Clint
Ja uważam, że się da, tak technicznie nic nie stoi na przeszkodzie,w tym sensie czułam, że się da.
Ale oczywiście u każdego na przeszkodzie stoją jego wzorce i opory.
Ja przyznam, że często moje WJ wydaje mi się takie mało życiowe, nie rozumiem go. Jakby pomijało aspekty ziemskiej rzeczywistości. Nie wiem z czego to wynika, ale tak mam często po medytacjach głebszych. Bo jeśli się modle np o inspirację w konkretnej sprawie to przychodzi, no oprócz związku;) w sensie modlitwy na najlepszego dla mnie partnera, tu poza połówkiem nie przychodzi mi nikt inny. A już nie czuję parcia na połówka od długiego czasu, a po węzłach Leszka to już ostatnie parcia zeszły. Teraz skupiam się na otwarciu na to co Bog ma najlepszego.
Moze cos jeszcze jest w karmie związkow i to dlatego, tak podejrzewam.