Autor Wątek: Oświecenie  (Przeczytany 105932 razy)

Olga

  • Wiadomości: 2 175
  • Płeć: Kobieta
  • olga.sarzala@gmail.com
  • Status: Uzdrowiciel
[#]   « 2011-10-29, 12:44:16 »
No tak

Mirek

  • Wiadomości: 299
  • Status: Zaawansowany
[#]   « 2011-10-29, 12:19:44 »
Olga
Wszystko co nas interesuje w świecie materialnym. Setki i tysiące drobiazgów, np. program w telewizji, rozmowa z przyjacielem, seks z partnerem itp., itd. Nie chodzi o to, że czegoś będziemy pozbawieni, chodzi o gotowość do wejścia w "dorosły świat". Kiedy chłopak dorasta to przecież nadal ma dostęp do swoich zabawek. Nadal może się bawić żołnierzykami czy pojeździć samochodzikami, ale w pewnym momencie zauważa, że już mu to nie sprawia przyjemności i nie wciąga go. Zaczyna dostrzegać inne wartości i zaczyna miewać inne zainteresowania.

Olga

  • Wiadomości: 2 175
  • Płeć: Kobieta
  • olga.sarzala@gmail.com
  • Status: Uzdrowiciel
[#]   « 2011-10-29, 11:56:54 »
Mirek, co masz na mysli mówiac zabawy, chodzi o to co się zwykle robi?

Mirek

  • Wiadomości: 299
  • Status: Zaawansowany
[#]   « 2011-10-29, 10:43:24 »
"Z tego, co relacjonują rózni Mistrzowie, najważniejszą przeszkodą jest lęk przed przekroczeniem "na drugą stronę" - jest to lęk przed NIEZNANYM."

To tylko jeden z czynników. Drugim jest zdolność do porzucenia "dziecięcych" zabaw. To drugie jest trudniejsze do pokonania dla pś. Pokonywania lęku można ją nauczyć, do tego drugiego trzeba dojrzeć.

Mariusz

  • Wiadomości: 4 015
  • Płeć: Mężczyzna
  • Status: Zaawansowany
[#]   « 2011-10-28, 21:49:54 »
jednym z silnych ograniczników przed Oświeceniem jest zachwyt nad swoimi osiągnięciami połączony z przekonaniem, że to co dało tak dobre rezultaty dotąd i się sprawdzało wystarczy do osiągnięcia Oświecenia. Można to nazwać transem sukcesywnego rozwoju.

Innym jest przekonanie, że Oświecenie się otrzymuje od kogoś , a nie że się je osiąga. To powoduje zwlekanie z podjęciem właściwej medytacji i czyszczenie w nieskończoność podświadomości

Laka

  • Wiadomości: 2 310
  • Płeć: Kobieta
    • BlueFaerie
  • Andżelika Sobczak, sesje regresingu, wypalanie węzłów karmicznych, masaże Lomi Lomi
  • Status: Uzdrowiciel
[#]   « 2011-10-28, 17:10:15 »
Leszek

Taki lek przed przejsciem na drugą strone, i nie chodzi o śmierć ,kiedyś w sesji mi wywalił właśnie. Bałam sie, że zobaczę świat w jakimś innym "wymiarze". Troche jak w Matrixie;)

J007

  • Wiadomości: 273
  • Płeć: Mężczyzna
  • Status: Zaawansowany
[#]   « 2011-10-28, 15:30:54 »
To " nieznane "   to słowo klucz ;)
Mnie się wydaje, że to chyba strach ma wielkie oczy, bo stany oświeceniowe miewa wielu ludzi tylko one mijają więc to takie nieznane, bo niepowszechne, a jako stan trwały to mało rozpowszechnione przez firmy reklamowe w telewizji i mediach :-P

Zakładam, że może się okazać, że stan oświecenia to 1 erd w skali ludzi świadomych, a to co teraz robimy "przed"  to przedszkole i odrabianie zaległości, które usilnie spieprzyliśmy  :)

Jedynie lęk przed bycie jednym ze świadomością większą niż nasza i brak kontroli nad nią powoduje schizy.

Leszek.Zadlo

  • Wiadomości: 10 566
  • Płeć: Mężczyzna
    • Cuda Ducha
  • Leszek Żądło - regresing, huna, radiestezja, rozwój duchowy, uzdrawianie duchowe
  • Status: Ekspert
[#]   « 2011-10-28, 14:38:33 »
Z tego, co relacjonują rózni Mistrzowie, najważniejszą przeszkodą jest lęk przed przekroczeniem "na drugą stronę" - jest to lęk przed NIEZNANYM.
Ale jak widzę, podczas egzorcyzmowania Białych Mistrzów, ich najsilniejszym lękiem jest strach przed utratą indywidualności, przed zlaniem się w jedno z Boską Miłością i Swiadomością. Oni mogą być bardzo blisko, ale tego właśnie się boja.

A dobrze widzisz :))
« Ostatnia zmiana: 2011-10-28, 18:09:38 wysłana przez Leszek.Zadlo »

J007

  • Wiadomości: 273
  • Płeć: Mężczyzna
  • Status: Zaawansowany
[#]   « 2011-10-28, 10:09:29 »
Z moich przemyśleń tą ostatnią drogę podzieliłbym sztucznie dla jasności na materie i ducha.

W materii gdy zaczynamy mieć już jedynie same sukcesy i wszystko idzie po naszej myśli to już nam życie nie ciąży.
Nadmiar energii można wykorzystać na poszukiwania czegoś więcej w RD niż tylko poukładania sobie w głowie i emocjach.
Wtedy według mnie budzi się właściwa potrzeba oświecenia.

Na koniec tej drogi zaczynam nam ciążyć to co się nauczyliśmy żeby dojść do tego punktu i z czego jesteśmy tacy dumni.

Dla jednych to będzie duma z dorobku jako mistrz duchowy, dla innych osiągnięcia w pracy, biznesie.
Jednak to wszystko trzeba porzucić i zaufać.
Wtedy staniemy się naprawdę sobą.
Tak to widzę.


J007

  • Wiadomości: 273
  • Płeć: Mężczyzna
  • Status: Zaawansowany
[#]   « 2011-10-28, 09:33:10 »
Leszku,
czy umiałbyś sprecyzować finalne przeszkody do oświecenia ?
Nie chodzi mi o obciążenia, które są na na 34 erd, ale o te co blokują przed samym końcem.
Czy są może jakieś cechy wspólne powtarzające się u mistrzów, tradycjach itp ?

Ja zauważam, że nawyki myślenia jakie nam towarzyszom jako ludziom są przeszkodą.
Chodzi mi tu głównie o wpojone kontrolowanie siebie i panowanie nad własnym życiem doceniane przez wielu jako przejaw sukcesu w materii i często i duchu.

Sebastian

  • Gość
[#]   « 2011-10-25, 20:44:57 »
Dzisiaj zauważyłem że coraz bardziej oświecony stan umysłu pojawia się nawet jeśli jeszcze sporo karmy zostało. I że oświecenie to nie jest one-time-event, tylko stopniowy proces.  Uświadomiłem sobie jak byłem dzisiaj w aptece kupić koleżance tabletki na gardło, patrzałem na te wszystkie leki, na starsze panie które kupowały leki, zobaczyłem ich uwikłanie i wiare w swoje choroby i w to że tylko leki trzymają je przy życiu, i poczułem się na tym tle taki... nieuwarunkowany :))))

J007

  • Wiadomości: 273
  • Płeć: Mężczyzna
  • Status: Zaawansowany
[#]   « 2011-10-24, 12:14:57 »
Nie do końca to było w tym zdaniu, ale z dyskusji zawsze coś dla każdego wyjdzie plus kontemplacja.

Laka

  • Wiadomości: 2 310
  • Płeć: Kobieta
    • BlueFaerie
  • Andżelika Sobczak, sesje regresingu, wypalanie węzłów karmicznych, masaże Lomi Lomi
  • Status: Uzdrowiciel
[#]   « 2011-10-22, 22:25:33 »
Clint

Ja uważam, że się da, tak technicznie nic nie stoi na przeszkodzie,w tym sensie czułam, że się da.
Ale oczywiście u każdego na przeszkodzie stoją jego wzorce i opory.

Ja przyznam, że często moje WJ wydaje mi się takie mało życiowe, nie rozumiem go. Jakby pomijało aspekty ziemskiej rzeczywistości. Nie wiem z czego to wynika, ale tak mam często po medytacjach głebszych. Bo jeśli się modle np o inspirację w konkretnej sprawie to przychodzi, no oprócz związku;) w sensie modlitwy na najlepszego dla mnie partnera, tu poza połówkiem nie przychodzi mi nikt inny. A już nie czuję parcia na połówka od długiego czasu, a po węzłach Leszka to już ostatnie parcia zeszły. Teraz skupiam się na otwarciu na to co Bog ma najlepszego.
Moze cos jeszcze jest w karmie związkow i to dlatego, tak podejrzewam.

Olga

  • Wiadomości: 2 175
  • Płeć: Kobieta
  • olga.sarzala@gmail.com
  • Status: Uzdrowiciel
[#]   « 2011-10-22, 20:48:14 »
"wszystko jest mozliwe"
fajny temat do medytacji

Clint

  • Wiadomości: 2 541
  • Płeć: Mężczyzna
    • Boski Spokój
  • Łukasz Kubiak - https://boski-spokoj.pl/
  • Status: Uzdrowiciel
[#]   « 2011-10-22, 20:32:47 »
Olga
Zgadzam się :)

Co do poglądu z Huny że wszystko jest możliwe - to jest trochę takie uogólnienie, bo wszechświat rządzi się swoimi prawami, których się nie przeskoczy. Nie da się choćby pogwałcić cudzej wolnej woli, nie da się zjeść Boga, nie da się przejawiać miłości i nienawiści jednocześnie, itp. itd.

No i do tej listy osobiście dałbym właśnie niemożność oświecenia się w ciągu sekundy(nie licząc osób, które właśnie są na sekundę przed oświeceniem :D), bo raz że obciążenia wszelkiego rodzaju z reguły mają kolejne warstwy do których trzeba po kolei dochodzić i podejmować decyzję o ich zrzuceniu, a po drugie - trzeba rozwinąć w sobie braki w aspektach Boskości co wymaga dłuższego czasu medytacji i kontemplacji niż sekunda :)