Leszek, aster
dzięki , zaciekawiliście mnie swoimi wglądami : ) może ktoś napisze jeszcze jak to widzi?
spróbowałem też coś wyczaić manualnie : ) , otworzyłem sobie zdjęcie Kołomojskiego i akurat na pierwszy strzał pojawił mi się w pobliżu schemat drzewa życia, więc sprawdziłem i wyszło mi że PdiN działa na jeden sefirot: nr 9 czyli jesod, podczytałem o nim i piszą, że związany jest z początkiem życia jak i końcem, doprowadzaniem spraw do końca, gdzieś indziej pisali że jest to strefa podświadomości,
wychodziłoby mi że jest to modlitwa prowadząca do silnej manifestacji destrukcyjnych obciążeń u delikwenta, z towarzyszącą temu presją odcięcia od Boga (wyższych sfer) i zamknięciem w takiej bańce iluzji, stąd może taki obraz kuli ognia w której smaży się ofiara, w sumie we własnym sosie, albo uwolnionego anioła śmierci czyli karmicznych obciążeń, klątw i magii związanych ze śmiercią pochodzących z przeszłości/podświadomości delikwenta, które uaktywnione wlewają się w tą bańkę i dążą do manifestacji
być może również stąd taka ważność by modlący się mieli względnie czyste intencje, czy sumienia, oraz bojaźń i pokorę, bo u nich też to wołanie o taką Bożą sprawiedliwość może wywołać podobną manifestację albo i zamknięcie w tym co inwokują?
wyszło mi że magia i klątwy jakie mu wyskoczyły pod wpływem tych modlitw pochodzą sprzed ciut ponad 2000 lat i co mnie zaciekawiło ...z terenu Egiptu
czy to go zabije i w jaki sposób? przekonamy się : ) wygląda że jest to chorobotwórcze, tak jakby mu to na trzustkę działało?