Kilka godzin temu jestem sobie na siłowni i nagle siostra mnie woła żebym zobaczył kto idzie. Patrze sie przez okno a tu moja była z innym chłopakiem idą sobie romantycznie za rączke i sie całują

tak jakby na złość bo wie że to moje tereny.
Ten widok wywołał u mnie dziwny lęk którego jeszcze nie rozumiem. Jak poszedłem dalej ćwiczyć to hantle zrobiły się jakoś dziwnie lekkie..
Jestem zaskoczony tym że tak szybko o mnie zapomniała. Jeszcze kilka dni temu pisała ze mną jak byśmy byli parą. Niespełna 2 tygodnie temu jeszcze ją bzykałem a ona mówiła mi że jestem ideałem, a tu już ma nowego..
Trochę mnie to "użądliło" ^^ Byłem głupi i naiwny, łykałem wszystko jak młody pelikan.
Musiałem sie wygadać, nie odpowiadajcie na to
Intuicja dobrze mi podpowiadała. Jak sie z nią rozstawałem wcześniej to nie bez powodu czułem radość że to koniec. Ale jednak uczucie sprawiało że nie potrafiłem podjąć mądrej zdecydowanej decyzji o zakończeniu tego wcześniej. Tylko sie męczyłem. To też nauczka że jak intuicja i rozum podpowiada żeby się niewiązać, i robi to tak wyraźnie jak u mnie to trzeba tego posłuchać i zakończyć relacje. Zaboli ale później będzie spokój. Ja tak nie zrobiłem i zmarnowałem kilka tygodni, męcząc sie dalej