co do zarzucania mi klątw i poniżania ludzi to wiem że czujesz się dotknięta więc nie mam urazy że rzucasz w histerii talerzami , bo to nie moje talerze, no i nie trafisz choćbyś nie wiem jak chciała, bo walczysz z własnym cieniem, a nie ze mną
wiedziałem jakie reakcje to wywoła, ale nie moge patrzeć na syf pod płaszczykiem dobrych rad, po prostu jesteś świadomościowo gdzie indziej niż ja i nie musze siedzieć cicho i patrzeć na to , czy być skromnym , może nie mam jeszcze na tyle siły i jakąs dume czuje , że jestem daleko poza innymi w rozumieniu pewnych rzeczy, przez co trace energie- tak czy inaczej moj problem a nie twoj
to o Clincie napisałem świadomie dla rozwagi i jakiejś refleksji, bo taki fakt miał miejsce, sam musiałem puszczac po tamtych dykusjach rózne brednie wiec nie dewaluowałbym wplywu negatywnych sugestii , gdy ktos się przed kimś otwiera, a tak na prawde nie wie przed kim, no i nie sądze by ktoś bez sprawdzenia uwierzył mi na słowo że twoja negatywna sugestia, a raczej atak doprowadził do takiego scenariusza, czy pomogł w nim , ale sądze że warto o tym głośno mówić, nie po to by czuć się winnym tylko zaprzestać wypowiadania się w temacie na przykład, a gdyby tak było to przeprosiny po tym jak wylało się na kogos pomyje to zabawna sprawa