Autor Wątek: Gaz z (g)łupków  (Przeczytany 2912 razy)

Mariusz

  • Wiadomości: 4 015
  • Płeć: Mężczyzna
  • Status: Zaawansowany
[#]   « 2013-11-16, 16:31:08 »
ględzenie wrogów jakiejkolwiek działalności państwowej, w tym ZUSu. Oni chcą żeby wszystko było prywatne, czyli ich WŁASNE. Dopóki będzie państwowe będą się drzeć, że nieefektywne, że upada, że coś tam. Byle tylko sprywatyzować. Zrobili sobie prywatne OFE. Jakoś im przez gardło nie przechodzi, że OFE mają coś ze dwa razy wyższe koszty własne niż ZUS. I że moga zbankrutowac razem z giełdą.




Inga

  • Gość

Mariusz

  • Wiadomości: 4 015
  • Płeć: Mężczyzna
  • Status: Zaawansowany
[#]   « 2013-11-16, 15:59:42 »
Ja kombinuję jakby tu wypromować nowe źródła energii takie jak np zimna fuzja. Paliwem może być większość metali choćby i aluminium. Stara patelnią mógłbym ogrzewać dom przez 100 lat (1 gram metalu to ekwiwalent stu kilkudziesięciu baryłek ropy : -)


Mariusz

  • Wiadomości: 4 015
  • Płeć: Mężczyzna
  • Status: Zaawansowany
[#]   « 2013-11-16, 15:56:57 »
Inga
Spokojnie. ZUS jest niezatapialny. Musiałaby zbankrutowac cała ekonomia, żeby sie wywrócił. Ale i wtedy znajdzie sie szybko polityk, który umieści obecna watahę polityczną w jakimś fajnym więzieniu i zaproponuje nowy model ekonomiczny. A model ten będzie po prostu musiał zakładać poprawę fatalnego obrazu naszej ekonomii gdzie jest  mało sektora wytwórczego(fabryki, czymiejsca pracy w ważnych sektorach usługowych jak budownictwo) a dużo bezproduktywnych miejsc pracy takich jak sklepiko-butiki których jest za wiele i odbierają sobie one nawzajem klientów doprowadzając w ten sposób do spadku dochodów

Inga

  • Gość
[#]   « 2013-11-16, 14:35:48 »
I jak tu nie mieć depresji kiedy wszystko idzie ku gorszemu?
Z dzisiejszych wiadomośći:
Za 5 lat nie bedzie emerytur z ZUSu
W stosunku do zeszłego roku znacznie zwiększyła się wycinka lasów deszczowych

Leszek.Zadlo

  • Wiadomości: 10 566
  • Płeć: Mężczyzna
    • Cuda Ducha
  • Leszek Żądło - regresing, huna, radiestezja, rozwój duchowy, uzdrawianie duchowe
  • Status: Ekspert
[#]   « 2013-11-16, 14:15:19 »
Niestety, dochodzą do nas jeszcze straszniejsze informacje związane z tematem.

Wniebowziecie Grubego

  • Wiadomości: 2 288
  • Płeć: Mężczyzna
  • Status: Poszukujący
[#]   « 2013-11-16, 13:41:47 »
ja  tez  nie  ogarniam   a  wystarczy  mi to , ze  ZIEMIA  jest  niszczona  co  na  pewno jest  pod kazdym  wzgledem  niekorzystne

Atlanta

  • Wiadomości: 1 407
  • Płeć: Kobieta
  • Status: Poszukujący
[#]   « 2013-11-16, 13:00:44 »
bo nie ogarniam tych łupków. Tyle rozmów, artykułów na ten temat, a ja wciąż nie mam zdania czy to dobrze czy źle. Haha.

Mariusz

  • Wiadomości: 4 015
  • Płeć: Mężczyzna
  • Status: Zaawansowany
[#]   « 2013-11-16, 12:56:44 »
nie rozumiem. ;)

Atlanta

  • Wiadomości: 1 407
  • Płeć: Kobieta
  • Status: Poszukujący
[#]   « 2013-11-16, 12:54:25 »
Jes­tem tyl­ko "ro­zumną is­totą", ale nie ro­zumiem dlacze­go 'ro­zumną'... sko­ro jes­tem to ja.

Mariusz

  • Wiadomości: 4 015
  • Płeć: Mężczyzna
  • Status: Zaawansowany
[#]   « 2013-11-16, 12:45:17 »

TY TEŻ MOŻESZ PAŚĆ OFIARĄ ŁUPKÓW

Najpierw zastanów się ile jest wart dom pozbawiony wody.

Przeczytaj tę historię, która może być już teraz Twoją historią. Nie jesteś rolnikiem omamionym propagandą polskiego sprzedajnego rządu. Nie podpisałeś umowy dzierżawy gruntu z maleńką firemką, która może zbankrutować w każdej chwili, a za którą chowa się potężny światowy koncern.

Masz dom lub tylko dom rekreacyjny z niewielkim sadem w ładnym miejscu.

Ta historia zdarzyła się w woj. mazowieckim, powiat węgrowski, gmina Miedzna, wieś Ugoszcz :

„Mam w lesie nad Bugiem niewielki dom. Już w 2011 roku widziałem, że po dłuższej np. dwumiesięcznej nieobecności woda po odkręceniu kranu była brunatna, tłusta. Cuchnęło gazem. Najpierw myślałem, że moja butla z gazem jest nieszczelna. Gdy jednak stwierdziłem, że gaz czuć było też w różnych miejscach w lesie, zacząłem kojarzyć ten fakt z gazem łupkowym. Zacząłem się interesować tym problemem.

Wiosną zeszłego roku (2012) po uruchomieniu hydroforu - pobierał wodę z głębokości 18 metrów - nastąpiła w nim detonacja która rozerwała zbrojony drutem przewód gumowy z wodą. Postanowiłem zainstalować nowy hydrofor.

Latem zeszłego roku - miało miejsce kolejne dziwne zdarzenie. Siedziałem w chałupie na stołeczku. W pewnej chwili nastąpił wstrząs na tyle silny, że spadłem ze stołeczka na podłogę. Ponieważ mój dom jest drewniany wytrzymał wstrząs. Gdyby był murowany na pewno by popękał. Od tej chwili wody w kranie było coraz mniej, a na wiosnę (2013) całkowicie przestała lecieć. Mój hydrofor przestał działać. Widocznie ciek wodny, z którego korzystałem przez 15 lat z głębokości 18 m - zniknął. Potem dowiedziałem się, że firmy poszukujące gazu w łupkach stosują ładunki wybuchowe na dużych głębokościach.

Od dawna planowałem przeniesienie się na stałe do mojej chałupy w Ugoszczy. Ponieważ przestało działać moje ujęcie doskonałej wody jestem zmuszony podłączyć się do publicznego wodociągu. To będzie kosztowne, bo dom jest znacznie oddalony od zwartej zabudowy wsi, w której kilka lat temu zbudowano wodociąg. Gmina odmówiła pokrycia a nawet udziału w kosztach wodociągu dla mnie.

Przed kilku laty zasiedlono w pobliskim strumyku kilka rodzin bobrów, ale ostatniego lata wszystkie one zniknęły, podobnie jak rybki i raki. Obserwuję także zanik pszczół w okolicy co spowodowało całkowity brak owocowania moich drzew. W tym roku nie było ani jednej śliwki ani jednego jabłka co jest wydarzeniem dotychczas niespotykanym.

Odwiert gazu znajduje się ok. czterech kilometrów od mojej chałupy, nie jest już czynny. Usytuowany jest w lesie, w trójkącie wsi Treblinka, Maliszewa, Lipki. Leśne drogi są tam rozjeżdżone ciężkim sprzętem a do lasu wylano setki ton jakiegoś błota. Nie byłem w stanie spenetrować terenu ponieważ mój motocykl grzązł w tym błocie po osie. A jeszcze niedawno były tam piękne czyste tereny...

Natknąłem się także na drugi odwiert w pobliżu miejscowości Złotki Kolonia. Jakieś urządzenia wierciły w ziemi a z tego miejsca wypływała brudna ciecz, która bystrym potokiem spływała leśną drogą.

Około trzy lata temu miejscowi rolnicy usiłowali wypędzić ekipę robiącą badania geologiczne w pobliżu wsi, ponieważ potężne ciężarówki wolno przesuwały się polną drogą i emitowały do ziemi silne wibracje.

Zastanawiam się też jak znosi zatrucie środowiska miejscowe bydło i trzoda. Większość krów pije wodę z Ugoszczanki, a dla trzody czerpie się ją ze studzien przydomowych, nie z wodociągu.

Nie rozumiem dlaczego nasze władze zgadzają się na barbarzyńskie niszczenie terenów i trucie ludzi. Kasa ich tak zaślepiła?”

zstell@wp.pl tel. 789 341 702
---------------------------------------------------------------------------------------------------------------
Opisana sytuacja nosi znamiona katastrofy ekologicznej. Na jaką skalę - nie wiadomo. Nie zbadano wody z wodociągu ani ze studzien w gospodarstwach.
To doskonała ilustracja przestrzegania przepisów przez firmy wydobywcze.

Bohaterowi tej opowieści i mieszkańcom tej wsi należy się ogromne odszkodowanie. Podobnie jak rolnikom spod Zamościa, którzy od dwóch lat są pozbawieni wody pitnej i wielu innym osobom poszkodowanym przez wiercenia badawcze – nawet nie eksploatacyjne - w łupkach. Wygląda na to, że to my Polacy za to drogo zapłacimy, a nie światowe koncerny, które zawiniły, bo im na to pozwolił rząd Donalda Tuska i Sejm.

Koncesje na wiercenia w polskich łupkach zostały przyznane (bezprzetargowo) oficjalnie nie koncernom, ale małym firemkom zarejestrowanym w Polsce o długiej nazwie (z nazwą koncernu w środku) o kapitale np. 20.000 zł żeby w razie szkód nie było od kogo żądać odszkodowania.

To kolejna kolonizacja Polski, po przemyśle i po bankach. Tyle, że ta kolonizacja jest bodaj jeszcze groźniejsza, bo niszczy sam rdzeń kraju - jego środowisko, wodę pitną a więc zdrowie mieszkańców.

Nie muszę dodawać, że ŻADNE towarzystwo ubezpieczeniowe nie ubezpieczy Twojego domu od ryzyk związanych z wierceniami w łupkach, podobnie jak od działania energii jądrowej.

Teresa Jakubowska
teresa.jakubowska@op.pl
październik 2013