Muszę przyznać że byłem zdenerwowany zakładając wątek, więc może tytuł mało trafiony. Jasne, coś mu się mogło wydarzyć. Wcześniej, ok, nie lubiłem gościa bo naginał fakty medyczne, pewnie dlatego, że bardzo chciał uwierzyć. Ale z tej perspektywy wynika, że "genialny naukowiec który udowodnił niebo" to bardzo fajny model biznesowy. (Jak widać po sprzedanej książce, perspektywie następnych, płatnych seminariach internetowych i prawach do filmu.)
Zwłaszcza że naukowiec choć był prywatnie opisywany jako genialny, to jednak miewał problemy z pacjentami: 5 procesów o błędy w sztuce lekarskiej w tym dwa, największe, w momencie jego doznania i decyzji o napisaniu książki. (Był pozwany na 3 mln przez pacjenta, któremu połączył nie te kręgi, które miał, po czym zafałszował raport z operacji, aby udać że to ta.) Kariera zawodowa też była trochę z problemami. Wszystko to przemilczane w książce, bo jak powiedział reporterowi "nie uważał aby to było sednem książki." No, książki która opiera się też na jego autorytecie genialnego lekarza.
Plus kilka innych faktów naciągniętych, jak np to że wcale choroba nie doprowadziła go do śpiączki, tylko ta śpiączka była indukowana medycznie i miał w jej trakcie przebitki świadomości (chociaż niespójnej), jak się wypowiedziała lekarz prowadząca. (Nie zgodził się na ujawnienie dokumentacji medycznej ze swojego pobytu w szpitalu.)
Dodatkowo książka była współredagowana przez eksperta od NDE, aby ją skrócić o_O A tytuł został wybrany nie przez niego, a przez komitet w wydawnictwie, wielkim, podczas spotkania z siecią telewizyjną, wielką, odnośnie promowania (jeszcze wtedy nie wydanej) książki. Nawet A. pierwotnie powiedział reporterowi, że tytuł mu się nie podobał -- że "dowód w naukowym znaczeniu jest śmieszny", bo "te wszystkie światy leżą tak daleko poza naszą ludzką możliwością zrozumienia". Na kolejnym spotkaniu twierdził już że "Dowód nieba to wręcz za małe określenie na to, co znajduje się w tej książce." Cóż, konieczność promowania zobowiązuje :/
A ludzie lubią historie o niebie. Dobrze się sprzedają.