Pamięć puszczona w rozruch przez wątek prosperity w malarstwie wyciąga na wędce i na prędce najbardziej pamiętne filmy jakie zanotowała kiedyś. Ani one niestety jakieś wybitne nie są ale

) z każdego mozna 15 minut cennego albo i minutę wyciągnąć
"Afera Thomasa Crowna"

rozrywka ale wątek ze spalić nie spalić oryginał czy kopia udana
" O północy w Paryżu"
"Modigliani , pasja tworzenia"
"Picasso"
"Pasja życia" obejrzałam jako dziecko i bałam się Kirka okropnie przez długi czas
"Dziewczyna z perłą"
w Vicky, Christina Barcelona" super ekscentryczna i zaangażowana w swoj świat Penelope Cruz
no i kiedyś "Frida"
ale jak zwykle niedosyt
jeszcze kiedys z Hestonem coś było jako Michałem Aniołem - też po lebkach
Basquiat- taniec ze smiercią
nie oglądałam ale ponoć smieszna komedia - Przygody Picassa