Pozytywne Inspiracje
Forum => Rozwój Duchowy => Wątek zaczęty przez: Sebastian Osuch w 2014-10-16, 23:31:58
-
Uzdrawianie duchowe jest niesamowita przygodą. Niestety, a może na szczęście, ta przygoda zawsze musi dobiec końca. Przez ostatnie 2 lata kariery uzdrowiciela, przeprowadziłem ponad 100 pięknych sesji. Zawsze prosiłem o to, zeby plynelo przeze mnie podczas zabiegu najwyższe dostępne dla mnie światło. To powodowało nie tylko pozytywne skutki u klientów, ale tez rozwój moich ciał subtelnych. Z czasem zaczęło mi przeszkadzać to, ze klienci oczekiwali ode mnie opisu tego co wychodziło. Z czasem nie miałem ochoty w ogóle jasnowidziec podczas zabiegu, interesowało mnie tylko światło które płynie i wypełnia.
Będąc uzdrowicielem wpływa w Ciebie światło, które rozpuszcza Twoje przywiązanie do karmy i do dualizmu. Przykładem dualizmu który występuje przy uzdrawianiu jest podział na uzdrowiciela i uzdrawianego, a także na światło i chorobę. Ten dualizm ogranicza świadomość światła i jego wyższych poziomów. W końcu trzeba z tego zrezygnować zeby pójść dalej w nieznane, fascynujące rejony.
Dlatego zachęcam każdego, kto skrycie marzy o byciu coraz lepszym uzdrowicielem, ale może brakuje mu pewności, lub myśli ze to takie trudne. Jeśli to jest prawdziwa potrzeba Twojej duszy, chwycisz wahadło OM i pierwszej osobie zrobisz niesamowity zabieg. Świadomość na naszej planecie wzrasta w szybkim tempie i nie jest to już nic nadzwyczajnego.
-
Wątek nazwałem tak dlatego, ze jeszcze 1,5 roku temu wyobrażałem sobie spełnienie w życiu tak, ze zamieszkam z moja połówka w małej chatce nad brzegiem morza i będziemy tam uzdrawiac ludzi z całego swiata czekających w kilometrowej kolejce ;) dzisiaj mam inny kierunek
-
napisałem więcej, ale mi skasowało, więc ograniczę sie do tego:
Tak Ci się tylko wydaje, z wielu powodów A odkrycie ich pozwoli Ci pójść dalej :)
-
Zanim odejdziecie ;) to może znacie jakiś konkretny sposób na ból gardła. Brałem i ssałem już wszystko (jakkolwiek to zabrzmiało;), ale nic nie pomaga. Antybiotyków wolałbym nie brać, ale to już zawalenie gardła trwa miesiąc i zacząłem zarażać innych :( (ps.nie, nie byłem w Afryce).
-
DarkAngelbubu,
może dla odmiany po prostu przestań brać i kombinować...
Ja tak robię. Od kilku lat. W przypadku infekcji nie robię nic. Moja córka tez od kilku lat przechodzi infekcje bez czegokolwiek, bez leków, bez ziół, cytrynek, czosneczków czy jakichkolwiek zabiegów energetycznych. Również takie choroby infekcyjne w przypadku których wg lekarzy nie może obyć się bez antybiotyku np angina czy szkarlatyna. I wiele innych, które nie były zdiagnozowane, bo nie chodzę do lekarzy.
Moim zdaniem im więcej rzeczy stosujesz tym bardziej ogłupiasz organizm i dłużej to trwa. Oczywiście jak weźmiesz antybiotyk to ci niby pomoże od razu, ale za moment wróci. Nie mówiąc o innych skutkach ubocznych...
-
Nie robiłem nic, do czasu aż mieć zacząłem problemy z przełykaniem i ostry ból gardła. A potem faktycznie, pigułki do ssania różne, grzańce,,mió malina aspiryna, ibuprofen, płukanie gardla solą, szałwią, wodą utlenioną. Jeszcze żadna franca mnie tak długo nie dusiła. Teraz to i tak już lepiej bo jakby się coś odrywa. Gorzej, że połówka zaraziłem i zaczyna mieć te same objawy co ja na początku. (..hmm, co do połówki, to wódką jeszcze tego nie przepalałem..%?)
-
:))
-
Ja przy przeziębianiach też nie biorę niczego tylko się staram odgadnąć o co chodzi organizmowi. Po paru dniach przechodzi.
W ogóle nie chodze do lekarza i nie biorę żadnych lekarstw. I mam satysfakcję że nie zasilam firm farmaceutycznych.
-
DAbubu
taki przewlekły ból gardła, to może masz od zatok? : )
-
Panie Angel, podobno sok z buraków pomaga nawet na anginy, drazy sie dziure ,zasypuje cukrem , wstawia do pierkanika i spija powstały sok, ale mozna sokowac pod kazda postacią
z drugiej strony masz pole do popisu dla wizualizacji albo z tą połówką wytwórzcie taki ogien który strawi cholerstwo ;)
-
Drążyć dziure ..powiadasz ;)
-
powiadam ... o dowolnym kształcie ;)
akurat niedawno posłałam ten przepis znajomemu , o dziwo pomogło mu ale tego samego dnia pożarł antybiotyk i nie wiadomo który element go uzdrowił, chemia czy natura, pewnie oba ;)
-
bubu
możesz przetestować na sobie metodę dużych dawek witaminy C ale chyba lepiej się przyjrzeć przyczynom w umyśle
-
DarkAngelbubu
Silna, niewyrażona złość, blokowanie i zaciskanie gardła. Nie dopuszczasz tam na swobodny przepływ energii, która by szybko oczyściła gardło i wymiotła wszystko co nie potrzebne. Tym co Cie może blokuje, to silne lęki i czyżby też opór i poczucie wstydu żeby się do czegos (wstydliwego, niegodnego itp.) nie przyznać przed samym sobą czy innymi?
Tak mi przyszło, może się poddaj i rozpłacz :)
-
Dzięki za rady.
Wilson
Buraki dopiero jutro. Dzisiaj nie dam rady :)
Więc w niedzielę opowiem co dały.
Mariusz
Co chwila łykam wit C lewoskrętną w większych dawkach niż wskazane.Polecam.
Pewnie gdyby nie to to brałbym już antybiotyk.
Mateusz
Nie ma takiej rzeczy z której powodu bym się mógł wstydzić.
A jak się wkurwiam to od razu daje temu wyraz :)
Szukałem przez ten czas w podświadomości ale nic nie wychodzi. Albo się dobrze ukrywa.
Ps.kroiłem dzisiaj akurat cebulę ale nawet nad nią nie zapłakałem. Co jest ? :)
..uchh..a zimna cola stoi w lodówce i czeka na otwarcie...hmmm..
-
Metoda dużych dawak polega na wcinaniu tej witaminy jak kartofle(jakie dokładnie ilości to nie wiem, trzeba by sprawdzić gdzieś), ma dotrzeć wszędzie łącznie z plazmą. Wtedy wykańcza każdego wirusa podobno.
-
Na gardło:
1) Jedzenie przez kilka dni tylko i wyłącznie kaszy jaglanej świetnie działa przy infekcjach, w szczególności przy infekcjach gardła;
2) Ssanie oleju :)
3) Szczotkowania całego ciała na sucho szczotką z włosia (najłatwiej kupić szczotkę do ciała w Rossmanie), ale nie wiem jak to wygląda u zarośniętych facetów, może trzeba się będzie najpierw wydepilować:) Takie szczotkowanie poprawia krążenie krwi, przepływ limfy i przyspiesza usuwanie toksyn.
Też palcem nie kiwam przy byle przeziębieniu, ale od miesiąca chore gardło, to jakiś kosmos. Do tego zarażanie na takim późnym etapie? Dziwne. Może to jakieś nadkażenia są, gardło jest osłabione i pojawiają się kolejne infekcje, a że jedna po drugiej, to sprawia to wrażenie jednej długiej.
Ja bym łyknęła ten antybiotyk, bo tak długie przeciąganie sprawy może być bardziej szkodliwe, niż skutki uboczne antybiotyku.
-
..uchh..a zimna cola stoi w lodówce i czeka na otwarcie...hmmm..
Myślę, że nie piejesz w tym czasie cokolwiek zimnego :)
trzeba na jakis czas pożegnać sie z zimnymi rzeczami.
Też nie ma co długo przeciągać tylko antybiotyk, albo wybrać się do laryngologa.
A w pracy z pś może spróbuj z wybaczaniem kobietom to, że....
-
Myślę, że nie piejesz w tym czasie cokolwiek zimnego :)
a... chodziło mi o picie... a może to nie zwykła, hmm, pomyłka :)
Pisze tego posta i piszę i nie moge dopisać, a - to Twój opór mi przeszkadza :)
-
Poszukałabym głębiej przyczyny, jeśli chodzi o zakres fizyczny. Bardzo często jest tak że gardło [ migdałki czyli ukł. odporności] nie radzi sobie z usuwaniem np. toksyn np. wirusów np. pasożytów np. ...., .... czyli jest bardzo słaby. Jeśli tak jest, to doraźne "leczenie" gardła nic nie da. Zdrówka :)
-
Seba
"Uzdrawianie duchowe jest niesamowita przygodą. Niestety, a może na szczęście, ta przygoda zawsze musi dobiec końca. ... Z czasem zaczęło mi przeszkadzać to, ze klienci oczekiwali ode mnie opisu tego co wychodziło. Z czasem nie miałem ochoty w ogóle jasnowidziec podczas zabiegu, interesowało mnie tylko światło które płynie i wypełnia."
Jak przyjrzysz sie temu z czasem z wyższej perspektywy i uświadomisz przyczyny tego o czym piszesz, to może zmienisz zdanie :)
-
To moze podam moje sposoby na rozgrzanie organizmu:
Kilerka
Grog
Smarzony czosnek
Ziola szwedzkie
Jak bedziesz zainteresowany.....podam sposob przygotowania.
-
Nie pisalem nic przez jakis miesiac, nawet nie wchodzilem w ten wątek, żeby cierpliwie zobaczyć czy mi nie przejdzie. I dalej jestem za nieingerencją w innych ludzi, a w siebie... w sumie też. Coś się we mnie zmieniło. Może wyparowało jakieś podświadomie inkwizytorskie podejście do uzdrawiania, a czyste narazie sie nie pojawiło. W każdym razie bardzo mi dobrze z tym stanem. Cieszę się chwilami kiedy doświadczam Boga i uzdrawianie z mojej teraźniejszej perspektywy ma się nijak do tego. Dzięki Olga i Leszek za napisanie w wątku.