Frisky
Znam te strony, ale monitorowanie skażenia nie jest moim obowiązkiem
Proponuję natomiast proste ćwiczenie. Osobom, które sobie wczoraj urządziły wieczorne spacerki, proponuję, by przejrzały się w lustrze. Jeżeli twarz jest zaczerwieniona i piecze, to nie od słońca.
Wczoraj wieczór skażenie powietrza w Warszawie wyszło mi na 65% w stosunku do Czernobyla. Nad ranem już tylko ok 30.
A tu specjalnie dla Ingi, kto przesadził (z ilustracjami i tytułami). Nie obejmuje newsów Agencji Reuters o wycieku i o wysiedleniu 110 tysięcy ludzi z okolic elektrowni, od których wszystko się zaczęło:
http://niezalezna.pl/62026-radioaktywnej-chmury-nie-bylo-juz-straszyli-nas-drugim-czarnobylemNatomiast nie wiem, czemu jeszcze wczoraj chmurą straszył niemiecki Die Welt? Przecież mieli 2 doby na sprawdzenie. Czyżby nie wierzyli Polakom i Ukraińcom?
Wczoraj też Komsomolskaja Prawda podawała informacę, że mieszkańcóm okolic elektrowni podawano płyn Lugola. Przypomnę też, że wszyscy czekali, aż katastrofę potwierdzą rosyjskie media.