Sebastian
Slusznie piszesz.
Mam podobne zdanie o wypieraniu DDA.
Agresywne zachowanie maskuje problem. U J007, taka "pewnosc" nie pozwala zauwazyc silnego tlumienia.
Cieszy mnie ze oddech podzialal na ciebie, i ulzylo ci.
J007
Korona ci z glowy nie spadnie, ani nikt na ciebie nie bedzie "jechal", jak cos zaczniesz uzdrawiac.
Jeszcze ci klaskac beda. Branie odpowiedzialnosci za swoje postepowanie to oznaka dojrzalosci.
To wlasnie w rodzinach, gdzie jest przemoc psychiczna ,lub tez fizyczna, nie mozna zglaszac swoich sadow, wahac sie. To bylo perfidnie wykorzystywane przez "kochajacych" rodzicow.
Ksztaltowala sie wtedy postawa: wiem wszystko, zawsze. I bede walczyl o to, nie przyznajac sie do bledow, czy odmiennego zdania. Odmiennego zdania tez nie poplacalo posiadac.
W zdrowym psychicznie domu, odmienny sady nie powoduja konfliktow, a jedynie dyskusje lub jej brak, przyzwolenie.
Kazdy ma prawo do innej oceny. Jesli jednak swoje zdanie wypowiada sie w sposob emocjonalny, z presja, wiedz ze cos sie dzieje, ze cos sie ostro burzy w podswiadomosci.

)
Wzburzenie to nie oznaka akceptacji dla sytuacji, czy wydarzen, ktore nie maja takiego znaczenia, tylko urastaja do ogromnie waznego, podswiadomie, problemu.
Swoja wypowiedz przemyslalem, wiem ze lepiej pisac wprost, niz krecic

)