT, niż ja :)
Możesz więc przestać się podniecać takimi odkryciami, że ktoś pisze na odwrót :)

Normalny rozwój polega na tym, że zaczynamy od psychoterapii, a dochodzimy do rozwoju duchowego. Jednak wielu jest takich, którzy rozpoczęli od rowoju duchowego i nagle zdają sobie sprawę, że muszą WRÓCIĆ do poziou psychoterapii. Przechodzą oni często etap rozliczania się z "błędami tych, którzy ich poprowadzili w kierunku nieskutecznego rozowju duchowego". http://www.ezosfera.pl/leszek/artykul/113

WSZYSTKO POWINNO BYĆ W SWOIM CZASIE!
Tytuł: Odp: Akceptacja starzenia i przemijania
Wiadomość wysłana przez: Leszek.Zadlo w 2015-05-17, 05:21:03
Karina
Zanim coś napiszesz o krytykanctwie i bzdurach, przyjrzyj się sobie i zastanów, co piszesz :)
Tytuł: Odp: Akceptacja starzenia i przemijania
Wiadomość wysłana przez: DarkAngelbubu w 2015-05-17, 09:52:11
Po pierwsze SAMOOCENA..po drugie MEDYTACJA i uwolnienie się od lęku przed reinkarnacją i wiecznością.

My się nie starzejemy! To tylko "nasze ciało" zmienia kształt (czy jak to tam nazwiemy). Nigdy tak naprawdę się nie starzejemy. To nasze jedynie postrzeganie nas samych zmienia pole widzenia i co za tym idzie zachowujemy się adekwatnie do tego co w danym momencie o sobie myślimy.

Nie wierzycie ?

To pomyślcie co będzie się niebawem działo : http://www.fakt.pl/wydarzenia/wloski-chirurg-chce-przeszczepic-glowe-czlowiekowi,artykuly,540551.html .

Co dalej ? Na początek głowa do młodszego ciała a z czasem sam mózg. Mózg człowieka "starego" do ciała powiedzmy 7 latka.

Jak taką osobę wtedy postrzegać ? Jak ona zacznie postrzegać z czasem siebie ?

Ok, idę sobie kawkę strzelić. Nie ma to jak dobra kawa po medytacji ;)


Tytuł: Odp: Akceptacja starzenia i przemijania
Wiadomość wysłana przez: DarkAngelbubu w 2015-05-17, 09:55:19
Nie boimy się śmierci. Boimy się zmiany bo nie rozumiemy co się zmieni tak naprawdę. A zmieni się jedynie to, że zaczniemy od punktu na którym skończyliśmy tyle, że będziemy w miarę wolni od tego od czego nie potrafiliśmy się uwolnić żyjąc w danym czasie i środowisku. A tak naprawdę od naszych iluzji i lenistwa.
Tytuł: Odp: Akceptacja starzenia i przemijania
Wiadomość wysłana przez: Laka w 2015-05-17, 14:02:12
Nie odkryłam u siebie na razie lęku przed śmiercią, czy kolejną reinkarnacją. Może siedzi sobie głębiej. Bardziej jest to lęk przed utratą, brakiem kontroli tak ważnej części mnie jaką jest ciało, czy starzenie jako coś nad czym nie mam kontroli.
Mam takie poczucie straty czegoś co jest dla mnie bardzo cenne. Młode, sprawne, seksowne ciało. Można sobie wmawiać, że stare też piękne, ale ja w to nie wierzę:)
Poza tym chyba zwykle nie żyłam zbyt długo. Dla mojej pś ten wiek 31 lat to i tak jest już bardzo dużo. Starzenie się dla mnie to już nie jest życie.\
Niestety widzę jak zmienia się moja twarz, skóra jest mniej jędrna i bardzo mi się to nie podoba. Nawet gdzieś tam siwe włosy pojedyncze się pojawiły.
Nie umiem się pogodzić z byciem starą, nie sprawną i brzydką, nieatrakcyjną. To dla mnie takie nienaturalne, to porażka istnienia. Tyle przyjemności się wtedy traci:)
Jeszcze się w związku i seksie nie spełniłam, a mam się starzeć? Nie o to chodziło... I co znów kolejne wcielenie by się spełnić w tym w odpowiednio młodym wieku?
Obawiam się, że jeśli zaakceptuję swoje starzenie, to będzie to przyzwolenie sobie na starość, uznanie , że tak być musi, a co za tym idzie zacznę to kreować wg mojego przekonania.


Leszek

"Nie jesteś takie "wapno", jak Ci się wydaje :) "

Dzięki. Staram się tak myśleć. Na szczęście otoczenie daje mi ciągle komunikaty, że wyglądam na 24 lata. Tyle miałam gdy zaczęłam się porządnie rozwijać. Więc jest to jakaś pociecha. Ludzie są zdziwieni jak mówię, że mam dziecko 9-o letnie.
Myślę, że gdybym była szczupła to wyglądałabym jeszcze młodziej.








Tytuł: Odp: Akceptacja starzenia i przemijania
Wiadomość wysłana przez: Inga w 2015-05-17, 15:59:55
Inga
Terapie dzielą się na humanistyczne (rozwojowe) i religijne (zachowawcze). Dlatego WIEKSZOŚĆ autorów poradniów psychologicznych pisze NA ODWRÓT, niż ja :)
Możesz więc przestać się podniecać takimi odkryciami, że ktoś pisze na odwrót :)


Może trochę grzeczniej?
Poza tym Cyzman Bany nie jest psychologiem.
Komentujesz coś a nawet nie wiesz co.
Tytuł: Odp: Akceptacja starzenia i przemijania
Wiadomość wysłana przez: DarkAngelbubu w 2015-05-17, 19:08:21
Inga
Jak ktoś kto ma przepracowany seks i podniecanie się czymkolwiek mówi :" nie podniecaj się", to ma raczej na myśli wyluzowanie się (taki lekki relaksik). Na pewno nic obraźliwego :)
Tytuł: Odp: Akceptacja starzenia i przemijania
Wiadomość wysłana przez: Leszek.Zadlo w 2015-05-18, 06:50:24
Inga
 Będzie grzeczniej, jak na to zasłużysz. :)
Na razie wiem, co komentuję. Twoją wypowiedź. A fakt jest taki, że większośc ludzi pisze i mówi INACZEj niż ja.
Drugi fakt jest taki, że gdyby większość pisała i mówiła tak, jak jest w rzeczywistości, to po świecie ganiałyby tabuny oświeconych szczęściarzy :)
Trzecia prawda jest taka, że ludziom się wydaje, że po prozacu są już szczęśliwi.
Czwarty fakt jest taki, że szukasz wszelkich sposobności, by zaakcentować, JAK WIELU mówi i pisze inaczej niż ja.
W jakim kierunku zmierzasz? Bo na pewno nie jest to rozwój duchowy i rozszerzanie świadomości.

TO, CO JA PISZĘ, TO INSPIRACJA, A NIE PRAWDY OBJAWIONE. JEŚLI CIĘ NIE INSPIRUJĄ, TO PRZEJDŹ OBOK NICH OBOJĘTNIE, CHOĆBY PRZEZ SZACUNEK DLA TYCH, KTÓRYCH ZAINSPIROWAŁY.
PRAWDY OBJAWIONE ZAWARTE SĄ W BIBLII, KORANIE I KILKU INNYCH ŚWIĘTYCH KSIĘGACH.
Niestety, oni tam piszą też inaczej niż ja :)
Tytuł: Odp: Akceptacja starzenia i przemijania
Wiadomość wysłana przez: Kaja w 2015-05-18, 12:27:14
Inga
 Będzie grzeczniej, jak na to zasłużysz. :)

CO TO MA BYĆ???????
Tytuł: Odp: Akceptacja starzenia i przemijania
Wiadomość wysłana przez: Inga w 2015-05-18, 15:13:13
Inga
 Będzie grzeczniej, jak na to zasłużysz. :)


Leszek
Nie życzę sobie chamskich wypowiedzi pod moim adresem.
Na chamskie wypowiedzi będę reagowac tym samym.
Tytuł: Odp: Akceptacja starzenia i przemijania
Wiadomość wysłana przez: Inga w 2015-05-18, 15:19:42
Cham reaguje tylko na chamstwo i to jest jedyny sposób na dotarcie do niego.
Tytuł: Odp: Akceptacja starzenia i przemijania
Wiadomość wysłana przez: DarkAngelbubu w 2015-05-18, 19:33:41
".. TO, CO JA PISZĘ, TO INSPIRACJA, A NIE PRAWDY OBJAWIONE. JEŚLI CIĘ NIE INSPIRUJĄ, TO PRZEJDŹ OBOK NICH OBOJĘTNIE, CHOĆBY PRZEZ SZACUNEK DLA TYCH, KTÓRYCH ZAINSPIROWAŁY..."

Leszku, i na tym najlepiej poprzestać. Co prawda zarzucą Ci z czasem żeś cham bo nie reagujesz na zaczepki, ale oszczędzisz sobie czas i niepotrzebne dyskusje.
Tytuł: Odp: Akceptacja starzenia i przemijania
Wiadomość wysłana przez: Frisky w 2015-05-18, 19:57:17
- W badaniach na bliźniakach jednojajowych wykazano, że geny mają mniej więcej w 30 proc. wpływ na długość życia i proces starzenia się. Reszta zależy od trybu życia, diety, środowiska.
http://wyborcza.pl/TylkoZdrowie/1,137474,16944152,Jak_wyglada_starosc_pod_mikroskopem.html
Na ile możemy starzenie powstrzymać?
- Ogromne znaczenie ma stres. Potwierdzono, że matki niepełnosprawnych dzieci mają krótsze telomery niż matki zdrowych.


Cytuj
Nie o to chodziło...
to nie tak miało być ; )


Tytuł: Odp: Akceptacja starzenia i przemijania
Wiadomość wysłana przez: Kaja w 2015-05-18, 21:17:04
Co prawda zarzucą Ci z czasem żeś cham bo nie reagujesz na zaczepki

Naprawdę nie zrozumiałeś dlaczego padł taki zarzut?
Tytuł: Odp: Akceptacja starzenia i przemijania
Wiadomość wysłana przez: medżikowsky w 2015-05-18, 22:11:28
ojacie ojacie Leszek ma przechlapane
Tytuł: Odp: Akceptacja starzenia i przemijania
Wiadomość wysłana przez: DarkAngelbubu w 2015-05-18, 22:15:40
Ja zrozumiałem dlaczego z Twojej strony i Ingi taki zarzut padł. Ale Wy nie zrozumiałyście co Leszek chciał przez to powiedzieć.

Czasami odzywa się we mnie moje małe ego i myśli, że Leszek w ogóle mógłby to olać. Napisał przecież tyle książek, tyle artykułów. Mógłby już nic nie wyjaśniać i się nie produkować. Bo ile można o tym samym?
Ale z drugiej strony, Budda Gautama całe życie tak robił. Nie wiem tylko czy reagował personalnie :)

Ale z drugiej strony zrozum Leszka. Idź do przedszkola i zacznij tłumaczyć dzieciom rzeczy oczywiste.

słowa : "Będzie grzeczniej, jak na to zasłużysz. :)" nie są obraźliwe dla kogoś kto rozumie co znaczy zasłużyć :) To piękne słowo jeśli się zrozumie jego znaczenie.
Tytuł: Odp: Akceptacja starzenia i przemijania
Wiadomość wysłana przez: Frisky w 2015-05-19, 00:37:47
w uzależnianiu swojego zachowania wobec kogoś od zachowania drugiej strony i informowaniu o tym w sposób uprzejmy nie ma nic obraźliwego
Tytuł: Odp: Akceptacja starzenia i przemijania
Wiadomość wysłana przez: Kaja w 2015-05-19, 09:28:18
No chyba jednak nie, bo zarzut padł nie dlatego, że Leszek nie wszedł w dyskusje, bo niestety w nią wszedł, a dyskutować jak widać nie potrafi wg mnie. 

Czasami odzywa się we mnie moje małe ego i myśli, że Leszek w ogóle mógłby to olać. Napisał przecież tyle książek, tyle artykułów. Mógłby już nic nie wyjaśniać i się nie produkować. Bo ile można o tym samym?

Z tym się absolutnie zgadzam, tym bardziej że na forum pokazuje się z zupełniej innej strony niż w książkach. 

Ale z drugiej strony zrozum Leszka. Idź do przedszkola i zacznij tłumaczyć dzieciom rzeczy oczywiste.
Nie wiem kogo tu utożsamiasz z przedszkolem?
 
słowa : "Będzie grzeczniej, jak na to zasłużysz. :)" nie są obraźliwe dla kogoś kto rozumie co znaczy zasłużyć :) To piękne słowo jeśli się zrozumie jego znaczenie.
Leszek nie jest od decydowania kto na co zasłużył!!!  Jak ktoś nie chce wyjść ze swoich urojeń to może sobie na różne sposoby to tłumaczyć.
Tytuł: Odp: Akceptacja starzenia i przemijania
Wiadomość wysłana przez: Frisky w 2015-05-19, 10:16:10
Kaja
Cytuj
Leszek nie jest od decydowania kto na co zasłużył!!!
decydujesz w ten sposób od czego jest Leszek, a jednocześnie odmawiasz mu prawa do decydowania za siebie , czyli decydowania jak on sam chce się zachowywać wobec kogoś innego i od czego to uzależnia?

kwestia szacowania własnego i cudzego zasługiwania, czyli również decydowania czy ktoś zasługuje na to co chce dostać ode mnie jest powszechna:
idę do sklepu i mówię - chcę kilo ogórków małosolnych!, a sprzedawca decyduje, że dopiero jak zasłużę czyli gdy zapłacę taką cenę jaką on ustalił, to tylko pod tym warunkiem od niego te ogórasy dostanę 

równie powszechne jest próbowanie decydowania za innych w formie wymuszania na innych czegoś na co w ich ocenie nie zasługujemy

więc tutaj Leszek decydował za siebie a Ty próbujesz decydować za niego...a może się mylę? : )


Tytuł: Odp: Akceptacja starzenia i przemijania
Wiadomość wysłana przez: DarkAngelbubu w 2015-05-19, 10:36:45
" Nie wiem kogo tu utożsamiasz z przedszkolem?"

Czyli twierdzisz, że masz już przerobione wszystko co ma przerobione Leszek i w RD jesteś mu przynajmniej równa ? Ok, jeśli tak jest to zwracam honor.
Ja nadal jednak mimo wysokiej samoceny czuję, że dopiero niedawno stanąłem na nogi z pozycji raczkowania. Leszek jak dla mnie już swoje nabiegał, a teraz siedzi przy pasku z napisem META i patrzy jak inni  nadal kręcą się w kółko przy napisie START.
Tytuł: Odp: Akceptacja starzenia i przemijania
Wiadomość wysłana przez: Kaja w 2015-05-19, 13:55:43
Kajadecydujesz w ten sposób od czego jest Leszek, a jednocześnie odmawiasz mu prawa do decydowania za siebie , czyli decydowania jak on sam chce się zachowywać wobec kogoś innego i od czego to uzależnia?

kwestia szacowania własnego i cudzego zasługiwania, czyli również decydowania czy ktoś zasługuje na to co chce dostać ode mnie jest powszechna:
idę do sklepu i mówię - chcę kilo ogórków małosolnych!, a sprzedawca decyduje, że dopiero jak zasłużę czyli gdy zapłacę taką cenę jaką on ustalił, to tylko pod tym warunkiem od niego te ogórasy dostanę 

równie powszechne jest próbowanie decydowania za innych w formie wymuszania na innych czegoś na co w ich ocenie nie zasługujemy

więc tutaj Leszek decydował za siebie a Ty próbujesz decydować za niego...a może się mylę? : )

Zgadza się. Część mnie tak reaguje, na szczęście jest też druga która mu to prawo daje. Jestem tego świadoma, pora może uświadomić innych :)

Ta pierwsza część reaguje tak dlatego bo ma w sobie głęboko zakorzenione poczucie sprawiedliwości.  Trochę inny zakres jest też tego prawa które ja sobie daje a inny tego czego nie daje Leszkowi  mi chodzi tylko i wyłącznie o traktowanie innych - takie elementarne prawo jak szacunek dla innych, nie o poglądy i oceny z tym związane. Nie daje prawa do tego nie tylko Leszkowi ale nikomu również sobie. Leszek natomiast nie daje prawa innym, a daje sobie. 

DarkAngelbubu
Nie twierdze że mam przerobione wszystko, ale nie twierdzę również, że Leszek jest na mecie.
Tytuł: Odp: Akceptacja starzenia i przemijania
Wiadomość wysłana przez: DarkAngelbubu w 2015-05-19, 14:17:12
Kaja
Stwierdziłem, że jest przy  a nie na :)
Dla mnie to jednak spora różnica :)
Tytuł: Odp: Akceptacja starzenia i przemijania
Wiadomość wysłana przez: Tess w 2015-05-19, 14:38:10
Łoo, a tu znowu temat schodzi na boczny tor :(
Tytuł: Odp: Akceptacja starzenia i przemijania
Wiadomość wysłana przez: jaskier w 2015-10-04, 12:03:26
Jak zacząć akceptować przemijanie w młodym wieku? Mam 27 lat i potworne łysienie androgenowe i czuję się przez to cholernie poszkodowany. To plus bielactwo i mam całkowicie zaburzone patrzenie na własne ciało. Chciałbym od niego uciec, wcielić się w inne, lepsze, kiedyś byłem taki towarzyski, a teraz coraz bardziej izoluje się od ludzi.
Leki typu finasteryd i minoxidil mi nie pomagają. Do tego ten pierwszy nasila depresje. Chciałbym już ją stłumić lekami, ale boję się negatywnych konsekwencji "karmicznych" stosowania antydepresantów.
Tytuł: Odp: Akceptacja starzenia i przemijania
Wiadomość wysłana przez: DarkAngelbubu w 2015-10-04, 12:24:35
Jaskier. Jak dla mnie to jedynie podniesienie samooceny na ten etap gdy już Cię przemijanie nie rusza i umiesz się zająć czymś ciekawym co Cię pochłonie na tyle by nie zajmować się takimi pierdołami jak starzenie się ciała.

Ja mając 47 lat cały czas coś tam ćwiczę by mieć dobrą kondycję.  Za rok planuje pójście na studia, emigrację, kupno nowego mieszkania i zapewne znajdę jeszcze sporo innych rzeczy by mieć co w życiu robić.
Ostatnio postanowiłem wyrwać wszystkie poplombowane zęby bo mnie wkurzało że muszę co chwila chodzić do dentysty i je łatać. I co ? I zapuściłem brodę. Więc wyglądam jak "dziad borowy" ;))

Myślisz, że to zmniejszyło moją samoocenę. Wręcz przeciwnie.

Chyba się nawet podniosła bo teraz jeszcze więcej dziewczyn zwraca na mnie uwagę (chyba, że to wina tej głupiej mody na "drwala" a i zbyt dużej ilości lalusiowatych mężczyzn :0

Tak, że głowa w górę. Włosy jak mają wyjść to wyjdą a Vin Diesel kiedyś musi w końcu oddać pałeczkę młodszym więc akurat całkiem wyłysiejesz do tego czasu ;) i będzie w sam raz :D
Tytuł: Odp: Akceptacja starzenia i przemijania
Wiadomość wysłana przez: jaskier w 2015-10-04, 13:38:10
Niestety, łysosc mi kompletnie do kształtu głowy nie pasuje. Po prostu mam wrażenie, że to za wcześnie, że jeszcze się nie wyżyłem. Zbieram na przeszczep. Prosze o modlitwe wstawienniczą :-P
Tytuł: Odp: Akceptacja starzenia i przemijania
Wiadomość wysłana przez: DarkAngelbubu w 2015-10-04, 14:08:55
Przeszczep to całkiem dobry pomysł :) Miałem sporo klientów po przeszczepach włosów i wyglądało naturalnie. Orientowałem się jedynie przy bliskim patrzeniu, że z jednego mieszka wyrastały po dwa trzy włosy. Normalnie to nikt tego nie zauważy.
Tytuł: Odp: Akceptacja starzenia i przemijania
Wiadomość wysłana przez: Wilson w 2015-10-04, 17:12:41
Angel aleś Ty udany ! :)) fajnie przeczytać takie świeże  podejście do swojego zycia i ciała , ogólnej egzystencji a jednocześnie tak pewne i świadome.
Tytuł: Odp: Akceptacja starzenia i przemijania
Wiadomość wysłana przez: jaskier w 2015-10-04, 18:50:39
Bubu, a jak z tą blizną z tyłu? Chciałbym zrobić sobie FUE, bo prawdopodobnie wyłysieję jak mój dziadek <tzn, blizna byłaby bardzo widoczna>.
Tytuł: Odp: Akceptacja starzenia i przemijania
Wiadomość wysłana przez: DarkAngelbubu w 2015-10-04, 20:46:10
Tak szczerze, to tylko raz widziałem bliznę dosyć sporą. Ale facet robił to z 17 lat temu to może teraz robią już lepiej bo inni mieli minimalne ślady blizny raczej niewidoczne. Nie mam pewności ale ponoć bierze się też włosy z innych części ciała niż tylko z potylicy.
Tytuł: Odp: Akceptacja starzenia i przemijania
Wiadomość wysłana przez: DarkAngelbubu w 2015-10-04, 20:49:10
Wilson. Duży wpływ na to ma mój partner życiowy który ma takie podejście od urodzenia i mnie nim zaraził. No i jak masz poukładane w związku to starasz się tylko dla tej jednej osoby i dla siebie a zdanie innych bierzesz pod uwagę ale jak nie jest zgodne z Waszym to masz je głęboko gdzieś i spływa opinia innych :D

Ale podstawa to samoocena. Bez niej żadne czary nie pomogą :)
Tytuł: Odp: Akceptacja starzenia i przemijania
Wiadomość wysłana przez: jaskier w 2016-05-14, 00:56:10
Mam pytanie: jak z duchowego punktu widzenia można wyjaśnić że na starość kumuluje się cierpienie fizyczne: bóle, zwyrodnienia, nowotwory, zawały, cukrzyca etc...? Bo ludzie całkowicie zdrowi w wieku 70 lat to bardzo rzadkie okazy. Jest na forum jakiś 70latek?
Tytuł: Odp: Akceptacja starzenia i przemijania
Wiadomość wysłana przez: Leszek.Zadlo w 2016-05-14, 08:07:38
Z duchowego punktu widzenia starzenie się polega na wierze w konieczność starzenia się.
Ludzi, którzy w to nie wierzą, jest brdzo mało. Stąd też bardzo mało takich spotykamy.
Warto jednak przyjrzeć sie 90-letnim i starszym joginom. Oni mają sprawne ciała. Dzięki ćwiczeniom hatha jogi, oddychaniu, medytacji i pozytywnemu nastawieniu.
Tytuł: Odp: Akceptacja starzenia i przemijania
Wiadomość wysłana przez: Laka w 2016-05-14, 10:16:05
Ciekawie z tym ciałem, ja tez przerabiam temat bo faza "po 30 stce " mnie dopadła ;)
I widzę pewne oznaki starzenia, ktore pojawiły się w ciągu roku.... jakoś tak bardzo szybko i niespodziewanie. I co ciekawe odżywiałam się chyba lepiej niż kiedykolowiek w życiu, miałam dużo czasu dla siebie i sportu, a jednak...
Jednocześnie czuję się lepiej z moim ciałem niż jakieś ok 6 lat temu i bardziej się sobie podobam. Wracam do naturalnego wyglądu, po okresie udziwnień i eksperymentow. Chyba się bardziej godzę ze sobą i to dlatego. Nie chce mi się nawet malować, bo mam świadomość, że będę wtedy piękna, ale to nie ja. To się nie liczy :P

To też indywidualna sprawa co dla kogo jest ważne we własnym wyglądzie by się sobie podobać. Indywidualne preferencje, wzorce, wyobrażenia.  Zauważyłam, że bywa i tak, że podobają mi się starsze kobieta i oceniam je jako piękne, choć ewidentnie widać, że są stare, pomarszczona, sylwetka już nie ta. A jednak coś w nich pięknego jest, więc nie sama forma się liczy. A bywa i odwrotnie, niby dziewczyna ladna, nic nie można jej zarzucić, a piękna jakoś brak. No i mężczyźni podobnie.

Najważniejsze by czuć się dobrze ze sobą i swoim wyglądem.

Tytuł: Odp: Akceptacja starzenia i przemijania
Wiadomość wysłana przez: Lynd Seagull w 2016-05-14, 12:41:07
Z duchowego punktu widzenia starzenie się jest czymś normalnym, doświadczają go wszystkie istoty. To zwycięstwo entropii w jednostkowym życiu: możemy je odsuwać, ale nie możemy go pokonać.
Ale też większość religii/duchowości zakłada, że to zwycięstwo i zużywanie jest częścią cyklu. Potem nastepuje śmierć, a potem jakaś forma odrodzenia. (Oczywiście, niekoniecznie już jednostkowa.)

Można to duchowo wytłumaczyć choćby tak, że stare musi zrobić miejsce nowemu, w wielu tego znaczeniach. Również takim, że starzy ludzie i ich stare poglądy muszą umrzeć, aby świat mógł się rozwijać. W akceptacji tego może pomóc zgromadzona za życia mądrość (o ile ją się gromadziło :).

Starość to też w jakiś sposób "zwycięstwo praw materii nad ego," czas, w którym musimy nauczyć się puszczać, bo przemija coraz więcej tego co "nasze". Słabość czy choroby pomagają nam zając inną rolę: mędrca, ale już tylko doradcy a nie twórcy czy zarządcy. Uczymy się polegać na młodszych od nas, dzielić się z nimi swoją wiedzą i doświadczeniem, ale też akceptować, że mają nowe i świeże pomysły dla wiecznie młodego i świeżego świata. Nawet jeśli nasz prywatny świat jest już stary.

...To oczywiście pewien ideał, bo jak najbardziej można zramoleć i twierdzić że kiedyś to było najlepiej a teraz to już jest nagorzej. A potem wkręcić się w jakiś kult apokaliptyczny, że świat już tak zszedł na psy że lada chwila jakiś koniec.

Tymczasem jednak każdej wiosny pączki są tak samo młode :)
Tytuł: Odp: Akceptacja starzenia i przemijania
Wiadomość wysłana przez: DarkAngelbubu w 2016-05-14, 13:27:45
A meduza Turritopsis dohrnii ma nadal na to wy..walone :)

Zastanawiąjce jednak jest, że taki organizm w ogóle istnieje.
Smutne, że człowiek nadal nie rozgryzł tego mwchanizmu (nie licząc tych joginów o których wspomniał Leszek)

Tytuł: Odp: Akceptacja starzenia i przemijania
Wiadomość wysłana przez: Jarek w 2016-05-14, 19:08:30
Z duchowego punktu widzenia starzenie się polega na wierze w konieczność starzenia się.
Ludzi, którzy w to nie wierzą, jest brdzo mało. Stąd też bardzo mało takich spotykamy.
Warto jednak przyjrzeć sie 90-letnim i starszym joginom. Oni mają sprawne ciała. Dzięki ćwiczeniom hatha jogi, oddychaniu, medytacji i pozytywnemu nastawieniu.

No wlasnie, z praktycznego punktu widzenia wazne jest jak sobie wyobrazamy starosc bo tez takie i owoce tego beda. Ja kiedys o starosci nie myslalem. Przeszlosc mnie nieinteresowala (blokowalem) a przyszlosc jawila mi sie jako lepsza niz terazniejszosc. Tak wiec w niektorych dziedzinach zycia mi sie polepszylo ale w ciele fizycznym od paru lat widze oznaki starzenia sie i pobolewania, choc na nic nie choruje. Zauwazylem, ze od niedawna mysle z niechecia o swoim wieku. Niestety, w domu rodzinnym tez nie mialem najlepszych przykladow w kwestii zdrowia. Ojciec zmarl z chorob w miare wczesnie a matka cale zycie choruje. Gdy mnie cos pobolewa to lapie sie na mysli ze byc moze czai sie tam choroba. Okazuje sie ze w moim ciele nie ma chorob. Dociera do mnie ze by zyc dlugo i zdrowo i szczesliwie to czeka mnie sporo pracy w przeprogramowaniu swoich wzorcow. Ale tak chce bo ostatnio dociera do mnie ze oplaca sie zyc i ze oplaca sie zyc w zdrowiu, dostatku, szczesliwie, w harmonii z innymi itd. Starzenie sie to przeciez droga ku smierci a ja chce zyc. Tam jest realna wartosc.Ciesze sie ze dotarlem z zyciu do tego etapu ze swiadomie dostrzegam wartosc zycia i zdrowia. Tak w ogole to nie chce myslec o swoim wieku. Ludzie zdrowi i szczesliwi zapewne nie maja potrzeby myslec o wieku i starzeniu sie. Sa zbyt zajeci radowaniem sie z zycia.
Mieszkajac od wielu lat w Kanadzie zauwazylem jaki jest tutejszy model starzenia sie; przejscie na wczesna emeryture, bogata emerytura, podroze, splacona pozyczka na dom/ mieszkanie, aktywny tryb zycia i powierzenie swojego zdrowia lekarzom. No tak, ubezpieczenie zaplaci 80% kosztow lekarstw. Sprawia zdrowia jest tu chyba najslabszym punktem wymarzonej starosci ze wzgledu na odpuszczenie odpowiedzialnosci za swoje zdrowie. Z czasem ludzie choruja i zamieszkuja w domach opieki spolecznej. Wiele osob w Ameryce wierzy ze na starosc wyladuja w domu opieki. Przyznam, ze poziom swiadomosci spolecznej wzrasta i coraz wiecej ludzi interesuje sie zdrowszym trybem zycia i odzywiania.
Ja akurat w pracy zawodowej zajmuje sie ta grupa osob; glownie w podeszlym wieku i z czesciowa lub pelna utrata autonomii w wyniku chorob. To ciezka, przytlaczajaca energia. Niemoc, strach. Zdecydowanie mi to mowi bym dla siebie wybral dokladne przeciwienstwo; zdrowie, milosc, radosc, harmonie...
Tytuł: Odp: Akceptacja starzenia i przemijania
Wiadomość wysłana przez: Leszek.Zadlo w 2016-05-14, 21:41:55
Jak się komuś myli rozwój duchowy z intelektualnymm czy biologicznym,  to chyba już etap sklerozy. Wiek nie ma znaczenia :)
Tytuł: Odp: Akceptacja starzenia i przemijania
Wiadomość wysłana przez: Danny7 w 2016-05-17, 14:03:16
Jaskier
Im starszy tym lepszy, takie jest moje podejscie do starzenia sie ;]

Kiedys utknalem w schemacie: Jak bede mial lat X, bede "mogl" robic/być X Y Z, pozniej osiagalem wiek X, i mowilem sobie, ze juz jestem na coś za "stary" i tak w kółko. Kwestia podejścia. Znam ludzi którzy w wieku 30 lat czują się nic nie znaczącymi starcami. Znam też takich co mają po lat 50 i wyglądają na 30 wizualnie i mentalnie (w pozytywnym aspekcie).
Tytuł: Odp: Akceptacja starzenia i przemijania
Wiadomość wysłana przez: ontoja w 2016-05-18, 11:53:32
Śmierć i starzenie to bardzo pozytywny mechanizm .Nie na darmo tak to wszechświat urządził .
A można się zestarzeć i być w miarę sprawnym i zdrowym do śmierci .To wielkie wyjątki w naszym społeczeństwie ale się zdarzają .
Takim przykładem jest choćby  pan Antoni Huczyński :
http://weekend.gazeta.pl/weekend/1,152121,17292882,Antoni_Huczynski__92_letni__dziarski_dziadek___Rzucilem.html

Wielogodzinne ćwiczenia , prosta dieta ,krioterapia i przede wszystkim ogromne ,ogromne pokłady optymizmu i radości życia to jego sposób na długowieczność w zdrowiu.
Tytuł: Odp: Akceptacja starzenia i przemijania
Wiadomość wysłana przez: DarkAngelbubu w 2016-05-18, 12:47:49
Ontoja :)
Nie widzę w tym pozytywów.
W wieku 48 lat muszę codziennie ćwiczyć by mieć kondycję 20latka. Bez tego byłbym kondycyjnym wrakiem jak większość moich znajomych w tym wieku.
Tytuł: Odp: Akceptacja starzenia i przemijania
Wiadomość wysłana przez: Darek w 2016-05-18, 13:35:46
Podobno kiedyś ludzie żyli po kilkaset lat, ale im się nudziło. W sumie można sobie zrobić ćwiczenie mentalne, bo bym robił, jakbym miał przed sobą jeszcze ze 300lat życia.
W Biblii są podane lata w ilości kilkuset.
coś w tym jest :-)
Tytuł: Odp: Akceptacja starzenia i przemijania
Wiadomość wysłana przez: ontoja w 2016-05-18, 14:50:05
Ontoja :)
Nie widzę w tym pozytywów.
W wieku 48 lat muszę codziennie ćwiczyć by mieć kondycję 20latka. Bez tego byłbym kondycyjnym wrakiem jak większość moich znajomych w tym wieku.

Umysł dziecka jest świeży ,wszystko jest nowe ,ekscytujące ,tajemnicze .Pomyśl o pierwszych pocałunkach ,pierwszych młodzieńczych ... Dla mnie podróż pociągiem pareset kilometrów czy kilku kilometrowa piesza wycieczka to były wspaniałe tajemnicze ,fascynujące wyprawy w nieznane .To se ne wrati w tym życiu choć faktem jest ,że powinniśmy tak żyć ,że każdy kolejny dzień był tym nowym i fascynującym .W praktyce to jednak tak nie zawsze dział .Ciało też się zużywa i starzeje a uwzględniając reinkarnacje to jak to się zuzyje to będziemy mieli nowe ...i nowe szanse pociągnięcia swojego życia inaczej ,nie popełniając tych samych błędów.
Tylko nie chciał bym chyba już w UE się urodzić bo tu niedługo chyba nie bedzie można wejść do lasu, czy na drzewo, bez szkolenia ,certyfikatu i nadzoru .No ale to juz poza tematem.
Ja tak na to patrzę.
Tytuł: Odp: Akceptacja starzenia i przemijania
Wiadomość wysłana przez: DarkAngelbubu w 2016-05-18, 18:31:14
Podobno kiedyś ludzie żyli po kilkaset lat, ale im się nudziło. W sumie można sobie zrobić ćwiczenie mentalne, bo bym robił, jakbym miał przed sobą jeszcze ze 300lat życia.
W Biblii są podane lata w ilości kilkuset.
coś w tym jest :-)

Robiłem takie ćwiczenia nie raz. Po 1000, 1000000 lat..Czas jest dla mnie  iluzją więc czuję się dopiero dobrze przy byciu nieśmiertelnie niezniszczalnym metamorfem.

Ontoja
Reinkarnacja mi już (patrz wyżej) nie odpowiada i wydaje się bez sensu. Wolałbym ciągłą świadomość od ciągłej amnezji.

Jak byłem małym dzieckiem to często płakałem bez powodu i odpowiadałem, że dlatego, że się nudzę. Nie widziałem sensu w życiu.

Lata mi zajęło uświadomienie sobie jak bardzo się myliłem.
Umysł dziecka nie jest świeży. To umysł Oświeconego z amnezją.
Tytuł: Odp: Akceptacja starzenia i przemijania
Wiadomość wysłana przez: ontoja w 2016-05-18, 19:18:56
Zawsze można spróbować zrobić krok do ciągłości świadomości pokonując ten mniejszy reset ,tą mniejszą śmierć jaką jest sen .
Świadome śnienie raczej nie obejmuje całego tematu, bo ono zdaje się występuje tylko podczas płytszej  fazy snu .Potrzebujemy wejść w najgłębszą ,żeby się zregenerować.
Tytuł: Odp: Akceptacja starzenia i przemijania
Wiadomość wysłana przez: Frisky w 2016-06-13, 11:49:28
coś dla specjalistów od dokonywania zmian w swoim DNA:
http://www.robertdee.pl/wystarczy-usunac-jeden-gen-aby-czlowiek-zyl-o-60-dluzej/
Tytuł: Odp: Akceptacja starzenia i przemijania
Wiadomość wysłana przez: Lilliole w 2016-06-13, 12:32:16
coś dla specjalistów od dokonywania zmian w swoim DNA:
http://www.robertdee.pl/wystarczy-usunac-jeden-gen-aby-czlowiek-zyl-o-60-dluzej/

na razie to tylko przedłużyli drożdżom, na ludziach tego nie planują
wkurzają mnie takie mylące tytuły
Tytuł: Odp: Akceptacja starzenia i przemijania
Wiadomość wysłana przez: Leszek.Zadlo w 2016-06-14, 06:27:21
Co prawda kukułka wykukała mi ponad 90 lat życia, to jednak, jakbym miał wygladać w tym wieku tak obrzydliwie jak Soros czy Rockefeller, któremu kilka razy wymieniano serce, to wolałbym się eksterminować :)
Tytuł: Odp: Akceptacja starzenia i przemijania
Wiadomość wysłana przez: Frisky w 2016-06-14, 11:23:34
samobójstwo to grzech przeciw Sile Życia czyli Bogu : )
a skoro Siła Życiowa przejawia się również w starcach, również takich niedołężnych i wywołujących obrzydzenie u niektórych ludzi, to znaczy że Bóg ma jakiś inny stosunek do żyjących istot, skoro przejawia się również poprzez takie formy i ciała, podtrzymując je przy życiu swoją czystą i piękną Siłą Życia, czyli wypełniając je samym sobą, aż do ich śmierci i ostatecznego rozkładu : D
zresztą wygląd to nie wszystko niektórzy jak Soros nawet z takim wyglądem wciąż  wywierają skuteczny wpływ na świat na polu znoszenia barier, podziałów, propagowania równości i tworzenia obywatelskiego społeczeństwa otwartego : )
Tytuł: Odp: Akceptacja starzenia i przemijania
Wiadomość wysłana przez: Leszek.Zadlo w 2016-06-20, 07:58:38
Tak, samobójstwo to grzech. Dlatego wielu woli sprowokować swych oprawców.
Tytuł: Odp: Akceptacja starzenia i przemijania
Wiadomość wysłana przez: DarkAngelbubu w 2016-06-20, 13:05:27
Leszku,jak będziesz gotów to daj mi znać i przepisz swój majątek na mnie wraz z prawami autorskimi.
Załatwię Ci przyjemny koniec...(wszystkie będą oczywiście pełnoletnie ;))
Tytuł: Odp: Akceptacja starzenia i przemijania
Wiadomość wysłana przez: Laka w 2016-06-23, 08:25:51
DarkAngelbubu

Buahahaha, jak Ty coś powiesz.... ;)
Tytuł: Odp: Akceptacja starzenia i przemijania
Wiadomość wysłana przez: Leszek.Zadlo w 2016-06-24, 23:36:18
DarkAngelbubu
Chyba się skuszę :)
Tytuł: Odp: Akceptacja starzenia i przemijania
Wiadomość wysłana przez: Tess w 2016-11-19, 22:12:00
Inspirujące - na deszczowy weekendowy wieczór :))

Nie wiem, czy ta 61-letnia tancerka zaakceptowała starzenie, ale piękno, młodość i sprawność fizyczną na pewno , czego sobie i wszystkim życzę :)

https://www.youtube.com/watch?v=Luz5g-doa34
Tytuł: Odp: Akceptacja starzenia i przemijania
Wiadomość wysłana przez: ontoja w 2017-10-17, 22:39:00
Jakie to życie jest krótkie .Jak byłem dzieckiem rok wydawał mi się wiecznością.Teraz czuję ,że jestem na półmetku (max). Zanim się człowiek obejrzy się zestarzeje i umrze.
Tytuł: Odp: Akceptacja starzenia i przemijania
Wiadomość wysłana przez: Frisky w 2017-10-18, 20:19:26
ciekawy przykład w temacie:
http://next.gazeta.pl/next/7,151003,22528358,george-soros-zrobil-przelew-za-18-miliardow-dolarow-w-ten-sposob.html#Czolka3Img