Najpierw opiszę najbardziej dramatyczne doświadczenie z afirmacją, jakiego doświadczyłem:
Sytuacja: kilka lat po rozwodzie nadal nie mam związku. Atrakcyjne kobiety nie interesują się mną.
Afirmacja: Zasługuję na szczęśliwy związek z najodpowiedniejszą dla mnie kobietą.
Reakcja: nic, poza zauważeniem negatywnego nastawienia do seksu.
Kolejna afirmacja: Zasługuję na radosny, bezpieczny seks.
Reakcja już po 10 minutach: gorączka 41,4 st. i nieprzytomność!
NA TYM ETAPIE WIĘKSZOŚĆ OSÓB BYŁABY JUŻ TAK PRZERAŻONA, ŻE ZREZYGNOWAŁABY Z AFIRMOWANIA NA ZAWSZE I OSTRZEGAŁA INNYCH PRZED SZKODLIWOŚCIĄ TEJ TECHNIKI!
A że ja nie należą do histeryków, tylko do ludzi realistycznie i logicznie myslących, to nie zrezygnowałem, tylko podjąłem dalsze, skuteczne działania. Wiedziałem,że musi być jakaś podświadoma przyczyna tej reakcji.
Działanie: kilka dni sesji regresingu + kontynuacja afirmacji.
Reakcja: ustąpienie gorączki, temp. 35,4 st. Osłabienie.
Działanie: kolejna sesja regresingu + afirmacja.
Rezultat: powrót do zdrowia.
Działania: dalsza praca z afirmacją.
Rezultat po kilku tygodniach: taki sobie seks z niewłaściwą, ale lubianą przeze mnie osobą, z jej inicjatywy. (to już coś w porównaniu z wyjściowym 0!)
Działania: dalsza praca z afirmacją.
Rezultat po kilku tygodniach: przyjechała do mnie dawno nie widziana partnerka karmiczna i od razu zaciągnęła do łóżka. O szczegółach nie będę pisał, ale nadal jest co wspominać.
Działanie: Zmiana afirmacji na szczęśliwy, stabilny związek.
Rezultat po kilku tygodniach: 2 chętne do związku ze mną. Wybór dokonał się sam. Niejako dziewczyny dogadały się z sobą bezkonfliktowo.
Efekt trwał kilka lat.
Tu zaznaczę, że
jeśli zaczynamy się brać za afirmacje, które są dla naszej podświadomości TABU, to musimy się liczyć z auto-sabotażem. Jeśli z kolei pomimo działania tabu będziemy próbowali działać, nie zmieniając intencji, wbrew owemu tabu, rezultat może być tragiczny! Ile to razy czytamy, bądź słyszymy o tragicznej śmierci w przeddzień ślubu? Ma to być najszczęśliwszy dzień w życiu młodych, a oni "przecież na aż takie szczęście nie zasługują"! Ale to nie wszystko, bo są i zakazy karmiczne.
Z kolei w antycznej literaturze greckiej i w dokumentach z tamtych czasów, jest wiele przykładów, kiedy to pan młody umierał w noc poślubną! Jakieś fatum? Nie, po prostu w Grecji faceci wierzyli, że wagina ma zęby i im odgryzie! Podobnie było u Jakutów, jeszcze w XX wieku!
A teraz znacznie prostszy przykład działania afirmacji, gdy nie było przeszkód w podświadomości.
Afirmacja: Zwracam uwagę na okazje szybkiego i dobrego zrobienia interesu.
Działanie prawie natychmiastowe: zauważam i robię. Przebicie 200%. Kolejne przebicia znaczne większe, aż do 5.000%!
Pewnego dnia tylko z radością pomyslałem sobie, że pojechałbym do Niemiec i zwiedził Neuschwanstein w Bawarii, gdyby mnie ktoś zaprosił i zafundował noclegi (wtedy jeszcze mało zarabiałem). To raczej była spontaniczna modlitwa, a nie afirmacja. Za kilka miesięcy takie zaproszenie dostałem i prawie bezinwestycyjnie zwiedziłem sporo pięknych miejsc.
Generalnie hołduję zasadzie, że
nie kreuję sobie rzeczy czy środków do osiągnięcia celu! Skupiam sie na celu! Ale znacznie ważniejsze jest kreowanie mechanizmów i cech ważnych dla skutecznego osiągania sukcesów w świecie materialnym i duchowym oraz podnoszenie samooceny.
Np. Z łatwością znajduję .... i korzystam z tego. Mam wszelkie środki i możliwości, by.... Mam zawsze nadmiar swoich własnych pieniędzy (TYLKO NIE WOLNO OKREŚLAĆ WÓWCZAS wartości "co najmniej"! Wszystko osiągam we właściwym miejscu i we właściwym czasie. Zawsze jestem we właściwym miejscu i we właściwym czasie. Kocham, lubię, szanuję, doceniam siebie bez wzgledu na to, co o mnie myślą i mówią inni.
Albo i takie afirmacje: Jestem równy najwspanialszym kochankom, jacy kiedykolwiek istnieli!
Przy ostatniej afirmacji rezultat po kilku tygodniach taki, że podniosła się moja samoocena seksualna i satysfakcja z seksu zarówno u mnie, jak i partnerki
Generalnie działa zasada:
PONIEWAŻ KOCHAM, LUBIĘ, SZANUJĘ, DOCENIAM SIEBIE, TO (ogólnie: w moim życiu dzieje się to wszystko, co dla mnie najlepsze, spełniają się moje marzenia itd.). Ale ... trzeba to CZUĆ, a nie bezmyślnie powtarzać!
Idźmy dalej, ku duchowości. Aby afirmować zgodnie z Bożą Wolą dla siebie, najpierw należy ją POZNAĆ.
Poznać można dzięki INSPIRUJĄCYM książkom, albo medytacjom. Najlepiej łączyć jedno z drugim.
Afirmacja: Bóg ma dla mnie wszystko, co najlepsze.
Rezultat u mnie: radość, wdzięczność i otwieranie się na coraz wspanialsze inspiracje.
Rezultat u znajomej z silnymi obciążeniami katolickimi: edukacyjny wp...pl, "bo przecież Bóg dla nas nie ma nic lepszego"!
Dla opornych przygotowałem zestaw medytacji: Uzdrawianie związku z Bogiem oraz Ukochane dziecko Boga.
REZULTATY stosowania afirmacji są zależne od naszych podświadomych PROGRAMÓW! Dlatego najważniejsze jest dobrać słowa do afirmacji tak, by budziły JEDNOZNACZNIE POZYTYWNE SKOJARZENIA!Pewna pani afirmowała, że zasługuje na komfort, choć z niczym on się jej konkretnie nie kojarzył. Dostała buty marki "Komfort". Zawsze to coś!
Inna z kolei bez pisania kolumny reakcji afirmowała, że po 8 latach bez urlopu zasługuje na wypoczynek. Coś jej nie pasowało, coś się buntowało, ale ona to zlekceważyła i... złamała nogę. Teraz mogła wypoczywać bez poczucia winy!
To jednak jeszcze nic. Mój kolega bez zmiany niechęci do pracy pojechał zarabiać za granicę. Już 1 dnia złamał obie nogi! A odszkodowania nie dostał, bo nie był ubezpieczony. Musiała na jego leczenie zarobić żona, która tylko dlatego sama nie zrobiła sobie krzywdy, że się czuła odpowiedzialna za męża.
Aby uniknąć takich nieprzewidywanych rezultatów,
należy pracować z KOLUMNĄ REAKCJI! Należy też unikać afirmowania zbędnych szczegółów! Np, nieraz dowiaduję się, że ktoś pracuje z afirmacją w stylu: "Zasługuję na szczęśliwy związek z najodpowiedniejszym dla mnie partnerem, Mareczkiem!"
Tymczasem Mareczek nic o tym nie wie, żeby był dla afirmującej najodpowiedniejszym partnerem i nic go to nadal nie obchodzi. Rezultat: narastająca frustracja, złość, gniew na Boga, a wreszcie zawiedzenie, że afirmacja nie działa itd.
Równie głupie są afirmacje wskazujące najlepszą lokalizację, najlepszy samochód czy najlepszą pracę! To typowe afirmacje wynikające z braku wyobraźni i braku otwarcia na to, co dla nas realnie najlepsze!
Zbyt ogólnikowe afirmacje też nie zadziałają prawidłowo. Np. "Teraz przyciągam do siebie partnera, o jakim zawsze marzyłam".
Rezultat u większości znanych mi kobiet, które to stosowały: replika psychiczna i mentalna tatusia, ostatecznie mamusi, jeśli była w związku osobą dominującą.
Niektórzy twierdzą, że afirmacja powinna zakładać naszą sprawczość. Ja się z tym nie do końca zgadzam, bo doświadczam skutków afirmacji, gdzie sprawczość nie jest określona, ale określony jest cel!
Np. błędną będzie afirmacja: "szukam pracy". Sprawczość zakłada SZUKANIE! I można tak szukać do śmierci! Mój leniwy kolega szukał pracy dla usprawiedliwienia przed rodziną, że się przecież angażuje i mu to działało! Rodzina go wspierała materialnie widząc zaangażowanie i "obiektywną" prawdę, że "przecież na rynku tak źle, że nawet kierowca pracy znaleźć nie może"!
Prawidłową afirmacją będzie "ZNAJDUJĘ pracę ... (i tu jej cechy!)". Tu sprawczość zakłada ZNALEZIENIE.
Mógłbym pisać dalej, ale nie po to napisałem kilka książek i kilkadziesiąt art, żeby się teraz powtarzać.
Szczególną grupą osób, którym ODRADZAM stosowanie afirmacji, są ci, którzy mają przekorną lub złośliwą podświadomość. Z reguły praca terapeutyczna z takimi osobami rozkłada się na lata, a to jest też poza moim zainteresowaniem. Można tu uzyskać pewne pozytywne rezultaty przez wypalanie węzłów karmicznych. Ale że ich mechanizmom towarzyszą silne działania destrukcyjne i autodestrukcyjne, to praca z nimi nie należy do przyjemności. Tym bardziej, że taki osobnik bazuje długo na niezadowoleniu z czegokolwiek, ciągle szuka "dziury w całym", udowadnia, że to nie działa, albo działa na odwrót i dokonuje ataków energetycznych na pomagającego mu.
Afirmacje działają, ale na pewno nie nadają sie dla wszystkich!
A tu instrukcja PRAWIDŁOWEGO stosowania afirmacji.
http://www.cudownyportal.pl/article.php?article_id=596