Ja mam tak że bardzo bym chciał się czymś podzielić w rozmowie ale kiedy coś jest dla mnie istotne żeby ktoś to usłyszał to mnie zatyka i nawet jeśli mówię mimo tego to to rodzi nieprzyjemną energie i nikt mnie nie chce słuchać;/
Co do świata małego - kiedyś na suto zakrapianej imprezie w POZNANIU poznałem gościa ze ZGIERZA, kuzyna od kumpla który mnie zaprosił. kiedy mu powiedziałem że jestem z KATOWIC, powiedział że zna taką Anię z Katowic, poznał ją na Rodos i że się strasznie puszczała za pieniądze Turkom i Grekom. Coś mnie pokusiło i pociągnąłem temat:
- A ta Ania to Blondynka?
- No, blondynka
- Hmm, z takim nosem na świnka?
- No, miała taki nos jak świnka
- A jak miała na nazwisko?
- Nie pamiętam
- No powiedz coś o niej jeszcze bo chyba wiem o kim mówisz
- A, tam, przecież w Katowicach mieszka 300 000 ludzi
- No ale przypomnij sobie coś
- Jej mama jest dentystką
- Pie***lisz!!!!!!!!

Jakiś czas później poszedłem do gabinetu dentystycznego mamy od koleżanki z którą bawiłem się w piaskownicy i chodziłem z nią do podstawówki. Pytała co tam u mnie, co na studiach, i sama powiedziała z dumą: "Ania to była na Rodos, praktyki studenckie tam miała"

))))) uśmiechnąłem się w sobie wtedy niezmiernie